Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/01/15 in all areas
-
Czyli utworzył się długi łańcuch ludzi ,a właściwie pań dobrej woli. I o to w naszej działalności chodzi. Życzliwa współpraca ,a nie podjazdy, napaści, insynuacje, może zdziałać cuda.2 points
-
Witamy wszystkich serdecznie! :) Alex to około 2 letni bardzo urodziwy psiak. Jest średniej wielkości, ma około 45 cm w kłębie, ale niestety jest dość mocno wychudzony. Na spacerze porusza się z wielką gracja oraz interesuje go wszystko dookoła. W stosunku do innych psów jest neutralny, raczej nie szuka kontaktu z nimi. Lubi za to spędzać czas z człowiekiem (przytulanie czy zabawy). Potrafi komendy „siad”, „łapa” oraz „poproś”, uczy się także kolejnych. Ma piękną sierść, która będzie wymagała regularnej pielęgnacji. Na szczęście Alex bez problemów daje się czesać, chyba nawet sprawia mu to przyjemność. W stosunku do obcych jest nieufny, widać, że ktoś kiedyś bardzo go skrzywdził, boi się uniesionej ręki lub nagłych odgłosów. Kontakt w sprawie adopcji: 692269457 lub [email protected] No i więcej zdjęć chłopaka :) : Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Alex695153Lata45Cm11102015RMagdalenaUjejska#62118379372676941141 point
-
Dzięki serdeczne za życzenia. Bazarek prawie gotów, jeszcze krótkie opisy. Ciężko się zabrać, bo doba ma tylko 24 godziny. Powoli ale do przodu. :) Ferka pozdrawia :) Harutek również pozdrawia :)1 point
-
1 point
-
Hej, tak mijamy się w galeriach, pomyślałam więc że wpadnę:D1 point
-
zaglądam do Elzuni, tak mi przykro , to życie takie smutne grosikiem wspomogę , ślij Ciociu nr konta w razie czego na serce mamy po Maksiu [*] Vetmedin ok 100 tabletek 2,5 mg , tylko nie wiem czy dla Elzuni się nada1 point
-
"weterynarz zamówił mi propalin i mamy mu zrobić badania krwi." Na Propalinie jest w porządku,pies ma 13 lat,poczytaj o dzialaniu i skutkach ubocznych Propalinu.Poza tym -z jakiego powodu podawany jest Propalin? Przyczyna nietrzymania moczu jest znana?Ten wet wróży ze szklanej kuli? Morfologia - jak juz ktos pisal wyzej- jest podstwą do postawienia diagnozy,a w przypadku Twojego psa - Propalin likwiduje objaw,nie przyczynę. Pozdrawiam, m.1 point
-
Myszko, dzięki za te piękne zdjęcia naszego Uszatka. Zawsze będę pamiętać o Aiszy jako o psinie o cudownie ciepłym pycholu i takim wnętrzu :)1 point
-
Pamiętam, tęsknię, kocham.....1 point
-
1 point
-
Wiecie, ja nie patrzę pod tym kątem ,że dzięki postępom jest bliżej do DS. Bardziej się cieszę ,że mała pozbywa się lęków i zacznie żyć pełnym psim , radosnym życiem. A DS ,to tak przy okazji ,jak się właściwy napatoczy.1 point
-
Można też powiedzieć, że cuda są w naszym, ludzkim zasięgu. Potrzeba "tylko" tej serdecznej chęci i dobrej współpracy, jak piszesz.1 point
-
jutro się z naszym misiem zobaczymy , jakiś filmik postaram się nagrać stała listopadowa wpłacona1 point
-
odwiedzam Czupurka, jutro się zobaczymy stała wpłacona dzisiaj1 point
-
Pisałam na wątku Krystyny, jeszcze tu powtórzę. Biała koteczka u Krystyny, która byla ratowana kilka miesięcy temu z paskudną raną, znalazła przez Miau dom w Warszawie (Konstancin). Szukamy transportu. Krystyna troche się boi wysłac ja przez blablacar, bo to dorosła koteczka, moze byc wystraszona, miałkolic w drodze. Gdyby ktos cos wiedział o transporcie Zamość - Warszawa, proszę o wiadomośc :)1 point
-
1 point
-
Coś niesamowitego.W głowie się nie mieści ,że jeszcze są tacy ludzie, a panowie to już w ogóle. Loni trafił się domek naprawdę najlepszy z najlepszych domek pod słońcem. Aprobuje ją ze wszystkimi jej przywarami ,a nawet potrafi zrobić z nich zalety. To jest TO. Warto było czekać. Figuniu, to Twoja zasługa.1 point
-
Dzisiejsza, poranna porcja "Lonia story" :) .Najpierw jak było- żonka wzięła całą czwórkę na ogródek i tam była wspólna bieganina.Lonieczka raczej chodziła za żoną i pomagała grabić a głównie kopała kamyki co porozkładał Wnuczek! A żona się śmieje,że "kopanie grządek " mamy z głowy bo Niunia to zrobi za Nas.Po powrocie biegała po domu i mnie szukała.Jak zadzwoniłem do żony by skonsultować zakupy to było "już nic nie kupuj tylko szybko wracaj bo Niunia czeka".Rzeczywiście po powrocie przy drzwiach przywitała mnie cała trójka ze szczekanie i uśmiechniętymi mordkami.Właśnie też między innymi dla takich chwil warto żyć i opiekować się zwierzętami! Jest taki dowcip-chcesz sprawdzić kto Cię bardziej kocha żona czy Twój pies -zamknij ich razem na godzinę do bagażnika samochodu i po godzinie otwórz a zobaczysz kto na twój widok będzie się cieszył a kto złorzeczył !Hi Hi !Potem łónieczka już maszerowała za mną ale najbardziej interesowała Ją kuchnia i obiadek.A po obiadku poszliśmy na spacer po osiedlu.Po powrocie miałem do dyspozycji komputer ale jak z fotela zobaczyła,że usiadłem to było od razu przejście na kolanka,że przeglądać to jeszcze mogłem ale pisać to już nie.Położyła mi główkę na rękach i zasnęła.Potem na podwieczorek było gotowane jajeczko wg Pani dawki.Drobna kolacja ok 19.30 i poszliśmy na górę.Tam po przytulankach i wycałowaniu mordeczki zasnęla i obudziła się o 1.30.Zniosłem Ją do siusiania i powrót do ciepłej kołderki.Pobudka dzisiaj całej trójki była o 5.00.i od razu na ogródek.Nareszcie zrobiła normalną kupkę!Jestem zadowolony bo to chyba był wpływ zjedzonego żółtka-tak myślę.Teraz śpi na fotelu ,Napoleon za mną a ja piszę.Dzisiaj z Napim mijała się bezkolizyjnie ,bez żadnych pomrukiwań. Jest dobrze!Jak się goliłem to siedziała na łóżku i czekała aż Ją wezmę na ręce i zniosę z kocykiem. Aha,ja na ogródku mam stały bateryjny znicz zapalony dla wszystkich do tej pory przez te 30 lat zamieszkania będących ze mną piesków i kotków i pochowanych na terenie na którym sobie baraszkowały.Pamiętam stale o nich i są w moim sercu.Czekają mnie dalsze wyzwania bo Napoleon ma wrodzoną wadę serca,nie można tego operować ani poprawdzie leczyć i w każdej chwili jak mówiła mi moja lekarka muszę być przygotowany ,że odejdzie za Tęczowy Most.I to jest najgorsze ale nikt od tego nie ucieknie.Ale jeszcze się cieszę,ze wszyscy jesteśmy razem !Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia1 point
-
Trudno dyskutować z tym co powiedziałaś. Powtórzę więc tylko - POWODZENIA i dzięki za chęć dalszej współpracy, choćby poza dogo1 point
-
1 point
-
Nie bez powodu się w Misi zakochałaś Raniasku:):) Misiul to dziewusia z charakterem, jak tu się nie uśmiechnąć patrząc na te zdjęcia i czytając Twoje posty:):) Misiul poobiedni1 point
-
To kiedyś nie stanął na wysokości?1 point
-
1 point
-
Przyłączam sie do czekania z zaciśniętymi kciukami w intencji :)1 point
-
Weszłam na forum po raz ostatni, wczoraj nie wyłaczyłam powiadomień... Elik, to nie tak, że ktoś moje działania deprecjonuje. Nic takiego nie miało ostatnio miejsca. Ale mówiąc szczerze: Sama, stąd, nie wezmę pod opiekę żadnego psa. Wszystkie, którym pomogłyśmy, zostały wyadoptowane. No więc co? Zostają deklaracje... Czyli wsparcie finansowe. Tego mogę udzielić poza forum. A na przepychanki szkoda mi czasu. Tak zwyczajnie. Tam, gdzie bluzgają po innych nie ma dyskusji, kończy się w sądzie. No i pewnie najwyższy czas. Tam, gdzie ja piszę, ze coś jest nie halo, niby wszyscy się cieszą, że ktoś powiedział prawdę, ale nikt kto może nie podejmuje działań, by coś zmienić. No więc po co moja pisanina? Nic się nie zmieni, zyskam tylko czas. Czas, który właśnie inwestuję w przyszłą pomoc psom: Robię kurs z behawiorystyki Następne rady, których udzielę w pracy z psami nie będą opatrzone komentarzem, ze nie jestem specjalistą, że to tylko wyczytane i własne doświadczenie. Następnym razem będę miała więcej wiedzy i potwierdzające ją dokumenty. I nikt nie zarzuci mi, że się nie znam. Jeśli pojawię się w Polsce, dalej będziecie mnie mogły wrabiać w "naprawianie" wyadoptowanych psów. ;) Masz mojego maila, to że znikam z forum, nie znaczy, że znikam z tej planety, że nie pomogę jak będzie trzeba. Powodzenia nam wszystkim, bo nasze powodzenie, to kilka więcej szczęśliwych psiaków!1 point
-
Dla formalności - również się zgadzam. Mari regularnie płaci deklaracje - rozliczenie uzupełnione. Proszę o numer konta - od razu zaznaczam, że postaram się o jak najszybszy przelew, ale przez kilka będę rzadko zaglądać - mam jakieś zapalenie spojówek czy inne cuda więc unikam komputera. Ustawię sobie powiadomienie na telefonie i jak dostanę wiadomość to zajrzę.1 point
-
Gosiapk dziękuję, że pytasz :). Jesteśmy krótko po trzecim zabiegu IRAP. Jest dobrze, Bari nie kuleje, ze spaceru wraca bez przystawania po drodze :). Bari bardzo już by chciał poszaleć, ale na to oczywiście nie pozwalamy. Spacery są krótkie i na smyczy, nie ma niestety :( rzucania zabawki i aportowania, które jest ukochanym zajęciem labradorów. Niestety, musimy się dostosować do instrukcji naszego ortopedy :). Pozostał nam jeszcze jeden zabieg, który Bari będzie miał za kilka miesięcy.1 point
-
Przekazałam Ciocie wszystkie Wasze pozdrowienia i podziękowania :) Myślę, że Panu Jurkowi było miło, choć stale podkreśla, że nie robi nic wielkiego. Pochwalę się...a co...dostałam (oprócz tony orzeszków) piękną różę w podziękowaniu za Lonię...:)1 point
-
Zgadnijcie u kogo byłem wczoraj na (rzecz jasna) niezapowiedzianej wizycie PA! :D Od adopcji minęło półtora roku, a mi dopiero teraz się to udało zrobić :unsure: Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że wcześniej raz próbowałem, ale nikogo w domu nie zastałem ;) Pani mi otworzyła drzwi, a z tyłu na schodach stała ONA by sprawdzić kto przyszedł :D Zdjęcie niestety z telefonu bo nie planowałem tej wizyty, a że przechodziłem obok... :) W każdym razie Quetka/Tita za raz do mnie podeszła, domagała się głaskania - byłem w szoku, że tak do (bądź co bądź) obcego człowieka idzie :) Jak widać - nie głoduje ;) Tak naprawdę jest okrąglutka, ale nie aż tak jak by mogło się wydawać ze zdjęcia ;) Jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie, ale jak już coś zasmakuje to widać, że lubi zjeść :D Zdrowie jej dopisuje, ale oko trochę ropieje - jest pod kontrolą weta. Coś wszystkie koty (w tym moje), które znam mają teraz z tym problem. Wizytę zrobiłem tak standardowo - bez konkretnej przyczyny - i teraz jestem o nią jeszcze spokojniejszy :)1 point
-
Wolno, to prawda i na szczęście nowy Domek Loni też jest tego zdania :) Ale lepiej, żeby z pewnych zachowań już (dla własnego bezpieczeństwa) zrezygnowała. Ale ale, widzę, że jeszcze nie wkleiłam dzisiejszych wiadomości, zaraz to naprawię... O-znowu zacząl komp działać więc postaram się uzupełnić iformacje-Lonia wczoraj bawiła się wieczorkiem kamykiem na dywanie prawie godzinkę i tak się potem poczuła normalnie,że pogoniła za Pchełką,potem za Milenką a jak się próbowała dobrać do Napka to musiałem zdecydowanie zareagować by nie skończyło się jak przy powitaniu.Wnuczek się śmiał,ze biegła za Pchełką jak mały Batmanek.To świadczy,że czuje się już normalnie i bezstresowo.O 6,00 zjadła śniadanko i znowu była zabawa z kamykiem-teraz śpi na fotelu-miłego dzionka i do zobaczenia !!!1 point
-
O rany, przepraszam, że.dopiero dziś weszłam na dogomanie. Danusiu bardzo Ci dziękuję za pomoc i bazarek dla Luski. Ja mam dalej zepsuty komputer. Bogdan zawiódł go do.kolegi i razem próbuja go naprawić jesli w ogóle jest to jeszcze możliwe. Ogromnie, ogromnie dziękuję i zaraz wejdę.na wątek bazarkowy.1 point
-
Alu wszystkiego Najlepszego !!!!!!!!1 point
-
Alu, proszę przyjmij ode mnie życzenia Wszystkiego Najlepszego! jak najwięcej tych dobrych chwil z życiu! i mam nadzieję ,że się kiedyś razem napijemy1 point
-
1 point
-
Fakt, trochę tych sterylek się przeżyło. Teraz to drobiazg, prawie jak szczepienie ;) Doktor zawsze mnie uczula, widząc jak się pochylam nad psicami zaraz po albo je całuję, żebym była ostrożna, bo przy wychodzeniu z narkozy pies może reagować bardzo różnie, bo... ma zwidy. Może zwyczajnie nie poznać właściciela, może się go przestraszyć. Mi się jeszcze nie zdarzyło. Zazwyczaj wyniesione z sali operacyjnej, gdy tylko usłyszą mój głos, od razu merdają ogonkiem, a mi kamień spada z serca, że mogę przy nich być, żeby się nie bały gdzie są i co się dzieje. I zawsze wtedy myślę o tych biedakach, które zaraz po zabiegu muszą np. czekać w klatce aż właściciel je odbierze, że o tych w schronie nie wspomnę :(1 point
-
Maryniu, o pomoc trzeba prosić, bo bez proszenia można się nie doczekać... Napisałaś na wątku Baloniarek, że masz 15 psów - dodaj jeszcze zdanie, że prosisz o wsparcie! Bo należy Ci się ono - i to jeszcze jak! ...jakoś dla mnie pomaganie jest łatwiejsze od otrzymywania pomocy...1 point
-
Tak i od nas też wszystkiego co najlepsze ALUTKO.1 point
-
1 point
-
Aluniu, Bukiet najwspanialszych życzeń: uśmiechu i szczęścia, radości każdego dnia oraz wszelkiej pomyślności z okazji Twoich Urodzin1 point
-
A co! Na brudnym dywanie, to żadna przyjemność dla psa - tym bardziej, dla suni ;)1 point
-
1 point
-
Wieści od Tosi. Jest zakochana w Pani, chodzi za nią krok w krok. Jest zazdrosna o Synka. Jak podchodzi do Mamy to i Tosia jest zaraz obok, ale nie wykazuje wobec niego agresji. Śpi w łóżku obok Pani. Rano budzi całą rodzinę: Panią, Pana, a na końcu Synka. Jest kochana i przytulaśna, nie szczeka, nie wyje, nie niszczy, gdy Państwo wychodzą. Tylko na spacerach obszczekuje wszystkie psy szarpiąc się na smyczy. Podobnie jak widzi gołebie. Wypisz, wymaluj mój Dyzio. A na wsi (podobnie jak Tosia) ze wszystkimi żył w zgodzie. Poczuła się pewnie i zapewne broni stada. Macie pomysły jak jej tego oduczyć ?1 point
-
Zapraszam serdecznie na V-tą edycję MEGA BAZARU!!! Wszystko na psiaki będące pod opieką Fundacji Przystanek Schronisko. Zachęcam do kupowania oraz podrzucania. Na bazarku znajdziecie dosłownie WSZYSTKO!!! Od ubrań, przez artykuły dla zwierząt i wiele, wiele innych. ZAPRASZAMY!!! http://www.dogomania.com/forum/topic/333442-v-ta-edycja-mega-bazaru-wejd%C5%BA-i-zobacz-a-nie-po%C5%BCa%C5%82ujesz-na-fps-do-2510-do-2200-zapraszamy/?p=165730241 point
-
Semik, a na posłaniu masz dokładnie identyczny dywanik jak mój :) http://www.iv.pl/images/69678979176709424373.jpg Trzymaj się Kolego Ovolina1 point