Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/07/15 in all areas

  1. wczoraj schronisko opuściła MARUSIA :)
    3 points
  2. Z sierpniową deklaracją nie dam rady wpłacić nic więcej (przelew zrobię w niedzielę) bo wypadły mi spore koszty naprawy samochodu, ale od września postaram się podwoić deklarację. Wiem że to kropla w morzu potrzeb, mimo wszystko będzie chociaż ciut więcej na kropelki.
    2 points
  3. A mnie w tej całej sprawie bardziej niepokoi tzw. wątek ludzki. Zakładam, że wzmiankowana dziewczyna jest pełnoletnia J i założyciel wątaska nie jest jej prawnym opiekunem. A więc, była sobie młoda dama, wiadomo, jak to kobieta: niemądra, emocjonalna, szkodząca sobie przez brak logicznego myślenia. I oto szczęśliwie pojawił się racjonalny, rozsądny, logiczny mężczyzna który musi tę trzpiotkę i pustogłówkę chronić przed samą sobą. Wiadomo, te kobity. Trza trzymać twardą ręką bo przecie to pomyślunku nie ma za grosz. Jeśli ta kobitka to podczytuje faktycznie, to radzę się zastanowić jak ten związek będzie wyglądał za rok..., a jak za kilka lat. I jak będzie wyglądało współdecydowanie o ważnych sprawach, choćby o wychowaniu dzieciaków, które się, zakładam, za czas jakiś pojawią. Wracając do meritum, jeśli dziewczyna lubi mieć tego psa w łóżku, to może by się od niej po prostu odwalić? Gdyby naprawdę umierała z tej alergii, to stosowne działania podjęłaby wcześniej. Przez parę lat nie było umierania a teraz ją trzeba reanimować. Akurat. Ewidentnie widać że kobita usiłowała pójść na ustępstwa ale nie czuje się z tym dobrze. Więc po kiego jej marudzić? Chyba że to założyciel wątku ma problem z psem w łóżku. No ba... Jasne, chłopie, przeca baby są głupie i nie są od decydowania. Nawet jeśli chodzi o kobitkę i JEJ psa. :-))
    2 points
  4. Przypomniało mi się...do jednej z klinik w W-wie przyszedł pan z czarnym kudłatkiem.Kiedy lekarz zadawał pytanie o imię - pan jakoś dziwnie się...kręcił.Wreszcie lekarz zniecierpliwiony warknął :) -"no,panie jak mu na imię??A może to nie pana pies?"Gość spuścił głowę i wyszeptał prawie: "Murzyn".I tu wybuchła salwa śmiechu... Wet był czarnoskóry i miał poczucie humoru.(jest swietnym dermatologiem) :)
    2 points
  5. Byłam u Basika z wizytą. W końcu po tylu latach. Wiedzie mu się fajnie :) Hoteli przeprowadził sie bliżej mnie stąd pomysł na odwiedziny :) zawsze to 80km a nie np. 120 :) Basio ma swój osobny duży kojec, ale i tak najszczęśliwszy jest przy ludziach. On jest niesamowitym pieszczochem ale raczej na swoich warunkach. Jego terierowaty charakterek nie opuszcza go :) Basik lubi się przytulać i to od decyduje kiedy będzie koniec. Nie cierpi czesania a tym bardziej obcinania, dlatego niestety mimo prób wszelkie zabiegi kończą się lekką narkozą. Teraz czeka go obcinanie. Niestety przy każdej próbie czesania czy nawet wyjęcia słomy z jego filcującej się sierści kończy się kłapnięciem zębami :( dlatego tez może wygląd ma niezbyt reprezentacyjny. Macie pomysł jak oswoić psa z czesaniem? Bo on naprawdę jest nieprzewidywalny i nie wiadomo kiedy kłapnie zębami. Nawet jak tyle nogi zaplątały mu się w smycz to musiałyśmy kombinować jak je odplątać, żeby nie oberwać od księciunia. Pod tym kątem ma podły charakter. Jest mega stęskniony za człowiekiem. Na podwórku radzi sobie całkiem nieźle. Czasami wpada na jakieś przedmioty ale ogólnie radzi sobie. No i nadal pała agresją do wszystkich zwierząt. Okropny jest !!! o ile łatwiej by mu się żyło gdyby nie był taką podlizną. No i chyba tyle z wieści o Basiku. Jest mega kochanym pieszczochem. Jak on się cieszył ze spaceru, skakał jak baranek, uwielbia zabawki, piłki, kostki. Wszystko. https://www.youtube.com/watch?v=rrmT8DGXKoA&feature=youtu.be
    2 points
  6. "MAYLO Sparaliżowany szczeniak ma dom :) Dziękuję!!!" - tytuł wydarzenia na FB :)
    1 point
  7. Ayame Nishijima, wiesz, ja Cię doskonale rozumiem i popieram w kwestii cierpliwości, spokoju i konsekwencji. Zanegowałam wyłącznie przez pryzmat doświadczeń zaczerpniętych z innych wątków na dogo, w sensie: jak początkujący psiarze postrzegają rzeczywistość i jak bardzo ten obraz i ich sposób pojmowania odbiega od realiów. I jak łatwo będąc początkującym coś pomieszać albo dobrą poradę spaprać na etapie wykonania, nie wiedząc i nie rozumiejąc wielu aspektów sprawy. Mało tego, jak poczatkujący widzi filmik, jak to pan "magicznie" okiełznał pieska, to go kusi, żeby zrobić to samo. Właśnie dlatego, że oczekuje szybkich efektów. I dlatego nie wierzę, że taki początkujący wyciągnie z filmików tylko to co poleciłaś, a nie pójdzie o 1 most za daleko. Tylko dlatego poleciłam sięgnięcie po inne źródła, z których również się dowie o cierpliwości, spokoju i konsekwencji, choćby wielokrotnie tu przytaczanego "Zwykłego Niezwykłego Przyjaciela", autorstwa Pani Zofii Mrzewińskiej.
    1 point
  8. Ja swojej suni, która odeszła już niestety za TM dość długo podawałam Karsivan bo tak było trzeba. To dość drogi lek, zwłaszcza jak psiak musi brać go więcej. Tara niby brała go 2 x dziennie po 1 tabl. Czyli opakowanie za 60 zł. starczało nam na miesiąc. Tu na dogo przeczytałam o ludzkim odpowiedniku Karsivanu. Podpytałam moich wetów. Przy pierwszej wizycie przyznali, ze nie znają tego ludzkiego leku i nic nie mogą powiedzieć ale przy następnej byli już przygotowani i stwierdzili, że możemy zmienić Karsivan na ten ludzki odpowiednik bo ma takie same substancje czynne /czy jakoś tak - nie pamiętam dokładnie jak mi to określili :) / i dla Tary będzie ok. A dlaczego o tym piszę - bo ten ludzki odpowiednik kosztuje ok. 13 zł. za 50 tabl. a Tara miała go brać 2 x dziennie po 1/4 tabl. Czyli w jej przypadku opakowanie wystarczało nam na 3 m-ce... Choć, jak pisała mar.gajko, ja też na moją sunię wydałabym dużo kasy byleby tylko była zdrowa... Jednak jak pies ma 19 lat to już o to zdrowie nie jest łatwo, nawet za pieniądze... Dlatego rozumiem Handzię jak ona pisze o racjonalizacji wydatków. Czasem się nie da ale czasem się da tylko trzeba chcieć. Może w przypadku Tyczki są jakieś możliwości na tą racjonalizację? Może nie... Ale trudno się dziwić skarbnikowi, ze się martwi jak pokryje kolejne wydatki gdy w skarpetce Tyczki pustawo...
    1 point
  9. Witajcie Muszkieterowie! Witaj Dana! Dobrze, że już jesteście :), bo nam smutno bez Was.
    1 point
  10. Z moją skromną deklaracją może nie powinnam zabierać głosu. Ale myślę, że dziewczyny rozsądnie piszą o racjonalizacji wydatków. Wetowi możnaby może zasugerować tańśze zamienniki leków, albo może takie z niższej półki cenowej? Tyczunia ma szczęście, że udało jej się wyjść z ponurych warunków. A innych psów mnogo.
    1 point
  11. W Polsce jest z tym problem. Kiedyś negatywne było określenie "czarnuch". (stąd "Czarny" nie wzbudziło moich skojarzeń, "Czarnuszek" tak :)Teraz czarny to nic złego, przez kopię z angielskiego. Ale na zasadzie tej samej kopii niektórzy maja problem ze słowem "murzyn". IMO niepotrzebnie. Język jest językiem. To, ze w inny języku coś jest nie halo nie powinno odwracać wartościowania w polskim. Ale to drobiazg. Kiedyś, już w USA upiekłam ciasto wg typowego w Polsce przepisu. No i teraz wyobraźcie sobie kiedy spytali jak się nazywa po polsku... Uhm... Murzynek... Upiekłam murzynka!
    1 point
  12. Wiem Kochana, masz bardzo cienką skórę najgorsza jest niemoc - nieba chciałabyś przychylić, a ono dalej i dalej :( Trudno jest znaleźć w sobie zgodę na ten okrutny świat, ale nie możesz zapominać o wyspach szczęścia, które są Twoim udziałem!
    1 point
  13. i jeszcze na początku tygodnia do adopcji poszła MUFKA :)
    1 point
  14. Dzisiaj schronisko opuściły - sznaucerka MANNA - mini sznaucereczka bez imienia - staruszka bokserka TIBIA - malamutka BASZA - labradorka bez imienia - i jeszcze jakieś dwa (nie mam zdjęć)
    1 point
  15. Przybliż fotkę do monitora, zamknij oczy i myśl intensywnie o tych mieszankach ras, jakie chciałbyś by pies reprezentował. Dobrze by było jakbyś upuścił psu kropelkę krwi i umieścił ją w menzurce przed monitorem. Chłopaku, badanie genetyczne kosztuje od 125 zeta-zrób je i będziesz wiedział.Jeśli cena Cię przerasta zastosuj się do moich zaleceń:)
    1 point
  16. ale fajne wiesci z nowego domu Tusia też sie doczeka !!!
    1 point
  17. dzięki :) a Feluś aktywny, mimo upału ..
    1 point
  18. Dziękuję za odesłanie ludziom Rudzika :) Jeśli nie znajdzie się nikt bardziej kompetentny i bliżej to ja ew. mogę pojechać na Wolę i zrobić tę wizytę.
    1 point
  19. Nie wiedziałem, że mam tu aż takie zaległości... Mam słabość do takich klimatów :) Napatrzeć się nie mogę :) "Polubiłbym" resztę zdjęć, ale mam komunikat, że osiągnąłem już limit "polubień" na dzisiaj :D Nawet nie wiedziałem, że taki limit istnieje :) Ocieplanie od wewnątrz jest nieporównywalnie tańsze od tego styropianowego na zewnątrz, a efekt ten sam. Tym bardziej, że grzechem byłoby pokrycie takiego domu styropianem :) Super fotki :) Pozdrowienia dla Was i psio-kociego towarzystwa :)
    1 point
  20. Dziewczyny, przecież to jest członek mojej Rodziny, więc to normalne, że się nim opiekuję. To naprawdę nic wielkiego, a wręcz wyróżnienie, że mogę być tak blisko tego wspaniałego Psa. Na porannym spacerze, na którym ganiał po wodzie Semik w drodze powrotnej nagle osłabł. Pomoglam mu dojść do samochodu i myślę, że w poludnie zejdzie tylko na kilka minut do cienia. tak mu nagle zaczęły się łapki plątać, że na moment serce mi stanęło, ale Semus zamerdał ogonkiem i przyjął chętnie pomoc. Podniosłam mu pupinkę i popychałam delikatnie do przodu. Przy samochodzie dostalam za to liźnięcie w policzek.
    1 point
  21. No to jest tak, że podstawową sprawą, gdy pies ma być pracujący, jest nauczenie go, kiedy pracujemy, a kiedy nie. I dotyczy to każdego rodzaju pracy. Nikt z nas nie jest non stop w pracy i pies tez nie powinien. Często na dogomanii czytam różne takie teksty "mój pies, w trybie pracy, nie Zwraca uwagi na inne psy" itd czyli warunek to tryb pracy. A co jeżeli nie jest w trybie pracy? Nie może wtedy być cały czas pobudzony albo niegrzeczny.
    1 point
  22. Imponowanie psu poprzez użycie palca przeciwstawnego i kończyny chwytnej... teraz to i ja pałam chęcią przeczytania tej książki. A tak serio - wszystko, o czym piszesz, jest do wypracowania "zwykłymi" metodami treningowymi, bez użycia tej dziwnej dość szkoły (bazującej zresztą chyba dość mocno na teorii dominacji). EDIT: Wszystko jasne. Paul Loeb urodził się w 1935 roku, prowadził swój instytut do roku 1984. Czyli trudno tu mówić o jakiejkolwiek nowoczesnej myśli behawiorystycznej.
    1 point
  23. Mar.gajko nie widzisz różnicy pomiędzy psem, który ma dom i kochającego opiekuna a takim, który tego domu nie ma? I go szuka? To starszy pies, takich w schronach i na dogo cała masa. A osób chcących je adoptować jakoś brak bo ludzie generalnie nie chcą adoptować starych psów - głónie ze względu na wydatki weterynaryjne. Ja nie pisałam, że mamy jej nie leczyć. Ja pisałam o tym żeby może spróbować jakoś zracjonalizować te wydatki. Przepraszam - zboczenie zawodowe :rolleyes: . Zgadzam się, że chyba najlepszym wyjściem byłoby znalezienie innego miejsca dla Tyczki. Takiego, które mniej kosztuje lub wręcz jest BDT bo tu chyba na dłuższą metę tego nie udźwigniemy...
    1 point
  24. Wg M. Urban i B. Radzimowskiego (Załącznik nr 5 do ksiązki J. Dehasse Agresja u psów) w Polsce odnotowuje się co roku kilka tysięcy pogryzień ludzi przez psy. Kilka tysięcy to co najmniej dwa tysiące. Większość z dwóch tysięcy to co najmniej tysiąc i jeden. Czy naprawdę starczyłoby IPO-wskich psów sportowych na tyle pogryzień?
    1 point
  25. ja to nie moge się na niego napatrzeć !! jest maga piękny i taki pocieszny. Zobaczcie jak ten pies się uśmiecha !!
    1 point
  26. Kajtuniu zagladam kokany malutku z kciukami ogromnymi upaly straszne najbardziej strazne dla naszych skarbenkow ech .. :( pozdrawiam sciskam kciuki
    1 point
  27. Nie - wykorzystałam moment, żeby chwilę odsapnąć, mając odpowiednią wymówkę :)
    1 point
  28. oj tak, on strasznie jest uroczy ! za parę dni zrobię mu opis i parę ogłoszeń... myślę, że we wrześniu uda nam się ogarnąć finanse potrzebne do operacji, a potem już tylko znaleźć nową rodzinę. o to nowy bazarek dla Tymka http://www.dogomania.com/forum/topic/148141-zabawki-dla-maluch%C3%B3w-i-nie-tylko-a-do-tego-kilka-innych-drobiazg%C3%B3w-serdecznie-zapraszam-dla-tymka-z-katowic-do-31-sierpnia-godz-2100/:)
    1 point
  29. aż musze się rozgladnąć za tą książką, bo to co napisałaś normalnie mnie zatkało ... Pierwszy raz czytam, żeby psa przywołać/ nauczyć przychodzenia do mnie, muszę w niego czymś rzucić. To musi być bardzo ciekawe doświadczenie. Jeśli mój pies niechce do mnie przyjść to prowokuję go do tego wołając po imieniu + komenda i odchodząc w drugą stronę ..
    1 point
  30. Kurcze trochę to idiotyczne, z chęcią przeczytam ta książkę. W życiu nie słyszałam o takim głupim pomyśle, ale dopóki nie przeczytam tego dzieła nie chce się wypowiadać. Zamiast rzucania skarpetami, rzuć się do ucieczki, po pierwszym zawołaniu psa jego imieniem i jak dogoni Cię to go nagródź. Już po pierwszym spacerze powinnaś widzieć znaczna poprawę, tylko ja to robię juz ze szczeniakiem i pies później wie, że jak natychmiast nie przyjdzie, to człowieczek mu zniknie i trzeba go będzie szukać, a tak podleci dostanie nagródkę i będzie mógł wrócić do swoich ważnych psich spraw.
    1 point
  31. Dobrze ma Maksiulek z taką gosposią jak Hania :)
    1 point
  32. ja spie z 3 psami i to nie sa jamniki. gdy moj chlopak za pozno przylazi spac, to idzie na kanape mimo ze wyro mamy naprawde ohromne chyba 2 metry szerokie. gdybym miala nowego chlopaka, ktory chce wygonic moje psy z lozka, to bym kazala Ronji odgryzc mu jajka. zatem...daj to do przeczytania swojej dziewczynie. powodzenia hahahaha
    1 point
  33. Niestety - chałupa jest nieocielona - gospodarstwo kupiliśmy 6 lat temu, było w strasznym stanie no i w początkowym zamierzeniu miał to być dom letni (zabrakło funduszy na ocieplenie domu). Teraz trochę żałujemy tej decyzji. Tak to wyglądało 6 lat temu, teraz trudno mi uwierzyć, ze było tak żle [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Tutaj jeszcze moja ukochana Tolcia [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  34. Mam kolejnego kota na wsi; od pewnego czasu przychodził na jedzenie, a właściwie się skradał, chudy jak deseczka. Zjadał i znikał, a od paru dni zasiedział się, coraz mniej się boi, dzisiaj nie uciekał nawet od Zuli - chyba zostanie na stałe. Widzę, ze z kotkami żyje w zgodzie, tylko żeby mniej znaczył teren :) Nie zabrałam aparatu, zdjęcia robiłam telefonem [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Telma i kocur [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Telma coraz częściej panoszy się w chałupie :) [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  35. przybiegam :( :( biedak straszny :( będziemy wspomagac chłopaka bazarkami. Jakoś wspólnymi siłami damy radę !!!!!!!!!!!
    1 point
  36. Pozdrawiamy weekendowo - grilowo - wiejsko :) Oli to bardzo mądry pies! nie załatwił się pod żadnym krzaczkiem na ogromnym ogrodzie i sadzie znajomych! Nie deptał żadnych kwiatuszków ani upraw... pewnie dlatego, że nie odstępuje mnie na krok, dosłownie :) Zresztą w domu i wszędzie jest tak samo :) Również polna droga nie służyła mu, bo była bez żadnych zapachów jego kolegów :) Dopiero 45 minutach spaceru, wracając ulicą na poboczu coś wyniuchał, to siknął i załatwił się :) Oli jest naprawdę rasowy :) No i pogonił kota, co pierwszy raz zobaczyliśmy, choć pod swoim domem bardzo lubi dwie przybłędy dokarmiane przez sąsiadkę :)
    1 point
  37. Tak, kocham to miejsce i nie mogę się już doczekać, kiedy będę mogła zostać tam na noc i rano wypić sobie kawkę :) Ale ta chwila już coraz bliżej, może nawet jeszcze tego lata :) Do chałupy mamy 30 km, wciąż jest tam sporo pracy i tak upływa nam czas, a gdy zbliża się koniec dnia, nie ma już upału i jest najpiękniej - trzeba wyjeżdżać do Zamościa. Zawsze mi szkoda tych wieczorów.
    1 point
  38. Tolu, nie dziwię się, ze Zulka lubi jeździć z wami. To zaczarowany inny świat! Tam jest jak w bajce. Błoga cisza, przyroda, no i domek do zamieszkania... Tam naprawdę można wypocząć.
    1 point
  39. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] terra - Twoje Ulubione strokrotki :) [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  40. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] W czasie tych upałów kotki wylegiwały się obok nas i tylko zmieniały miejsca :) Telma troche przesadziła z tym leżeniem na stole [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  41. Nie wiem czy po tych zawirowaniach na dogo wyświetla sie komuś wątek Zulci... Spróbuję poazać trochę zdjęć zwierzyńca z mojej wiejskiej chałupy. Zulcia ma nowa fobię - nie chce zostawać sama w domu, więc jeżdzi z nami na wieś i chyba to polubiła :) Wybiega z domu, od razu biegnie na parking i szuka auta. Podrózuje nadal pod fotelem, nadal dyszy cała drogę, ale chyba woli to nic samotne siedzenie w domu. A na wsi juz coraz rzadziej chowa się do auta, coraz dłużej przesiaduje na werandzie :)
    1 point
  42. Pozdrowienia od mojego zwierzyńca Telma na wsi [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Zula w domu (pozycję nabyła chyba od Homera) [url=http://www.fotosik.pl][/URL] I trochę arystokracji [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  43. 1 maja minęło 10 lat od kiedy Tolek mieszka u nas :)
    1 point
×
×
  • Create New...