Jump to content
Dogomania

wilczyca

Members
  • Content Count

    1,166
  • Joined

  • Last visited

7 Followers

About wilczyca

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Biography
    kocham wszystkie czterołape :))
  • Location
    kraków
  • Interests
    psiaki

Recent Profile Visitors

1,210 profile views
  1. dzidzia, to po co ci pies ?? skoro nie potrafisz poświęcić tych kilku-kilkunastu tygodni, na naukę psa. Skoro dla ciebie ważniejsze jest twoje funkcjonowanie w jakimś wypracowanym schemacie? Z twoich postów wywnioskowałam, że to pies ma się do was dostosować, a nie wy do niego. Tylko problem polega na tym, że żeby on się do was dostosował, to trzeba go tego nauczyć. Jak wygląda wasz wieczorny spacer - jak długo. Może w tym ostatnim spacerze tkwi problem
  2. psy nie przytulają się do siebie. Sytuacje które opisujesz on traktuje z zaniepokojeniem. Ponieważ w jego - psim - rozumieniu, takie zachowanie dotyczy konfrontacji i walki. Dlatego na swój sposób .... ...próbuje was rozdzielić
  3. a czemu się oburzasz? Sowa, ani dwbem wcale cię nie skrytykowały. Zapytałaś: więc otrzymałaś odpowiedź, że takich maluchów nie powinno się brać na ręce. Przynajmniej nie teraz, kiedy są takie malutkie, i bardziej jest im potrzebna bliskość mamy, a nie twoja/wasza
  4. może spróbować delikatnie wyciąć nożyczkami
  5. zawiadom schronisko, niech podejmą odpowiednie działanie, - w sensie odłowienia psa z powrotem do schroniska. Nie dyskutuj z włascicielami, skoro mają gdzieś psa. Nie przejmując się jego losem. Tym bardziej że tłumaczenie, że ucieka, i BĘDZIE UCIEKAŁ jest bardzo głupie i nieodpowiedzialne. Nie miej skrupułów, skoro oni ich nie mają.
  6. jakiego stanu zapalnego? - raka? Co z tego że będziesz jej podawać sterydy, jak raka nie wyleczysz. Jedynie spowolnisz (może) jego rozwój, a pies dalej będzie cierpiał, nie tylko z bólu, ale i z powolnego wyniszczenia organizmu (skutki uboczne sterydów). Lekarz dobrze postępuje, sugerując ci pożegnanie z sunią. Bo wie, że rokowania są własciwie żadne, a jedynie przedłużysz jej cierpienia. Ale to twój pies, wiem, ciężko jest podjąć tą trudną decyzję, jednak jest to najlepsze wyjście, niż łudzić się, że psu się polepszy, patrząc jednocześnie jak cierpi.
  7. popieram to, co napisała Sowa. Poza tym opisujesz tylko samo zachowanie psa, i nic więcej. Piszesz tylko to jak się zachowuje w domu czy na spacerach, a nie napisałaś czy pracowałaś choć trochę z psem, żeby spróbować wyeliminować to zachowanie
  8. nie powinna być używana i przechowywana w temp. powyżej 35 - 40' Raczej nie ochroni psa przed przegrzaniem w samochodzie (chodzi mi o pozostawione auto w słońcu, z psem w środku). W domu, czy na tarasie (tez trochę zacienionym) jak najbardziej. Chłodzi żel pod wpływem ciężaru ciała psa, i tylko te miejsca ciała na których pies leży (zależy jaką pozycję przyjmie jak się położy). Chłodzi przez parę godzin i jest gotowa do ponownego użytku po krótkiej przerwie. Sprawdzałam na sobie (siedziałam na niej i podłożyłam pod stopy), daje fajne uczucie chłodu
  9. moje bardzo lubiły leżeć na takiej. Miałam dla nich z wkładem żelowym, chłodzącym
  10. Hello,

    I am Adams Patrick, I will like to invest in your country. all I want is an honest and reliable person who can be my partner.please email me on [email protected] for more details.

    Best Regards

    Adams Patrick US Army Afghanistan.

  11. ale też znalazłam twój drugi wpis z innego wątku Annazx Napisano 9 godzin temu Skończyłam kurs szkolenia psów w Krakowie Psi-ekspert. Firma oprócz szkoleń na instruktora organizuje również szkolenia dla psów. Szkolenie jest organizowane w czasie weekendów; 4 zjazdy , teoretyczne i 4 zjazdy praktyczne, jest również organizowana asystentura na zajęciach komercyjnych. Kurs kosztuje 4,500 zł, a kursancie otrzymuje dyplom i legitymacje instruktora szkolenia psów. Kurs bardzo fajny dużo praktyki i potrzebnej wiedzy. I chciałam się zapytać - który kurs w ukończyłaś. Bo jest to jeden i ten sam kurs, tylko trochę zmieniłaś treść wpisu
  12. wiesz dużo osób, które są tu na forum, może poszczycić się tym że ma psy od bardzo, bardzo długiego czasu (m.in ja). I nie są to osoby które gdzieś tam coś usłyszały od znajomych czy sasiadów, którzy mają psa/psy jakiś czas uważają się za nie wiadomo jakich znawców, tylko są to osoby z bardzo dużym doświadczeniem i wiedzą w wychowywaniu, a także i hodowcy. To że ci napisałam iż mnie zatkało, to prawda, bo większej bzdury nie czytałam i nie syszałam. mam zarówno psy jak i suki od ponad 40 lat, i NIGDY, powtarzam nigdy nie widziałam żeby którykolwiek pies "roznosił" po całym mieszkaniu nasienie. Nigdy żaden pies sam od siebie nie miał niekontrolowanej polucji. Co zaś tyczy się kastracji której się tak obawisz. Nie jest to nic strasznego, nie wpływa w żaden sposób na psa. Jedynie będziesz miał psa który nie będzie ci zwiewał do suk w czasie cieczek, nie będzie ci wył z tego powodu co niestety jest bardzo uciążliwe. Przykładów można podawać dużo. Nie wspomnę o walorach zdrowotnych.
  13. normalnie zatkało mnie. Kim jest ten twój znajomy że wysnuwa takie teorie, a może ma suczke i boi się o nią
  14. to nie zabawki żeby się psuły. Zarówno w każdej rasie, jak i u zwykłych, pospolitych kundelków, mieszańców, czy psów w typie, są psiaki mniej lub bardziej podatne na choroby. U rasowych w jednym miocie może być tak że na 5 szczeniaków, 4 bedą zdrowe, i właściciele tych szczeniąt weterynarza będzą odwiedzac tylko z racji szczepień, a ten 1 będzie tak chorowity, że praktycznie właściciel "wprowadzi" się do gabinetu, bo tak często będzie jeździł z psiakiem do weta. U kundelków jest podobnie
  15. masz cudownego, podatnego na szkolenie psa. Border to pracoholik, z którym można zrobić praktycznie wszystko. A z tego co przeczytałam w twoim poście, psiak nie jest uczony praktycznie niczego, i jesli dobrze rozumie to niczego tak na prawdę nie potrafi. w domu jest o tyle inaczej, że nie ma bodźców rozpraszających. Natomiast na spacerach jest zupełnie inaczej. Są różne bodźce, ludzie którzy są ciekawymi "obiektami" zwracającymi uwagę na psa (kiedy do takich osób podbiega) przede wszystkim zaopatrz się w linkę treningową (ok 10m) i na tej lince prowadź psa. Unikniesz ucieczki, a psu dasz mozliwośc większej swobody ruchu. Na spacerze, jeśli to mozliwe, unikaj miejsc gdzie chodzi dużo ludzi. Najpierw daj psiakowi możliwośc swobodnego (na lince) załatwienia się, chodzenia, węszenia. Natomiast do nauki przepnij go na smycz (na krótkiej-normalnej będzie ci lepiej. Tak więc musisz nosićz sobą dwie smycze). Zaopatrz się w jakieś dobre smaczki, i zacznij uczyć psiaka przywoływania. Powiedz jego imię, i wydaj komendę "do mnie". Możesz przy tym pociągnąć psa do siebie/w swoim kierunku. Kiedy podejdzie chwalisz, dajesz smaczka (imię psa, pochwała i smaczek. Zawsze w takiej kolejności). Komenda zarówno do przywołania, jak i do pochwały musi być jedna. Nie możesz jej zmieniać, nawet jeśli psiak nie będzie chciał, albo będzie się ociągał z podejściem. Może to być jak napisałam wyżej komenda "do mnie" i do pochwały np. "super". Ewentualnie takie, jakie sobie sama wymyślisz. Ćwiczenia powtarzasz na każdym spacerze, kilka razy. Ale też musisz pamiętać żeby dać psiakowi swobodę (przepinasz go wówczas na linkę).
×
×
  • Create New...