Figunia Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Trudny dzień, choć przecież szczęśliwy ... Wielka radość, ale okupiona łzami... Czy wszystko w życiu musi być takie własnie - dwubiegunowe? Przepraszam za swoje filozofowanie. Najcieplejsze myśli dla Państwa Pokerów, z podziwem, uznaniem i wdzięcznością. Suńkom - szczęśliwego życia!!! Quote
malawaszka Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Poker przytulam Cię mocno i też płaczę bo właśnie mój kochany tymczasik Sajanek pojechał do domku Quote
Mattilu Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 [quote name='Lucyna']Będzie dobrze Pokerku:lol:, rozdzielenie wyjdzie im na dobre. Pamiętasz o Bliźniaczkach, osobno rozwinęły się wspaniale i nie tęskniły za sobą, każda ma rodzinkę i mizianie tylko dla siebie, są szczęśliwe :loveu: Trzymamy za nie kciukasy[/QUOTE] tak jest! Bedzie dobrze i malentasy beda szczesliwe, trzymamy kciuki z calych sil! Quote
NikaEla Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Pojechały już i Poker siedzi w kałuży łez ? Czy jeszcze nie i Poker wycałowuje je na zapas? Ściskam serdecznie w obu przypadkach. Quote
Ewanka Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Czekamy na wieści i pożegnalne fotki dziewczynek :) Szczęścia im życzę w nowych kochających domkach :) Quote
Poker Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Dziewczynki pojechały. Ja tonę w morzu łez, :placz: łeb mi pęka i czuję się jakbym pochowała bliską mi osobę. Mąż bardzo smutny,też ma problem ze skupieniem się na pracy. I po co robimy sobie takie kuku?:-( Zawsze oddajemy tymczasiki z ciężkim sercem,ale niektóre wyjątkowo.I maleńtaski należą do nich. Pańcia Dusi bardzo fajna. Wierzymy ,że zajmie się nią bardzo dobrze i będzie ją kochać. Pańcie Miki mam nadzieję ,że też.Mam niepokój w sercu ,ale może niepotrzebnie. bo sunia na pewno będzie kochana.Ale wiadomo, człowiek chciałby pałacu dla suczydełek. Dzwoniłam jeszcze jak dziewczynki były w drodze. Pańcia Dusi mówiła ,że już się nie trzęsą i jadą spokojnie. Spojrzenia Dusi na odjezdnym nie zapomnę do końca życia. A w domu cisza i pustka mimo 3 futrzaków.:-( Quote
gosiaczek1984 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Poker Ty piszesz ,a mi łzy lecą,biedactwa malutkie na pewno myślą,że znowu je gdzies wywożą,jak się co nie co zaklimatyzują to pojadę sprawdzić domki,bo one muszą mieć najlepsze domki po tym co przeszły Quote
Poker Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 gosiaczku , na pewno będę Cię prosiła o wizytę i to jeszcze przed naszym wyjazdem na urlop.Inaczej nie będę mogła odpocząć. Quote
gosiaczek1984 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 [quote name='Poker']gosiaczku , na pewno będę Cię prosiła o wizytę i to jeszcze przed naszym wyjazdem na urlop.Inaczej nie będę mogła odpocząć.[/QUOTE] Jak najbardziej jestem za ,a czemu ja czuję jakiś niepokój tfu tfu Quote
Poker Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Dzwoniłam do pańci Dusi. Dusia po wyjściu z samochodu zrobiła siusiu,ale koo walnęła już w domu.Na szczęście ładną.Leży teraz obok pani na wersalce na podusi i próbuje kimać. Pani planuje wspólne spanie w łóziu. Z kicią powąchały się spokojnie. Mika poszła do nowego domu dziarsko, w trakcie rozmowy pani relacjonowała ,że właśnie przez okno widzi Mikę na spacerku. Pani obiecała ,że będzie czuwać nad Miką ,ale że niepotrzebnie sie martwię, bo pańcia Miki kocha zwierzęta i na pewno stworzy jej dobre warunki i da miłość. Troszeczkę mi lżej na duszy. Jutro znowu zadzwonię. Quote
gosiaczek1984 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 ja myślę,że kicia zastąpi Dusi Mikę i się zaprzyjaźnią,ja myślę,że powinny się widywać,że zawsze mogą na siebie liczyć,i są blisko siebie,to będzie dla nich zawsze motywujące Quote
zozola77 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 ech.. mimo wszystko smutno jakoś.. powodzenia sunieczki, bądźcie szcześliwe! Quote
erka Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Wielkie dzięki Poker za wspaniałą opiekę nad sunieczkami i pełne poświęcenia ratowanie Dusi. Podziękowania również dla wszystkich, którzy kibicowali sunieczkom i wsparli je finansowo. A Dusi i Mice życzę dużo miłości w nowych domkach:). Gdyby bazarki, które jeszcze są do rozliczenia dla Dusi, nie pokryły wszystkich kosztów jej leczenia, postaramy się to uregulować. Quote
Anula Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Będzie dobrze.Nie każdy człowiek potrafi pokazać co ma w sercu i jaki w rzeczywistości jest.Pańcia Miki może nie pokazała tego co oczekiwała Poker ale sądzę,że jest to osoba mniej wylewna ale Mika będzie miała dobrze,tak to trzeba przyjąć.Ja też należę do osób zołzowatych a p[od płaszczykiem bardzo kocham zwierzęta. Quote
Bogusik Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Choć kilkaset kilometrów od Was,to całym serduchem i myślami jestem Poker z Wami i sunieczkami....Niech te ich nowe domki,będą na miarę Waszego... Quote
Poker Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 [quote name='Gosiapk']Pańcia Miki wzbudziła pewien niepokój?[/QUOTE] Może nie niepokój ,ale niepewność.Być może mam za duże oczekiwania i wymagania. [quote name='Anula']Będzie dobrze.Nie każdy człowiek potrafi pokazać co ma w sercu i jaki w rzeczywistości jest.Pańcia Miki może nie pokazała tego co oczekiwała Poker ale sądzę,że jest to osoba mniej wylewna ale Mika będzie miała dobrze,tak to trzeba przyjąć.Ja też należę do osób zołzowatych a pod płaszczykiem bardzo kocham zwierzęta.[/QUOTE] Ty zołzowata :crazyeye:, to jaka ja jestem wobec tego :roll: Ja jeszcze nie dziękuje moim wspieraczom.Na wszelki wypadek jeszcze trochę poczekam. Myślę ,że z bazarków uzbiera się cała kwota, a może nawet z nadwyżką. Pańcia Dusieńki zwróciła 80 zł za karmę, która była kupiona z pieniędzy przeznaczonych na sunię . Dzwoniłam też do pańci Miki.Mówiła ,że mała wybrała sobie fotel i na nim leży.Zwiedziła całe mieszkanie, na razie nie szczeka. Pani mówiła ,że Mika jest już członkiem rodziny. Mam nadzieję ,że moje niepokoje są bezpodstawne. Tak te maleńtasy pokochaliśmy ,że szok. Jak wróciliśmy do domu, to mąż powiedział ,że już mógłby te siuśki dalej sprzątać i w ramach odreagowania zamiast pracować, poszedł spać. Quote
Dark Lord Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Poker, na pocieszenie dałabym Ci jakichś swoich warzyw prosto z ogródka,ale kurde jeszcze nic nie mam, :placz::-( Quote
Poker Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 [quote name='Dark Lord']Poker, na pocieszenie dałabym Ci jakichś swoich warzyw prosto z ogródka,ale kurde jeszcze nic nie mam, :placz::-([/QUOTE] Szkoda, bo są pyszne,a pomidorki to mniam, mniam. Quote
Lucyna Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Oj Pokerku, ja widziałam je zaledwie chwilę i serce mi się kraje ...:p oj mogłabym też te siuśki i koopale po nich sprzątać, oj mogłabym :placz: W poniedziałek już będę miała wszystkie pieniążki, podaj zatem numer konta na jakie mam je przesłać i jeszcze chyba 3 sztuki biżu zostały ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.