Jump to content
Dogomania

wilczyca

Members
  • Content Count

    1,169
  • Joined

  • Last visited

7 Followers

About wilczyca

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Biography
    kocham wszystkie czterołape :))
  • Location
    kraków
  • Interests
    psiaki

Recent Profile Visitors

1,266 profile views
  1. ja chyba też miałam takie niegdysiejsze psy. Wychowane na wspaniałe psy, przyjaciele zarówno ludzi jak i innych zwierząt. Bez problemu chodzące bez smyczy i przy nodze. Ale gdy zachodziła taka potrzeba, potrafiły stanąć w obronie ( choć sama ich wielkość wystarczyła żeby był spokój)
  2. to jest sunia :) , ale dziwne to, że osoba która dawała wam szczeniaka nie wiedziała jaka płeć
  3. a po co piszesz taki długi, niepotrzebny wywód. Ja napisałam jedynie to co pomyślałam, czytając twoje wpisy jak dla mnie, jest to dziwne wytłumaczenie, i dlatego w ten sposób ci napisałam. Tym bardziej, że, nie jesteś jedyną osobą która mieszka w wieżowcu (tak to zabrzmiało). Jest wiele osób mających psa, i mieszkających w wieżowcu, nawet na X piętrze, które jeśli sytuacja tego wymaga, wstają o 5 i idą z psem choćiaż na "samo siku". A jeśli mój pies nagle zaczyna sikac w nocy, to żeby uniknąć tego typu wpadek, wstaję o tej nieszczęsnej 5 rano, a jednocześnie zasuwam do weta robić badania, żeby poznać przyczynę. i dobrze, że tak dbasz o psiaka, wiele osób tak postępuje no tak, tylko te dwa tygodnie temu (kiedy ów wpis zamieściłaś), pogoda była inna - było ciepło. Bo teraz owszem zrobiło się zimno. owszem, zrobiłam i nie tylko dla swoich psów, ale i dla tych wszystkich które były pod moją opieką. Zrobiłam nawet o wiele, wiele, więcej niż byś mogła sobie to wyobrazić. Jeśli któryś z moich psów, wymagał tego, żeby z nim wychodzić w nocy, czy nad ranem, to wychodziłam (niejednokrotnie o 3-4 w nocy), i nie mówiłam bo ja śpię o tej porze, tylko zarzucałam coś na siebie i schodziłam. przepraszam, ale nie napisałam ci, ani nawet nie próbowałam uświadamiać że "pies ci przeszkadza". Nie wiem, może ja myślę bardziej odpowiedzialnie niż ty. Bo jeśli tak jak pisałam mój pies miałby problem, i sikał w nocy o jakiejś godzinie, to starała bym się do tego nie dopuszczać, poprzez właśnie wyjście z nim na te kilka-kilkanaście minut, a nie skarżyć się, szukać porady i odpowiedzi na pytanie "dlaczego" A skoro też nie chce ci się wstać tak wcześnie rano, to po co żalisz się/żaliłaś że masz w domu kałuże
  4. dzidzia, to po co ci pies ?? skoro nie potrafisz poświęcić tych kilku-kilkunastu tygodni, na naukę psa. Skoro dla ciebie ważniejsze jest twoje funkcjonowanie w jakimś wypracowanym schemacie? Z twoich postów wywnioskowałam, że to pies ma się do was dostosować, a nie wy do niego. Tylko problem polega na tym, że żeby on się do was dostosował, to trzeba go tego nauczyć. Jak wygląda wasz wieczorny spacer - jak długo. Może w tym ostatnim spacerze tkwi problem
  5. psy nie przytulają się do siebie. Sytuacje które opisujesz on traktuje z zaniepokojeniem. Ponieważ w jego - psim - rozumieniu, takie zachowanie dotyczy konfrontacji i walki. Dlatego na swój sposób .... ...próbuje was rozdzielić
  6. a czemu się oburzasz? Sowa, ani dwbem wcale cię nie skrytykowały. Zapytałaś: więc otrzymałaś odpowiedź, że takich maluchów nie powinno się brać na ręce. Przynajmniej nie teraz, kiedy są takie malutkie, i bardziej jest im potrzebna bliskość mamy, a nie twoja/wasza
  7. może spróbować delikatnie wyciąć nożyczkami
  8. zawiadom schronisko, niech podejmą odpowiednie działanie, - w sensie odłowienia psa z powrotem do schroniska. Nie dyskutuj z włascicielami, skoro mają gdzieś psa. Nie przejmując się jego losem. Tym bardziej że tłumaczenie, że ucieka, i BĘDZIE UCIEKAŁ jest bardzo głupie i nieodpowiedzialne. Nie miej skrupułów, skoro oni ich nie mają.
  9. jakiego stanu zapalnego? - raka? Co z tego że będziesz jej podawać sterydy, jak raka nie wyleczysz. Jedynie spowolnisz (może) jego rozwój, a pies dalej będzie cierpiał, nie tylko z bólu, ale i z powolnego wyniszczenia organizmu (skutki uboczne sterydów). Lekarz dobrze postępuje, sugerując ci pożegnanie z sunią. Bo wie, że rokowania są własciwie żadne, a jedynie przedłużysz jej cierpienia. Ale to twój pies, wiem, ciężko jest podjąć tą trudną decyzję, jednak jest to najlepsze wyjście, niż łudzić się, że psu się polepszy, patrząc jednocześnie jak cierpi.
  10. popieram to, co napisała Sowa. Poza tym opisujesz tylko samo zachowanie psa, i nic więcej. Piszesz tylko to jak się zachowuje w domu czy na spacerach, a nie napisałaś czy pracowałaś choć trochę z psem, żeby spróbować wyeliminować to zachowanie
  11. nie powinna być używana i przechowywana w temp. powyżej 35 - 40' Raczej nie ochroni psa przed przegrzaniem w samochodzie (chodzi mi o pozostawione auto w słońcu, z psem w środku). W domu, czy na tarasie (tez trochę zacienionym) jak najbardziej. Chłodzi żel pod wpływem ciężaru ciała psa, i tylko te miejsca ciała na których pies leży (zależy jaką pozycję przyjmie jak się położy). Chłodzi przez parę godzin i jest gotowa do ponownego użytku po krótkiej przerwie. Sprawdzałam na sobie (siedziałam na niej i podłożyłam pod stopy), daje fajne uczucie chłodu
  12. moje bardzo lubiły leżeć na takiej. Miałam dla nich z wkładem żelowym, chłodzącym
  13. Hello,

    I am Adams Patrick, I will like to invest in your country. all I want is an honest and reliable person who can be my partner.please email me on [email protected] for more details.

    Best Regards

    Adams Patrick US Army Afghanistan.

  14. ale też znalazłam twój drugi wpis z innego wątku Annazx Napisano 9 godzin temu Skończyłam kurs szkolenia psów w Krakowie Psi-ekspert. Firma oprócz szkoleń na instruktora organizuje również szkolenia dla psów. Szkolenie jest organizowane w czasie weekendów; 4 zjazdy , teoretyczne i 4 zjazdy praktyczne, jest również organizowana asystentura na zajęciach komercyjnych. Kurs kosztuje 4,500 zł, a kursancie otrzymuje dyplom i legitymacje instruktora szkolenia psów. Kurs bardzo fajny dużo praktyki i potrzebnej wiedzy. I chciałam się zapytać - który kurs w ukończyłaś. Bo jest to jeden i ten sam kurs, tylko trochę zmieniłaś treść wpisu
  15. wiesz dużo osób, które są tu na forum, może poszczycić się tym że ma psy od bardzo, bardzo długiego czasu (m.in ja). I nie są to osoby które gdzieś tam coś usłyszały od znajomych czy sasiadów, którzy mają psa/psy jakiś czas uważają się za nie wiadomo jakich znawców, tylko są to osoby z bardzo dużym doświadczeniem i wiedzą w wychowywaniu, a także i hodowcy. To że ci napisałam iż mnie zatkało, to prawda, bo większej bzdury nie czytałam i nie syszałam. mam zarówno psy jak i suki od ponad 40 lat, i NIGDY, powtarzam nigdy nie widziałam żeby którykolwiek pies "roznosił" po całym mieszkaniu nasienie. Nigdy żaden pies sam od siebie nie miał niekontrolowanej polucji. Co zaś tyczy się kastracji której się tak obawisz. Nie jest to nic strasznego, nie wpływa w żaden sposób na psa. Jedynie będziesz miał psa który nie będzie ci zwiewał do suk w czasie cieczek, nie będzie ci wył z tego powodu co niestety jest bardzo uciążliwe. Przykładów można podawać dużo. Nie wspomnę o walorach zdrowotnych.
×
×
  • Create New...