Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/07/22 in all areas
-
Dzis Luna juz wychodzi i wchodzi. Nawet treaguje na wołanie, nie sprawdza szczelności ogrodzenia i zaglada gdzie ja jestem. Nie goni kur, zaakceptowała swinię, bez problemu jest z psami. Alatwia się na zewnątrz. Dzięki niej rozruszała się Wena, bo jednak się rozpoznały. Wena jest bardziej aktywna i szuka jej towarzystwa.4 points
-
Parę fotek, na razie kiepskiej jakości (telefonem robione), ale widać, że kotki się klimatyzują. Drapak jeszcze w częściach, ale budka już im się podoba. Specjalnie dla Dory fotka jedzącej Bianki, bo się martwiła. Podstawiłam jej saszetkę Feliksa i przytrzymałam żarłoka Jaśka Jaśkowi apetyt dopisuje, miziasty jest bardzo, bawi się też już. Bianka trochę wystraszona i nieśmiała, ale nie ucieka przed głaskaniem, znosi dzielnie. Wszystkie sprawunki załatwiane póki co w kuwecie. Zakropiłam je na razie Fipronem, żeby pozbyć się kleszczy i pchełek. Jutro podjadę do wetki po coś na robale wewnętrzne.3 points
-
Pamiętacie to zdjęcie z 23 marca, kiedy Dylan przyjechal i nie potrafił samodzielnie nawet chodzić? Stary, umęczony, chory. Dzis to nie ten sam pies Jest jedynym psem, którego Zoja lubi i co dzień bawią się jak szczeniaki. Pół biedy jeśli robią to na zewnątrz, ale w domu przypominają tornado Czasem marzę sobie o ich wspólnym adopcyjnym domu.2 points
-
2 points
-
1 point
-
Skupiona,bez roześmianego pychola też jest cuuuudo...1 point
-
Bardzo mocno trzymam kciuki za dobre wyniki i zdrowie Gajulki.1 point
-
Dotarło 90 tabletek Luminalu (w samą porę). Dziękuję Poker. :-)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
5.10. przybył do mnie na DT Michaś, niewidomy psiaczek z Miedar. Jego stan jest fatalny Masakrycznie chudy. Można byłoby uczyć się na nim budowy kośćca psa, wyliniała sierść, to co zostało w fatalnym stanie, na skórze strupki. Na dodatek nie jest wykastrowany Razem z nim przyjechał worek karmy Royal Canin Gastro Intenstinal Low Fat, i 6 puszek karmy Rocco Gastro Intenstinal oraz leki na tarczycę, tabletki na odrobaczenie i czip. Dostałam także wyniki z badania krwi Michałka. 6.10. Byłam z moją Sonią u wetki na pedicure, a przy okazji pokazałam jej powyższe wyniki. W najbliższym czasie mam zebrać kupki obu psiaków z 3 dni i przynieść do badania - 65,00 zł. w połowie listopada wykonać ponowne badanie krwi 100,00 zł i USG tarczycy też 100,00 zł. Jak już uporamy się z robalami i tarczycą, to Michałka odjajczymy. Kolega Soni, Michaś. Muszę wymyślić dla niego inne imię, bo Michał, to imię mojego bratanka. Gdyby brat usłyszał, że tak wołam na psa, to obraza gotowa1 point
-
Ada pozdrawia ze wsi. He,he:) https://images90.fotosik.pl/624/f27dffa20312b6e5gen.jpg1 point
-
Dziekuję Murko:) Jasiek nigdy nie był dzikuskiem,ale przyjaznił się z Bianeczką,na działce to on rządził.Jeśli dostał za mało karmy,to odgonił Biankę i zajadł to co było przeznaczone dla niej. Widzę na fotkach ze Bianeczka jest w stresie,ale trudno się dziwić, 7 lat na działce,dwa lata temu była bardzo chora,przez tydzień podawałam jej antybiotyk,wyzdrowiała.Dzieki temu,że miała dobre jedzonko dała radę przez tyle lat na działce,sąsiadka również ja rozpieszczała,donosiła smakołyki,kurczaki z obiadku,czasami z sosikiem,biały serek w smietance,miała dobrze.Ale niestety ciągle rodziła,i w tym wieku życie na działce niewskazane. Obie z sąsiadką bardzo ja kochamy.Nie da się jej nie kochać,to będzie miziaczek,tylko niech stres minie. Zastanawiam się czy Jaśkowi nie szukać domu wychodzącego w bezpiecznej okolicy. To łazik,więc nie wiem czy przyzwyczai się do mieszkania w bloku,raczej dokuczałby ludziom i chciał wyjść.1 point
-
Nie zostaniesz:) Dobrze, że bąków nie puszczał… Albo nie robiły mi różnicy:)1 point
-
Gotowane kosteczki z mięskiem.... pychota1 point
-
Wlasnie chodziło mi o FB. Karma obojętnie jaka typu Brit, Josera, John dog. Ze względu na cenę kupilam ostatnio Bosch, ale nie jestem zadowolona. Coś nie za szalona cenę, ale i nie marketowa, bo tylko biegunki po takiej będą. Może akurat szybciej karme ktoś sprezentuje. Niektórzy boją się wplacac pieniądze, a wiadomo ze karmy Marta sama nie zje1 point
-
1 point
-
Trochę dalej mam teraz do Szczebrzeszyna niestety, ale jak nie będzie innego transportu to zawsze podjadę jak trzeba będzie. Zobaczymy na ile wystarczy tej karmy, ale tak czy siak do końca października będzie zniżkowo Póki co nadal kotki siedzą w kontenerkach, pewnie im ciepło w poopki od ogrzewania. Ale ubyło trochę mokrej karmy, więc któreś wyszło w nocy. Biankę wygłaskałam po łebku (będzie z niej pieszczocha), a Jaśka wywabiłam na smakołyki, wyszedł bez żadnych oporów, podjadł, został wygłaskany i schował się z powrotem. Trochę tych kotków jest do zabrania.. jak będą mogły być razem to będę taniej liczyć. Idę malować kolejny pokój1 point
-
Patrząc na zdjęcia i czytając co mówią o tym psie pracownicy przypomniał mi się pies, którego wiele lat temu poznałam będąc wolo w schronisku w Milanówku. Podobnych gabarytów i nawet trochę podobny z wyglądu pies, był wulkanem energii, nie potrafił się w schronisku wyciszyć, w swoim boksie cały czas biegał, skakał, szalał - był w ciągłym ruchu, na spacerach ciągnął tak, że ciężko było go utrzymać. I był bardzo podobnie wychudzony, bo po prostu spalał ogromną ilość kalorii. Niestety, jego historia skończyła się tragicznie, któregoś dnia dostał skrętu żołądka i nie udało się go uratować1 point
-
Mój Dżekunio od wczoraj znów czuje się gorzej, jest słabiutki, dziś nie chce chodzić, ani jeść. Na moje pytanie co mu dolega, pani doktor odpowiedziała, że dolega mu starość ... Dostał zastrzyki, mam pilnować by się nie odwodnił i czekać ... Przed chwilą dałam mu strzykawką papkę z królika zmiksowanego z marchewka, odrobiną buraczka i kleikiem z siemienia, i nawet nie protestował, zjadł. Wierzę że się podniesie, miał już tak wcześniej kilka razy - leżał i myśleliśmy że umrze, a on po jakimś czasie wstawał, otrząsał się i szukał miseczki. Choć widzę wyraźnie, że mój Dżekcio jest już na ostatniej prostej, to wierzę, że ta prosta jest długa, że to wciąż jeszcze nie pora na rozstanie, że to jeszcze nie teraz ... Tak sobie razem leżymy ...1 point
-
I jeszcze taki - Zrobię wszystko żeby odżyła, jest cudownym skrzywdzonym stworzeniem.1 point
-
1 point
-
Ale by było głośno Jednym z ulubionych zajęć Gajulki na działce jest poszukiwanie robaczków i innych żyjątek. W sobotę poszukiwała pod krzakami i wieczorem trzeba było wyciągać roślinność z futra na głowie Na zdjęciu średnio widać, ale zabawy było sporo z wyciąganiem. Pobyt był raczej spokojny, bo Gajulka miała jakieś gorsze samopoczucie. Obniżone samopoczucie nie przeszkadzało mieć wesołe pyszczydło przed spacerkiem A poobiednia drzemka wyglądała tak Mam nadzieję, że nie zostanę zabity za opublikowanie fotki1 point
-
Od poniedziałku walczę z covidem - to bardzo nierówna walka dziś czuję się trochę lepiej. Nie mam innych wieści o Nuusi niż to co pisałam wcześniej, choć dzwonię do pani codziennie. Malutka je, czasem bawi się z jednym z psów, którego polubiła bardziej niż resztę, ale radości w niej nie ma. Najbardziej lubi długie spacery w pola. Przestała rano po wypuszczeniu pędem biec pod bramę i wyglądać, chyba zrozumiała że nie wrócę ... Moja wetka też drugi tydzień chora, na razie nie wiadomo kiedy wróci do pracy, więc nie rozmawiałam z nią o wynikach i sposobie leczenia Nuukci.1 point
-
Ada ma nowych koleżków. Państwo przygarnęli dwa małe kotki (już podrosły), które ktoś chciał uśpić. https://images90.fotosik.pl/615/4fa8868992bc14aegen.jpg A było tak.1 point