Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/16/21 in all areas
-
Sunia jest cudna, łagodna i przyjazna. Owarczał ją Borys, który był zazdrosny o reklamówke smaczków od Aska7. Zresztą uznał, że Aska w obliczu takiego atutu jest lepszym domem niż my, więc chciał z Nia pakować się i jechać.Dziękuję wszystkim tym, którzy w sunię wierzyli i byli zdesperowani do pomocy na równi ze mną. Dziekuję Marcie i Jarkowi, Aska7 i każdemu, kto dołożył choc dobre słowo do tego, ze sunia dzis jest wolna!5 points
-
Gdy przyjechaliśmy do schroniska, Kofi czekała w zagródce dla szczeniaków, zobaczyłam ją z daleka. Pracownik wyniósł ją na rękach i wtedy zobaczyliśmy te dwa maluszki, trzęsące się z zimna, wspinające się na siatkę:( Nie mogliśmy ich tam zostawić, nie mogliśmy:( Wiem, to było nieplanowane:( Szczeniaki to dwie dziewczynki4 points
-
3 points
-
U Łatki coraz lepiej Jakiś czas temu była na koloniach, dzięki którym nauczyła się komunikowania z psami. Już nie rzuca się profilaktycznie na psy na spacerach, nie atakuje po tym jak sama podejdzie. Czuje się pewniejsza, bezpieczniejsza. Nadal mają nad czym pracować, ale Łatka robi postępy. No i to ogromna pieszczoszka Wygrała los na loterii.3 points
-
Mam też bardzo dobre informacje o młodziutkim kaukazie z interwencji - zgłosiła się rodzina z okolic Zielonej Góry, Bogdan zajmujący się adopcjami kaukazów przekazał kontakt do wizytatorki i jak wizyta wypadnie dobrze, to szczeniak będzie miał dom. Proszę o kciuki, bo to psie dziecko dość się już wycierpiało.3 points
-
Ha, za to Aurunia rozrabia aż miło! Śladu po nieśmiałej psince, która do nas przyjechała już nie ma. Gryzie jak szalona, biega, robi fikołki i sama już nie wie, jak jeszcze dokazywać. Tylko na spacerach jest przycykana, ale pewnie wkrótce i to się zmieni .3 points
-
Serdecznie Wam dziękuję kochane ciocie, że jesteście z Lumi. Pokazałam filmy mężowi, takie są optymistyczne i wesołe, bardzo nas podniosły na duchu. Dziś ten dobry wieczór zawdzięczamy Tobie Aniu, Twoim filmikom. Zadarty ogonek, bieganie z innymi pieskami, szczekanie - widać, że Lumi jest szczęśliwa. Nie jest już tą smutną wycofaną sunią. Bardzo Ci dziękuję, Aniu za wielkie serce, za to że dałaś Lumi dom i poczucie bezpieczeństwa. Po tych wszystkich tragicznych latach w schronie dziś Lumi czerpie garściami z życia. Teraz trochę o mnie, niestety sytuacja jest poważna, nie będę na dogo, jeszcze nie wiem ile czasu. Nigdy nie sądziłam, że muszę znaleźć w sobie tyle siły, optymizmu i empatii, a także woli walki, żeby przeżyć kolejny dzień. Dopiero teraz dostrzegam, jaka byłam zadufana, pewna siebie i swoich racji i nie zauważyłam, że swoimi wpisami mogłam zrobić komuś krzywdę. Teraz wiem, że nasze spory i przykre dyskusje nie powinny mieć miejsca, teraz mam czas na zastanowienie się nad sobą i relacjami z bliskimi, przyjaciółmi czy po prostu ze znajomymi. Dlatego przepraszam wszystkich, których kiedykolwiek uraziłam. Dostrzegam, że powinnyśmy się troszczyć nie tylko o psy , które są pod naszą opieką, bo to jest oczywiste, ale także o siebie nawzajem. Przekazujmy sobie dobrą energię i wsparcie, po prostu bądźmy dla siebie dobrzy, Dlatego serdecznie Was dziękuję kochane ciocie, że nie zapominacie o Lumi, że jesteście z nią, wspierajcie. Przed Lumi jest jeszcze wiele lat dobrego życia. Niech je przeżyje jak najlepiej.2 points
-
Dzisiaj raniutko Sara była na badaniu krwi (morfologia z biochemią), bo potem miała umówiony zabieg sterylizacji; wyprzedził szczepienie, bo obawialiśmy się ropomacicza, suczka nie jest młoda, wg sąsiadki dawno nie miała cieczki. Sara zabieg zniosła bardzo dobrze, wetka zachwycona zachowaniem suni , bo dawała robić przy sobie wszystko, nawet krew pobierano na spokojnie. Jeden problem mamy rozwiązany!2 points
-
Jestem po rozmowie telefonicznej z panem zainteresowanym Beniem . Na wizytę umówiliśmy się na sobotę , pan pracuje w tym tygodniu na popołudnie . Psa mieli 15 lat , chodził z nim do weta do którego też chodzę. Działka ogrodzona , ale pies będzie domowy . Państwo mają wnuki , które miały kontakt z ich psem . Mimo , że mają dzialke to pies chodził na regularne spacery. Jeśli dojdzie do adopcji to będziemy bez mała sąsiadami . Brzmi bardzo sensownie.2 points
-
Miałam dzisiaj telefon o Dropsa z Wrocławia. Bardzo młodzi ludzie, pani II rok studiów, pan też chyba studiuje, do tego gra w klubie muzycznym. Mieszkanie, w którym mieszkają to część tego klubu.... Zapytałam o finanse, bo przecież utrzymanie szczeniaka kosztuje...Pani odpowiedziała, że rodzice pomogą, bo ich o to pytała... Aby nie urazić, przekonywałam, że to nie jest dobry pomysł na ten moment, adopcja szczeniaka to wielka odpowiedzialność i koszty.. No i ten klub muzyczny...Nie dałyśmy Dropsa do domu, gdzie gra głośno telewizor, tym bardziej nie damy, gdzie gra muzyka po nocach...2 points
-
Właśnie wróciliśmy ze spacerku i dostał Kolacyjkę.On jest taki kochany i cudowny mądrusiek.Cieszę się ,że odmieniłem Jego los i ,że jest szczęśliwy.Na ostatni spacerek zakładam Mu ledową zieloną świecącą obróżkę by cały czas był dobrze widoczny,bo o 17-stej jest już ciemno po zmianie czasu.Dzisiaj byłem też u Jego Pani Doktor po karmę,bo już się kończyła. Moje ukochane Szczęściulo-Lucusiek /właśnie z zapałem obrabia kość z wczorajszego Jego obiadku /i co mi więcej trzeba do szczęścia-oby zdrowym być i cieszyć się z Jego uśmiechniętego Pysia ! W domu mamy cieplutko,tak że Lucuś śpi w swoim legowisku bez przykrycia.Jest Mu bardzo dobrze,bużka uśmiechnięta ,ogonek lata jak wiatrak-piszę o Nim ,bo właśnie wróciłem ze schroniska Ekostraży z Wrocławia,gdzie zawiozłem 30 kg puszeczek wysokiej jakości pokarmowej ,które zostały mi po Milence i Lusi-przynajmniej te bidulki w przytulisku będą miały dobre śniadanka i obiadki ! Panie mi bardzo dziękowały za pomoc,a mnie ujęła tam za serce maluteńka Sunia z paraliżem tylnych nóżek-wsparłem finansowo Jej leczenie ale nie mogę przestać o Niej myśleć ! Gdybym był młodszy i zdrowszy to jeszcze wiele mógłbym podziałać,ale sądzę ,że pomoc finansowa też dużo daje by leczyć te bidulki !2 points
-
2 points
-
Dziękuję bardzo, ale niestety w odchowie szczeniąt nie sprawdza się. Przynajmniej u mnie. Mam zagródki i już im rozstawiłam. Szczeniaczki w takiej ilości za duzo siusiają i kupkają, żeby to ogarnać; szybko przesiąka materiał, no i sunia musi mieć miejsce. Mysle, że za to bardzo sie przyda w sytuacji, kiedy byłby jakiś miot odchowywany sztucznie bez suni. Wtedy będa maluchy ogarnięte, nie rozlezą się i miałyby ciepło. Przetrzymaj łózeczko, może gdzieś się przyda. Jak domyśłałam się, większość zdjęć niestety nie wyszła. Mam kilka, które przeslę Ewu mailem, bo tu wchodzi mi tylko jedno.2 points
-
Zapraszam na bazarek- na Szagusia 50 %1 point
-
Tola zadzwoniła zdesperowana, co robić?Male trzesa się z zimna, jak zabierze im mamę, to zostaną bez szans praktycznie. Nikt ich nie ogrzeje, nie obroni, są nie zaszczepione i nie odrobaczone. Żeby nie zostały same, to sunia musialaby zostać w schronisku, a to dla niej stracona szansa na życie. Nikt nie zorganizuje transportu za ponad tysiąc zl do hoteliku dla jednej małej suczki. Zapowiedziałam wiec Marcie, ze ją uduszę jak tylko spotkam na żywo, a na razie niech przyjeżdżają razem. Proszę wszystkich o burzę mózgów. Może ktoś coś dla cudownych malizn wymyśli.1 point
-
Niestety, z badań widać że problemy z nerkami już są Serce i nerki fatalne połączenie, leczenie jednego wykańcza drugie, przerabiałam... Ech....biedne te nasze psiaki, starość i nas i ich nie oszczedza. Dużo zdrówka dla Tuptusia, niech jak najdłużej cieszy się życiem.1 point
-
Na bazarku imiennym, który zakończył się wczoraj, obie suczki dostały piękne imiona. Młodsza, która już jest u Jaaga, otrzymała imię Bea. Starsza, która prawdopodobnie jutro opuści schronisko i przyjedzie do Jaaga, gdzie będzie czekać na transport do Szafirki, otrzymała imię Kofi. Matką Chrzestną obu suczek jest Nesiowata, której bardzo, bardzo serdecznie dziękuję.1 point
-
1 point
-
Na koncie są wpłaty od Karen116, almy591 i Konfirm31. Bardzo dziękuję.1 point
-
1 point
-
1 point
-
No cóż - widać ma specjalny smak. Ale gotowana dynia też jest dobra. Ugotowana dla kur musi stać wysoko- inaczej chłopak dobiera się do garnka.A ile przy tym rozpierniczy wokół to już nieważne. To jest złoty chłopak do jedzenia, wszystko jest zjadliwe. I każda ilość. Jakoś nie może się tego odzwyczaić. Może z czasem.1 point
-
Nowe informacje z hoteliku: "Ibisek ma cały czas apetyt, wychodzi chętnie pochodzić po łące. Dokucza mu czasem niedowład lewej tylnej łapki , ale radzi sobie dobrze".1 point
-
Biedne, skrzywdzone bo psiątko. Tylko on wie,co się w jego życiu wydarzyło strasznego,że jest taki,a nie inny. Teraz wydaje się być na swój sposób szczęśliwy i zapewne tak jest. My,deklarowicze,musimy zdawać sobie sprawę, że on już tam pozostanie do końca swoich dni. Wkalkulować Fado do budżetu domowego jak prąd czy gaz;)1 point
-
1 point