Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/05/22 in all areas
-
Sunia wykąpana. Choć walczyła w wannie i podczas suszenia, została wykąpana i wyczesana, uszki wyczyszczone, strąki rozczesane. Sierść stała się puszysta i mięciutka, przestała cuchnąć - wielka ulga. Okazało się, że nie jest lękliwa. Po wszystkim znów była pogodna, machała ogonkiem i podchodziła bez leku do pani, która ją myła. Na spacerze trudno robi się zdjęcia bo jest ruchliwa. I zdjęcia z domu, futerko po kąpieli.8 points
-
Właśnie wróciliśmy od weta, jeszcze się tak rozpadało. Nie wiem od czego zacząć, tyle rzeczy jest. To po kolei, w uszkach drożdżaki - (preparat) , oczko jedno zaropiałe, mocny stan zapalny (recepta na krople) ząbki nienajgorsze, sierść - pchły (kropelki),(odrobaczenie), szampon, test płytkowy na lamblie - ujemny, usg pęcherza - obraz nieprawidłowy, nie powiem z jakim podejrzeniem, do konsultacji, po badaniu moczu, do usg z próbką z pęcherza, badanie krwi - profil geriatryczny. Kartę z przebiegu wizyty dostanę na maila, to wkleję. Mam fakturę, zapłaciłam 545zł. A to dopiero początek. Przed nami jutro wykupienie leków, badanie moczu, po niedzieli - usg całej jamy brzusznej, pęcherza z uwzględnieniem pobrania próbki. Później konsultacja ortopedyczna, rtg. Łatuś był bardzo bardzo bardzo grzeczny, pogodzony ze swoim losem, ale już ufnie we mnie wtulony, patrzący za mną w gabinecie. Waży 11,75kg. Zjadł późną kolację, i odpoczywa. Chłopak na medal :).5 points
-
To co byś chciała zrobić, bank centralny, gdzie będą trafiać wszystkie pieniądze, a Pani Prezes będzie je rozdzielać według długów? Już ktoś tu napisał, każdy sam decyduje, na co idą jego pieniądze i kogo chce wspierać. Chce finansować "zachcianki" zamiast spłacać długi - jego sprawa i jego decyzja. Podobnie jak decyzja o tym, z kim chce, a z kim nie chce współpracować.3 points
-
2 points
-
To prawda Poker -Basiunia była niestrudzona,konsekwentna i wytrwała w ratowaniu tych bidulków z Miedar -Wspaniała Przyjaciólka Najbardziej Skrzywdzonych Piesków-nie ma dnia bym Jej nie wspomniał ,pomimo,że znałem Ją osobiście bardzo krótko-na pewno w Miedarach Jej brakuje tak jak Jej Przyjaciołom z Dogomanii !!!2 points
-
Widocznie odrobaczenie.nie podziałało na te robaki. Będzie dobrze.2 points
-
1 point
-
1 point
-
Jest jeszcze taki paradoks, w życiu tego nie zrozumiem. Ktoś bierze pod opiekę psa, zbiera na niego pieniążki, ciężko jest, brakuje, prośby itd. A równocześnie wpłaca na inne psy. Nie że wcześniej się zobowiązał, na nowe wpłaca, na bazarku, albo i deklaracje. Ktoś potrafi mi to wytłumaczyć?1 point
-
Zajrzyj co wyszło:nicień i glizdy.USG zrobia po leczeniu.enzymy też sprawdzą. Fajnie ludzie.Decyzję co do badania podjął ich wet. Jeszcze raz dziękujemy za wskazówki, zaangażowanie1 point
-
Jestem wreszcie i ja u Łatusia. Ostatnio mam tyle zajęć, że zaglądam tylko na wątki moich psiaczków. Skierowała mnie tu Jo37 z wątku Zojki. Myślałam, że mój Finek jest strasznie zaniedbany, ale widzę, że Łatuś jeszcze bardziej Jutro kończy się bazarek m.in. na Finka, a ponieważ Łatuś bardzo potrzebuje kasy więc wskoczy w miejsce mojego Finka. Jemu zrobię kolejny bazarek. Renatko podaj proszę nr konta.1 point
-
1 point
-
Przepraszam. Zapomnialam wyróżnić drugie ogłoszenie. Ostatnio nie wiem jak się nazywam ;). Dziękuję za zwrot.1 point
-
Ona ma mnóstwo dobrych zdjec, tylko jej ogłoszenia w większości byly ostatnio nieaktywne. Sprobuje zrobic w domu kilka, ale na pewno nie ma sensu na nie czekać , bo jak wszyscy je wstawią, to olx pousuwa ogłoszenia. Pisalam juz wcześniej, ze mam obiektyw tylko na daleko i zdjecia w domu dobrze wychodzą jedynie spokojnym, cierpliwym psom, a Pola do takich nie należy. Zdjęć na pewno nie wyjdzie tyle, co z zewnętrznych sesji. Tym bardziej, że u nas juz chmurnie i deszczowo. Oby choc kilka wyszło wyraźnych. Wątpie czy z Legnicy ktoś do nas przyjedzie. Dolny Śląsk jest najlepszy do adopcji, ale do nas daleko. Legnica jest jeszcze dalej niż Wrocław.1 point
-
Witaj u Łatusia :). Na początku myślałam że jego największy problem to wypadek, ale widzę że on ogólnie zaniedbany, biedniusi. Fajnie bo przydadzą się nam jeszcze jakiś czas na pewno. Bardzo dziękuję , a Łatuś faktycznie jest właśnie taki rozczulający. Ma ciekawą urodę, tylko bardzo zaniedbany jest i na żywo wygląda kiepsko, jak sterany życiem staruszek.. Ale jak się mu zapewni komfort fizyczny, odpowiednie jedzonko a apetyt na szczęście ma :), nawodni się cały organizm, wypierze to będzie będzie taki uroczy starszy pan. No właśnie żeby udało mu się pomóc, w tych drobnych i tych większych dolegliwościach. On nie piszczy, nie płacze, więc nie wiem czy coś go boli. Na szczęście oczka ma każdego dnia coraz bardziej żywsze, zaciekawione, zaczyna patrzeć z nadzieją już. Dziś tak ufnie się we mnie wtulał jak go niosłam. Jeśli chodzi o wagę to mój Gucio waży 15kg, jest masywny, budowę mają podobną, ale Gucio jest niższy, a Łatuś ma długie łapki, z budowy jest jak spaniel. No ale właśnie jest taki chudziutki, tył to jak przecinek, muszę zrobić zdjęcie żeby było widać. A jak przyjechał, i Gucio stał obok niego - Asia widziała go - to Gucio jak pulpet, ponad dwa razy grubszy w tułowiu, w pupie od Łatusia, Łatuś jak przecinek przy nim. Aż było patrzeć. Natomiast o ile chudość martwi to bardziej martwią mnie te zaniki mięśni, w starszym wieku to chyba nie można już tego odbudować, zwłaszcza jak od wypadku minęło sporo czasu i był w bezruchu. U mnie w domu, prawie cały czas leży, przemieszcza się tylko zmieniając pozycje. Natomiast na spacerze, idzie z Guciem więc stara się podążać za nim, gdzie Gucio powącha tam zmierza Łatuś, gdzie Gucio siknie tam i Łatuś, ale nie zmuszam go tyle ile chce, jak widzę że już stoi dłużej to go zabieram do domu.1 point
-
rozi, co proponujesz? konkretnie. Bo jak na razie to jest bicie piany. Nie ma idealnych rozwiązań, zawsze będzie jakieś "ale".1 point
-
Chłopaki czują się jak u siebie, są pełni energii, roześmiani, rozbawieni. Pieski tolerują , na niektóre trochę burczą, ale nie atakują, zajmują się sobą. Kefir jest bardziej usłuchany, Kalmar szybko nauczył się od Czarka co i jak i jest większym indywidualistą, ale oczywiście oboje kontaktowi. W poniedziałek dostanę terminy kastracji.1 point
-
Jestem wdzięczna za rady,pani od Igi/Iwy jest otwarta na sugestie i jutro poruszę z nią ten temat. Takiego przypadku nie miałam z tymczasowymi psami czy kotami.1 point
-
1 point
-
Dziękujemy przetrwaliśmy kolejny kryzys u Dżekunia. Mój seniorek jest trochę silniejszy, pewniej stoi na łapkach, chętniej chodzi na spacery. Krwawiący guzek się zagoił, apetyt mu dopisuje, co prawda zeszczuplał, ale mam wrażenie że ostatnio już nie chudnie, waga się zatzymała. Mam nadzieję, że jeszcze sporo wspólnego czasu przed nami1 point
-
1 point
-
Jaki piękny. Przypomniał mi się piesek moich sąsiadów w Dąbrowie. Pani wyparzyła go na fb. Wolontariuszki go przywiozły, "zapominając" poinformować, że psiak nie widzi. I czym prędzej pojechały. Mąż pani się wściekł, chyba się przestraszył, że będą problemy związane z opieką i codziennym funkcjonowaniem. Na szczęście piesio okazał się bezproblemowy, radzi sobie świetnie i nikt nie zauważa, że nie widzi.1 point
-
U nas w przytulisku był zupełnie niewidomy dość młody pies (chyba ok. 3- 4letni) w typie ast, znalazł cudowny dom w ciągu 1 lub 2 miesięcy. Pani pojechała z nim do specjalisty do Olsztyna chyba- okazało się, że pies jest niewidomy od urodzenia, jakaś wada genetyczna. Mieszkaja razem już kilka lat, sa bardzo szczęsliwi. Także _ MOŻNA ps. to on- Niko1 point
-
1 point
-
Nie wymyśliłam, po prostu przyjęłam zasadę , która istnieje na dogo i uważam ją za słuszną. Doradzać, wypowiadać się może każdy, ale decyzje podejmować powinna osoba odpowiedzialna za psa , którą jest zazwyczaj osoba zakładająca wątek, i osoby finansujące życie psa.1 point
-
Fuksowi już nie odpuści - wie, że "osiołek"ustępuje mu we wszystkim (za wyjątkiem miski) i korzysta z tego zawsze i wszędzie.1 point
-
Już przyzwyczaiłyśmy się do siebie. Sunia bardzo kontaktowa. Po przyjeździe obejrzała wszystkie pomieszczenia, posłanie, zjadła kolację, napiła się wody. Bez stresu, trochę niespokojna i czujna ale macha ogonkiem. Wobec kotów obojętna ale karmię osobno bo wydaje mi się, że będzie pilnowała miski. Je suche bez problemu. Niepewna wobec mężczyzn choć w schronisku tuliła się do pracowników, Wojtkowi przygląda się z uwagą. Wieczorem i dziś rano była na spacerze na smyczy i w ogródku. Na razie nie wychodziłyśmy poza bramę, mam szczelne ogrodzenie to bez stresu. W południe planuję wyjść na spacer razem z mężem na dwóch smyczach, w szelkach i w obroży. Nie zna okolicy i choć jest posłuszna, nie wyrywa się, ładnie chodzi na smyczy, to tak na początek będziemy ostrożni. Spróbuję też wypuścić ją luzem w ogrodzie jak będę robiła porządki z liśćmi, może jutro. Jak jest na smyczy przychodzi do ręki ale zobaczymy jak będzie luzem. Do domu wchodzi bez problemu. Generalnie jest strasznie brudna i śmierdząca. Posłanie po jednej nocy do prania. Ponieważ nie widzę w niej specjalnego stresu umówię się dziś na pranie bo nie sposób wytrzymać w domu a koty też już cuchną bo z lubością wchodzą na jej koc i tarzają się w smrodzie. Perfuma. Często się drapie ale nie zauważyłam śladów po pchłach więc to pewnie z brudu. Może też mieć uczulenie bo gryzie skórę na grzbiecie. Po kąpieli zastanowię się kiedy wizyta u weta na konieczne badania i doszczepienia. Ma ślady po kleszczach, chyba były usunięte. Sierść brzydka i jakby wyliniała, włos wystrzępiony, za uszami miękka, zlepiona, poskręcana i w strąkach. Sunia kontaktowa i miła, drepce za mną po domu, macha ogonkiem, ruchliwa, dopomina się głasków. Co chwila muszę myć ręce. W realu dosyć masywna i krępa. Szelki z Bajki, która wydawała mi się większa, trzeba było poluzować bo się nie dopinały. Zdjęcia z domu, w południe postaram się zrobić na spacerze.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Też jestem Waga Stąd może moje duże przywiązanie do sprawiedliwości. Jej brak odczuwam bardzo mocno i osobiście, nawet gdy problem nie mnie dotyczy. Ty też tak masz?1 point
-
A pokusiłabyś się o zrobienie kilku nowych zdjęć? Też zrobiłabym mu ogłoszenie na moim OLX.1 point
-
Może faktycznie jego agresja powodowana jest bólem łapek ale musisz go jednak temperować bo szkoda małych staruszków. Ja jestem kurdupel ale panowałam nad czterema rottkami, zresztą one właściwie z własnej inicjatywy prędzej broniły słabszych nawet obcych niż atakowały. Ale ich nic nie bolało a ja jestem Skorpion więc charakterna.1 point
-
Jemu na wczoraj potrzebny dom z wyjściem do ogrodu bez schodów. Trzeba zwiększyć intensywność ogłaszania Odisia. Sprawdzę kto go ogłasza i wyróżnię. Sama też go ogłoszę. EDIT Ogłasza Tysia. Poproszę, żeby sprawdziła, może trzeba uaktualnić. Czy byłaby możliwość zrobienia Odisiowi nowych zdjęć wykorzystując może ostatnie promienie słoneczka? OLX jest teraz tak restrykcyjne, że lepiej nowe zdjęcia zrobić niżby mieli usunąć wyróżnione ogłoszenie.1 point
-
Lucuś pozdrawia swoje Fanki !Jest zdrowy i szczęśliwy ! Na stałe przeniósł się na noc do mojego łóżka a jak jest Mu cieplej to przenosi się do legowiska Pchełki w drugiej sypialni, po czym nad ranem wraca do mnie .Nie pozwala Pchełce leżeć na mnie w łóżku i próbuje Ją podgryzać-dopiero głaskanie jednoczesne Jego i Pchełki Go uspakaja ! Demony zachowawcze ze Schroniska już minęły-to zupełnie inny piesek-poznał,że życie może być piękne i spacerkowe- zaliczamy 3 długie 1,5 godzinne spacery dziennie po Ogródkach Działkowych/sam mnie tam prowadzi / i po Osiedlu. Sierść ma błyszczącą i pokazują mu się siwe włoski -potwierdza to Jego orientacyjny wiek na ok 9-10 lat.Już teraz u mnie będzie 1 rok i 5 miesięcy !Je tylko gotowanego królika z warzywami oraz rano suchą karmę z królikiem i kanapkę małą z ugotowanym królikiem jak ja jem śniadanie.Wszystko ma zaplanowane w zegarze biologicznym !Jedyne co Mu pozostało to lekkie wyłysienie na ogonku,ale dzięki specjalnej maści się nie podgryza.Uwielbia teraz leżeć na tarasie razem z Pchełką na słoneczku ! Pozdrawiamy wszystkich z Dogomanii !!!1 point
-
1 point