Jump to content
Dogomania

Krysiowe

Members
  • Content Count

    67
  • Joined

  • Last visited

About Krysiowe

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 06/02/1990

Profile Information

  • Gender
    Female

Recent Profile Visitors

519 profile views
  1. Krysiowe

    Drugi pies w domu :) [GDAŃSK]

    Temat do usunięcia.
  2. Krysiowe

    Po sterylizacji

    Uaktualnienie: Blizna zagoiła się WSPANIALE wręcz po zdjęciu szwów. Jeszcze ma maluteńkie strupki ma na rance, cieniutkie jak papier do pienieczenia (dziwne porównanie, no ale.. :P) i tyle. ALE... 3 dni temu byłam z nią u weta bo myślałam, że coś w psie się rozeszło bo wszystko spuchnięte od srodka było. Okazało się, że to cycki jej napuchły i ma laktację. Tak, ciąża urojona. Eh. Także, obecnie dostaje hormony i antylaktacyjne. Także .. zobaczymy.
  3. Krysiowe

    Po sterylizacji

    Mimo, że czuję się, jakbym gadała do siebie głównie, nie licząc pomocy bou (dziękuje!) to i tak uploadnę. Drugi dzień smarujemy i psikamy. Zdjęcie po obmyciu Octaniseptem i przed położeniem Solceserylu.
  4. Krysiowe

    Po sterylizacji

    OK, byłam dziś u naszego weta. Nie wiedziałam co będzie, ale wet mi powiedziała, że blizna już jest, więc można szwy zdjąć. No to zdjęliśmy. Na tę chwilę jest okej, nie krwawi etc. W dalszym ciągu mamy obmywać Octaniseptem, spryskiwać Neomycinum oraz smarować Solcoserylem raz dziennie. Na razie wygląda to dalej tragicznie, ale przynajmniej nie rozerwało się wszystko. Dalej się martwię.
  5. Krysiowe

    Po sterylizacji

    To nie jest dzieło naszego "rodzinnego" weterynarza z Gdańska. To jest dzieło weterynarza z Elbląga "AGRO-JAR" klinika, na al. Grunwaldzkiej 108 (wejście od szczytu, bo są tam dwa gabinety wet!). Dostałam do niego skierowanie ze schroniska z Elbląga, skąd mam moją sunię, bo w ramach umowy adopcyjnej, sterylizacja miała być darmowa ze skierowaniem. I była. Niestety nikt mnie nie ostrzegł, że to taki partacz, a okazuje się teraz - z grupy na Fb ludzi którzy adoptowali zwierzaka z tego schroniska - że to praktycznie rzeźnik, który wygrał przetarg z Urzędu Miasta.. a nie polecany wet. Nikt mnie w żaden sposób nie ostrzegł, nie zaproponował alternatywy w schronisku. Nic. Gdyby przy wypisywaniu skierowania ktoś szepnął cokolwiek.. nie zrobiłabym tego tam. Odczekałabym miesiąc, uzbierała pieniądze i poszła do naszego idealnego weterynarza (ul. Biegańskiego 37, Gdańsk Chełm, SDDZ). Eh, tak czy inaczej... jutro mam na 12.00 wizytę u mojego weta (SDDZ) żeby zobaczyć co z tym dalej robić. Bardzo się boję o Zerę. Stres mnie zjada, mimo że mój TŻ mówi, żebym się ogarnęła i nie panikowała - pies macha ogonem, bawi się, je dobrze, nie ma problemów z wypróżnianiem etc. Ale co z tego, skoro to co widać na zdjęciu wróży infekcję i długie gojenie rany o ile się w ogóle to zagoi i nie trzeba będzie ucinać skóry i nowe szwy robić... Eh..
  6. Krysiowe

    Po sterylizacji

    Po nocy jest jeszcze gorzej, mimo że miała psikanie i sprejowane... Jutro definitywnie do weta naszego idziemy.
  7. Okej, postaram się olewać, bo myśl o tym, że ktoś taki zawodowo się zajmuje psami aż przyprawia mnie o dreszcze. Tym bardziej, że moja sunia jest strasznie kochanym stworzeniem, kocha wszystkich ludzi i jeszcze nigdy, nigdy nie naszczekała na żadnego psa. Ba, nawet kotów nie gania, bo mieszka z dwoma i śpi z jednym codziennie. Myśl o tego typu wychowaniu, którym "zawodowo" zajmuje się Sjette, jest po prostu niemożliwa.
  8. A, okej. Mam tylko nadzieję, że to wirtualny troll a nie człowiek ze zwierzęciem żywym, bo to co przeczytałam w Sjete dwóch postach tutaj mnie przyprawiło o mdłości. Nie żartuję.
  9. Zera nie umie chodzić na smyczy, jeszcze, ale będę ją uczyć, bo wiem, że moja więź z tym stworzeniem jest mocniejszym fundamentem niż strach - a na tym ma sie opierać metoda Sjette.. Nie wyobrażam sobie sytuacji żebym miała choćby pomyśleć o zrobieniu krzywdy mojej suni. Ba, spowodowanie jej dyskomfortu sprawia MI dyskomfort! Znam człowieka, który ma sunię w bloku obok i uczy ją wszystkiego poprzez przemoc i jest to najbardziej znerwicowany i posłuszny pies jakiego znam. Ale nie merda ogonem, nie cieszy się na nic, tylko ze strachem patrzy na właściciela. Sorry, ale to nie jest metoda na życie z przyjacielem.
  10. Krysiowe

    Koty i szczeniak - początki znajomości

    U nas wyglądało to tak: przychodzi 2,5/3-miesięczny szczeniak cuchnący schroniskiem i siuśkami. Psiak idzie zjeść ciumciaka w wannie z ręki TŻ a ja w tym czasie powolutku i delikatnie ją myję. W międzyczasie Dru (białe kocisko, samiec, 2 lata) obserwuje uważnie kąpiel zza moich pleców a Mała (czarno-biała, samica, 3 lata) ze szczytu szafki w łazience. Psiak wysuszony ręcznikiem i wpuszczony do dużego pokoju poszedł zwiedzać a kilka kroków za nim dwa koty przypłaszczone do ziemi, slow-motion ruchy. Szczeniak widzi koty i biegnie nieporadnie do nich. Mała skacze na szafę, Dru nieruchomieje i daje się obwąchać. Szczeniak od razu podskakuje i merda ogonem, Dru zwiewa. Minęło od tego pierwszego dnia 9 miesięcy. Mała nie kocha Zery do dziś, ale toleruję i to coraz bardziej toleruje, czasem sama podejdzie i powącha ale zniesmaczona psią radością odchodzi na drapak. Druś z kolei psiaka lubi, chętnie sie z nim bawi ale wciąż nie wie jak się zachować jak pies odwzajemnia miłość lizaniem i bieganiem. Nie jest to historia miłości od pierwszego wejrzenia, jest to raczej historia powolnego dogadywania się. Myślę, że za jakieś 3 miesiące, będzie dużo lepiej, ponieważ z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc docierają się wszyscy coraz bardziej. Załączam zdjęcie sprzed 5 minut temu:)
  11. Krysiowe

    Po sterylizacji

    ...
  12. Krysiowe

    Po sterylizacji

    Masz komfort posiadania spokojniejszego psa, który nie ciągnie. Zazdroszczę. Jak masz inny pomysł nauki chodzenia na smyczy, daj znać : P
  13. Krysiowe

    Po sterylizacji

    Okej, czyli mówisz z punktu widzenia osoby, której pies nie ciągnie i osoby, która nigdy nie widziała tych szelek w akcji ani nie używa ich na swoim psie. Powiem tak: mój psiak ciągnie jak narwany. Zadaniem takich szelek, nie jest zmuszenie do chodzenia przy nodze, tak jak - z tego co piszesz wynika według Ciebie. Pies może sobie iść dwa metry z przodu, z tyłu, chodzi o to żeby nie napinał smyczy i nie ciągnął jak narwany.
  14. Krysiowe

    Po sterylizacji

    Dzięki bardzo. Wiem, że jestem panikarą, ale kocham ją tak bardzo, że fizycznie mnie serce boli jak tak skacze, bo boję się o nią. Na grupie na Fb gdzie adoptowane psiaki z Elbląga mają grupę wsparcia i dzielenia się ich nowym życiem etc, dostałam info żeby zaopatrzyć się w szelki easy walk, żeby nie ciągnęła - przy okazji dobra nauka. Tak też robię. Dam znać. Czy ktoś z was używa szelek Easy Walk może?
  15. Krysiowe

    Po sterylizacji

    ..pomyślę nad kwiatkiem za 10 dni, jak będzie zdrowa. Z Gdańska do Elbląga to nieco drogi więc najpierw niech pies zarośnie. Ale okej, masz rację, nie panikować.
×