Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/06/22 in all areas
-
Grupa bazarkowa z FB, którą tworzę ja, Marzena, Gosia i doraźnie kilka innych dobrych dusz postanowiła przejąć opieke finansową nad babcią Agusią. Już rozmawiałyśmy z kikou. Przynajmniej tak możemy się odwdzięczyć Basii za to co robiła dla psiaków przez lata .... Grupa bazarkowa na FB, gdzie będę wrzuciła info o zapłaconych fv za Agusie: https://www.facebook.com/groups/2404531839876914. Na dogo rzadko się pojawiam, ale pewnie kikou będzie informowała nadal o jej stanie zdrowia5 points
-
Nika trochę wyluzowała, nie jest taka ciągle napięciu. Tydzień, odkąd jest u nas w domu. Ćwiczę z nią zostawanie w domu, bo z tym nowi opiekunowie mogą mieć problem. Odpukać, na razie te moje wyjścia po kilka minut są jakoś tolerowane, nie wybiła okna (a próbowała na początku), nie rozwaliła drzwi (a były próby...), i chyba nie drze ryjka (w każdym razie nie słyszę, stojąc na schodkach przed domem). Korzystam, że mam wolne do wtorku, więc ćwiczenia będą trwały. W sobotę przyjadą dzieci z maleńką Laurką, no, będę miała trochę nerwów. I skutkuje słowo NIE!, i nie włazi wtedy na mnie z łapami. Za to poznała, że w fotelu spanie jest fajne.4 points
-
Wabi jest bardzo miłym i towarzyskim psem. Lekko lękliwa przy braniu na ręce, szczególnie po spacerze, ale w normalnych sytuacjach w domu to wesołek. Lize po twarzy i cieszy się na człowieka. Strasznie wczoraj chciala zaopiekować się czarnuszkami Gajki, kiedy przy niej obcinałam im pazurki. Wylizala je ibyla niepocieszona jak poszły do siebie.. Pewnie niedawno miala tez szczeniaki, ze tak reaguje.3 points
-
Kochani, pozwole sobie juz zrobić ostateczne rozliczenie. W tym miesiącu wpłynęło jeszcze dla Liwki 10 zł od mdk8 i 20 zł od Ainana- dziękuje Wam kochane z całego serca. Dla Kasi przeleje 150 zł za pobyt Liwci w grudniu. NO i bilans to będzie 403 zł Pieniązki które zostaną chciałabym jeszcze przetrzymać z tydzień jesli to nie problem, a potem chciałabym całośc przelac na konto Frezji z padaczką. Zaraz spróbuje napisać do wszystkich deklarowiczów podziękowanie i prośbę o dalsze nie wpłacanie. Dziękuje Wam z całego serca za wsparcie na tym watku3 points
-
Nie wrzucę fotek Shili w legowisku, bo ona uwielbia swoją miejscówkę w kennelu. To jej azyl i jak jest zamknięty to dobija się do niego i panikuje. Sunia czuje się dobrze, ożywiła się i chętnie spaceruje. Główka lekko przechylona i znosi ją trochę na tę stronę, ale poza tym ok. Dostała co prawda biegunki, ale to z pewnością po mokrej karmie. Dziś już jej nie dawałam i wieczorem była już poprawa. Poza tym zjadła trochę suchej karmy.3 points
-
Dzięki Mam trochu lat za sobą i różnie może być. Od jakiegoś czasu myślałam właśnie że muszę umożliwić komuś z dogo robienie w razie potrzeby przelewów. Będę spokojniejsza w razie gdybym nie mogła sama robić przelewów. W razie mojej całkowitej nieobecności finanse psiaczków będą po wcześniejszym uzgodnieniu przelane na wskazane przez opiekunów konta.2 points
-
Nie chciałam pisać nic wcześniej, ale mi się ten hotelik nie podoba. Warunki jak dla mnie nie do przyjęcia, brak wody (miejmy nadzieję, że chwilowe niedopatrzenie) kojec wydaje się mikroskopijny (nie ma przypadkiem przepisów określających minimalną wielkość kojca?) Zrozumiałabym jeszcze, gdyby pies cały dzień był na wybiegu, a do tej klitki zamykany na noc, ale tak cały czas w tej klatce bez 1 spaceru nawet... Opis wizyty u weta dla mnie dziwny...może krew pobierana z tylnej łapy... no nie wiem, gdyby bardzo walczył trzeba by bardzo mocno ścisnąć go miedzy drzwiami, a to rodzi ryzyko połamana żeber, pierwszy raz słyszę, żeby psy się zakleszczalo między drzwiami u weta, ale może ja mało wiem... Myślę, że takie prawdziwe nowe życie Micha zacznie się dopiero w sobotę, kiedy pojedzie w nowe miejsce. Nie mogę się doczekać na jego wyjazd.2 points
-
1 point
-
Rozmawiałam dzisiaj z p. Violą z hoteliku DIVIA. Informacje dobre: Max zaczął jeść. Nie wykazuje zachowań agresywnych do innych psów. Raz warknął na szczeniaka, ale należało mu się, ponieważ skakał po Maxie. Pani Viola napisała, że z doświadczenia wie, że pies agresywny nie miałby tyle cierpliwości do szczeniaka co Max ma. Był wypuszczony na wybieg z innym psem, który na Maxa warknął. Max spokojny. Oczywiście to są początki, Max jest pod stałą kontrolą p. Violi. Informacje złe Max jest bardzo chudy (poprosiłam o zdjęcia) P. Viola go dokładnie wyczesała i pod szczotką czuć było kręgosłup i żebra... Po uzgodnieniu wdrażamy badanie kału plus morfologia. Max dostaje puszki dla szczeniaków, aby go odżywić. Do poprzedniego hoteliku p. Edyty pojechał worek karmy Alpha spiryt i 10 puszek 800g Lukullusa. Prosiłam, aby dawać mu to lepsze jedzenie. Miał przytyć a schudł...Podałam też tabletki na drugie odrobaczenie... Teraz mam wątpliwości, czy zostały podane...1 point
-
Trochę się przeraziłem informacjami o hotelu, ale (będę kolejnym, który to napisze) nie ma tego złego...1 point
-
Albo jelita, po odrobaczeniu toksyny mogły podrażnić i spowodować stan zapalny... USG brzucha pewnie wet proponował zrobić po obejrzeniu wyników, bo nie wskazują one źródła stanu zapalnego. Co do pobierania krwi - opis mnie przeraził, ale jest to możliwe, mogli pobierać z tylnej łapy, wczoraj mojemu Kajtusiowi tak pobierała wetka krew do badań (bo przednie, krzywe łapki Kajtunia bolą). edit: pisząc "tak pobierała" nie miałam na myśli, że przy pomocy drzwi i wydaje mi się, że ten barwny opis to raczej wymysł właścicielki hoteliku, niż realny sposób na pobranie krwi przez weterynarza.1 point
-
1 point
-
No niestety, ja też przypomnialam sobie że kojarzę hotelik z mało przyjemnego wydarzenia dopiero jak Michu tam pojechał i od razu napisałam też do elik. Nie chciałam tutaj rozpętać wojny, bo nie była potrzebna Michowi. Jednak fakt, strona hoteliku długo była zawieszona jak sprawa wyszła na jaw. Jakiś czas temu zniknęły negatywne opinie z Google (bo ludzie tam opisywali i swoje doswiadczenia), wróciła i strona. No mnie to wzbudziło jakąś czujność i niepokój... niestety. Nawet jeśli prawda leży gdzieś po środku to nie umiałabym już zaufać. Dlatego cieszę się, że elik tam była i AnnaB zaproponowała DT Miśkowi. Nawet jeśli nie działa mu się krzywda to teraz będzie tylko lepiej A pobyt w hotelu dał Michowi możliwość opuszczenia schroniska. Nie ma tego złego...1 point
-
Wiem, że Panie nie kochacie myśliwych, ja też nie, ale może lepiej u myśliwego niż w azylu? Może warto dać na jakąś stronę użytkowych wyżłów?1 point
-
Oj tam, nie ma co roztrząsać. Może się go boi, czemu nie. Warunki do chrzanu i tyle.1 point
-
1 point
-
Ja mam wyróżnione ogłoszenie na Poznań. Chyba zmienię miasto, bo ani jednego pobrania nr telefonu. limonko, dziękuję.1 point
-
Absolutnie bezpieczeństwo rezydentów najważniejsze. Ona ma po prostu myśliwski instynkt. Koniec, kropka. Jasne, że trzeba szukać jej domu bez małych zwierząt. Być może z większym, spokojnym psem tak. Takie pilnowanie wykańcza nerwowo. Wiem coś o tym, bo miałam Lady , Korę/Pusię i Frygę , a nawet maliznę Mimi, które dokuczały rezydentom. I zamiast cieszyć się, że się pomaga psu, człowiek jest wykończony.1 point
-
1 point
-
Tysiaku kochany, zrobimy dziś kilka zdjęć w sadzie, na spacerze, i podeślę Ci do ogłoszeń. I proszę, podmień je pod te w Twoim ogłoszeniu, i daj na Warszawę, np. Ursus czy Białołękę. Ja dam z innym tekstem i zdjęcia na inną dzielnicę. Dobrze?1 point
-
1 point
-
Stokrosci dziekujemy Wzajemnie najnajnajleppsiuuuutkiego zaczarowanego1 point
-
Ares też żegna Ewu. To dzięki niej wyszedł ze schroniska i może teraz spać i dreptać kiedy i jak mu się podoba. Wolontariat dla zwierząt ze schroniska w Miedarach 10 godz. · Dziś będzie inaczej niż zwykle. Dziś nasze serca pękły i nie będzie już jak kiedyś. Dziś żegnamy Naszego Anioła, Naszą wieloletnią wolontariuszkę, Naszą… Panią Basię. Pani Basia ponad dekadę działała w Miedarach, zaczęła walkę o życie zwierząt jeszcze za czasów poprzednich właścicieli, gdy schronisko owiane było bardzo złą sławą. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, a ogrom tych zmian wyniknął z powodu pracy Pani Basi. Była również jedną z założycielek Naszego Stowarzyszenia,Stowarzyszenie lePsie życie i Naszym motywatorem do działania. Pani Basia przeżyła na prawdę dużo, myśleliśmy, że nic nie jest w stanie jej złamać. Od pewnego czasu w schronisku nie pojawiała się ciałem, ale gdy jej serce akurat nie przechadzało się między kojcami to było w innym miejscu, w którym potrzebowali go Nasi podopieczni. Nasza Basieńka z niemożliwego potrafiła zdziałać cuda i to z nawiązką. Nie zliczymy istnień, które uratowała, nie jesteśmy w stanie.. Pani Basiu, dziękujemy za wszystko co Pani zrobiła, czego nas nauczyła. Nie zapomnimy, nigdy. Będziemy pielęgnować to, co udało się Pani zbudować. „Mam 64 lata, nigdzie się nie wybieram.” - Pani Basiu, gdzie się Pani podziała?! *Pani Basia odeszła od nas po nierównej walce z chorobą. Prosimy Was o modlitwę w Jej intencji. Była Aniołem wśród ludzi.1 point
-
1 point
-
Ada ma problem z powrotem do domu, a konkretnie z wejściem na werandę. Coś mi tu Lilkiem pachnie. Trochę lepiej, bo czuje pasztet, ale dalej ani rusz. https://images90.fotosik.pl/562/1331b16e1c0c6863gen.jpg https://images89.fotosik.pl/563/5a2bdabd0e105063gen.jpg1 point
-
jest wpłata dla Argo: 50,- Aldrumka (28.XII.) minus - 189,19 zł stan konta Argo dn. 28.12.2021r U progu Nowego 2022 Roku chciałabym podziękować Wam wszystkim - Argusiowym Aniołom DZIĘKUJĘ !!! Życzę Wam na kolejny rok i wiele następnych zdrowia i pogody ducha, niech dawane najsłabszym dobro powróci do Was po tysiąckroć !!!1 point
-
Na kilku już wątkach piszecie o hukach i wystrzałach, petardach i racach, którymi durne pospólstwo się zabawia kosztem stresu albo i życia innych istot. Dlatego rozczuliły mnie dziś wieści od rodziny Cukierka, która pomna zeszłego koszmarnego sylwestra i chcąc mu oszczędzić kolejnego stresu sylwestrowego, zdecydowała się na wyjazd w głuszę. Jak ludzie są różni... dobrze, że są i tacy jak Cukierkowa Rodzina Tak sobie Cukier wypoczywa w jurcie w lesie.1 point