Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
5 godzin temu, anecik napisał:

A co tam w zamojskim schronisku słychać?

Wybieram się tam na dniach, zobaczymy co nowego i starego...

Posted
Teraz, Gabi79 napisał:

Żarty żartami, ale nigdy nic nie wiadomo

Żarty żartami,  a ja jutro podjadę chyba do schronu, bo u anecik dzieją się cuda ;)

  • Upvote 1
Posted

A ja niestety przerwę tę wesołą atmosferę, bo szukamy zwyrodnialca, który porzucił te zwierzęta w stanie niemal agonalnym...

W tej chwili i kotka (białaczka + chłoniak), i duży psiak (guz śledziony) walczą o życie, mniejszy psiaczek również nie jest w najlepszym stanie (guz prostaty, o średnicy 4cm). Dla dużego szukamy dawcy krwi,musi być już-teraz operowany, jego guz śledziony może w każdej chwili pęknąć. Pies, który może być dla niego dawcą to: Pies 6lat. Waga ok 40kg. Zdrowy. Sam pies jedzie do Lublina na operację, ale krew może najbliżej przyjechać z Warszawy... Koszty niestety ogromne.

13118971_1038525446218870_66833969297727

 

Więcej na wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/1306607819366841/

Posted

Dobry nastrój spowodowany perspektywą super domków faktycznie prysł.

Na usta cisną się wulgaryzmy

Dobrze, że cała trójka zaopiekowana.

Szkoda, że nie mogę dać DT.

Dopiero patrząc na zdjęcie któryś raz zobaczyłam, że przy tym mniejszym piesiu leży kotek.

Boże widzisz i nie grzmisz

Posted

Na razie naszym priorytetem jest wygranie walki o życie tej trójcy. I odnalezienia ich brrr... właściciela.
Wiemy niestety, że znalezienie domu będzie strasznie trudne. Kotka wymaga odpowiedniej opieki, a pies dziadzio... no cóż, to pies dziadzio, do tego schorowany i strasznie stęskniony za domem,w końcu starych drzew się nie przesadza... :( Rudzielec również taki zwyczajny... ale wierzymy, że damy radę to udźwignąć. Musimy dać...

Gabi79, Tak, kotek. Całe towarzystwo pilnowało się, na krok od siebie nie odstępowało... Podobno były na leśnej drodze przez parę dni, ale nikt nie widział problemu... dopiero, jak przyjechała policja i my zrobiliśmy poruszenie... a dziadzio już umierał... Piesek rudy opiekował się całym towarzystwem, piszczał, gdy kot czy dziadzio znikali mu z oczu... Zwierzęta mają bardziej ludzkie odruchy niż człowiek...

  • Upvote 1
Posted
4 minuty temu, mar.gajko napisał:

Tyś, piszesz "naszym" czyli one są pod opieką jakiejś organizacji? Jaką organizację reprezentujesz?

Racja, przepraszam za niejasność. Pisząc "my" mam na myśli zarówno siebie, jak i moją znajomą, z którą działamy na naszym terenie (to ona znalazła te psiaki, rozpoczynając majówkę jazdą na rowerze... i od razu do mnie zadzwoniła) oraz Dziewczyny, reprezentujące Chełmską Straż Ochrony Zwierząt, które bez wahania odpowiedziały na moje błagania. Same zwierzaki obecnie są w zamojskiej lecznicy, ale są pod opieką właśnie Chełmskiej.

I przepraszam za SPAM na tym wątku... już kończę...
 

Posted
7 minut temu, Tyś napisał:

Racja, przepraszam za niejasność. Pisząc "my" mam na myśli zarówno siebie, jak i moją znajomą, z którą działamy na naszym terenie (to ona znalazła te psiaki, rozpoczynając majówkę jazdą na rowerze... i od razu do mnie zadzwoniła) oraz Dziewczyny, reprezentujące Chełmską Straż Ochrony Zwierząt, które bez wahania odpowiedziały na moje błagania. Same zwierzaki obecnie są w zamojskiej lecznicy, ale są pod opieką właśnie Chełmskiej.

I przepraszam za SPAM na tym wątku... już kończę...
 

To dobrze, że organizacja wzięła je pod skrzydła. Zawsze większa siła przebicia.

To nie spam, to ważny temat i biedne zwierzaki.

Posted

Słowo się rzekło no i byłam dzisiaj  w schronisku - pusto jak na bezludziu, oprócz pracownika nie było nikogo :(

Szczeniaków na szczęście nie ma i nie było od mojej ostatniej wizyty.

Ale w zagródce dla maluchów 2 nowe suczki - obie bardzo proludzkie, szczególnie jedna bardzo chciała być zauważona, wygłaska, cały czas popiskiwała, machała ogonkiem.

To ta bardzo wychudzona suczka, widać jej żebra, niedawno miała szczeniaki, bo sutki nabrzmiałe, wyciągnięte.  Do schroniska trafiła sama.

P1210240.JPG

P1210241.JPG

P1210242.JPG

P1210244.JPG

P1210245.JPG

 

Posted

Do zamojskiego schroniska jeżdżę regularnie od 2005 roku, znam każdy boks, rezydentów, rozpoznaję psy nowoprzybyłe.

Dzisiaj zwróciłam uwagę na tego malucha - wydaje mi się, ze nigdy wcześniej go nie widziałam, byłam pewna, ze psiak jest nowy,  poprosiłam o "zczytanie" i po paru minutach pracownik wyszedł z informacją, ze pies jest w schronisku od 2011 roku, miał wtedy pól roku!

Znaczy to, ze jest w schronie 5 lat !

P1210263.JPG

P1210265.JPG

P1210268.JPG

P1210270.JPG

P1210279.JPG

Posted

No i jeszcze Maciejka - ciężarna, bardzo wyniszczona  (skóra i kości) koteczka, którą dzisiaj z TZ ok. 3 godz. wyłapywaliśmy na cmentarzu.

WP_20160507_10_27_41_Pro.jpg

WP_20160507_10_27_45_Pro.jpg

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...