Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Content Count

    6,128
  • Joined

  • Last visited

7 Followers

About Neigh

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Warszawa - okolice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeżeli masz w domu kota i chcesz, by dostawał dobre jedzonko, to zapraszam na koci bazarek z puszeczkami Hill`s . - na ratowanie życia Elzy. Jedna puszeczka to 5,00 . Zapraszamy.

    http://www.dogomania.pl/threads/202539

  2. [quote name='jaanka']Szkoda . Lubię tu do Ciebie zaglądać .[/QUOTE] :-) to baaaaaardzo miłe. Zawsze możesz zaglądać tam:-) U Gerarda bywa całkiem wesoło;-)
  3. [quote name='jaanka']Czy to oznacza że jednak przenosisz się i będziesz na miau tylko ?[/QUOTE] Dokładnie tak. Wróciałam z ferii - wchodzę, żeby zakończyć sprawy bazarku Gerarda i "kocie" wątki uporządkować:-).
  4. Na razie wygląda na to, że tę historię bedzie można usłyszeć ew. osobiście albo gdzieś kiedyś indziej Do poczytania:-)
  5. Jeszcze raz głośno i wyraźnie. I dla mnie też EOT Z Martą jestem w kontakcie telefonicznym. To MY ustalamy co się dzieje z Ryśkiem a. Marta postanowiła spróbować i chwała jej za to b. jeśli się nie uda to kota zabiorę c. dyskutować nie będę. d. prawo do swojej opinii mam - bez względu na to czy ona sie komuś podoba czy nie - zawsze tak było jest i będzie e. podopiecznych mam wielu i nigdy nie będę wybierać który jest ważniejszy. I już. Co do bycia opiekunem Kaira - to jest nim Marta. Nie zabieram nikomu prawa do poczuwania sie, ale mam odruch wściekłości, jak ktoś mi takie dyrdymały wypisuje..........typu jaki to Kajuś zrobił postęp i jak to niedobra Neigh chce go skrzywdzić zamykaniem. Bleeee Mam dość.......zresztą nie od dziś.
  6. Ewa na pw doprowadziła mnie do furii. Wiec na razie powściągnę to co mam do powiedzenia. W piątek wyjezdzam. Zależy mi przede wszystkim na tym, żeby Ryśkowi się nic nie stało. Jeśli jedyną opcją będzie transporter albo łapanie go na klatkę łapkę - to go zabiorę - to chyba oczywiste. Niestety mogę to zrobić po 19.02 bo do tego czasu mnie nie ma. Chciałam, żeby jasnym było, że ZAWSZE jest taka opcja. Przepraszam, ale ja nie chciałabym być kotem zamkniętym w transporterze, którego drzwiczki wyłamują psy.......NIKOGO kurna olek nie oskarżam. Tylko mówię z punktu widzenia kota. Gdybym Ci Marta nie wierzyła - to bym kota nie zostawiła. To jedno. Drugie, że staram się pomóc jak mogę. A mogę tylko go zabrać - co zresztą od początku było jasne, że jak nie da rady, to wraca. NIe wiem jakie zapędy ma Kair.......wiem natomiast ze mało jest fajnie siedziec w klatce do której włamują sie dwa psy - nawet w celach zabawowych. Moja Tolka też gania koty, tylko ja nie widzę problemu żeby ją np. zamknąć, albo odizolowac kota. Tu nie ma takiej opcji...... I plisss Ewa powściagnij komentarze na temat krzywdzenia Kajusia ( przez jego opiekunkę czyli przeze mnie bo mnie szlag trafi.......)!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  7. Nooo mimo wszystko raczej trudno liczyć, że Rysiek wyluzuje i się odważy.......skoro dwie wielkie gęby walą w klatkę w której jest zamknięty........ja bym na jego miejscu zeszła na zawał...... On jest proludzki bardzo.........dobrze, że zaczął jeść, najwyrażniej poczuł się bezpieczniej w ludzkim towarzystwie..... Ja bym Kaluchnemu ograniczyła wolność na jakiś czas - tz do momentu, kiedy Ryszard nie poczuje sie bezpieczniej. Inaczej przy pierwszej okazji znów zwieje pod podłogę....i trudno mu sie dziwić, prawda? Dakota też szła bokiem koło Kajusia, łypiąc na niego - gotowa do ucieczki....ale ona jest u siebie. A Rysiek podejrzewa polowanie i wolę mordu. I raczej trudno mu się dziwić.....:-)
  8. Napisano do mnie w sprawie przed adopcyjnej - niestety odpadam a. wyjezdzam na ferie b. mieszkam 35 km od Warszawy - już bliżej by mi bylo do Ząbek:-)
  9. Wlaśnie wróciłam od weta z Bagerem i Heksą.......zostawiłam tam 126 zł i resztki dobrego humoru. Nawet nie będę pisać........co nie mam już siły......
  10. [quote name='ronja']generalnie nic się nie dzieje, ale ja już tak dłużej nie mogę zyć w wiecznym napięciu czy jest Rysiek czy go nie ma i gdzie jest. czy zjadł, czy zostawił gdzieś slady. ostatnio nie zostawił sladów. wczoraj rozmawiałam z panią, którą ma doświadczenie w dzikich zwierzętach. powiedziała mi, że Rysiek sam nie wyjdzie, bo ma dobrze, ma jedzenie, spokój, a my jesteśmy tylko intruzami. musimy go odłowić i oswajać "na siłę". oswoję go, nie poddam się łatwo;)[/QUOTE] Na to szczerze mówiąc liczyłam - aczkolwiek uparcie powtarzam - nie trzeba będzie go specjalnie oswając.....On się musi przekonać, ze go zeżreć nie chcą..... To jest MIZIASTY KOT. Kurna słowo najświętsze honoru! Klatkę załatwiłam. Mam na strychu jeszcze ze 2 bele wełny co mi z budowy domu zostały - są Wasze!. A tak w ogóle to by sie dziewczyny zrzuta na feliwaya przydała.......albo jakiś bazar. Ja finansowo leżę - Bager kicha, Heksa za mało je ........ale się nie skarżę......tylko na razie na weta brak.
  11. Długo dojrzewałam........ponad rok. Ale już dam radę - dam radę opisać to wszystko co czułam .........ba co czuję po dziś dzień. Muszę napisać w wordzie.......bo tu mi nie wyjdzie. Najdłuższa spowiedz jaką widziało dogo.......ale muszę, Jestem to winna i jemu i sobie. Tyle dni........Gusia pamiętasz jak Ci mówiłam, ze w Jachrance widuję sobowtóra Tygrysa? Nie zapomniałam....... Ba........nawet pertraktuję.......zobaczymy
  12. [quote name='Kociabanda2']no ja nie wiem. Tam u Ciebie to po prostu jakaś wielka różnorodność tych kotów :D A na Ochocie to tylko czarne i pręgowane wszystkie. Zawsze strasznie mi się rudzielce i białe podobały, a tu czarne i pręgowane jak jakaś mantra :D Cynamon niesamowicie mi się podoba :loveu: I biały i rudy na raz :evil_lol:[/QUOTE] Cynamon jest nieprawdopodobny........gdybym mogła to bym go sobie sama wzięła.........Ciągle sobie obiecuję, ze jak mi się miejsce zrobi to go wezmę na dt......I sama zobacz.........od września nie miałam mniej niż 4 koty.....w porywach do 7........TIA.
  13. No Heksa szylkretowy tricolor ze strychu biało - rudy Bazyli bez łapy - ze strychu Iwan biało - rudy ze strychu Andzia ( moja ) szylkretowy tricolor z płotu Rebecca i Krysia - dwie tricolorki ze strychu persica moja - z pola po pseudo.... pers Gerard - schron Wrocław Cynamon - biały posypany na rudo - nadal na strychu Julka - szylkret nadal na strychu Plotka - pręgowany szylkret ze strychu Bella, Iwan, Toffi - tri, biało - rude, rude - ze strychu ruda Dakota - schron Wrocław rudy Chrupek - klatka lecznica Kosiarzy Majka, Milka, Owca - trzy Norwegi - ulica okolice Bartyckiej Morela ruda długowłosa z ogłoszenia biało - rudy kotek Jaskier ze śmietnika ( ten odszedł na panleukopenię......) 3 kociaki - rudy, biało - rudy, tri - z działek Urle ( była jeszcze Mysia ) India - szylkretka - spod sklepu w Legionowie Wymieniłam tylko te kolorowe - bo takiej np. czarnej Kawy to już nie:-)
×