Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/09/21 in all areas
-
A po nocy przychodzi dzień:) Mam wspaniałą wiadomość o kotce z amputowaną łapką - koteczka ma dom! Pani Sylwia, która wraz z mamą powiadomiła nas o poranionym kociaku, zdecydowała się zabrać malutką do Warszawy, gdzie mieszka:). To im kotka zawdzięcza życie i myślę, ze ta historia nie mogła mieć lepszego zakończenia. Mam obiecane zdjęcia.3 points
-
Marysiu,z Lumi kosztów nie mam absolutnie żadnych (spacery za free daję:) ,...przygotowanie kojca tzn. wynajęcie Pana do naprawy siatki z góry, Zagrodowy wzięła na siebie. Zmienił,zmienia,.. często zwraca uwagę na to co mówię,co chcę,czasem nawet posłucha,da się uspokoić. Nie zmienił natomiast stosunku do smyczy...o tyle poprawa,że na jej widok paniki nie ma i spokojnie psy obsługuję przy nim. Przerażenie dopiero, gdy bezpośrednio jego dotyczy. Nie wiem dlaczego filmik nie otwiera,..mo,że dlatego,że 3 dałąm w poście ?(kiedyś tylko 2 można było)..wstawię jeszcze raz tu Idę do siana:), wezmę Marcelka do pomocy ,nagram filmik jakim to pomocniczkiem będzie.3 points
-
Grześ w porządku, spacery już ok, chyba że trafi się upierdliwy piesek, bo pani mówiła, że ludzie sobie a psy bez smyczy sobie i ciężko je przywołać:( Grześ się wtedy mocno zapiera, wchodzi pod jakiś krzak i pani tam z nim trochę siedzi. Zdjęcia mam z łóżeczka bo jakby inaczej3 points
-
3 points
-
Powiedziałam Pani Kasi ,że absolutnie się nie zgadzam.2 points
-
Nie zgadzać się na szczepienie. Po co nadmiernie stymulować układ odpornościowy, ani na badanie poziomu przeciwciał. Zawsze można się wykręcić brakiem pieniędzy.2 points
-
Jest taki upał,że oddychać nie ma czym:(, nie mówiąc o jakiejś robocie, czy o koszeniu..,a zielsko szumi u mnie:( Marcelek wczoraj szedł sam już do domu i na razie trochę zdezorientowany był,że wózkiem nie podjechałam,a iść zapraszam.Wokół domu terenu też mamy sporo i póki co bada wszystko.Tu będzie przebywać mało,tyle co konieczne,bo od ulicy więcej sytuacji mu niebezpiecznych,a na wiele z nich nie jest jeszcze gotów. Nasze sianko:)....a wózeczek do magazynku powędruje!2 points
-
Na moim koncie dzisiaj niespodzianka dla Bonuska:) 100 zł wpłaciła Marta, która miała naszą Lukę na DT. Bardzo serdecznie dziękujemy! To wielka pomoc!2 points
-
zapach siana....ech, to się psiakom powodzi w Twoim "raju" :) na pierwszym filmie Lumi - mistrz drugiego planu, ależ mnie rozbawiła tym energicznym drapaniem w tył po "wiadomej" czynności ;) ;) Marcel to już nie "dzikus" tylko ostrożny, "asertywny" ale domowy pies!!! <3 postęp ogromny i radość wielka. Patrząc na kojec, wybieg i nowe podmurówki - ogromne koszty poniosłaś z powodu Marcelka i Lumi, więc ten Marcelkowy "posag" to niewielka kropelka w morzu wydatków. Ogromne masz serducho i cudowną Rodzinę, słowo DZIĘKUJEMY !!!! od nas wszystkich wydaje się zbyt małe...2 points
-
Bardzo się cieszę, że badania rtg i usg nie wykazały guzów, i że Shila tak pięknie rozkwita u Murki . Tutaj chyba się nawet uśmiecha . Dziękuję że jesteście z nią, i proszę zaglądajcie do niej jak najczęściej . To dzięki Wam Shilunia mogła opuścić schronisko po tylu latach, i teraz może cieszyć się trawą pod łapkami, bliskością dobrego człowieka, spokojem, chłodem z liści drzew w te upalne dni zamiast skwaru betonu wokoło.2 points
-
Basiu, Nexgard Spectra, działa tylko na obleńce, na płazińce nie działa, czyli nie jest źle, że zrobiono pełne badanie kału i super, że wyszło ujemnie. Nie rozumiem natomiast tego o powtarzaniu wirusówek, bo schronisko, z którego zabrano Suzi, to jednak nie Radysy. Nie bada się poziomu przeciwciał poszczepiennych po szczepieniu psów, szczególnie w przypadku psów dorosłych. Nie słyszałam o takich przypadkach i nie widzę sensu. Bada się natomiast poziom przeciwciał po szczepieniu p. wściekliźnie, ale to tylko w niektórych przypadkach ( wyjazdy zagraniczne) i wyłącznie w akredytowanych laboratoriach.1 point
-
Mogę zdobyć luminal i wysłać.1 point
-
Wiem, jak to boli, kiedy odchodzi pies. Niestety, wszyscy tutaj to wiemy. Trzymajcie się, Kochani. U nas też po śmierci Bliss - szefowej,Lerka się bardzo zmieniła, ale i bardziej jest teraz związana ze mną i z Tomkiem. Może i Lilek, bardziej doceni swoich Ludzi?, a nie tylko Małą? Bo demokracja, to fajna sprawa, ale jednak szef jest potrzebny ;) Za łapaniem kotków, zaciskam kciuki. Pstryknij im jak się potem da trochę zdjęć i będziemy je ogłaszać i szukać domów. I w miarę możliwości, staraj się je oswajać z człowiekiem. A mamuśkę, też warto złapać. Zrobimy zrzutkę na kastrację. Jeśli nawet nadal ma żyć na wolności, to lepiej, żeby już nigdy nie miała dzieci.1 point
-
1 point
-
Bardzo dziękuję Selengo za wstawienie filmików! Pierwszy filmik już po paru dniach, jak chłopcy mieli próby ze smyczami. Enzo ok, nie jest źle ale Klausik ech... bieganie w poplochu, pracy dużo będzie... co ten pies przeżył, skoro całe życie w tym schronie. Enzo boi się nóg, musiał być kopany:( . Drugi filmik to drugi dzień chyba, zobaczcie jak oni chcą ale się boją. Będę męczyć co jakiś czas Selengę do wrzucenia filmików Mam zdjęcia i wpłaty i wypłaty już, postaram się w ciagu dnia wpisać.1 point
-
"Krzywdzenie psa" przypomniało mi zabawną dyskusję z pewnym znajomym panem, który przyszedł po coś do mnie do pracy i trafił na rozmowę o kastracji któregoś z moich psiaków. Uśmiałyśmy się wszystkie do łez, bo pan znany nam i raczej lubiany, choć dyskutant straszny, lubiący się zaperzać ;) Obudziła się w nim męska solidarność i zaczął, jak to panowie mają w zwyczaju, ostro bronić "psiego interesu" ;) Ze śmiechem tłumaczyłam mu dlaczego jest to dobre i potrzebne, ale on upierał się przy swoim rzucając rozpaczliwe pytanie: "Może jeszcze wszystkich mężczyzn zaczniecie kastrować???" Spoważniałam i mówię: "Mężczyzn kastrować absolutnie nie wolno". Zafrapowany pan Stefan pyta dlaczego, a ja na to: "Bo panowie, jak powszechnie wiadomo, mają tam mózg". Tym radosnym akcentem dyskusja została zakończona a pan poczuł się bezpieczny w moim towarzystwie ;) ;) A psiaczki oba całkiem dobrze się mają, zwłaszcza bigielek zalicza już parapety pomimo kołnierza, ranę ma niewielką, bo i klejnociki takie były. Za to biszkopcik, choć marnej postury - jądra miał tak duże, że panowie weci podzielali moje obawy, iż "gabaryty" wskazują na nowotwór jąder...a tu niespodzianka - maluch tylko tak hojnie obdarzony przez naturę był, cięcie trzeba było powiększać, żeby te wielkogabarytowe, całkiem zdrowe klejnoty wyjąć :( Dzisiaj z bigielkiem jedziemy do kontroli, jutro z biszkoptem. Wet proponował wspólny przyjazd, ale biszkopt bardzo boi się psów i towarzystwo trójkolorowego psiego ADHD w małym autku z pewnością byłoby dla niego traumą. Całą noc przetaczały się burze nad nami, na szczęście spokojne ( jak na burze;)) i szkód nie wyrządziły, Odra troszkę tylko wyższa, ale wciąż niziutka.1 point
-
1 point
-
Tu nie tylko jamniczka bidulka, ale i te inne staruszki, np ten czarnulek :( A Jamnicze Stowarzyszenie może miałoby cudownie miejsce dla babulinki?1 point
-
1 point
-
1 point
-
Z panią Anią od Duszki mam stały kontakt, pani bardzo pomaga w szukaniu domów dla naszych bezdomniaków na Fb:). Duszka wygląda wspaniale i ma wspaniałe życie; jestem zachwycona rodziną i tym, w jaki sposób zajmują się sunią i organizują jej czas:). Duszka sporo wyjeżdża, chodzi do kawiarni, restauracji, do pracy. Jest oswajanie z wodą i wspólne zabawy i wyjazdy z psimi towarzyszami.1 point
-
1 point
-
Strasznie przymilna sunieczka i bardzo jest kochana w DS.1 point
-
Ślicznie dziękujemy :-)) Jamnisia jest przekochana, widziałam zdjęcia.....1 point
-
Naturalnie to także jej wątek i kasa z mojego bazarku niech także jej posłuży1 point
-
1 point
-
Dzwoniła pani Ania z pierwszymi wieściami. Chyba są dobre :-)) Chociaż sam początek..hmmm. Pani Ania przyjechała po Remika z pełnym wyposażeniem, czyli obróżka, smycz i adresatka. Tylko obróżka.....na yorka!! Oczywiście pani ania nie doczytała, jakiej wielkości jest Remik, zobaczyła zdjęcie i się zakochała!!!Na pytanie Hani, czy biorą w takim razie Remika, bo okazał sie większy, pani odpowiedziała, że przecież już go kochają i nie ma innej opcji!!! Remik w trakcie jazdy leżał grzecznie, potem przytulił się do pani ani i polizał ja w rękę. W domku wszystko zwiedził, powąchał (a ma co wąchać) Całą posesję obeszli na długiej smyczy. Remik jest spuszczony tylko na tej przyległej do domu części, cały czas pod okiem pani Ani. Pięknie zjadł kolację i dalej zwiedza...Zdjęcia jutro, dzisiaj wszyscy zaaferowani, poznają się nawzajem. Ufffff....mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.1 point
-
Może niech zostaną oba na Opole po prostu. OLX się nie przyczepił -moje tez jest juz dawno. moje suki (obie ok 10 lat) też sie zrobiły jakieś takie mało ruchliwe. w pokoju mam klimatyzacje ustawioną na 24 stopni -i właściwie to mogłyby tylko tam sobie leżeć. Jak wyłączę klimatyzację, bo ja nie przepadam za takim chłodkiem, i temperatura wzrośnie do 25/26 stopni to przychodzą od razu z petycją/miny robią znaczące i wpatrują się w maszynę, żeby koniecznie włączyć. Normalnie klimatyzator -miłość moich psów.1 point
-
Bardzo dobra wiadomość! Ale leki wspierające wątrobę - niekoniecznie od weta, bo drogo, to bym podawała : silimarol, essentiale/esseliv itp.1 point
-
1 point
-
Dziękuję za PW, deklaracja za lipiec już w drodze.1 point
-
Wiosna, niesamowite miejsce stworzyłaś dla psiaków! Bardzo mało piszę, czy to tutaj, czy na wątku Marcelka, ale kibicuję nieustannie i podziwiam - masz wspaniały dar i ogromne serce dla zwierzaków. Bardzo brakuje takich osób i miejsc! Skąd czerpiesz siły - nie wiem, ale miło się patrzy na to, jak pracujesz z psiakami. :) Lumisia jest wspaniała, wierzę że jak tylko będzie gotowa to znajdzie swoich Ludzi.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ciekawe jak nasz księciunio daje sobie radę w tej piekielnej pogodzie.1 point
-
Ulubione miejsce Lilka. Przy wejściu na werandę ( o ile nie pod płotem). https://images91.fotosik.pl/514/e41184daeb9f8380gen.jpg https://images91.fotosik.pl/514/cad36d4ca52e27f1gen.jpg https://images91.fotosik.pl/514/cc262c6d3ef68582gen.jpg1 point
-
Jeżeli to jest znaczenie, a nie popuszczanie i poprzednio tego nie było, a pies kastrat, to.... emocje Może w sąsiedztwie pojawił się inny pies, suka w cieczce (kastracja niestety wszystkiego nie załatwia), może macie gości, pokłócił się z Luką, przeszkadza mu przywiązany do obroży sznurek, reakcja na szczepienie, itd itp. Pies lękowy ( taki jak Lilek), w sytuacji stresu, może znakować teren bo teren pachnący własnym zapachem, zwiększa u niego poczucie bezpieczeństwa.1 point