Havanka Posted May 17, 2016 Posted May 17, 2016 Godzinę temu, Bogusik napisał: Dzisiaj zadzwonię do Toli aby dopytała o tą białą sunię,tzn.ile ma lat i czy jest łagodna. Bogusiu, jeżeli się okaże, ze sunia jest adopcyjna, to byłaby szansa na wspólny transport? Quote
Anula Posted May 17, 2016 Posted May 17, 2016 1 godzinę temu, Havanka napisał: Bogusiu, jeżeli się okaże, ze sunia jest adopcyjna, to byłaby szansa na wspólny transport? No właśnie z tą myślą Bogusia chce się skontaktować z Tolą.Jeżeli by było wszystko okey to wydatek związany z transportem byśmy podzielili. Quote
Gabi79 Posted May 17, 2016 Posted May 17, 2016 O rany, trzymam kciuki za białą sunię, w której się zakochałam!!! Proszę ciocie kochane wyciągnijcie ją. Ja ciągle o niej myślę. 1 Quote
mar.gajko Posted May 17, 2016 Posted May 17, 2016 7 godzin temu, Havanka napisał: Z tego co wiem, jest transport, ale drogi - 700 zł. Przyszła Pani Morela pokryje część transportu - 300 zł. Reszty nie mamy. Gdyby tak jeszcze jeden psiak jechał, koszty rozłożyłyby się po połowie. To drożej niż samolotem :) limuzyna z klimą i barkiem? 1 Quote
Bogusik Posted May 17, 2016 Posted May 17, 2016 5 godzin temu, Havanka napisał: Bogusiu, jeżeli się okaże, ze sunia jest adopcyjna, to byłaby szansa na wspólny transport? Teraz rozmawiałam z Tolą i jutro sprawdzi,czy sunia jest wysterylizowana.Przy sterylce wet bada i określa wiek,jak również czipuje.Jak Tola była ostatni raz w schronie,to jeszcze nie była wysterylizowana.Także trzymajmy kciuki aby była już po zabiegu! 3 Quote
Tola Posted May 18, 2016 Author Posted May 18, 2016 W schronie był TZ, bo ja niespodziewanie musiałam zostać w szkole na zastępstwie. Suczka nada w zagródce, ale sterylki jeszcze nie było - zabieg planowany jest na jutro lub sobotę. W takim układzie nie ma szans na zabranie suni tym transportem z Morelem. A zagródce 2 nowe suczki - czarna i druga taka trochę spanielowata, podobna do Czekoladki?, wygląda na młodziutką. Brak szorstkiego psika sprzed tyg. Quote
Tola Posted May 18, 2016 Author Posted May 18, 2016 I jeszcze trochę o wczorajszym dniu - pojechaliśmy z Tz na podzamojską wieś po młodziutką, bardzo wyniszczoną koteczkę; w gabinecie okazało się, ze waży 1.80, ma przewlekły koci katar i jest we wczesnej ciąży. Pani dr zrobiła tez test w kierunku białaczki, ale na szczęście jest ok. W obu gabinetach, z którymi współpracujemy nie było miejsca, ale z pomoca przyszła Alaskan, której bardzo dziękuję - koteczkę zatrzymała znajoma Asi, jest szansa, ze Zuzia zostanie tam na zawsze. Na razie koteczka została odrobaczona, odpchlona, ma wyczyszczone uszka, pobraną krew i zrobione USG. Jutro TZ zawiezie małą do weta i zaczynamy leczenie KK. Zuzia ma ok. 8 mies. 1 Quote
Tola Posted May 18, 2016 Author Posted May 18, 2016 Niestety to nie koniec cierpienia spowodowanego okrucieństwem ludzi - w drodze powrotnej zauważyliśmy na polu taboret, a na nim ....klatkę z żywym ptakiem!!! Na początku myślałam, ze to niemożliwe, ale po zatrzymaniu auta okazało się, ze w klatce szamocze się młody gawron, a obok, jak gdyby nic - pracuje kobieta!!! Rodzina zrobiła sobie straszaka na polu z zasianą kukurydzą!!! Wezwaliśmy policję, bo uwolnienie ptaka bez konsekwencji niewiele by dało - jak ten biedak padłby, wzięliby drugiego!!! Obok mieszkają ludzie, ktoś wyprowadzał psa, na polu obok tez ktoś pracował i nikt nie reagował ! :( Czy to się kiedyś skończy? Quote
Poker Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 Bezmózgowi ludzie. Jak ta biedna ptaszyna dała się złapać ? Potrafi latać? Quote
Tola Posted May 18, 2016 Author Posted May 18, 2016 25 minut temu, Poker napisał: Bezmózgowi ludzie. Jak ta biedna ptaszyna dała się złapać ? Potrafi latać? Potrafi. Na początku odleciał kawałek i przysiadł w trawie; odczekaliśmy chwilkę i Tz poszedł zobaczyć, co się dzieje. No i wtedy gawronik odleciał na drzewo - stamtąd zaczął bardzo głośno nawoływać swoich. Być może był osłabiony, bo nie wiadomo ile czasu idioci trzymali go w tej klatce. Quote
Alaskan malamutte Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 2 godziny temu, Tola napisał: koteczkę zatrzymała znajoma Asi, jest szansa, ze Zuzia zostanie tam na zawsze. Jestem w stałym kontakcie z p.Anią. Zuzia trochę zestresowana, ale państwo są nią zachwyceni. Pytają, jak maja postępować, a ja po swoich osobistych doświadczeniach z Maurycym dzielę się swoimi doświadczeniami. Mam nadzieję, że koteczka zostanie u nich na zawsze, trzymajcie proszę kciuki. A to dzisiejszy książę Maurycy Quote
Anecik Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 3 godziny temu, Tola napisał: W schronie był TZ, bo ja niespodziewanie musiałam zostać w szkole na zastępstwie. Suczka nada w zagródce, ale sterylki jeszcze nie było - zabieg planowany jest na jutro lub sobotę. W takim układzie nie ma szans na zabranie suni tym transportem z Morelem. A zagródce 2 nowe suczki - czarna i druga taka trochę spanielowata, podobna do Czekoladki?, wygląda na młodziutką. Brak szorstkiego psika sprzed tyg. To taka Czekoladka Buniowata :) Ta czarnulka z białym. Śliczna :) Quote
Anula Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 Już ludzie przechodzą w pomysłach samych siebie.Jak oni złapali tego nieszczęsnego gawrona i umieścili w klatce.Całe szczęście,że nasza Tola zauważyła biedactwo i uratowała je. Jeżeli te dwie sunie będą po sterylce to postaram się z Bogusik pomóc im.Musimy poczekać na wiadomości. Koteczka i Maurycy cudeńka,przepiękne.Oby koteczka wyzdrowiała i nie zaznała już bezdomności. 1 Quote
Bogusik Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 Dzisiaj ustaliłam z Tolą,że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z ustaleniami,to zarezerwuje białą i czarną perełkę :) i wtedy będziemy szukać transportu do hoteliku u Hani.Tak jak Anula napisała,czekamy do jutra na info. 1 Quote
Gabi79 Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 52 minut temu, Anula napisał: Już ludzie przechodzą w pomysłach samych siebie.Jak oni złapali tego nieszczęsnego gawrona i umieścili w klatce.Całe szczęście,że nasza Tola zauważyła biedactwo i uratowała je. Jeżeli te dwie sunie będą po sterylce to postaram się z Bogusik pomóc im.Musimy poczekać na wiadomości. Koteczka i Maurycy cudeńka,przepiękne.Oby koteczka wyzdrowiała i nie zaznała już bezdomności. 41 minut temu, Bogusik napisał: Dzisiaj ustaliłam z Tolą,że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z ustaleniami,to zarezerwuje białą i czarną perełkę :) i wtedy będziemy szukać transportu do hoteliku u Hani.Tak jak Anula napisała,czekamy do jutra na info. Kocham Was, jesteście CUDOWNE!!! Quote
Agniesiulka K. Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 O 5/7/2016 o 18:46, Tola napisał: Do zamojskiego schroniska jeżdżę regularnie od 2005 roku, znam każdy boks, rezydentów, rozpoznaję psy nowoprzybyłe. Dzisiaj zwróciłam uwagę na tego malucha - wydaje mi się, ze nigdy wcześniej go nie widziałam, byłam pewna, ze psiak jest nowy, poprosiłam o "zczytanie" i po paru minutach pracownik wyszedł z informacją, ze pies jest w schronisku od 2011 roku, miał wtedy pól roku! Znaczy to, ze jest w schronie 5 lat ! Tolu, ten maluch to jakiej jest wielkości tak mniej więcej? Quote
Bogusik Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 Godzinę temu, Gabi79 napisał: Kocham Was, jesteście CUDOWNE!!! Gabrysiu,tu też chodzi o transport,który zapewne będzie płatny i za który będziemy musiały zapłacić.Dlatego pomyślałyśmy,że warto aby dwie sunie z niego skorzystały :) 1 Quote
Gabi79 Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 12 minut temu, Bogusik napisał: Gabrysiu,tu też chodzi o transport,który zapewne będzie płatny i za który będziemy musiały zapłacić.Dlatego pomyślałyśmy,że warto aby dwie sunie z niego skorzystały :) Bogusiu, wspólny transport to jedno, a Wasze wielkie serca to drugie. Quote
Bogusik Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 4 minuty temu, Gabi79 napisał: Bogusiu, wspólny transport to jedno, a Wasze wielkie serca to drugie. Nasze serca niczym nie różnią się od Twojego i wielu wspaniałych osób tu na dogo :) No może co najwyżej, wiekowymi rozpiętościami..:) 1 Quote
Poker Posted May 18, 2016 Posted May 18, 2016 widzę ,że Anula i Bogusik po krótkim zwolnieniu znowu przystępują do działania. 1 Quote
Alaskan malamutte Posted May 19, 2016 Posted May 19, 2016 O 18.05.2016 o 21:44, Anula napisał: Oby koteczka wyzdrowiała i nie zaznała już bezdomności. Koteczka Zuzia nie jest już bezdomna!! To była miłość od pierwszego wejrzenia, pani Ania i jej syn zauroczeni koteczką. Zuzia jest leczona na koci katar, czeka ja jeszcze sterylka. Ale jest pod czułą opieką. Zuzia na kanapie 2 Quote
mar.gajko Posted May 19, 2016 Posted May 19, 2016 No proszę :) kiciunia już u siebie, w swoim domku. Quote
Anula Posted May 19, 2016 Posted May 19, 2016 O rany,ale cudowna wiadomość.Koteczka Zuzia jednak zostaje w swoim prawdziwym na zawsze domku.Niech Zuzia teraz szybciutko zdrowieje i cieszy się życiem.Zuzi poszczęściło się i to bardzo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.