Jump to content
Dogomania

>>>KRZYCZKI-obóz śmierci dla psów-WIELKI SUKCES- zapadł precedensowy wyrok !!!<<<


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

schronisko-krzyczki napisał(a):

a dodam że Wasz ukochany Zbyszek sie mi rozłożył na grype:diabloti: módlcie sie za niego:p


Ok.......będziemy się modlić :cool3:
W takim razie muszę przygrzebać w tych ciuchach z lumpu i mu odłożyć jakieś ciepłe sweterki i kurteczki do pracy........aby znowu nie chorował :lol:

Posted

[quote name='schronisko-krzyczki']
net mnie wywala chyba wie ze mam temperature...........
jakim onkiem??? muszę poczytac
a dodam że Wasz ukochany Zbyszek sie mi rozłożył na grype:diabloti: módlcie sie za niego:p

to samo i my mamy-mnie zżera posty

czytała Pani o budkach na poprzednich stronach odemnie?

a Zbyszek.....to ten lekko opóźniony?

ONEK to ten pies, o którego pytała KasiaProdex:

Posted

te lekkie opóznienie nam wszystkim juz sie udzieliło:diabloti: o budach przekazałam prezesowi bo ja nie władna w finansach.
odpowiem Komecie:
psa może adoptowac prawie każdy i nie chodzi tu o prywatne uczucia chodzi o dobro psa. Obecnie adopcji jest ok 20 miesiecznie ale to mało, częś z nich dzieki moim znajomym. Kiedys ubolewałam nad moją ukochaną rasą w schronisku - rottweilerami, że ich tyle a teraz nad amstafami. To koszmar ze nikt ich nie szuka. Fotki ich wszystkich porobie w poniedzialek bo mi sie dzis ręce urywały od pracy, wszyscy jestesmy przeziebieni ale wiecie jak to jest , baba chora i pracuje a facet zaraz do łóżka sie kładzie obłożnie chory:shake:
także na poniedziałek przygotuje na stronie fotki amstfowatych i szczeniąt bo ich chciałabym sie pozbyc jak najszybciej, idzie zima i szkoda dzieciaki zostawic w budach. W kwestii wolontariatu to wolałąbym w godzinach mojego urzędowania, mam sporo psów do wyczesania i mogę udostepnic ciepłe pomieszczenie w tym celu ale musze skoczyc do hurtowni po sprzęt do czesania
a kiedys ktos obiecał mi wiele rzeczy w tym palety, wiec może wiecie skąd je można dostac za free??

Posted

[quote name='schronisko-krzyczki']
a kiedys ktos obiecał mi wiele rzeczy w tym palety,
wiec może wiecie skąd je można dostac za free??

KTO nie dotrzymał słowa? dawac nick!

co do palet jutro podksoczę do kierownika budowy-nie odmówi mi info.

co pani sądzi o tych DRY-BEDACH?

Posted

To moze postanowmy cos konkretniej.
Czy mozemy sie umowic na sobote, ze chetne osoby przyjada do schroniska na dana godzine? Osoby zarowno chetne do wolontariatu, jak i do innej konkretnej pomocy.
Oprowadzilaby nas Pani, powiedziala o sytuacji w schronisku, o tym co potrzeba na juz, pokazala wszystkie zwierzeta.

My ze swojej strony mozemy zaoferowac czas, checi, wlasny sprzet (chocby szczotki i smycze) by nie generowac kosztow. Mozemy porobic dobrej jakosci fotki.
Poobserwujemy psy, poznamy aby moc cokolwiek o nich powiedziec.

Od czegos trzeba zaczac konkretnie. Pisanie przez forum nam malo da, jesli nie znamy sie wszyscy na zywo. Ja do wieczornych rozmow jestem chetna nawet przez net ale jak go znam i wiem, ze jak trzeba to ktos dziala.

Pisze Pani, ze bardzo lezy jej na sercu los amstaffopodobnych. Moze mi Pani wierzyc, ze mi takze. Ale zarazem wiem, ze pisanie tu nic nie daje. Aby pisac chocby ogloszenia, musze wiedziec cokolwiek.

Moze jak sie poznamy na zywo - zdecydujemy, czy chcemy razem wspolpracowac, czy nie. Czy mamy wspolne cele w dzialaniu! Bo dla nas najwaznejsze jest dzialanie w celu polepszenia losu psom, niesnaski w gatunku ludzkim mozemy chowac do kieszeni.

Posted

Oktawia ale pytaj o te większe palety.........bo mogą pomyśleć, że pytasz o euro palety a taka jedna kosztuje 17 zeta więc nikt tego nie da za darmo......a te o większych rozmiarach są nic nie warte i oddają różne firmy......w tamtym roku mój TZ przywoził do domu tira takich palet z firmy DHL jak tam pracował..........teraz już nie pracuje ale powiem, żeby zagadał z dyrektorem.......może coś mają i by się coś załatwiło.

Posted

w kwestii tymczasu:
dla mnie jest to jak dawanie nadziei i odebranie ale może się myle, wszak są psy, które wymagają indywidualnej opieki i moze polepszyłoby sie ich samopoczucie, serio nie wiem w 100% jak do tego podchodzic. Jedno jest pewne amstaff potrzebuje wrócic do domu i jak mu sie nie odwidzi z jedzeniem dzis to trzeba bedzie dzialac.
a tak na marginesie czy nie powinnismy zacząc walczyc o to by sterylizowano w Polsce niehodowlane suki załóżmy po 3 roku zycia? w koncu każdy ma szanse na uzyskanie uprawnien hodowlanych rasowych zwierząt. W ZKwP taki wiek osiąga suka juz po 18 miesiącu zycia
Lecę spac bo rano do pracy, dobrze ze moje dzieci nie zaraziły sie jeszcze ode mnie bo to juz by była porażka
Dobrej nocy

Posted

schronisko-krzyczki napisał(a):
w kwestii tymczasu:
dla mnie jest to jak dawanie nadziei i odebranie ale może się myle, wszak są psy, które wymagają indywidualnej opieki i moze polepszyłoby sie ich samopoczucie, serio nie wiem w 100% jak do tego podchodzic.

powiem że MAJĄ i to duże znaczenie , bo w domu tymczasowym można lepiej poznać danego psa , więcej opowiedzieć przyszłym właścicielom.Prosze mi uwierzyć , dopiero co adoptowałam suczke amstaffo-podobną która w schronisku była skazana na śmierć za rzekomą agresje :shake: trafiła do DT i tam opiekunka poznała suczkę troszke , potrafiła mi odpowiedzieć jaka suczka jest , jak reaguje na różne sytuacje , jak dogaduje się z psami czy umie zachować czystość w domu czy nie dewastuje jak sama zostaje.W schroniskowych warunkach takie "testy" z przyczyn wiadomych są niemożliwe ...
tak jak pisałam suczka była skazana na śmierść , a tak naprawdę jest aniołem i to dzięki DT mogłam śmiało ją adoptować :)

Dodam , że pierwszy raz adoptowałam psa ze schroniska , nie wiem czy odważyła bym się zabrać psa tak na surowo z klatki gdyż mam w domu więcej psów.

DT są znakomitym pomysłem i Pani to przemyśli i weźmie pod uwagę :)

Posted

Z tego co pisala Pani wyzej, to chocby Panstwa schronisko nie sterylizuje zwierzat wydawanych do adopcji. Mysle, ze to na poczatek warto to zmienic i wprowadzic powszechne chipowanie.
Prosze mi wierzyc, ze nie mamy problemu z oddawaniem psow do adopcji naszych psow (a wszystkie sa wysterylizowane i wykastrowane), wiec moim zdaniem zabieg ten powinien byc norma. Nie trzeba sie martwic o zmniejszony poziom adopcji.

Co do tymczasow.
Chyba zbyt "uczlowiecza" Pani psy...
Choc na codzien kazdy z nas to robi, swiadomie badz nie.

Pies jest jednostka stadna i dla niego najwazniejsze jest by byl wsrod ludzi. Schronisko samo w sobie nie jest dobrym miejscem dla psa - jest w nim bowiem ograniczony kontakt, opiekunowie sie zmieniaja, nie zajmuja sie psychika psow, praca z nimi z powodu braku czasu. Psy wzajemnie sie nakrecaja na siebie. Dlatego schroniska najlepiej by nie istanialy.
Co do tymczasow - kiedys tez tak myslalam - jak Pani - ze daje psu "nadzieje", poki sama sie nim nie stalam.
Okazalo sie, ze zmiana miejsca czy osoby dla psa nie jest wazna - wazniejsze dla niego jest kontakt z czlowiekiem - przewodnikiem.
Sa psy ktore np. dluzej przyzwyczajaja sie do nowej sytuacji, czlowieka, ale z reguly to psy niepewne siebie, ktorym trzeba tym bardziej pomoc a nie czekac.

Przy nastepnej Pani wizycie poprosilabym o konkretne odpowiedzi, bo moze nieslusznie ale odnosze wrazenie ze omija Pani konkrety.

Posted

[quote name='schronisko-krzyczki']
w kwestii tymczasu:
dla mnie jest to jak dawanie nadziei i odebranie ale może się myle, wszak są psy, które wymagają indywidualnej opieki i moze polepszyłoby sie ich samopoczucie, serio nie wiem w 100% jak do tego podchodzic. Jedno jest pewne amstaff potrzebuje wrócic do domu i jak mu sie nie odwidzi z jedzeniem dzis to trzeba bedzie dzialac.
a tak na marginesie czy nie powinnismy zacząc walczyc o to by sterylizowano w Polsce niehodowlane suki załóżmy po 3 roku zycia? w koncu każdy ma szanse na uzyskanie uprawnien hodowlanych rasowych zwierząt. W ZKwP taki wiek osiąga suka juz po 18 miesiącu zycia
Lecę spac bo rano do pracy, dobrze ze moje dzieci nie zaraziły sie jeszcze ode mnie bo to juz by była porażka
Dobrej nocy

JESTEM ZA
Doddy-jutro przyjdzie kierowniczka wyspana i nie podchorowana to powie konkrety: załatwiamy te palety, zbieramy się do kupy, telefon i jedziemy!:p

Posted

Vectra napisał(a):
powiem że MAJĄ i to duże znaczenie , bo w domu tymczasowym można lepiej poznać danego psa , więcej opowiedzieć przyszłym właścicielom.Prosze mi uwierzyć , dopiero co adoptowałam suczke amstaffo-podobną która w schronisku była skazana na śmierć za rzekomą agresje :shake: trafiła do DT i tam opiekunka poznała suczkę troszke , potrafiła mi odpowiedzieć jaka suczka jest , jak reaguje na różne sytuacje , jak dogaduje się z psami czy umie zachować czystość w domu czy nie dewastuje jak sama zostaje.W schroniskowych warunkach takie "testy" z przyczyn wiadomych są niemożliwe ...
tak jak pisałam suczka była skazana na śmierść , a tak naprawdę jest aniołem i to dzięki DT mogłam śmiało ją adoptować :)

Dodam , że pierwszy raz adoptowałam psa ze schroniska , nie wiem czy odważyła bym się zabrać psa tak na surowo z klatki gdyż mam w domu więcej psów.

DT są znakomitym pomysłem i Pani to przemyśli i weźmie pod uwagę :)


Pozwole sobie ten post zacytowac bo jest dla mnie najbardziej przekonujacy i informatywny .
Z doswiadczenia musze stwierdzic iz psy w kojcach , w schroniskach niestety ,ale potrafia sie podpozadkowac ,lub wykazuja cechy ,ktorych nie okaza w normalnym ustabilizowanym zyciu. Czesto otrzymujemy wiadomosc iz pies w schronisku nawet z kotami sie zgadza ,a pozniej przezywamy niespodzianke :roll:. Rowniez sa przypadki iz pies w schronisku wykazuje objawy agresji ,a w domu jest jednak lagodny .
My jestesmy wrecz zwolennikami domu tymczasowego ,bo tylko tam mozemy poznac danego psa naprawde .Ich psychika nie rozni sie tak bardzo od ludzkiej . My tez potrafimy sie dostosowac gdy sytuacja tego wymaga .

Posted

[quote name='niufek']Pozwole sobie ten post zacytowac bo jest dla mnie najbardziej przekonujacy i informatywny .
Z doswiadczenia musze stwierdzic iz psy w kojcach , w schroniskach niestety ,ale potrafia sie podpozadkowac ,lub wykazuja cechy ,ktorych nie okaza w normalnym ustabilizowanym zyciu. Czesto otrzymujemy wiadomosc iz pies w schronisku nawet z kotami sie zgadza ,a pozniej przezywamy niespodzianke :roll:. Rowniez sa przypadki iz pies w schronisku wykazuje objawy agresji ,a w domu jest jednak lagodny .
My jestesmy wrecz zwolennikami domu tymczasowego ,bo tylko tam mozemy poznac danego psa naprawde .Ich psychika nie rozni sie tak bardzo od ludzkiej . My tez potrafimy sie dostosowac gdy sytuacja tego wymaga .


Warto też dodać, że wbrew istniejącej w schroniskach negatywnej opinii o DT- psy, z domów tymczsowch są chętniej wyadoptowywane. Nie będę powtarzać porzednich postów o poznawaniu zachowań i psychiki psa. Warto zauważyć, że dla wielu osób nie bez znaczenia jest fakt, że zabierają psa - odpchlonego, odrobaczonego, zaszczepionego, przebadanego i w lwiej większości przypadków wyleczonego. Jeśli pies jest na coś chory przyszły właściel ma szansę uzyskać pełną na ten temat informację - dowiedzieć się o przeprowadzonych badaniach, szacunkowych kosztach ew. dalszego leczenia itp

Na wstępie tego zdania zaznaczam, ze nikogo nie chcę obrazić ani oskarżać..............ale wiadomym jest - w takim zbiorowisku jak schronisko bardzo łatwo przegapić symptomy choroby, niedoleczyć. Psy z domów tymczasowych wyglądają ( poza wszystkim ) o wiele bardziej adopcyjnie niż te ze schronisk. Wykąpane, ostrzyżone, wyczesane........kochane.
Całkolwicie zgadzam się z Doddy.......idealnym rozwiązaniem jest brak schronisk.Przepełniona klatka to nie miejsce dla psa.

Ja również odnoszę wrażenie, że wymieniamy się grzecznymi uwagami ( i super ) ale ja bym bardzo prosiła o konkretną odpowiedź na pytanie:

kiedy, w jakich godzinach i na jakich zasadach ma funkcjonować wolontariat?


Jednocześnie zaznaczam ( bez względu na chmury jakie się nad moją głową zbiorą), że nie akceptuję wolontariatu w kategoriach "bezpłatna siła robocza" czyli mycie boksów i garów np. I wcale nie dlatego, że nie mogę, czy brzydzę sie tego robic. Nie. Po prostu mając dwie - trzy godziny myślę, że można spędzić ten czas w sposób wartościowy - robiąc zdjęcia, poznając psychikę i zachowania psów, będąc z nimi. To gwarantuje zwiększenie adopcji. To także działania, których płatni a hmm niewykwalifikowani pracownicy schronisk nie są w stanie robić.

Poza tym wydaje mi się, że wyręczanie pracowników schroniska we wszystkich pracach ( w tym porzadkowych ) jest bezcelowe. Każde schronisko winno mieć pulę pieniedzy przeznaczoną na ten cel. Wykonując te prace za kogoś zwiększamy dochody schroniska..............pytanie czy w słuszny sposób.

Posted

Wydaje mi się że w tej chwili sprawą priorytetową jest bezpośrednie spotkanie wszystkich zainteresownych i omówienie zasad współpracy. Przerzucanie się postami nic nie daje. Zarzucanie dużą ilością pytań strony schroniskowej powoduje próbę odpowiedzi, która ze względu na ilość pytań jest chaotyczna. Od strony schroniskowej otrzymujemy też pytania i prośby na które też są próby odpowiedzi. Na razie wygląda to bardzo chaotycznie i chyba nic nie wnosi. Trochę wygląda na to że wszyscy się miotamy.
Powtarzam. Ustalmy spotkanie i tam można będzie omówić wszystkie najważniejsze sprawy.

Posted

Puchatek napisał(a):
Wydaje mi się że w tej chwili sprawą priorytetową jest bezpośrednie spotkanie wszystkich zainteresownych i omówienie zasad współpracy. Przerzucanie się postami nic nie daje. Zarzucanie dużą ilością pytań strony schroniskowej powoduje próbę odpowiedzi, która ze względu na ilość pytań jest chaotyczna. Od strony schroniskowej otrzymujemy też pytania i prośby na które też są próby odpowiedzi. Na razie wygląda to bardzo chaotycznie i chyba nic nie wnosi. Trochę wygląda na to że wszyscy się miotamy.
Powtarzam. Ustalmy spotkanie i tam można będzie omówić wszystkie najważniejsze sprawy.



Słusznie, jestem za.

Posted

mogę wtrącić o DT? wiele razy byłam DT-jeszcze o tym nie wiedząc:evil_lol:
po prostu-pies w potrzebie był u mnie leczony, odkarmiany i oddawany stałemu domkowi -i zwykle był taki tekst:- ze schroniska to bym się bał[bała]-że przywlecze jakąs chorobe, a z domu to wiadomo że zdrowy.
ludzie czasem PANICZNIE boją sie choroby i agresji psa. DT osłabia te obawy przeważając szalę na korzyść
moim zdaniem nie sposób przecenić roli DT

Posted

niufek napisał(a):
Pozwole sobie ten post zacytowac bo jest dla mnie najbardziej przekonujacy i informatywny .
Z doswiadczenia musze stwierdzic iz psy w kojcach , w schroniskach niestety ,ale potrafia sie podpozadkowac ,lub wykazuja cechy ,ktorych nie okaza w normalnym ustabilizowanym zyciu. Czesto otrzymujemy wiadomosc iz pies w schronisku nawet z kotami sie zgadza ,a pozniej przezywamy niespodzianke :roll:. Rowniez sa przypadki iz pies w schronisku wykazuje objawy agresji ,a w domu jest jednak lagodny .
My jestesmy wrecz zwolennikami domu tymczasowego ,bo tylko tam mozemy poznac danego psa naprawde .Ich psychika nie rozni sie tak bardzo od ludzkiej . My tez potrafimy sie dostosowac gdy sytuacja tego wymaga .


Niufek - i tu się ze sobą zgadzamy w 1000000%;)
Żadne schronisko - nawet najlepsze - nie jest w stanie zapewnić psu tego, co będzie mial w dt!!!!

Posted

Po prostu , najlepiej zapytać osoby postronne , nie wolontariuszy ;)
Nie każdy jest w stanie iść do schroniska , dużo osób się boi psa ze schroniska , bo nic o nim nie wiadomo , pies jest brudny , śmierdzi .. tak tak piszę tak jak jest i jak widzą to zwykłe osoby , nie ma tu że miłośnik zwierząt na to nie patrzy , bo i owszem patrzy.

Trudno z drugiej stronie wrażliwej osobie odnaleźć się w miejscu tak przerażającym jak schronisko , ja mimo że jestem odporna psychicznie , nie umiem wejść do schroniska by wybrać psa .. i wiele osób też to ma.Wiem bo nie raz rozmawiałam ze znajomymi którzy chcieli psa i wysyłałam ich do schroniska , odpowiedź padała - nie dam rady , za dużo tam nieszczęścia , poszukam czy ktoś nie chce oddać psa , ze schroniska nie wezmę ...
To jest brutalne co piszę , ale prawdziwe.

Kolejna rzecz , teraz mamy internet co spowodowało w ludziach swojego rodzaju lenistwo ... zamiast biegać po schroniskach mogą przeglądać stronki z pieskami do adopcji w sieci .. serce zastuka mocniej , okazuje się że piesek jest 500 km od osoby która mogła by go adoptować , nie każdy jest w stanie pojechać , mimo najszczerszych chęci , nie zawsze jest wszystko proste.DT może pomóc w transporcie , zapewni że osoba która spełni warunki na dom zastępczy , opowie wiecej o psie.
Dużo przyjemniej nawet jest pojechac odebrać psa z domu niż ze smutnej rzeczywistości jaką jest schronisko :(

Ja jestem dobrem myśli , że Pani kierownik , dogada się z dziewczynami chętnymi do pomocy i Krzyczki po mału staną się wzorcowym schroniskiem :)

Posted

Pani Kierownik Księżopolska-rozmawiałam z kierownikiem budowy-palety się skombinuje-w poniedziałek mam do niego ponownie zajrzec to powie gdzie odebrac i ile ich jest

-załatwiam transport i jadę do Pani z osobami chętnymi-

cieszy się Pani?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...