Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. no u nas tak było ostatnio córki sunia miała 10,5 roku - adoptowana po śmierci Buby (tu był jej wątek) w grudniu nie bardzo chciała jeść, chodzić na spacery - no to a moze stawy? a może problem z brzuchem...no i tak po kroplówkach i antybiotykach lepiej, potem znowu kaput wyniki miała wszystkie w normie, na usg nie było nic widać...a 13 stycznia na usg guz nerki z naciekami w stronę pęcherza, guzy na płucach anemia, a kreatynina i mocznik w normie! Dostała steryd, bo tylko paliatywnie można jej było pomóc, zaczęła jeść, na spacery chodzić, bawić się...a za kilka dni zaczęła znowu się czuć coraz gorzej płytki i szybki oddech i 25 stycznia już jej nie było tak szybko to postąpiło straszne to wszystko
  2. I taką ją pamietam Ile już naszych dogomaniackich psiaków nie ma na tym swiecie...oje tez dawno za TM
  3. ooo ale się pozmieniało! widzę, ze na koty się przerzuciłaś
  4. Jak dobrze widzieć kogoś znajomego Walczymy z EwaB dalej. Obecnie jest u niej na dt mały psiak 6 kg po 2 operacjach kręgosłupa. Współpracujemy ze schroniskiem w Rytlowie - Magdy Stojek (która dużo nam pomagała jak przejęliśmy Dyminy dawno temu). Poza tym to wydaliśmy wszystkie "nasze" psy i już nie działamy na taką skalę, jak działałyśmy. A to Gucio - który szuka domu A tu jego historia https://pomagam.pl/7knp3p
  5. matko...jak to dawno było wszyscy się na FB przenieśli....albo dali sobie spokój z ratowaniem swiata
  6. Podobna do "naszych" Bąbli, które po 12 latach znalazły dom. Jak dobrze tu widzieć "stare" twarze dogomanii
  7. Mariola - jak nie możesz wrzucić zdjęć, to prześlij do mnie, ja wrzucę
  8. tak odkurzyłam wątek Pani Teresa jest nawet na fb. Ostatnio z nią pisałam i Lizunia ma się świetnie
  9. a może nie? u Murki chyba nie mieszkała na kanapie tylko w boksie...a duzy kenel mogłaby traktować jak kojec właśnie.. ale taki na maxa wielki musiałby być
  10. trzymam kciuki! bardzo mi przykro z powodu śmierci Frania ja do tej pory ( a minęło 6 mies) nie mogę dojsć do siebie z powodu śmierci Bezy zycie jest do dupy :(
  11. Murka - i ja Ci wierzę :) A im nei wierzę ni w ząb! oni wymyślają niestworzone historie tylko po to, by wyciągnąć kasę :( zwierzę nie jest dla nich istotne - to tylko środek do celu
  12. tu jest grupa ludzi wyklętych przez Adę, zablokowanych za nawet niewinne pytania na ich profilach https://www.facebook.com/groups/2564839123631040?multi_permalinks=4327431240705144&hoisted_section_header_type=recently_seen
  13. a ja proponuję Ci lepiej zapoznać się z tą "wspanialą" fundacją i jej działalnością - wejdź i zobac chociażby to jak dr przytula te biedne psy, które oczami wołają o pomoc, bo nie chcą być przytulane i wiele, wiele innych przypadków złej działalności
  14. komórki tuczne - czyli mastcytoma o ile dobrze pamiętam. Mój Zgredek miał wycinana taką zmianę, na boku mu to uroslo. nie miał przerzutow - nie miał chemii, guz był o stopniu złośliwości I/II ale w razie w dobrze idzie na chemię ten rodzaj guzów
  15. ale swojego domu nie ma :(
  16. MATKO...TYLE LAT :( biedny pies :( niektóre nie mają szczęścia w życiu :(
  17. ciekawe, czy to decyzja Dworaka ( czy jak on tam się nazywa) czy prokuratora ? to teraz nie można adoptować psów ?
  18. ten pies był wyciągnięty w 2019 roku z radys :( nie ma domu do tej pory (w każdym razie do końca maja 2020 nie miał) i jest już w 2 hotelu :( może wiecie, co z nim? sajgon/Filo mix pita :(
  19. Wiesz ile trwała sprawa dymin? wyroki zapadły bodajże w 2015 roku - czyli boksowanie się w sądach trwało 5 lat Obawiam się, że mało gmin zabierze swoje psy, bo mają to po prostu gdzieś :( Powiatowy może odebrać nr schroniska - ale to nic nie da (Harłacz mial odbierany chyba kilka razy i dalej przyjmowal psy), bo się może odwołac, powie, ze poprawi warunki, przyjdzie ten sam powiatowy, który mu odebrał - a wcześniej nadal - i znowu mu da nr schroniska To sąd musiałby np. dać mu zakaz zbliżania się do zwierząt - no ale on ma liczną rodzinę przecież ! więc kolejne schronisko będzie na żonę, syna, szwagra, zięcia itd itp
  20. Kiyoshi...siedzę tu od 2005 roku więc wiele "widziałam". Przeżyłam swoją walkę o Dyminy. Więc wiem sporo na temat interwencji.Ale widzę też jedno w obecnym swiecie - są 2 obozy. Jedni pro MC, PDZ, czy tego DIOZu czy jak oni się tam nazywają, a drudzy to ci, którzy deprecjonują działania powyższych. Powiem tak - jakby wiele interwencji zrobionych przez "pierwsze" organizacje były zrobione przez kogokolwiek innego - byłyby brawa, ochy, achy itd itp. ale nie były, bo nikt tyłka nie chce ruszać na ciężkie interwencje. Tak było np. przy interwencji w Czarnowie czy czarnkowie - psy zabrane lekarce. No i były oczywiście steki bluzgów na PDZ, bo przecież lekarka pieski kochała i ratowała i jak oni mogli. Były interwencje MC - chociażby zabrane hodowczyni psy - min. zachudzona wyzlica i jakieś tam popierdułki - i co? A to samo - jak mogą, przecież pieseczki zdrowe były, nic im nie dolegało, a wyżlica dostala antybiotyk i się niby poprawić miała (na niewydolną trzustkę niby). Kolejna interwencja - nie pamietam kogo. Syf, kiła i mogiła, krowy po pachy w gównach a niejaka sowińska pierdzieli w tv i w "świecie rolnika" że gówna przecież bydlo grzeją i dlatego są nie wywożone! To pierwsza "dama" opozycji tych organizacji, zakumplowana z pseudozwiązkiem kynologicznym, bo gdzie indziej ją nie chcieli.A głowę sobie dam uciąć, że gdyby te interwencje były zrobione przez kowalską z fundacji Mysia Pysia, to by prawie w ramki ją oprawili i powiesili na ścianach w większości domów. ot taki to światek - pełen hipokryzji i obłudy. Bo "moje" jest bardziej mojsze niż twoje i ty jesteś be. No i tyle mam w tym temacie do powiedzenia. Również milego dnia. Ja już na nic nie liczę w kwestii zmian, więc niech każdy robi swoje i nie wpieprza się do innych.
×
×
  • Create New...