Tyśka) Posted November 20, 2016 Posted November 20, 2016 Zdjęcia zawsze można dorobić... opis dodać później. :) To, co już jest wystarczyło, by moje serce zaczęło krwawić z rozpaczy... i z tego co wiedzę, nie jestem osamotniona. Quote
Gabi79 Posted November 20, 2016 Posted November 20, 2016 24 minut temu, Tyś(ka) napisał: Zdjęcia zawsze można dorobić... opis dodać później. :) To, co już jest wystarczyło, by moje serce zaczęło krwawić z rozpaczy... i z tego co wiedzę, nie jestem osamotniona. Moje już krwawi i nie mogę spać Quote
Alaskan malamutte Posted November 20, 2016 Posted November 20, 2016 11 minut temu, Gabi79 napisał: Moje już krwawi i nie mogę spać To jest nas już dwie...tez nie mogę spać.... Quote
Tyśka) Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 21 minut temu, Alaskan malamutte napisał: To jest nas już dwie...tez nie mogę spać.... Trzy.... Quote
Alaskan malamutte Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 4 minuty temu, Jo37 napisał: Cztery... Witaj w klubie Quote
kajtek Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 ja też, jeśli male-czarne nie widzi... to jest przerażone w nowym miejscu i towarzystwie... odgłosy innych biedaków... łzy mi lecą :-( Quote
Alaskan malamutte Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 9 minut temu, kajtek napisał: ja też, jeśli male-czarne nie widzi... to jest przerażone w nowym miejscu i towarzystwie... odgłosy innych biedaków... łzy mi lecą :-( Widok tego maleństwa zwiniętego w kłębuszek przygnębiający, chyba kamień by poruszyło.... Quote
agusiazet Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 Dzięki Bogu, w Mielcu - schronisko sto na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego: pojedyncze boksy, trawiaste wybiegi, wolontariat, możliwość wyjścia z psem na spacer poza mury schroniska, nowa kociarnia:) Quote
kajtek Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 Godzinę temu, agusiazet napisał: Dzięki Bogu, w Mielcu - schronisko sto na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego: pojedyncze boksy, trawiaste wybiegi, wolontariat, możliwość wyjścia z psem na spacer poza mury schroniska, nowa kociarnia:) Tak, jak w Mielcu to tylko pozazdrościć, u Was wyższe poziomy, czytałam na Hejted Mielec gorzkie żale i pretensje wylewane przez kobietę, której odmówiono adopcji kota. Gratuluję i zazdroszczę. Tu u mnie teraz to prawie raj, a jeszcze niedawno były suki z cieczką razem z psami... bo"to się wytnie". Koniec, bo napiszę za dużo :-( Quote
Tola Posted November 21, 2016 Author Posted November 21, 2016 19 godzin temu, kajtek napisał: W takim razie czekam na wieści :-) 19 godzin temu, Gabi79 napisał: Moje już krwawi i nie mogę spać 18 godzin temu, Alaskan malamutte napisał: To jest nas już dwie...tez nie mogę spać.... 18 godzin temu, Tyś(ka) napisał: Trzy.... 18 godzin temu, Jo37 napisał: Cztery... 18 godzin temu, kajtek napisał: ja też, jeśli male-czarne nie widzi... to jest przerażone w nowym miejscu i towarzystwie... odgłosy innych biedaków... łzy mi lecą :-( 18 godzin temu, Alaskan malamutte napisał: Widok tego maleństwa zwiniętego w kłębuszek przygnębiający, chyba kamień by poruszyło.... Ja tez nie mogę się pozbierać, na samo przypomnienie tej niedzielnej wizyty w schronie płacze mi się i płacze. Dziękuję bardzo za nadzieję dla tego maleństwa, może nie jest skazane na samotną śmierć. Tz dzwonił dzisiaj rano do asysytenta schroniska, długo nie było odpowiedzi, ok. 15.00 zadzwonił po raz kolejny - maleństwo to suczka, wg schronu starsza, prawdopodobnie powypadkowa, ma lekko niewładny tył. Sunia muis byc w schronie do końca tyg., potem być może wet odstąpi od sterylki. Tyle udało się dowiedzieć. Quote
terra Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 Mam nadzieję, że tego maleństwa nic nie boli, że tak kłapie zębami :( Quote
elficzkowa Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 Skoro to sunia to może kajtek przyjmie ją do siebie na tymczas... Oby wytrzymała do końca tygodnia, dla niej to będzie strasznie, strasznie długo... Biedulinka kochana, oby się udało jej pomóc Quote
kajtek Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 Jak mam się przygotować? Czego szukać najpierw? Rtg- ortopeda? Ktoś jedzie w kierunku W-wy? 1 Quote
Murka Posted November 21, 2016 Posted November 21, 2016 TZ będzie jechał do Warszawy niedługo z sunią (jedzie do DSu), mógłby zabrać maleństwo. Quote
Alaskan malamutte Posted November 22, 2016 Posted November 22, 2016 O 21.11.2016 o 20:22, kajtek napisał: Jak mam się przygotować? Czego szukać najpierw? Rtg- ortopeda? Ktoś jedzie w kierunku W-wy? Rozmawiałam z TZ Toli. Przekazuję to, co udało się ustalić: okruszek jest po jakimś urazie, ma lekki niedowład tylnych łapinek. Teraz myślę, że mogła kłapać ząbkami z bólu...Suczkę uda się zabrać pod koniec tygodnia. Myślę, że na pewno ortopeda będzie wskazany....i nie wiem kto jeszcze....To wszystko się dopiero okaże. O 21.11.2016 o 22:53, Murka napisał: TZ będzie jechał do Warszawy niedługo z sunią (jedzie do DSu), mógłby zabrać maleństwo. Murko, czy Twój TZ jedzie w niedzielę? Quote
agat21 Posted November 22, 2016 Posted November 22, 2016 Kurczę, dlaczego psinka musi być aż do końca tygodnia w schronie? Przy jakimś poważnym urazie kręgosłupa to każdy dzień jest istotny - nie mówiąc już nawet o bólu, jaki przeżywa maleństwo :((( 1 Quote
Murka Posted November 22, 2016 Posted November 22, 2016 3 godziny temu, Alaskan malamutte napisał: Murko, czy Twój TZ jedzie w niedzielę? Tak, już ustalone, że w niedzielę. Jedzie co prawda tylko do Puław, ale osoba, która odbiera sunię od niego wraca do Warszawy i może zabrać maleństwo gdyby była taka potrzeba. Quote
Alaskan malamutte Posted November 22, 2016 Posted November 22, 2016 22 minut temu, agat21 napisał: Kurczę, dlaczego psinka musi być aż do końca tygodnia w schronie? Przy jakimś poważnym urazie kręgosłupa to każdy dzień jest istotny - nie mówiąc już nawet o bólu, jaki przeżywa maleństwo :((( Ponieważ jest na kwarantannie, tych procedur nie przeskoczymy....:-(( Quote
Jo37 Posted November 23, 2016 Posted November 23, 2016 Na prośbę Toli zostawiam informację - Tola jest w szpitalu i w niczym niestety nie może pomóc. Quote
Poker Posted November 23, 2016 Posted November 23, 2016 Godzinę temu, Jo37 napisał: Na prośbę Toli zostawiam informację - Tola jest w szpitalu i w niczym niestety nie może pomóc. O matko i córko. Zdrowia , zdrowia Jej życzę z nadzieją ,że to nic poważnego. Quote
Alaskan malamutte Posted November 23, 2016 Posted November 23, 2016 4 minuty temu, Poker napisał: O matko i córko. Zdrowia , zdrowia Jej życzę z nadzieją ,że to nic poważnego. Też mam taką nadzieję. Przekażę jej życzenia zdrowia. Quote
elik Posted November 23, 2016 Posted November 23, 2016 45 minut temu, Alaskan malamutte napisał: Też mam taką nadzieję. Przekażę jej życzenia zdrowia. Przekaż także i ode mnie życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i do nas. Quote
agat21 Posted November 23, 2016 Posted November 23, 2016 Tolu, trzymaj się, mam nadzieję, że to nic poważnego i szybko do nas wrócisz! Tym bardziej trzeba maleństwom pomóc, żeby Tola nie musiała się chociaż o to martwić.. Murko, czy wiesz już, kiedy TZ by jechał do Warszawy?? Quote
konfirm31 Posted November 23, 2016 Posted November 23, 2016 I ja się przyłączę do życzeń zdrowia i gorących pozdrowień :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.