Jump to content
Dogomania

Sasanko- Lenka opuściła Radysy:) MA DS w Katowicach :) trzymajmy kciuki


Recommended Posts

Posted
1 godzinę temu, kiyoshi napisał:

Jeśli chodzi o załatwianie to zupełnie nie wiem czy wychodzi sama czy z innymi psami (sądze, że z innymi) i jak to ogólnie wygląda. Mam nadzieje, że jak Kasia tu zajrzy to nam wszystko dokładnie opisze.

Jestem ciekawa jak radzi sobie na smyczy? jaka jest do dzieci? czy polubiła jakieś pieski?

I mozę też Kasia zrobiła by jej jakieś zdjęcia? nawet z daleka...żeby jej nie straszyć...

Chciałabym zmienić jej imię,.....w myślach mówię do niej Suzi...ale czekam na sugestie, pomysły:)

 

Osobiście wydaję mi się, że sunia mogła mieszkać na zewnątrz i ma kłopot z utrzymaniem czystości w domu. Na spacery wychodzi bez psiego towarzystwa, do ogrodu sama lub w towarzystwie innych psiaków. Kilka dni i wszystkiego się nauczy ;-) Na smyczy radzi sobie całkiem przyzwoicie, nie szarpie. Do dzieci jest bardzo delikatna, spokojnie zabiera smaczki, macha ogonkiem. Boi się natomiast dźwiękowych zabawek dzieci i  wtedy maszeruje do legowiska. Z psiakami też dobrze się dogadała - najlepiej z suczką Milusią, śpi z nią często w legowisku:-)

 

 

 

  • Upvote 2
Posted
5 minut temu, Poker napisał:

A może właśnie wyprowadzić ją na spacer z innym psem ,żeby podglądnęła co on robi.Psy przecież uczą się przez naśladownictwo.

może warto pomyśleć....

Sadze, że Sasanka niedługo będzie razem z innymi pieskami wychodzić. Pewnie teraz Kasia bierze ją samą, by mieć bardziej na oku...

Ale ogólnie jestem zadowolona z dzisiejszych wieści:) Sunia zdrowa, grzeczna do dzieci i innych psów i na smyczy nawet sobie radzi:)

Kasia jeszcze nie napisała, ale jak z nią wieczorkiem rozmawiałam to mówiła że dziś ani razu nie zsiusiała się w domu:)

I ogólnie- nawet jak sie czegos przestraszy to troszkę się skuli, ale ogonek z tyłu i tak merda, więc widać, że chce:) Kochany skrabek:)

Ja dziś dostałam odpowiedź na jej ogłoszenie na olx, cytuje:

"nie ma Pani serca, oddawaj takiego pieska"

a no nie mam serca widać....:( wyjaśniłam kochanej osobie co to są: schronsika i domy tymczasowe, ale i tak odpisała, że ma już psa;)

Posted
4 minuty temu, kiyoshi napisał:

może warto pomyśleć....

Sadze, że Sasanka niedługo będzie razem z innymi pieskami wychodzić. Pewnie teraz Kasia bierze ją samą, by mieć bardziej na oku...

Ale ogólnie jestem zadowolona z dzisiejszych wieści:) Sunia zdrowa, grzeczna do dzieci i innych psów i na smyczy nawet sobie radzi:)

Kasia jeszcze nie napisała, ale jak z nią wieczorkiem rozmawiałam to mówiła że dziś ani razu nie zsiusiała się w domu:)

I ogólnie- nawet jak sie czegos przestraszy to troszkę się skuli, ale ogonek z tyłu i tak merda, więc widać, że chce:) Kochany skrabek:)

Ja dziś dostałam odpowiedź na jej ogłoszenie na olx, cytuje:

"nie ma Pani serca, oddawaj takiego pieska"

a no nie mam serca widać....:( wyjaśniłam kochanej osobie co to są: schronsika i domy tymczasowe, ale i tak odpisała, że ma już psa;)

kiyoshi, Ty bezduszna kobieto :)

Posted
1 minutę temu, kiyoshi napisał:

eh...i Ty przeciwko mnie;)

ja niedługo będę bezduszna i to potrójnie -Axel, Emi i Struś :). Będę "oddawała" trzy psy...

Posted
2 minuty temu, Sara2011 napisał:

ja niedługo będę bezduszna i to potrójnie -Axel, Emi i Struś :). Będę "oddawała" trzy psy...

muszą 'wyfrunąć' z gniazda...

A Ty 'bezduszka' kobieto na pewno zapewnisz im piekny start:) I za to dla mnie jesteś pełna i duszy i serca (że Ci tak posłodze:))

:)

Posted
5 godzin temu, Gusiaczek napisał:

 

Gdzie ja trafiłam ??!!?? :D
 

Trafilas Gusiaczku na chwile zwierzen:)

A ja jeszcze Wam napisze ze Sasanka bedzie miala sesje zdjeciowa dopiero za tydzien

Kasia mi wczoraj powiedziala ze ma chwilowe problemy z aparatem

Poczekamy:)

  • Upvote 1
Posted

udało mi sie znależc Sasanke:).. Ja od zawsze z molosami wiec Sasanka od razu mnie złapała za serce:D Jako jedyna (oprócz Draki, która jechała w gosci jako pełnoprawny uczestnik podrózy do Warszawy) jechała bez klatki, na przednim siedzeniu.. Tak przerazonego i sparalizowanego strachem psa dawno nie widziałam.. Przez pierwsze 40 minut Sasanka jechała pól stojac pół leżac, wygięta grzbietem w pałąk, a głowe trzymając pod pachą, zasłaniajac oczy..:(.. Dopiero w trakcie drogi sie wyluzowała i na koncu juz jechała rozwalona na cała szerokosc fotela.. Najgorzej na tej podrózy wyszła Draka, bo na tylnym siedzeniu był jeszcze Transporter z sunia dla fundacji, wiec cała droge spała na siedzaco oparta pyskiem o ten transporter..:D..

Sikanie i ząłatwianie sie w domu moze byc spowodowane stresem, Draka sika na zewnątrz na spacerze, natomiast kupe niesie do mieszkania i załatwia na tarasie (na szczescie nie w mieszkaniu, tutaj naprawde jest bez zarzutu, jedynie pierwsza doba była ciezka), dopiero w ten weekend pierwszy raz po trzech tygodniach zrobiła kupe na smyczy na spacerze..

 

 

 

 

Posted

Aniu bardzo Ci dziekuje ze do nas przybylas:) to cenne dla mnie szczegoly podrozy

Wspolnie z Kasia uwazamy ze Sasanka miala bardzo trudne zycie przed schroniskiem

Od poczatku byla sparalizowana strachem tak jak Kasia pisala kuli sie na widok miotly czy mopa bardzo boi sie glosnych dzwiekow

Na szczescie Kasia wczoraj wieczorem mowila mi ze juz jest lepiej

Ona ma jakies straszne wspomnienia ktorych nam nigdy nie opowie stad to zachowanie u Ciebie w samochodzie i tetaz u Kasi

Na szczescie trafila w dobre i cieple miejsce do pozytywnych psow, delikatnych dzieci i madrych ludzi :)

Dziekuje Ci Aniu z calego serduszka ze przywiozlas Sasanke

Gdyby nie ta opcja transportu u Ciebie pewnie bym sie nie zdecydowala jej zabrac

Damy jej tyle czasu ile bedzie trzeba

Nauczy sie wszystkiego

Bedzie dobrze

Zagladaj tu do nas czasami prosze:)

Posted

Też zaglądam, choć nie piszę z braku czasu, do współtowarzyszki niedoli mojej Rysy. Myślę, że żadne z psiaków schroniskowych nie miały wcześniej dobrego życia :(  No może z wyjątkiem psiaków,które się zgubiły, a nie zostały porzucone. Biedne, bardzo biedne są te zwierzaczki :(

Posted
3 minuty temu, Agnieszka103 napisał:

Witam, z mojej strony skromne 5 zł stałej deklaracji. Poproszę dane do przelewu.

Witaj

Slicznie dziekuje:) kazdy grosik soe przyda

Dane przesle wieczorem

Posted
Godzinę temu, kiyoshi napisał:

Aniu bardzo Ci dziekuje ze do nas przybylas:) to cenne dla mnie szczegoly podrozy

Wspolnie z Kasia uwazamy ze Sasanka miala bardzo trudne zycie przed schroniskiem

Od poczatku byla sparalizowana strachem tak jak Kasia pisala kuli sie na widok miotly czy mopa bardzo boi sie glosnych dzwiekow

Na szczescie Kasia wczoraj wieczorem mowila mi ze juz jest lepiej

Ona ma jakies straszne wspomnienia ktorych nam nigdy nie opowie stad to zachowanie u Ciebie w samochodzie i tetaz u Kasi

Na szczescie trafila w dobre i cieple miejsce do pozytywnych psow, delikatnych dzieci i madrych ludzi :)

Dziekuje Ci Aniu z calego serduszka ze przywiozlas Sasanke

Gdyby nie ta opcja transportu u Ciebie pewnie bym sie nie zdecydowala jej zabrac

Damy jej tyle czasu ile bedzie trzeba

Nauczy sie wszystkiego

Bedzie dobrze

Zagladaj tu do nas czasami prosze:)

Sasanka na pewno nauczy sie wszystkiego, jeszcze naprawde mało czasu upłynęło zeby sunia ochłonęła, widac od razu ze to wrazliwiec.. W tych pierwszych tygodniach stres jest bardzo silny - czy po psie widac czy nie.. Ja miałam sporo tymczasowiczek, nieraz dopiero po kilku tygodniach psiak ochłonie i okrzepnie.. Czasem nawet te z pozoru wesołe i rozbiegane własnie poprzez ruch i bieganie rozładowuja napięcie - a nam sie wydaje jaki to zabawny i energiczny pies.

Draka z kolei np przez pierwsze dwa tygodnie była bardziej pobudzona, rozkojarzona, ruchliwa, zaczepiała Dodka i mnie do zabawy, u weta nie usiedziała na miejscu. Co sie okazało-  jest atopikiem, i świad skóry wywoływał u niej takie własnie zachowanie. Po tygodniu sterydu pies jest nie ten sam - wczoraj u wet połozyła sie przy moich nogach i spokojnie lezała..Jak nie ona:D

 

Posted

                   Podobny obraz

                Witaj Sasanko

witaj serce

 Ciociu Izo oczywiscie oczywiscie serduszko

 ze fantunie moga byc dla uroczej Sasani

 sciskamy mocno mocno za wszystko dobrunkie dla niuni

 Sciskuniamy razem z nasza  Burzą

 ktora jako imionko ...wszystko zmienia w pył....

 ale kochamy nade wszystko i juz nigdy nie pozwolimy na poniewierke

 naszej iskiereczki

 sciany jeszcze cale ...hhihi ...

Posted
8 minut temu, Nadziejka napisał:

                   Podobny obraz

                Witaj Sasanko

witaj serce

 Ciociu Izo oczywiscie oczywiscie serduszko

 ze fantunie moga byc dla uroczej Sasani

 sciskamy mocno mocno za wszystko dobrunkie dla niuni

 Sciskuniamy razem z nasza  Burzą

 ktora jako imionko ...wszystko zmienia w pył....

 ale kochamy nade wszystko i juz nigdy nie pozwolimy na poniewierke

 naszej iskiereczki

 sciany jeszcze cale ...hhihi ...

Dziekuje Ci Nadziejko ogromnie, że zgodziłaś sie te piekne fanty przekazać na Sasankę:) Atulek też śle do mnie paczke z fantami, jeszcze trochę rzeczy u siebie w domu znajde i bazarek będzie konkretny:)

MOże uda mi się chociaż na jakiś czs podreperować finanse suni.

Imię dla swojej sunin wybrałaś niemal idealne;) lepsze mogłoby być chyba tylko Tormardo, albo Huragan, ale to bardziej dla samca:) Urokliwe musi być takie maleństwo rozrabiające:) Dobrze, że znalazła cierpliwych, wyrozumiałych opiekunów:) Musisz kiedyś Ewunia zrobić jej mała foteczke dla nas:)

Uściski dla Was:)

Posted
2 godziny temu, AniaB napisał:

Sasanka na pewno nauczy sie wszystkiego, jeszcze naprawde mało czasu upłynęło zeby sunia ochłonęła, widac od razu ze to wrazliwiec.. W tych pierwszych tygodniach stres jest bardzo silny - czy po psie widac czy nie.. Ja miałam sporo tymczasowiczek, nieraz dopiero po kilku tygodniach psiak ochłonie i okrzepnie.. Czasem nawet te z pozoru wesołe i rozbiegane własnie poprzez ruch i bieganie rozładowuja napięcie - a nam sie wydaje jaki to zabawny i energiczny pies.

Draka z kolei np przez pierwsze dwa tygodnie była bardziej pobudzona, rozkojarzona, ruchliwa, zaczepiała Dodka i mnie do zabawy, u weta nie usiedziała na miejscu. Co sie okazało-  jest atopikiem, i świad skóry wywoływał u niej takie własnie zachowanie. Po tygodniu sterydu pies jest nie ten sam - wczoraj u wet połozyła sie przy moich nogach i spokojnie lezała..Jak nie ona:D

 

Masz racje Aniu.

W sprawie tymczasowiczów nie mam zbyt dużego doświadczenia, ale to wszystko co piszesz brzmi bardzo rozsądnie. Biedne są te pieski schroniskowe. Na pewno każdy na swój sposób przezywa stres, a my rzeczywiście nie zawsze słusznie odczytujemy te zachowania..

Sasanka jest dopiero 3 doby poza schroniskiem:) wszystko (dobre) przed nią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...