Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/29/15 in all areas
-
Ale skrajne opinie...mnie się zdaje,że sprawa nie jest tak bardzo skomplikowana.W naszym kraju DG jest opodatkowana,ale tzw.szara strefa ma się świetnie - vide udzielanie korepetycji, prywatne gabinety lekarskie "czynne od 16.00 - 18",ale "mogę pana zapisać na 20.30"...,wynajmowanie mieszkań etc. To chyba bardzo indywidualna sprawa zarabiającego,ale pewne jest,ze ten kto podatki płaci,będzie się wkurzał na konkurencję,ktora tego nie robi. W przypadku opieki nad psami jest tylko jedno ale...zarówno wyżej wspomniany uczeń,jak i pacjent oraz lokator - swoje prawa wyegzekwuje - 'płacę i wymagam',A US jest jakby na drugim planie,jest problemem usługodawcy.W przypadku psów - tylko poczucie odpowiedzialności I autentyczna miłość do psów - zapewni im godne życie,więc jeśli ktoś nie odporowadza podatku i opiekuje się ogonami - cóż,nie mnie oceniać poczucie obywatelskiego obowiązku.Jeśli ktoś podatek odprowadza I też opiekuje się psami - to super. Natomiast jezeli opiekun/owie tłuką kasę na samej obecności psów,ale nie troszczą się o nie,to z podatkiem,czy bez - niech spadają na drzewo.To tyle ode mnie...3 points
-
Jeżeli wykonuje się jakąś pracę charytatywnie i za darmo to czy daje to podstawy do oskarżania innych o kradzież? Wiele z osób tu obecnych swoją pracą i czasem wspiera działania charytatywne. Na tym to polega, na dobrowolności. Nie wiem co jest istotą problemu dla koleżanki, czy to że ona to robi za darmo, czy że inni nie. Jak coś robię w ramach wolontariatu to nie będę publicznie żalić się ile czasu, pieniędzy, zdrowia, sprzętu i relacji z bliskimi na tym tracę. Albo raczej ile poświecam. Słowo strata nie jest dobre. W końcu gdybym to widziała jako stratę to bym tego nie robiła. Nie wiem co jest bulwersującego w tym, że nie wszystkich stać na bycie darmowym domem tymczasowym. Co jest złego w rekompensacie finansowej za poswięcony czas i część życia. Jak tylko względy prawne i podatkowe to niech koleżanka robi donosy do US. W końcu są drogi administracyjne do ukrócenia takich praktyk. Tylko czy nie szkoda życia i ewentualnie czy straty nie będą większe niż zyski? Zwlaszcza z perpektywy psów?3 points
-
3 points
-
A pomyśleć, że niedawno było tak: A teraz jest tak: Dziękuję ślicznie za taką zmianę! :)2 points
-
2 points
-
Mestudio - ja przepraszam, ale czy ktoś Cię do tego zmusza? Bo zabrzmiało jak odrabianie strasznej i uciążliwej kary za nie swoje winy, w dodatku podlane męczenniczym sosem. Albo się bierze na klatę pomaganie z całym dobrem inwentarza (z tym zniszczoną chatą i ogrodem) i nie robi z tego wielkiego halo albo się z tej działalności rezygnuje. Sama jestem bezpłatnym DT i nie widzę powodu, dla którego miałabym rozliczać kogoś innego ze złotówek, które dobrowolnie przeznacza na finansowanie DT płatnego (choćby i niezarejestrowanego jako hotel) - wywiązującego się właściwie z opieki nad powierzonym zwierzęciem.2 points
-
Z kciukami mocno zaciśniętymi,czekamy na odzew z najlepszego domku dla Kejlusi :) A tak nawiasem mówiąc,to zdrobnienie Kejlusia,dzieli się na całkiem dwa fajne imionka: Kej i Lusia :D1 point
-
A TO już prawie 2 tygodnie...zaraz slepka otworzą :)1 point
-
Pozdrawiam goraco zdrowenka i wszelkiej dobrosci spokojnosci losu cudownego dla ewu i domeczkow z lapeczkami stokroc stokroc zyczymy1 point
-
muszę coś wrzucić :) przedwczoraj w rocznicę przyjazdu Maszeńki skontaktowałam się z Panią Anią z Fundacji Azyl i też podeślemy Pani Ani zdjęcia :) może w weekend uda mi się zrobić zdjęcia w ciągu dnia. W tygodniu rano pędzę do pracy a wracam jak jest już prawie/lub jest ciemno. Powinnam też zobaczyć czy uda mi się wrzucić zdjęcia bo po tych zmianach na dogo sprzed kilku miesięcy to do tej pory odnaleźć nie mogę się.1 point
-
Byliśmy dziś z Leosiem u weta.Zdaniem pana doktora to tłuszczak, który warto by było usunąć z czasem :). W następnym tygodniu jedziemy z Mentorkiem1 point
-
Jeszcze najświeższe, popołudniowe nowiny... Cieszę się bardzo z wiadomości od Pani- ja to już mam chyba w genach taki styl życia ,pracy,pomocy itd taki był podobno mój Dziadek,którego nie miałem szczęścia poznać -był Tzw."zawsze do usług " a przy tym wesoły ,pozytywnie nastawiony do wszystkiego,mało spał /4-5 godz na dobę/ no ibył trochę wyższy od e mnie- 215 cm a Jego synowie 207,210,.Tylko ja taki mikrus 182 cm-hi hi !Lonia się dzisiaj "wyszalała" na ogródku z kamykami,była na 2 spacerach po osiedlu,pięknie zjadła śniadanko i obiadek no i dostała nieprzewidziany prezent-Przeciwdeszczową pelerynkę .Jak zrobimy zdjęcie to opublikuję.Pod spodem polar a z wierzchu tkanina nieprzemakalna.,no i oczywiście kapturek ! A żeby było weselej to kupilem to za wygraną w Lotto-no jeszcze 30% dołożyłem -hi hi-cudowny interes.Pani ubranko z wełenki jest cieplutkie i zakładam Jej zawsze rankiem,to drugie ciemne zostawiam jak będzie zimniej.Moja żonka się śmieje bo jak się położę na kozetce a Niunia leży na fotelu to chwilę myśli i potem przechodzi do mnie ,kładzie się na nogach,przytuli i zasypia-takie słodkie Maleństwo.Jak gotowałem obiad to Ją przeniosłem z kocykiem na fotel do jadalni i tam mnie miała cały czas na oku !Teraz śpi po spacerkach.1 point
-
oj ciężko będzie oddać na nowe domki....1 point
-
1 point
-
A to rozliczenie,ktore wyslala mi wetka ujeta w tym wplata z bazarku sharki 300zl /bardzo dziekuje.....:) i jeszcze cos zostalao do zaplacenia za pobyt doroslej tri,ktora juz daaaaawno pojechala do ds ale to pozniej weci maja dopisac za szczepienia to chyba zaplaci fundusz immu z miau reszte musze uregulowac --------------------------------------------------------------------------- Przepraszam, pomyliłam się w zliczaniu kwoty - wyszło za biało-burego 544 zł Jest jeszcze do rozliczenia jego brat - Bury: na szpitalu kociak przebywał od 25.09 do 02.10 czyli 7 dni = 7x 8zł = 56 zł od 3.10 został przeniesiony do izolatki i przebywał tam 2 dni. = 2 dni x 14 zł = 28 zł teraz koszty leków leczenie świeżbowca 20 zł oprysk p/pchelny 10 zł morfologia 12 zł leki i kroplówki zastosowane podczas leczenia panleukopenii: 33 zł RAZEM: 159 ZŁ czyli razem za 2 braci: 159 + 544 = 703 zł minus 300 zł które wpłynęły = 403 zł teraz szczepienia - 4 koty które wcześniej dostawały surowicę 4x 30 zł = 120zł + 4x 3 zł (książeczki) = 132 zł i szczepienie biało burego 30 zł - więc mi wychodzi na razie 5 szczepień czyli 162 zł (z książeczkami, które wysłałam) trikolorka przebywała u nas w izolatce od 17 do 24.10 czyli 7 dni = 7x 14 = 98 zł morfologia 12 zł leki i kroplówki 44 zł razem za tricolorke: 154 zł Podsumowując: bracia - 403 zł (po odjęciu 300 które wpłynęły) tricolorka 154 zł szczepienia 162 zł -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Do zaplaty mam wiec 719zl /po odliczeniu wplaty od sharki/ i za pobyt doroslej tri /jeszcze nie wiem ile/ minus /jesli fundusz immo wplaci 162zl/1 point
-
Jeśli ktoś bierze kasę na czarno za bycie DT no to jest oszustem i nie ma dyskusji. Płatny dom tymczasowy powinien być opodatkowany tak jak hotele dla zwierząt. Nie rzuciło się Wam nigdy w oczy, że niektóre fundacje, stowarzyszenia i inne tego typu kwiatki na siłę czasem trzymają psy w hotelach czy DT bo zbierają na nie cały czas kasę? Bo pies jest medialny itd. I nikt mi nie wmówi, że oni muszą się rozliczyć co do złotówki i nie dadzą zrobić przekrętów - ponieważ owszem da radę zrobić przekręty i to na spore sumy . Fakt, że czasem DT zostają same sobie jeśli grupka ludzi, która uratowała psa nagle o psie zapomni,ale to jest ryzyko "zawodowe" uważam, podejmując się tego nalezy mieć to gdzieś z tyłu głowy. Gdybym miała zostać DT nigdy by mi nie przyszło do głowy brać za to kasę! Ale chodziło mi po głowie aby założyć działalność pt "hotel dla psów" , jednak kilka osób mi odradziło, bo przy składkach przestaje się to raczej opłacać , a bym musiała się tylko z tego utrzymać, bo mam teraz taką pracę, że całymi dniami mnie nie ma, bo gdybym pracowała 8-16 to nie widzę problemu aby pracować i zajmować się jednocześnie hotelem.1 point
-
Cola w cudownym nowym domku!!! :D1 point
-
Dziękujemy Mattilu za 50zł dla Pepsika :*1 point
-
Pełną piersią, to za jakieś dwa tygodnie ;), ale za trzy dni, mój oddech niewątpliwie się pogłębi ;)1 point
-
Bardzo się cieszę:) Mam nadzieję, że kotkom będzie smakowało. A jeśli o kotkach mowa - dziś dwa pojechały do nowego domku. Wszystko już było pod koty przygotowane, a młode zamiast się chować od razu podeszły do misek i balkonu. Panie zachwycone, bardoz przejęte. Kotki mają saszetki, suchą karmę, rybkę w lodówce i 3 rodzaje mięska. Myślę, że za chwilę będą się toczyć, a nie chodzić ;) Na wszelki wypadek wzięłam je wczoraj do weterynarza, miały ciut szkliste oczka. Są podziębione, ale bez potrzeby podawania czegokolwiek. Wet je dokładnie obejrzał, wyczyścił uszy, obcięliśmy pazurki, obejrzał brzuchy (wykluczył FIP'a rzecz jasna, mówi, że to może być po złej diecie albo i robale więc robimy badania kup). Jeszcze 2 zostały - powiem po cichu, że ktoś baaaardzoooo fajny zastanawia się nad whiskasową koteczką:) Dobrym newsem jest też to, że kotki dostaną zapas żwirku od mojego dyrektora, który zawsze podziwia DT, nigdy się nie angażował, ale teraz chce mi zasponsorować dla wszystkich kotów "piasek". Jeśli dodać do tego jedzenie od mojej siostry, która zamiast z Francji prezentów przywiozła mi karmę, to można rzec, że koty są "samowystarczalne" :)1 point
-
Pozostaje jeszcze taka kwestia, że sporo bezpłatnych dt się wycofało z działalności lub zaczęło pobierać opłaty, bo niestety często, gdy pies jest już bezpieczny osoba odpowiedzialna za psa przestaje się nim interesować. DT zostaje sam z psiakiem mimo wcześniejszych innych ustaleń. Opłaty jednak mobilizują do działania i szukania zwierzakowi domu. Smutne, ale prawdziwe i rozumiem zmianę nastawienia tych osób.1 point
-
Czyli mam rozumieć, że jestem kretynką, która za free tymczasuje ogromne ilości bezdomnych psów, remontuje dom i wymienia sprzęty zniszczone przez psy za swoje pieniądze? Jestem kretynką, która mogłaby prowadzić potajemnie działalność gospodarczą nie płacąc podatków i ZUS jak płacę obecnie, tylko odkładać te pieniądze sobie na czarną godzinę? Mierzi mnie podejście, że jedni niech sobie prowadzą mini firmy i płacą, a inni niech sobie biorą do kieszeni i nic nie płacą. Właśnie to jest problem naszego państwa - przyzwolenie na łapówkarstwo oraz lewe dochody. Jestem w domu 24 godziny na dobę, wychodzę sporadycznie. Jestem uwiązana i nawet najkrótszy wyjazd raz na kilka lat do najbliższej rodziny stanowi wyzwanie. Nikt mi za nic nie płaci - za głaskanie, za spacerowanie, za nic. Rozumiem, że ja pracy nie wykonuję mając obecnie 7 psów i 6 kotów? Zresztą co tu pisać - widzę, że nie ma to sensu bo przyzwolenie na złodziejstwo jest wszędzie. Może powinnam rzeczywiście dać sobie spokój z dobrodziejstwem - w końcu mieszkam w polu, mam ogromny ogród, tereny do wybiegania i mogę śmiało wszystkim pisać, że nic nie robię tylko non stop z psami spaceruję i je głaskam. Tak samo jak płatne DT zapewniam psom wszystko i daję im cały swój czas - cały. Wszystko jest podporządkowane psom i o ile kot jest prawie bezobsługowy, to pies wymaga sporej uwagi każdego dnia, wymaga uregulowanego trybu życia, wymaga często nauki wszystkiego. No ale co tam, widać są równi i równiejsi w kraju.1 point
-
Z zimnego betonu do ciepłego łóżeczka i to jeszcze dogrzewanego przez pancię ! To dopiero zamiana !1 point
-
Oczywiście, ściągaj, jeżeli coś się przyda.1 point
-
Paputek pozdrawia :) Z najnowszych wieści - krew już się nie pojawia, psiak jest coraz bardzie radosny i bardzo, bardzo kochany :) Papcio w jesiennym wydaniu [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/82fc88c85afee0df][/URL] No i komu w tej chwili najlepiej? ;) [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/afa58bace7549d30][/URL]1 point
-
Misiul pozdrawia. Dzisiaj niestety pracowałam od rana do wieczora, więc spaceru nie było. Piesy miały dostęp do podwórka, wyłączyłam co i otworzyłam drzwi. Brodzio w ramach zemsty za brak spaceru obsikał krzesło w kuchni. Na moje uwagi zareagował wlezieniem pod ławkę, a solidarna Misiunia poszła do salunu, zrobiła siku i pomaszerowała dostojnie...też pod ławkę. Uśmiałam się jak nie wiem co....1 point
-
Użycie określenia "pensyjka" brzmi dość pogardliwie, więc zrozumiałam to być może opacznie. Znam realia prowadzenia działalności gospodarczej - bo płacę pełny ZUS, jestem vatowcem i płacę dochodowy. Jako, że pracuję w branży usługowej to nieraz słyszę od klientów różne narzekania połączone z ich wyobrażeniami o zarobkach. Tylko jak sobie kiedyś podliczyłam całe koszty vs to co mi już zostaje na czysto to wyszło oszałamiające 18% przychodu. Bardzo nie lubię wyliczania ludziom ile zarabiają, a ile powinni etc. To taka pozostałość czasów kiedy wszyscy byli na etacie i mieli zgrubsza tak samo źle, a prywaciarz był wrogiem klasowym.1 point
-
podpisałam i ja petycje....ale nie zwrocilam uwagi do kiedy....1 point
-
Tak prawdziwie w domu, razem z Ewą, Arkiem i stadkiem zwierzaków :)1 point
-
Mam wykupione pakiety na tym bazarku. http://www.dogomania.com/forum/topic/333676-og%C5%82oszeniowy-dla-stuszk%C3%B3w-u-tamb-5-z%C5%82-30-og%C5%82osze%C5%84-jest-23-pakiety/ Jeżeli Kejla wyrazi chęć ogłaszania jej to bardzo proszę o wstawienie na powyższym wątku tekstu i zdjęć.1 point
-
Ja chętnie pomogę w ogłoszeniach tj.wykupię dla Amisi pakiet ogłoszeń,tylko prosiłabym o wstawienie tekstu i zdjęć na ten wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/333676-og%C5%82oszeniowy-dla-stuszk%C3%B3w-u-tamb-5-z%C5%82-30-og%C5%82osze%C5%84-jest-23-pakiety/1 point
-
Dziwne jest, że płaci się za DT kiedy takowy nie prowadzi działalności gospodarczej, a pies i tak jest dodatkowo utrzymywany przez innych (karma, posłania, buda, inne), hotel to miejsce prowadzenia działalności i te 300 zł jest opodatkowane, a psa karmi się z tych pieniędzy, dodatkowym opłatom podlega zaś leczenie psa. Są hotele dobre - ja znam tylko dwa zaufane i są hotele beznadziejne żerujące na krzywdzie zwierząt. Jestem bezpłatnym domem tymczasowym od lat i nie mam nic przeciwko dobrym hotelom - naprawdę dobrym i uczciwym, sama korzystam z ich usług jeśli mam za dużo psów pod opieką, za to mam wiele przeciwko domom tymczasowym gdzie płaci się za to, że pies tam znajdzie kawałek podłogi lub miejsce w budzie.Jest to nieuczciwe i mnie osobiście bardzo zniechęca do dalszego funkcjonowania. Obecnie potrzebuję około 10 tysięcy złotych aby naprawić szkody wyrządzone przez psy w moim domu - wspomnę tylko o zdewastowanych drewnianych podłogach i zrytych ścianach, drzwiach, zniszczonych nowych kanapach, wyrzuconych dywanach i wielu osobistych rzeczach pożartych przez psy.1 point
-
schronisko w Koszalinie jest całkiem dobre. Moja siostra cioteczna tam mieszka , jej mąż z córką tam byli i mówili , że jest ok.1 point
-
Nie chcę siać zamętu,ale nie podoba mi się to,że chłopiec ma być kilka godzin sam z psem..A jeśli tak jak piszesz Frodo spróbuje chłopca zdominować?A jeśli -ja nie twierdzę,że każde dziecko zareagować może np. w odpowiedzi klapsem..nie czepiam się tylko myślę..Mnie się nie wydaje aby to był pies dla tych ludzi.Wg mnie to powinien być psiak łagodny w stosunku do dzieci i sprawdzony w tym sensie..Bo szkoda marnować potencjalny dom..Ze zdjęć Frodo na mnie przynajmniej zrobił wrażenie psa mocnego-czy chłopiec go utrzyma na smyczy? Może dla tego domu powinna być mała,łagodna,spokojna suczka?Xibalba-nie gniewaj się na mnie,ale ja mam spore wątpliwości i nie chciałabym aby Frodo kolejny raz wrócił - jeszcze większy mętlik będzie miał w łepetynie.Ja uważam,że dla niego czyli Frodziaka dom wymarzony to taki gdzie jest małżeństwo bez dzieci,wzg.facet wzg.dzieci dorosłe. Frodo to pies z przeszłością,o silnym charakterze.Nie jest to pies dla 12-latka-wg mnie. Patrzę na sprawę z punktu widzenia,,własnego podwórka,,bo np.jak nastał Rufus to zdarzyło mu się naprawdę dość agresywnie zareagować w stosunku właśnie do mnie.Człowiek dorosły może np.szukać pomocy u znawców,w literaturze,na forach itd.Rodzice mogą reagować paniką.W konfrontacji,,człowiek-pies,,zawsze przegrywa pies i naprawdę przyjmując jako podstawę opis potencjalnego domu i historię Froda-wg mnie to nie jest dom dla Froda. Decyzja jednak należy do Ciebie-ja tylko głośno myślę. Dobra-napisałam co myślę i lecę dalej. ---------------- Jeszcze jedno-podejmiesz właściwą decyzję-jestem pewna. Elżbieta1 point
-
Jeżeli dom brzmi nie źle, to może dobrze byłoby zrobić wizytę i na miejscu zobaczyć, jak to wygląda. Jeżeli nie Frodo, to może inny psiak mógłby skorzystać.1 point
-
Zgadzam się z tym,że Dexterki nie można zostawić z psem na głowie i na lodzie. Tylko,że Doda_ już zgłosiła jej chęć adopcji Filona, o ile zgadza się z kotami (nie zgadza się. Pies z kotami, ale przeca są bechawiorzy itp). W takim razie...spłacając jej dług (Doda_ jako właściciel psa ma dług w hotelu, nie ja, nie Wy), tylko pomożemy jej zniknąć psa w jej domu. I co wtedy? walcie się, kto wam płacić kazał. Jak dla mnie sytuacja patowa. Bo zrobimy bazarki, ogłoszenia i co? właśnie-klops. Nie wierzę, że Doda_ tu nie zagląda. Zagląda, ale nie pisze, bo nie ma ochoty. Ale może tytuł zechciałabyś zmienić? może na "Filon olany przez właścicielkę pogrąża się w długach"? Kurczę, Doda_ zachowaj się jak osoba dorosła, nie chowaj głowy w piasek. Łatwo jest innym wytykać błędy, nawet te, których nie popełnili. Nie masz kasy-to nie grzech, każdemu się zdarzają gorsze momenty. Nie tup nóżką, weź się w garść. Napisz co zamierzasz zrobić ze swoim psem. Bo wiesz, on musi jeść, wypadałoby choć krew zbadać. Filon ma wydarzenie na fb? jeśli nie, mogę założyć. Tylko,że jeśli chcesz Filona zabrać do siebie, to nie marnuj ani mojego czasu, ani dobrych chęci innych EDIT Co sądzicie o wpisaniu Doda_ na czarną listę? nie deklarowiczów, ale właścicieli. Powód wpisu-porzucenie psa w hotelu?1 point
-
Jakby nie patrzeć,to dług do hoteliku musimy spłacić. Doda,rzuca się na wszystkie strony,straszy sądami itd.,ale jakby miała honor,to wyrównałaby swoje wpłaty.Jeszcze jak ona była skarbnikiem,to już przestała na niego wpłacać.Ostatnia wpłata(przez nią zaksięgowana)była we wrześniu 2014. Doda,wyrownaj swoje deklaracje od października 2014.! Filonowi przydadzą się na spłatę długu.Wziełaś odpowiedzialność za psa,zadeklarowałaś stałą 10zł i honorowo zakończ sprawę i zapłać za siebie. Co będzie jak my zrobimy,tak jak ty? Przestaniemy płacić i co?Zostaniesz z psem i długiem u Dexterki,która ma z tobą umowę na hotelowanie Filona.Co wówczas? Podstawę do podania cię do sądu ma właśnie Dexterka i ciekawe czy wówczas będziesz taka mądra? My patrzymy na dobro psa,zawierzyłyśmy tobie,deklarując się jakimiś kwotami a ty co? Zastanow się nad tym co robisz!1 point
-
1 point
-
Czekamy na Ciebie Tolu :) Wracaj do nas zdrowa i w pełni sił! :)1 point
-
Ayame, ja jestem zła i goopia i ogólnie pasożytem jestem. Dexterki też mi żal-raz, bo została z psem na lodzie (ok, może nie całkiem, ale jednak), dwa-za chwilę właścicielce nie spodoba się układ piegów na nosie dexterki i oberwie po tyłku. Powód się zawsze znajdzie-a to,że pies nie wiadomo kiedy był badany (i co z tego,że nie ma kasy na jedzenie np?), a to,że nie jest jedynym psem pod opieką, a to,że na wsi/w mieście, że powinien jeść co innego niż je, kolor miski może być nie pasujący do niego. A koleżanka w oczętach wyczyta,że nieszczęśliwy. Dlatego Doda_ musi się określić-albo pies jest jej (w świetle prawa jest i choćby za porzucenie można ją pociągnąć do odpowiedzialności. ), albo nie jest i nie na dogo, ale na papierze przekazuje prawo własności. Dopiero wtedy można będzie myśleć realnie o pomocy jej (w tej chwili) psu. Bo nie ma czegoś takiego,jak "ja już nie chcę" to znaczy-jest, w realu być może do lasu by go wywiozła. A być może nie. Jedno jest pewne-jeśli adoptowała, znaczy się wzięła odpowiedzialność nie za pluszaka, tylko za żywe stworzenie. I musi, jako właściciel zapewnić psu choćby podstawy-karmę, szczepienia i odrobaczenia. Fochać to się może i tupać nóżką. Pies jest jej-jak Kajko i koniec. Spłacisz dług w hotelu-pojedzie i zabierze-bo TAK, bo może. I jeśli wątek zniknie (oby nie), to dowiesz się,że nie udzieli info, bo nie ma gdzie. Bo nagle zapomniała jak się wątki zakłada. Sorki, ale wściekam się, bo takiego chamstwa i bezmyślności już dawno nie widziałam. Niby tylko nie zwierzoluby zwierzęta porzucają, nie dbają olewają. Deklarowiczką Filona nie jestem i nie byłam, więc nie do mnie nalezy decyzja co dalej. Dziewczyny zrobią jak uważają. Dexterka też się powinna wypowiedzieć, w końcu jakby nie było-to ona musi główkować za co zaszczepić,odrobaczyć i ewentualnie leczyć. Ps. wracajcie moderatorzy, bo już wystarczy tej samowolki1 point
-
Homerek mój Ulubieniec, najsłodszy pies świata. Nie ma słów, by opisać, jak go uwielbiam :)1 point
-
Wg mnie może być Kejla. już sobie tak powpisywałam w jej "papierach" :) Sunię przywiozłam po południu. Waży 6,5 kg. Jest zdrowa, tylko bardzo brudna. Z kąpielą muszę poczekać do soboty/niedzieli aż się wchłonie preparat na pchły i kleszcze podany przez weta (suńka miała niestety pchełki na sobie..). Na razie ją trochę wyczesałam, jeszcze ogonek mi został. Suńkę ulokowałam w domu, na razie w kennelu conajmniej do czasu kąpieli oraz naumienia się czystości (pierwsze sprawy załatwiła w kennelu niestety); na smyczy nie chodzi ni w ząb, kładzie się, zapiera, przy napięciu smyczy dostaje paniki (pewnie skojarzenie z hyclem). Ale teraz wieczorkiem coś tam już pochodziła po ogrodzie, zrobiła też koopkę na trawce, także będzie dobrze. Suńka bardzo, bardzo łagodna, uległa. Jeszcze troszkę wystraszona, ale pieszczoszka i szybko się otwiera. Ma cudowną kitę i portki podobne jak Tosiek :)1 point
-
Na prośbę Toli założyłam wątek Tośkowej. Zapraszam do zaglądania. http://www.dogomania.com/forum/topic/333691-to%C5%9Bkowa-mia%C5%82a-kawa%C5%82ek-betonu-w-schronie-teraz-ma-nas/1 point
-
Teraz niestety dogomania w niczym nie przypomina tego co było kiedyś, ktoś się pokłócił, wyjaśnił i dalej się żyło a teraz każdy napada na każdego, straszy sadami, nie wiem co się porobiło, ale psy na tym nie korzystają. Fajnie, ze ktoś rzeczywiście napisał jak sprawa wygląda, tylko czy to coś da, obawiam się, że nie.1 point
-
Zaglądam i widzę, że u Filona cienko z kasą... Zdecydowałam się napisać co myślę. Nie chcę nikogo urazić, ale czasem trzeba powiedzieć prawdę. Może się mylę, ale z wcześniejszych postów (Choćby Ani 75) wynika, że nie oddała wszystkiego co powinna. Mało tego, nie została pociągnięta do odpowiedzialności, choć to ona pojechała po psa, ona umieściła go w hotelu. Teraz napisała komuś SMSa, że nie ona jedna była odpowiedzialna za psa... I co? I już? To wszystko? Może nie ona jedna była odpowiedzialna, ale jej odpowiedzialność się nie skasowała przez takie stwierdzenie. Tym bardziej powinna stanąć na głowie, by ratowac finanse psa, a nie szaleć po innych wątkach, oczerniać i obrażać ludzi. Dziwne, że tam ma czas, a tu - już nie. Zachowanie Dody jest skandaliczne - nawet nie raczyła odezwać się na wątku - ale ludzi, którzy mu przyklaskują albo się na nie godzą - niewiele lepsze. Jeśli Doda nie oddała całek kasy zebranej na Filona, to należy ją od niej odzyskać, a przynajmniej próbować, wysłać wezwania do zapłaty (te powinny iść z hotelu - a nie siedzieć i sumować ujemne wartości. Jeśli oddała - super, a teraz niech się postara o zapewnienie psu przyszłych wpływów. To jej obowiązek. Sama go na siebie wzięła. I należy o tym mówić. Głośno i jednoznacznie. Zostawienie sprawy tak jak jest oznacza dla mnie tylko tyle, że gdzieś zaginął szacunek: dla Dexterki, dla deklarowiczów... I wszystkich, którzy wpłącili kasę na psa - do siebie samych. Chciałam wspomóc FIlona kasą. Ale nie zrobię tego w obecnej sytuacji. Przynajmniej dopóki nie pojawi się wiarygodne rozliczenie i zwrot kasy, która poszła do Dody. Nie będę dorzucać się na utrzymanie Filona, kiedy komuś innemu pozwala się, bez słowa protestu, na przywłaszczenie sobie pieniędzy, które mogłyby zmniejszyć dług.1 point
-
Bardzo dziękuję, bo chciałam zrobić przelew, a widząc 'VIVA' nie byłam pewna, czy trafi do Malawaszki :) Podczytuję temat od dawna, ale ta informacja chyba mi umknęła. Poszło 200zł, od mojego przyjaciela Wiktora, który za moim pośrednictwem wspiera czasem zwierzaki.1 point
-
Fajne te zdjęcia.Same aniołeczki na nich.1 point