Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 875
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

--------------

Miło czyta się takie wieści. Cieszę się, że obie pchełki szczęśliwe w swoich domkach
Dołączam do podziękowań dla Pokerowej rodziny za walkę o Dusię i opiekę nad suniami.
Życzę udanego urlopu, dobrego wypoczynku i pomyślnych wiatrów w obie strony :lol:

Posted

iwstar58 mistrzynią fotomontaży , bardzo dziękuję za podziękowania :evil_lol:
Ciągle tęsknimy za nimi.
Lucynko, już pędzę na bazarek.

Posted

Zaglądam i cieszę się że wszystko w ludzko-zwierzęcych sprawach ok !

Szkoda trochę czerwonego auteczka, fajne było !;) ( Przeżyć nie zazdroszczę.)

Posted

Okropne wieści - Poker, brak mi słów. Współczuję bardzo i życzę, aby NIGDY więcej się to nie zdarzyło! nawet draśnięcie...

Maleńtasy w domkach - wspaniale i za to również jeszcze raz podziękuję. Bo wdzięczności i słów uznania, podziwu chyba nigdy za wiele.

Wspaniałego urlopu, wypoczynku, pogody optymalnej, coby były siły do dalszej pracy...:lol:

Posted (edited)

Poker napisał(a):
Papa, bo raniutko fruniemy.Jak mnie maż dopuści do kompa, to czasem sie zjawię.


Bezpiecznego fruwania, miłego wypoczynku:)

Edited by Energy
Posted

Już przyfrunęliśmy.Ze mnie chyba stres wyłazi.Mało ,że ogłuchłam na jedno ucho, to jeszcze dopadło mnie zapalenie pęcherza moczowego.Dobrze,że zabrałam lek.
Wyspa piękna, z pokoju mamy widok na ocean i czujemy się jak na statku.Zaraz idę sama połazić , bo mąż się konferencjuje.
Wczoraj nazbierałam nasionka ślicznych roślin.

Posted

O matko - zgłupiałam, bo myślałam, że przyfrunęliście już... z powrotem! :) Na szczęście NIE ;)
A, i tak napiszę zawczasu... może po powrocie już przyjdzie pora na zmianę tytułu, co? :)

Posted

Poker napisał(a):
Już przyfrunęliśmy.Ze mnie chyba stres wyłazi.Mało ,że ogłuchłam na jedno ucho, to jeszcze dopadło mnie zapalenie pęcherza moczowego.Dobrze,że zabrałam lek.
Wyspa piękna, z pokoju mamy widok na ocean i czujemy się jak na statku.Zaraz idę sama połazić , bo mąż się konferencjuje.
Wczoraj nazbierałam nasionka ślicznych roślin.


Ale Ci dobrze odpoczywaj kochana ,odpoczywaj,a my tu w deszczu siedzimy leje i leje

Posted

Poker napisał(a):
Nie mogę teraz wkleić, bo D... kwadratowa nie wzięłam kabelka od aparatu.Ale po powrocie nadrobię.


Poker Ty zamiast wypoczywac to o 3 w nocy piszesz,jak Twoj pecherz,wiem co to za bol i dyskomfort,czesto mialam,najgorsze co moze byc

Posted

Ja tak na urlopie właśnie wypoczywam.Śpię kiedy chcę i ile chcę i robię co mi się podoba.
Z pęcherzem już po Furaginie dobrze, na szczęście.

Posted

O, czyli nie tylko chora Dusia uratowana (jak mówi tytuł wątku), ale Pokerek też :) No i SUPER!
A urlop po to jest, żeby wreszcie móc robić co się chce i kiedy się chce ;)

Posted

a dopiero narzekało się na upały i żar z nieba...
Czy to muszą być takie skrajności, upał nie do wytrzymania lub potop i zimno???:diabloti:
A ponoć żyjemy w klimacie "umiarkowanym"...:crazyeye:

Posted

Poker napisał(a):
Ja tak na urlopie właśnie wypoczywam.Śpię kiedy chcę i ile chcę i robię co mi się podoba.
Z pęcherzem już po Furaginie dobrze, na szczęście.


No to teraz pelen RELAKS :)

  • 2 weeks later...
Posted

gosiaczek1984 napisał(a):
Ciekawe jak tam dziewczynki się miewają


Też nie mogę się doczekać powrotu i telefonów do DSów.Ciągle je wspominamy i tęsknimy.
gosiaczek,a co z Twoją ewentualną wizytą poA ?

Posted

Dostałam mejla od synowej pańci Dusi


Witam serdecznie. U dziewczynek wszystko ok. Wreszcie zobaczyłam Dusię i od razu powiedziałam, ze ona nic nie ma z chiłałki tylko one są PAPILLONY, wielkość się zgadza i charakterki też. Jak się okazuje, Mika jest spokojniejsza, mniej szczeka. Dusia teraz nadrabia, szczeka na wszystko co się rusza i wszystkiego panicznie się boi. Teściowa jest dla niej wszystkim. Ostatnio zostawiła ją u Miki i okazało się, ze po wyjściu jej pańci siedziała pod drzwiami i płakała mimo, ze była z Miką. Tak więc moja Teściowa zabiera ją wszędzie ze sobą i Dusia robi się taki ''cycuś'' Zdrówko dopisuje, miała robione szczegółowe badania, badania wykazały, ze Dusia miała jaja glisty, przeszła na normalne jedzonko, je wszystko i przybiera na wadze, choć są dni, ze wybrzydza i nie chce jeść za to w nocy jedzonko smakuje najlepiej. zachowują czystość w domku, każda już wie gdzie ma swój domek i nie ma z tym najmniejszego kłopotu, jakby wiedziały, ze jutro znów będą się widziały. W ogrodzie szaleją ale kiedy pojawi się ktoś obcy np. ja od razu lecą do swoich pań i na kolankach warczą i szczekają. Z moją bokserką się jeszcze nie widziały - jeszcze za wcześnie. Teściowa małymi kroczkami wprowadza Dusię w świat, chodzą na spacery wśród innych ludzi, jadą autobusem, mają tez wizyty u naszego weta. Czeka je jeszcze sporo pracy ale wszystko jest na dobrej drodze. Z kotem się tolerują, kot nawet nabrał apetytu, gdy w domu pojawił się pies :)) To tak w skrócie, teściowa z pewnością opowie więcej. Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...