Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zdjęcia zawsze można dorobić... opis dodać później.  :) To, co już jest wystarczyło, by moje serce zaczęło krwawić z rozpaczy... i z tego co wiedzę, nie jestem osamotniona.

Posted
24 minut temu, Tyś(ka) napisał:

Zdjęcia zawsze można dorobić... opis dodać później.  :) To, co już jest wystarczyło, by moje serce zaczęło krwawić z rozpaczy... i z tego co wiedzę, nie jestem osamotniona.

Moje już krwawi i nie mogę spać

Posted
9 minut temu, kajtek napisał:

ja też, jeśli male-czarne nie widzi... to jest przerażone w nowym miejscu i towarzystwie... odgłosy innych biedaków... łzy mi lecą :-(

Widok tego maleństwa zwiniętego w kłębuszek przygnębiający, chyba kamień by poruszyło....

Posted

Dzięki Bogu, w Mielcu - schronisko sto na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego: pojedyncze boksy, trawiaste wybiegi, wolontariat, możliwość wyjścia z psem na spacer poza mury schroniska, nowa kociarnia:)

 

Posted
Godzinę temu, agusiazet napisał:

Dzięki Bogu, w Mielcu - schronisko sto na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego: pojedyncze boksy, trawiaste wybiegi, wolontariat, możliwość wyjścia z psem na spacer poza mury schroniska, nowa kociarnia:)

 

Tak, jak w Mielcu to tylko pozazdrościć, u Was wyższe poziomy, czytałam na Hejted Mielec gorzkie żale i pretensje wylewane przez kobietę, której odmówiono adopcji kota. Gratuluję i zazdroszczę. Tu u mnie teraz to prawie raj, a jeszcze niedawno były suki z cieczką razem z psami... bo"to się wytnie". Koniec, bo napiszę za dużo :-(

Posted
19 godzin temu, kajtek napisał:

W takim razie czekam na wieści :-)

 

19 godzin temu, Gabi79 napisał:

Moje już krwawi i nie mogę spać

 

18 godzin temu, Alaskan malamutte napisał:

To jest nas już dwie...tez nie mogę spać....

 

18 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Trzy....

 

18 godzin temu, Jo37 napisał:

Cztery...

 

18 godzin temu, kajtek napisał:

ja też, jeśli male-czarne nie widzi... to jest przerażone w nowym miejscu i towarzystwie... odgłosy innych biedaków... łzy mi lecą :-(

 

18 godzin temu, Alaskan malamutte napisał:

Widok tego maleństwa zwiniętego w kłębuszek przygnębiający, chyba kamień by poruszyło....

Ja tez nie mogę się pozbierać, na samo przypomnienie tej niedzielnej wizyty w schronie płacze mi się i płacze.

 Dziękuję bardzo za nadzieję dla tego maleństwa, może nie jest skazane na samotną śmierć.

Tz dzwonił dzisiaj rano do asysytenta schroniska, długo nie było odpowiedzi,  ok. 15.00 zadzwonił po raz kolejny - maleństwo to suczka, wg schronu starsza, prawdopodobnie powypadkowa, ma lekko niewładny tył. Sunia muis byc w schronie do końca tyg., potem być może wet odstąpi od sterylki.

 Tyle udało się dowiedzieć.

Posted

Skoro to sunia to może kajtek przyjmie ją do siebie na tymczas... Oby wytrzymała do końca tygodnia, dla niej to będzie strasznie, strasznie długo... Biedulinka kochana, oby się udało jej pomóc

Posted
O 21.11.2016 o 20:22, kajtek napisał:

Jak mam się przygotować? Czego szukać najpierw? Rtg- ortopeda? Ktoś jedzie w kierunku W-wy?

Rozmawiałam z TZ Toli. Przekazuję to, co udało się ustalić: okruszek jest po jakimś urazie, ma lekki niedowład tylnych łapinek. Teraz myślę, że mogła kłapać ząbkami z bólu...Suczkę uda się zabrać pod koniec tygodnia. Myślę, że na pewno ortopeda będzie wskazany....i nie wiem kto jeszcze....To wszystko się dopiero okaże.

 

O 21.11.2016 o 22:53, Murka napisał:

TZ będzie jechał do Warszawy niedługo z sunią (jedzie do DSu), mógłby zabrać maleństwo.

 Murko, czy Twój TZ jedzie w niedzielę?

Posted

Kurczę, dlaczego psinka musi być aż do końca tygodnia w schronie? Przy jakimś poważnym urazie kręgosłupa to każdy dzień jest istotny - nie mówiąc już nawet o bólu, jaki przeżywa maleństwo :(((

  • Upvote 1
Posted
3 godziny temu, Alaskan malamutte napisał:

Murko, czy Twój TZ jedzie w niedzielę?

Tak, już ustalone, że w niedzielę. Jedzie co prawda tylko do Puław, ale osoba, która odbiera sunię od niego wraca do Warszawy i może zabrać maleństwo gdyby była taka potrzeba.

Posted
22 minut temu, agat21 napisał:

Kurczę, dlaczego psinka musi być aż do końca tygodnia w schronie? Przy jakimś poważnym urazie kręgosłupa to każdy dzień jest istotny - nie mówiąc już nawet o bólu, jaki przeżywa maleństwo :(((

Ponieważ jest na kwarantannie, tych procedur nie przeskoczymy....:-(( 

Posted
Godzinę temu, Jo37 napisał:

Na prośbę Toli zostawiam informację -  Tola jest w szpitalu i w niczym niestety nie może pomóc.

O matko i córko. Zdrowia , zdrowia Jej życzę z nadzieją ,że to nic poważnego.

Posted
45 minut temu, Alaskan malamutte napisał:

Też mam taką nadzieję. Przekażę jej życzenia zdrowia. 

Przekaż także i ode mnie życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i do nas.

Posted

Tolu, trzymaj się, mam nadzieję, że to nic poważnego i szybko do nas wrócisz!

 

Tym bardziej trzeba maleństwom pomóc, żeby Tola nie musiała się chociaż o to martwić.. Murko, czy wiesz już, kiedy TZ by jechał do Warszawy??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...