Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Content Count

    32,723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. W skrócie: 3 lata temu dragon po wypadku trafił do schroniska. Chciano go uspić, ale wiele osób o niego zawalczyło i tak trafił do lecznicy, gdzie podjęli się operacji skomplikowanego złamania. W międzyczasie znalazł się dom. Osoba, która była wtedy na wizycie stwierdziła, ze to dom może nie bogaty, ale z wielkim sercem. tu jego historia : 22.10 nagle pojawil się wątek osoby, która go adoptowała, że psa już nie chce pominę milczeniem to, co opisywała jego "właścicielka"...sami ocencie - to miejsce, skąd został zabrany! A to opis Zagrodowego Psa, który pojechał po Dragona: "Właściciele posesji gdzie mieszkała Pocahontas zezwolili na publikację tych zdjęć i udzielili mi następujących wyjaśnień zgadzając się na ich upublicznienie. Pocahontas mieszkała u nich przez rok. W tym czasie umieściła Dragona w kojcu. Kojec na początku był odnowiony. Przez rok pies prawie nie wychodził. Dom jest w bardzo dobrym stanie, jest czyste podwórko. Nie było zakazów co do wyprowadzania psa. Właściciele mają dwa swoje kundelki, z którymi mnie zapoznali. Pieski wyglądają zdrowo, pięknie utrzymane, wesolutkie i przyjazne. Pocahontas ponad miesiąc temu się wyprowadziła i zostawiła Dragona "na głowie" właścicieli. Karmili go i wielokrotnie dzwonili do niej i do jej chłopaka, żeby zdecydowali co z psem. Stan Dragona jak go odbierałam: nieleczone od lata zapalenie ucha, ledwo chodzi, sierść w dredach, niesamowicie śmierdzi, jest gruby. Jutro Dragon jedzie do weta i wet oceni jego stan. Ze względu na to, że wierzyłam w trudną sytuację Pocahontas i chciałam jej pomóc nie komentuję i nie będę komentować sytuacji."
  2. nie - byla konsultowana u ortopedy przecież i u neurologa. To zmiany zwyrodnieniowe :( Jakby to był nowotwór to by już nie żyła. To kolejny u nas pis na dozywociu :( Najpierw Rubik - na wózku, którego nie chciał, potem Modig - z połamaną łapą, którą Nowak po eksperymentach chciał uciąć, teraz ona i Cortez. One wszystkie są w dt u Ewy B :( 4 psiaki spacjalnej troski, wymagające co chwile konsultacji, zabiegów, preparatów :(
  3. Nie wiem, jak mozna pomóc :( ogłoszenia są, tylko dzwoniacych zero :( Hienka mamy takiego, który czeka na dom od 2013 roku :( cały czas oglaszany i ani jednego telefonu :( Mamy Dżettę i fafnaście "naszych" psów na dożywociu chyba, bo zero zainteresowania. Nie wiem, jest coraz gorzej znaleźć dom.
  4. Nie wiem - cieszyć się czy płakać...Pamiętacie historię o szczeniaczkach dobcio-onkach?? Walczyliśmy o małe i o ich matkę.... po długiej walce o odebranie suni od sadysty wreszcie się udało... Udało się wykupić sunię. Jest prawie identyczna jak sunia z pogorzeliska. nie chciała iść, facet ją na siłę ciągnął po ziemi:angryy: ale nie chciałam nic mówić, żeby się nie rozmyślił. Za to jak troszkę dalej poszła to ciągnęła byle dalej od niego. Do samochodu wpakowała mi się jakby nic innego w życiu nie robiła. Zawieźliśmy ją na działkę...strasznie rozpaczała, dawała łapkę, pokazywała brzuch jakby chciała powiedzieć - NIE ZOSTAWIAJCIE MNIE:-( :-( serce się kraje po prostu, a tu nie ma jej gdzie wziąć..i na dodatek ta ciąża...wyliczyłam,że to jakieś 3/4 ciąży...Bosche co z nią robić!!!!!!
  5. Edi - wysylałam Ci 11 kwietnia link https://www.olx.pl/oferta/chmielnik-i-okolice-znaleziono-pieski-CID103-IDzt1a1.html
  6. Z tego, co kiedyś z Erka gadałam, to zostala jej tylko Minia. tel. do Erki 609890204
  7. no jakże nie pamiętam :) :) Staramy się nie korzystać z hotelików. "My" czyli ja i EwaB mamy w Kaliszanach taki mały ośrodek adopcyjny, gdzie mamy psiaki do adopcji - z czego większość nieadopcyjne niestety. U EwyB na tymczasie są ciężkie przypadki - najczęściej psy wymagające operacji, po operacjach. Ja pomagam jeszcze Magdzie z przytuliska w Rytlowie - ona ma prawie 50 psów :( :( Niektore takie piękne, ze nie wiem, czemu nikt o nie nie pyta :( No i tak jak my, ma tez psy nieadopcyjne - np. oneczka starszego z oponiakiem, który wypchnął oko - trzeba było usuwać, kilka innych starszych i chorszych. Patrzcie - no jak można nie kochać takiej np. Gizmuni albo Lusi? Po Lusię może jutro przyjedzie jedna pani U Magdy pod opieką jest też znaleziona w rowie mloda sunia. Miała w pierony połamaną miednicę, łapkę. Pojechała do Arwetu, do Wieliczki, miała w sumie 4 operacje. Koszt prawie 4 tys. bez paru zł. I teraz pojechała na płatną rehabilitację - koszt ok. 1500 zł, bo oczywiście żaden dt się nie zgłosił :( A sunia waży mniej niż 10 kg :( To jej wnętrze po operacji :( Generalnie...jest cholernie ciężko :( Psów jak mrówków dookoła, zero dt :( Ogłoszenia kuleją, bo prowadzę profil i nasz i Magdy przytuliska i już czasem mam ochotę to walnąć, bo efektów wymiernych w postaci domów brak :(
  8. 2 pieski w wieku ok. 2 lat i na razie tyle, bo to sprawa z wczoraj :( A dzisiaj znowu telefon od policji - pies biegający między samochodami na ruchliwej drodze Kielce - Lódź :( Policjanci otworzyli drzwi od samochodu, a pies im od razu wskoczył do samochodu. Magda go zabrała do siebie do domu, bo już nie ma gdzie psów wciskać w przytulisku :( Jest młodziuki ok. 6-7 mies. I przed chwilą dzwoniła, ze kolejny pies zgłoszony z ulicy :(
  9. nie jestem pewna, to było dosyć dawno...może jak miał mieć operację jeszcze z czasow schronu
  10. " potrafi się tam sam sobą zająć" po czym piszesz " potrzebuje towarzystwa ludzi"......po jaką chusteczkę tacy ludzie biorą zwierzaki??? myśleliście, ze pies będzie leżal i pachniał? i od czasu do czasu poświęcicie mu 5 minut?
  11. andzia69

    Przygarnę psa NIEAKTUALNE

    Proszę się przejechać do najbliższego schroniska, popatrzeć na olx - psów szukających domów są tysiace. Karma pedigree...moze pani przeczyta skład karmy i powie, jak pies moze byc zdrowy na karmie zawierającej 4% "mięsa" a raczej produktów zwierzęcych? a 96% to badziewia? i radziłabym wziąć suczkę - zawsze wieksza szansa na dogadanie się z psem - samcem. Czy podwórko jest ogrodzone szczelnie?
  12. chciałam wstawić zdjęcie - żeby zobaczyć - i też nie mogę - takie coś mi wyskakuje i zdjęcie nie było "za duże" Wystąpił błąd podczas przetwarzania przesłanego pliku. Please contact us for assistance. OK
  13. Malagos - dobrze, ze masz jeszcze gdzie wciskać te psy :)
  14. cortez już po operacjach obu łap https://www.facebook.com/events/356201531631654/ Operacje Corteza były rozległe i trudne.Połamane kości wbijały się w mięśnie. Poranione mięśnie tworzyły blizny, które powodowały przykurcze. Trzeba było pousuwać odłamki kostne, blizny, uwolnić kości, które miejscami zaczęły się zrastać i dopiero prawidłowo je ustawić i zespolić. Mięśnie tylnej łapy są sprawniejsze, trochę pomógł stabilizator. Ale w trakcie operacji były mocno "przeorane". Dopiero dziś został z nich wyjęty dren. Na zdjęciu miejsce po wyjętym drenie zaznaczone jest czerwoną obwódką. Przednia łapa jest obrzęknięta i ciepła. Dlatego Misio od razu trafił na magnetoterapię, która regeneruje kości, stawy, mięśnie, nerwy, poprawia ukrwienie, działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. tu widać przykurcz tu link do pomagam - jakby ktoś coś https://pomagam.pl/jtrnqulw
  15. Dzetta...nic się nie zmieniło - chyba,z e oprocz tuszy u niej :) Nie chce chodzić specjalnie, nikt o nią nie dzwoni, nikt nei pyta :( Dżetta nabrała ciałka, ale mięśni w łapach dalej nie ma. Niunia bardzo nie lubi się wysilać fizycznie. Trzeba ją namawiać, żeby poszła na spacer, a po powrocie szybciutko kładzie się.Nie zdecydowaliśmy się na zrobienie biopsji kości. Miała na celu wyjaśnić czy zmiany w odcinku szyjnym mają tło nowotworowe czy to stan zapalny. Doszliśmy do wniosku, że gdyby to był nowotwór to Dżetty już z nami nie byłoby.
  16. info z 17.02 Dżeta, suczka, mieszaniec, w wieku ok. 3,5 roku, nie jest wysterylizowana, przebywa u swoich dotychczasowych właścicieli na podwórku luzem. Od września jest "leczona" - pierwszy wet. z uznał, że zwierzę nadaje się do eutanazji, bo ma dysplazję - "leczona" od września 2016r sterydami i wit A plus D3.. Drugi weterynarz, u którego byli 17.02.2017 stwierdził zerwanie więzadeł w obydwu łapach i zalecił operację. Właściciele nie mogą ponieść kosztów leczenia, proszą o pomoc, w znalezienie nowego domu. Ma ktoś jakiś pomysł? Jak znaleźć dom dla psa z problemami takimi jak zerwane więzadła w obu łapach? Można sunię zabrać - rozmawiałam z właścicielami. Generalnie jej nie chcą :( Ale zabrać to znaczy ją zoperować! a to olbrzymie koszty - 2 łapy :( potem hotelik, szukanie domu :( Zdjęcia niestety tylko takie beznadziejne :( Nie ma hoteliku,który by się podjął opieki pooperacyjnej, nie ma dt, nie ma kasy. nie ma nic. Rozmawiałam jeszcze z weterynarzem nt. najtańszej opcji operacji. Robienie metodą najtańszą jest możliwe - najpierw 1 łapa, ograniczenie ruchu (klatka) i jak się zagoi można umawiać 2 łapę - po ok. miesiącu. Wg niego ciężko powiedzieć o efektach, ponieważ to są "stare sprawy' i różnie to w stawie może wyglądać - być może nie da się taką zwykł metodą tego zrobić :( Pozostaje zrobienie metodą najlepszą - czyli TTA RAPID - koszty...ogromne. Czy ktoś pomoże suni? potrzebujemy przede wszystkim domu tymczasowego dla niej, zeby po ew. operacji mogł dochodzić do siebie. Dzisiaj pan dzwonił, czy ją zabieramy, bo jak nie to pozostaje ostateczna decyzja, bo sunia leży, nie chodzi, nie chce jeść :( Założyłam jej wydarzenie na FB, ale chętnych na pomoc jest tyle, ze ...szkoda mówić :( Jak zwykle u nas :( aktualizacja 21.02 godz. 18 Właściciel dzisiaj napisał oświadczenie, ze się zrzeka suni na rzecz STOZ Zwierzak. Sunia dzisiaj pojechała do hoteliku, jutro jedzie na konsultacje i ew. operacje do Wieliczki do Arwetu. Gdyby ktoś chciał cokolwiek dla suni wpłacić - dopisek : darowizna dla Dżetty ŚTOZ Zwierzak ul. Wesoła 51/307, 25-363 Kielce Konta bankowe 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861 dla wpłat zza granicy PL 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861 SWIFT: PKOPPLPW WPŁATY: 22.02 Barbara T. 50 zł 23.02 Anonimowy darczyńca 300 zł Karolina Sz. 100 zł Ewa O 50 zl Patrycja D 50 zł Anna D 50z ł 24.02 Ewa B 50 zł Sylwia W 50 zł Bożena J 10 zł 27.02 Irena S 50 zł 28.02 Anita N 100 zł KIK BIS 200 zł 02.03 Agata S. 200 zł Anna K. 100 zł 08.03 Tomasz N 30 zł Bożena J 10 zł Sylwia W 20 zł 10.03 Anna M 30 zł 14.03 Agnieszka P 10 zł 15.03 Anna Z- O 13 zł 24.03 Anna D 50 zł 27.03 Zozola 77 100 zł 29.03 DAROWIZNA DLA DZETTY - OD MEMORY I WIKTORA 100 zł 30.03 ELŻBIETA L 50 zł 04.04 bazarek dogo Aldrumka 215 Bożena J 10 zł 06.04 Patrycja D 100 zł Sylwia W 20 zł 10.04 Agata S 100 zł czyli na dzień 11.04 mamy 2118 zł czyli na dzień 28.03 mamy 1623 zł :(
  17. ona jest taka ładna, ja nie wiem, o co chodzi? ostatnio koleżanka odbierala interwencyjnei psa z hotelu :( siedział tam 4 lata i domu nie znalazł i dalej szuka :( tylko z radosnego, pięknego psa zrobił się wrak :( no ale są czasem takie zaczarowane psy :( My mamy takie w większości. 6 rok czeka na dom jeden z nich :( Mial 7 mies. w 2013 roku :(
  18. Cortez - cały w bliznach, bez przednich, dolnych zębów :( mial połamane 2 łapy, nie wiem, jak on chodził :( tu wydarzenie na fb https://www.facebook.com/events/356201531631654/
  19. no to piszę...od niedzieli mamy nowego podopiecznego i nic nie poszło do domu :(
  20. Mało piszemy, bo nie mamy co pisac. Wszystkie psy siedzą :( Jamper szuka domu - to ten psiak z Bogatyni, którego nikt nei chciał :( nawet schronisko :( Młody, aktywny psiak ok. roczny. Raczej dogadujący się z innymi psami - znaczy suczkami. Dobrze by było gdyby trafił do aktywnego domu, żeby mógł spożytkować swoją energię.
  21. Edi - to labek, któy się błąkał w kajetanowie - ale nie mam pojęcia, gdzie jest teraz
  22. Edi nie bij - biadoliłaś, że nikt nie chce sznaucerka, to go dałam u siebie i trochę po fb rozrzuciłam :P tego ostatniego malucha czupurka też - moze to o niego dzwonili jako o yorka :P
×