Nutusia Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Oj, to widzę, że wczoraj był dzień znęcania się nad zwierzętami. Tylko gdzie to zgłosić, skoro znęcała się "władza"? ;) Oj, Oluś - Matka to chyba już powinna się o jakiegoś groźnego brytana postarać, bo jak zaczną dziewuchy walić drzwiami i oknami, to się dopiero zdziwi :) Quote
Mattilu Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 My też się witamy :) Zaglądamy do Tosi co skradła nam serce i podziwiamy Alessandro o głębokim spojrzeniu :loveu: Quote
Ziutka Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Małgosiu Mazowszanko - 6-sty tydzień się kończy :) No oczka jak talary ma, to prawda ;) Nutusiu, trza będzie poszukać jakiegoś brytana i to koniecznie :diabloti: A gdzie babcia Malagos się podziewa ? Pewnie się jak zwykle opiernicza w robocie :eviltong: Masz babcia : Quote
Mazowszanka13 Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 6-tydzień, to jeszcze trochę mogą koleczki pomęczyć. Ale w końcu znikną-odezwała się kolejna babcia :) Quote
Ziutka Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='Mazowszanka']6-tydzień, to jeszcze trochę mogą koleczki pomęczyć. Ale w końcu znikną-odezwała się kolejna babcia :)[/QUOTE] No jakoś to wytrzymamy ;) Musimy zliczyć te wszystkie babcie :loveu:, zeby wiedzieć ile prezentów na dzień babci w przyszłym roku kupić :eviltong: Quote
Poker Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 To jeszcze pięciokrotna babcia się ujawnia :eviltong: Mały śliczny jak mamusia zresztą.:loveu: Quote
Nutusia Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 To ja już może pozostanę przy... Cioci, bo biedny Oluś zbankrutuje w przyszłym styczniu ;) Quote
auraa Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Jakie słoneczko!!!!:loveu: Ja tez mogę zostac babcią? Bo moje dzieci jakoś się nie chcą brac do roboty;) Quote
malagos Posted January 31, 2013 Author Posted January 31, 2013 Ale cudeńka z tego Olkowego Pysia! wirtualne babcie się czują usatysfakcjonowane (trudne słowo....) :) Biedna Ziutka, męczy sie z bolącym brzusiem, kolką.... Śmiejcie się, śmiejcie, okropne baby z naszego ładnego ażurowego stoliczka lecznicowego! to jest wersja do szybkiego badania. A ma zaletę: siuśki Tośki przeleciały na podłogę i mała siedziała sobie na suchym :cool: Quote
zachary Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Oooo:crazyeye::lol: Ty ...widzisz jaki wynalazek:evil_lol:. Zamiast Tosi na podbrzusze i nóżki, to wetowi na stopy...siuśki lecą strumykiem:evil_lol:...Dobre.... Quote
malagos Posted January 31, 2013 Author Posted January 31, 2013 Trzeba wiedzieć, jak stanąć przy takim stoliku :) Ostatnio, jak Tomek rozwiązywał poród u krowy, wody chlustnęły na niego, na fartuch gumowy, ale ten się nieco przekręcił, a wody spłynęły do kieszeni i do kaloszka:) W kieszeni tkwił sobie telefon komórkowy i trochę się zamoczył. Ot, uroki wiejskiego lekarza :) Quote
Mattilu Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='malagos']Trzeba wiedzieć, jak stanąć przy takim stoliku :) Ostatnio, jak Tomek rozwiązywał poród u krowy, wody chlustnęły na niego, na fartuch gumowy, ale ten się nieco przekręcił, a wody spłynęły do kieszeni i do kaloszka:) W kieszeni tkwił sobie telefon komórkowy i trochę się zamoczył. Ot, uroki wiejskiego lekarza :)[/QUOTE] To Herriot takie fajne książki na ten temat pisał :lol: Quote
malagos Posted January 31, 2013 Author Posted January 31, 2013 Od tamtego czasu niewiele się zmieniło :) Quote
Dabrowka Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='malagos']Od tamtego czasu niewiele się zmieniło :)[/QUOTE] I to przeraża, w sumie. Kilkanaście lat temu byłam wielbicielką i zagorzałą czytelniczką Herriota, już wtedy myślałam ze smutkiem, że poziom medycyny weterynaryjnej 80 lat temu w Wielkiej Brytanii to pod niektórymi względami niedościgły kosmos dla naszego jak by nie patrzeć wschodnioeuropejskiego kraju. Ale książki cudowne i polecam wszystkim, zwłaszcza na Dogo :) No i nie odpisałaś, czy sobie też przycięłaś pazurki... :cool3: Quote
auraa Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Kolega opowiadał jak kiedyś tarzał sie po ziemi odkręcając w macicy cielaczka. Chyba nic nie pomyliłam:roll: Quote
inka33 Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Tosiu, pięknoto, i tak dzielnie sie dałaś wymęczyć ciotce i doktorowi na tym hm... wynalazku. :calus: Też bym nie była zachwycona, jak bym miała mieć pod łapami i brzuchem taki... durszlak. Dobrze, że dziewczyna zdrowa. :multi: Quote
Ziutka Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='auraa']Jakie słoneczko!!!!:loveu: Ja tez mogę zostac babcią? Bo moje dzieci jakoś się nie chcą brac do roboty;) Noo baaa :) pewnie - tak więc witamy w Babcinym Klubie Olusia :) Quote
malagos Posted February 1, 2013 Author Posted February 1, 2013 [quote name='auraa']Kolega opowiadał jak kiedyś tarzał sie po ziemi odkręcając w macicy cielaczka. Chyba nic nie pomyliłam:roll: A pomyliłaś :) Bo jak sie zdarzy, ze macica się przekręci wokół własnej osi, zaciśnie się ujście, to trzeba krowę przetoczyć po ziemi w przeciwnym kierunku - i to jest jedyne lekarstwo i ratunek. Stara, ale jedyna metoda. Quote
Nutusia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 A, czyli nie kolega się tarzał, ino krowa! :) Quote
malagos Posted February 1, 2013 Author Posted February 1, 2013 miałam telefon w sprawie tego szczenaiczka z kojca gminnego (choć telefon był podany do gminy, a mój przy ogłoszeniu Milusi) - jakiś spóźniony, bo ogłoszenie w tygodniku był 2 tyg. temu - "Czy to schronisko?" bo ludziom się nie chce wierzyć, że ktoś może przechować psa, ze to MUSI być schronisko.... Quote
Nutusia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 I co, i co?... Do mnie też dzwoniła ostatnio kobita (tak dokładnie: kobita ;)) w sprawie Motka i bez jakiegokolwiek wstępu zapytała: "a pani kto - schronisko?" :) Quote
malagos Posted February 1, 2013 Author Posted February 1, 2013 Ta moja, jak się okazało, dzwoniła pod podany numer gminy i też zapytała "Czy to schronisko?", a pani w sekretariacie uprzejmie odpowiedziała "Nie, niestety, to urząd gminy" i ta kobita się rozłączyła. I zadzwoniła do mnie. Ludzie nie umieją czytać?........ I jeszcze zapytała, czy jak weźmie tego pieska, to czy dostanie pieniądze z gminy na jego utrzymanie. cholera, kto chce tego maluszka? Bo trafi do takiej właśnie "pani"........ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.