Search the Community
Showing results for tags 'dusznosci'.
-
Mam 9 mies średniego kundelka od wczoraj zaczął dziwnie charczec co wcześniej sie mu nie zdarzało, charczy po wysilku (bieganiu) wygląda to jakby stało mu cos w przełyku lub sie dusil nie umiem tego opisać i trwa to jakies 7 sekund i wszystko znow jest w porzadku do poki znow sie kawalek nie przebiegnie a jest to bardzo trudne aby usiedzial w miejscu bo jest żywiołowy. Wczoraj zauwazylam do gdzisz okolo 15 i zrobil tak 2 razy choć wtedy tylko na mnie skakal . Dzis w ciagu pol godzinnej zabawy zrobil tak 4 razy. Dodam iz od paru dni jest bardziej wybredny i ma mniejszy apetyt. Moze i jestem przewrazliwona ale sie o niego martwie zamierzam jutro zadzwonić do weterynarza ale chciałabym sie jeszczr spytac na forum ;)
-
Witam, Problemy mojego psa zaczęły się jakiś miesiąc temu od zwykłego kaszlu, trwał kilka dni więc udałem się z psem do wet. został przepisany mu antybiotyk a diagnoza to "zapalenie krtani". Antybiotyk wydawał się pomocny gdyż kaszel powoli ustępował, około 10 dni po rozpoczęciu leczenia pies dostał ataku kaszlu który kończył się strasznym piskiem i skowytem psa( z bólu), zapadły mu się oczy, nie miał sił utrzymać ich otwartych, mrużył oczy z bólu - tego samego dnia, kolejna wizyta u weterynarza(innego). Diagnoza ? możliwe problemy z kręgosłupem które powodują ból - prześwietlenie - mała przestrzeń między 3-4 kręgiem - diagnoza : to powoduje problemy z gardłem i bóle w okolicy głowy po ataku kaszlu. VIDEO - Ataki kaszlu z bólem : https://youtu.be/QL8Uo9Y3xvc, https://youtu.be/G2YS9mJW65I . Kolejny antybiotyk i zastrzyki na miejscu - chwilowa poprawa, po tygodniu pojawia się kaszel a kilkanascie minut później pierwszy atak padaczki, 7 i 14 godzin później kolejne ataki padaczki - kolejna wizyta u weterynarza, zmiana antybiotyku( antybiotyk mógł spowodować obniżenie/podwyższenie progu padaczkowego ), kolejna zmiana antybiotyku - ataki padaczki ustały. Po 2 dniach powraca atak duszności i ogromnego bólu, trwa całą noc, pies wygląda na wykończonego, ma ledwo siłę wstać i przejść parę kroków, a prawie każdy krok to kolejny atak bólu poprzedzonego dusznościami. Kolejna wizyta - nowa diagnoza - Bakteryjne zapalenie opon mózgowych - całą masa nowych leków, sterydy. Badanie krwii w normie, poza enzymem w wątrobie. Od ostatniej wizyty minęły 3-4 dni, ataki te same, wieczorami coraz silniejsze - odczuwam bezsilność a spojrzenie psu w jego chore oczy nie daje mi spokoju. Co robić ?
-
Piszę, ponieważ chciałabym prosić was o radę. Wszystko zaczęło się jakiś tydzień temu. Nie chciała nic jeść przez 2 może 3 dni. Zauważyłam wtedy, że górna powieka jej prawego oka jest powiększona i czerwona. Zastosowaliśmy okład z rumianku i było lepiej. Następnego dnia opuchlizna zniknęła, ale pojawiła się na drugiej powiece. Znowu zrobiliśmy jej okład i pomogło. Później kiedy zaczęła jeść od razu wymiotowała pianą i treścią pokarmową. Piana była żółta albo biała. Od wczoraj jest jeszcze gorzej. Chodzi po domu i dusi się jakby coś stało jej w gardle. Czasami udaje jej się zwymiotować odrobinę piany. Przeważnie ma ona kolor różowy lub pomarańczowy. Dodam, że często jak wracała ze spaceru i napiła się wody to od razu ją zwracała. Były też sytuacje, kiedy biegała i bardzo się zmęczyła wtedy też się jakby dusiła, ale nie tak jak teraz. :< Moja suczka to bokserka i ma około 5 może 6 lat. Nie wiem dokładnie, ponieważ wzięliśmy ją ze schroniska. Proszę o pomoc. :<