Ewanka Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Nie miałam wieczorem dostępu do netu, wrrrr ... a tak chciałam do dziewczynek przybiec ... Państwo Pokerowie mają wielkie serducha ... miłość wielka, to żal po dziewczynach ogromny i łzy się cisną do oczu - zrozumiałe, najważniejsze , że domki dobre, że czekały, nie rozmyśliły się, nie poddały, będzie dobrze, mui być dobrze! :) Pokerku myśl już o urlopie, odetchnij głęboko i wypoczywaj ..... :loveu: Quote
Anula Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Zaglądam z rana i wiadomości są bardzo dobre,teraz czekam na jeszcze lepsze,jak maluszki zaaklimatyzowały się w nowych domkach bo raczej w sercach u Pań na bank - jak takich kochanych maluszków nie można pokochać od pierwszego spojrzenia. Poker,za Tobą wszystko co było najnieprzyjemniejsze odchodzi,teraz tylko wspaniałe myśli o nadchodzącym wyjeździe i w końcu wymarzonym urlopie i zasłużonym odpoczynku. Quote
Poker Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 Dziękuję za odwiedziny. Oczywiście dzwoniłam do DS Dusi. Obie dziewczynki były razem. Cieszyły się bardzo ,a Mika aż piszczała z radości jak się spotkały. Obie przespały spokojnie całą noc w łóziach z pańciami. Mika jest odważniejsza , już skacze na tylnych łapeczkach jak piłeczka ping pongowa.Dusia jest spokojniejsza, często wypoczywa. To są dobre wiadomości ,ale jest i taka ,która mnie zdenerwowała na maksa.:angryy: Dusia nie chciała jeść ,więc pańcia w przypływie dobroci :diabloti:dała jej chudy biały ser :mad: I mało mnie szlag jasny nie trafił. Ile ja nawkładałam do głowy ,że Dusia musi być jeszcze na diecie, nawet w umowie adopcyjnej napisałam.A tu pańcia BACH i robi po swojemu. Opanowałam się wszelkimi siłami ,żeby nie huknąć na nią. Prosiłam usilnie ,żeby dawała do jedzenia tylko to co dostała od nas. Że choroba może wrócić i wtedy uratowanie Dusi może być jeszcze trudniejsze albo niemożliwe.Obiecała ,że już nie da jej więcej niczego innego poza karmą dietetyczną. Mam nadzieję ,że tak będzie , a nie że będzie mnie oszukiwać. Mika dostała cielęce parówki na śniadanie. Też nie jest to szczyt marzeń ,ale mam nadzieję ,że to tylko w ramach przekupstwa. Czy ja jestem przewrażliwiona? :-o A my tęsknimy za nimi obłędnie. Brakuje nam ich biegania , zabaw, spojrzenia, wtykania mordek do głaskania i noszenia na rękach, nawet siuśków do wycierania. :-( Quote
NikaEla Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Poker'] Czy ja jestem przewrażliwiona? :-o [/QUOTE]Nie jesteś. Uratowałaś Dusię od śmierci to normalne, że się martwisz o nią. Quote
Poker Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 Pańcia Dusi przed chwilą dzwoniła, że Dusia zjadała 3 łychy karmy z puszki, na spacerze było sioo i piękna koo. Już się trochę ośmieliła , ogonek w górę. Mika ogląda telewizję, panie są nią zachwycone UFF, uspokoiłam się. Quote
Lucyna Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Ja też się uspokoiłam ... nie martw się Pokeru, będą najważniejszymi stworzeniami w rodzinkach. Z nimi inaczej się nie da, ja tęsknię za maliznami :bigcry: i powiem, że wśród twoich tymczasów najbardziej zapadły mi w serducho :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
Poker Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 Taki mejl dostałam od synowej pańci Dusi: Witam Pani xxxx,Na początek bardzo dziękuję za uratowanie Dusi. Dziewczynki są już w domkach, Pańcie szczęśliwe. Ja na razie z mężem nie jedziemy ich zobaczyć , chcemy aby się zaaklimatyzowały i jak nabiorą pewności siebie dopiero je odwiedzimy. Relacje mam telefoniczne, wiem wszystko o białym serku . Wytłumaczyłam wszystko teściowej, że nie można !! Obiecała, że będzie już jej dawała tylko to co ma napisane. Wierzę, że nie chciała źle, to wszystko z emocji, nie doczytała.... Spały razem, Dusia wyleguje się na kolanach. U Miki też, jest wszystko ok. Pańcię Miki znam już troszkę, więc jakby się nie nadawała na DS z pewnością bym o tym Pani powiedziała. Miała kiedyś psa i dbała o niego do samego końca, widać było że go bardzo kochali. Najważniejsze, że suńki będą się widziały codziennie na kawce i wspólnych spacerach, każda ma swoje łóżko i swoją pańcię. Jak już się troszkę zadomowią obie zabiorę do mojego weterynarza ( oczywiście razem z Pańciami) Kupimy karmę dla Dusi, Pańcia Miki też będzie kupowała pełnowartościową karmę. Proszę się nie martwić, wszystko będzie pod kontrolą. Oczywiście zapraszamy na wizytę. Pańcie jak czegoś nie będą wiedziały dzwonić będą do mnie. Mamy przyjaciół weterynarzy i pana behawiorystę, który szkolił moje boksery. Fotki będę przesyłała na Pani skrzynkę.Proszę się nie martwić i odpoczywać :))Pozdrawiam serdecznie L.W. Quote
NikaEla Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 :multi: najbardziej mi się spodobało, suńki będą się widziały codziennie na kawce Quote
Ellig Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Bardzo sie ciesze,ze w domkach i u suniek wszystko w porzadku, Pokerku, dzieki Tobie te male nie tylko zyja ale jeszcze sa szczesliwe:) Quote
Ewanka Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Nikaragua']:multi: najbardziej mi się spodobało, suńki będą się widziały codziennie na kawce :evil_lol:.....................:multi:.............:loveu: Quote
Nutusia Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Dobre wieści, bardzo dobre. Z białym serkiem Pani z pewnością chciała dobrze. Martwiła się, że Dusia nie chce jeść... Też mam nadzieję, że będzie ostrożniejsza - dla dobra Duni, swojego i Twojego ;) Każda na swoich kolanach, w swoim łóżeczku, jedynaczka, a jednocześnie ta... kawka :) Quote
AnkaG Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Powodzenia w nowych domkach sunieczki i uściski dla Ciebie Pokerku :) Quote
Poker Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 Też tak myślę,że pani sie martwiła ,że Dusia nie chce jeść i dlatego dała serek.Ale ona ma jelitka jeszcze zepsute i serkiem można je wykończyć.Mam nadzieję ,że taka sytuacja już się nie powtórzy. Mój mąż też się śmiał ze spotkań suczynek na kawce :evil_lol: Trochę mi dziś lżej chociaż ciągle myślę o nich i bardzo mi brakuje maleńtasków. Quote
NikaEla Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Skończyły się wszystkie bazarki na suńki. Pozbieramy wpłaty. policzymy i okaże się czy jest na plus czy na minus Quote
Poker Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 [quote name='Nikaragua']Skończyły się wszystkie bazarki na suńki. Pozbieramy wpłaty. policzymy i okaże się czy jest na plus czy na minus[/QUOTE] Bardzo proszę. Myślę ,że dochód z bazarków jest spory. Naprawdę nie spodziewałam się aż takiego odzewu i pomocy ze strony tylu osób. Quote
inka33 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Poker']Taki mejl dostałam od synowej pańci Dusi: Witam Pani xxxx,Na początek bardzo dziękuję za uratowanie Dusi. Dziewczynki są już w domkach, Pańcie szczęśliwe. Ja na razie z mężem nie jedziemy ich zobaczyć , chcemy aby się zaaklimatyzowały i jak nabiorą pewności siebie dopiero je odwiedzimy. Relacje mam telefoniczne, wiem wszystko o białym serku . Wytłumaczyłam wszystko teściowej, że nie można !! Obiecała, że będzie już jej dawała tylko to co ma napisane. Wierzę, że nie chciała źle, to wszystko z emocji, nie doczytała.... Spały razem, Dusia wyleguje się na kolanach. U Miki też, jest wszystko ok. Pańcię Miki znam już troszkę, więc jakby się nie nadawała na DS z pewnością bym o tym Pani powiedziała. Miała kiedyś psa i dbała o niego do samego końca, widać było że go bardzo kochali. Najważniejsze, że suńki będą się widziały codziennie na kawce i wspólnych spacerach, każda ma swoje łóżko i swoją pańcię. Jak już się troszkę zadomowią obie zabiorę do mojego weterynarza ( oczywiście razem z Pańciami) Kupimy karmę dla Dusi, Pańcia Miki też będzie kupowała pełnowartościową karmę. Proszę się nie martwić, wszystko będzie pod kontrolą. Oczywiście zapraszamy na wizytę. Pańcie jak czegoś nie będą wiedziały dzwonić będą do mnie. Mamy przyjaciół weterynarzy i pana behawiorystę, który szkolił moje boksery. Fotki będę przesyłała na Pani skrzynkę.Proszę się nie martwić i odpoczywać :smile:)Pozdrawiam serdecznie L.W. Aż się nie mogłam oprzeć, żeby nie zacytować... :oops: Świetne wieści! :klacz: [quote name='Poker']Bardzo proszę. Myślę ,że dochód z bazarków jest spory. Naprawdę nie spodziewałam się aż takiego odzewu i pomocy ze strony tylu osób. Tyle psom pomagacie, taki kawał roboty z TŻem wykonaliście... :Rose: i Maleńtaskie takie urocze :loveu: ...że nie można było się nie spodziewać pomocy. ;) Quote
Energy Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 Bardzo fajne wiadomości:) Suczydełka bądźcie szczęśliwe w swoich domkach:loveu: Dla wspaniałego Pokerowego DT:) Quote
Poker Posted June 10, 2013 Author Posted June 10, 2013 Energy , dzięki za kwiatki. Ja to jestem namolna :evil_lol: Ok. g. 10 dzwoniłam do pańci Dusi.Sunia zjadła całą puchę puriny wczoraj.Noc przespała spokojnie w łóżeczku. Rano spacerek i było wszystko co trzeba,ale nie chciała jeść. Na razie sama nie chodzi po mieszkaniu,chyba że za panią. Dużo wypoczywa,ale to jej się jeszcze należy.Na kotę warknęła i kicia poszła sobie. W trakcie rozmowy przyszła Mika ze swoją pańcią. I wybuchnął szał radości. Panie wypiją kawkę , sunie się pobawią ,a potem Dusia dostanie śniadanko. Pani mówi ,że obie sunie po rozstaniu prze krótki czas płaczą za sobą. Wspaniale ,że się mogą widywać, szczególnie dla Dusi , która jest bardzo delikatna psychicznie ,a Mika to mały terminatorek i ją przynajmniej rozrusza. Quote
Nutusia Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 Po takim szaleństwie zabawowym, śniadanko powinno zniknąć w oka mgnieniu ;) Dusia to zdaje się już będzie taki wybrdzioszek-niejadek... Quote
Poker Posted June 10, 2013 Author Posted June 10, 2013 Dziś więcej nie dzwoniłam.Niech ode mnie pańcia odpocznie. Jutro je nadzwonię :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.