Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/09/20 in all areas
-
Zgadzam się, akcji na taką skalę jeszcze nie było..., przygotowywano się do niej prawie rok. Dla dobra psów (zwierząt) w tym i z innych schronisk ..., ludzi biorących w niej udział - powinna zostać rozliczona. Nie twierdzę że co do grosika ,)5 points
-
Państwo z Poznania przyjadą w następny weekend. W międzyczasie dostają masę filmików od Agi, żeby widzieli jak Szanta Foxi świetnie się zachowuje i dość szybko w sumie zaprzyjaźnia z kolejnymi osobami jeśli tylko są one dla niej normalne. Czyli nie żądają od niej terapii wycofanych dzieciaków i odgadywania ukrytych oczekiwań.5 points
-
Dobrze byłoby żeby zbiórka została rozliczona w stylu dogomaniackim. Zebrano dużo pieniędzy ludzie zaufali.Zaufanie można stracić szybko. Jeśli pieniądze będą mgliście rozliczane kolejna taka akcja może nie mieć takiego odzewu. Kolejne takie wątpliwości o rozliczenia będą się pojawiały i nie dziwię się. Pojawią się kontrolerzy itp. itd. Mam nadzieję że po zakończeniu akcji wszystko zostanie wyjaśnione. Bo na razie to wygląda słabo a wróg czeka, przyczaił się.4 points
-
Wpłaciłam na zbiórkę i uważam, że wyzwolenie psów z Radys, warte jest każdej ceny. Już ponad 700 jest ocalonych, za chwilę będą następne. Ruszyła lawina, ludzie przyjeżdżają pomagać z całej Polski, płyną dary i pieniądze. To jest akcja, jakiej dotąd nie było. Jestem pełna podziwu i wdzięczności dla tych wszystkich Ludzi, którzy tam są i działają. Nie czuję potrzeby rozliczania ich z każdej złotówki.3 points
-
Nie ważne kto mówił :( Właściciele i gminy będą się bronić. Zbiórki pieniężne - bardzo duże zebrane kwoty robią wrażenie do tego zbiórki rzeczowe - np karma. Nieodpłatna praca wielu ludzi... to powinno być rozliczane na bieżąco. Powinni podać na jakich zasadach psy jadą do schronisk - kto będzie płacił.3 points
-
Coś trzeba koniecznie radzić.Dobrze,że jest diagnozowany. Jest cudny,dobra natychmiastowa opieka,jedzonko i wyjdzie z tego.2 points
-
ja się z Tobą zgadzam Moli....dla mnie każda złotówka powinna być rozliczona....wiem, że to jest milion ponad, ale nie mówie tylko o tej zbiórce...My tu jesteśmy na dogo nauczone, trzeba być transparentnym. Ten milion będzie im baaardzo cięzko rozliczyć...Sądze, że psiaki które pojechały do innych schronów, to już nie będą na utrzymaniu PDZ, jedynie te w Fundacjach/ dt itd. A do schronisk psiaki wyjechały wszędzie- Wawa, Wrocław, Gorzów, Kalisz, Konic, Racibórz, Sopot...Gdzie jeszcze? ciągle jada do kolejnych schronów... ps. TEN PIESEK O KTÓRYM OPOWIADAŁAM CO MOJA ZNAJOMA CHCIAŁA ADOPTOWAĆ< właśnie do niej dojechał 10 minut temu :D ps2. i co najdziwniejsze...przyjechał goły i wesoły...nie ma nawet zaświadczenia o szczepieniach.............................2 points
-
2 points
-
2 points
-
Dobrze zrozumiałam ...., kasa ze zbiórek na Radysiaki może bez konsekwencji rozpłynąć się we mgle?2 points
-
NA DZISIAJ W RADYSACH JEST 320 psów...sporo w rezerwacji :)2 points
-
Witajcie! Dawno nas tu nie było, więc postanowiliśmy opowiedzieć trochę co u nas słychać. Rafik w tym czasie zdobył parę górskich szczytów i przeszedł kilka szlaków w Karkonoszach :) To nasze ulubione góry, bo można chodzić z pieskiem po parku narodowym. Rafikowi też się bardzo podoba, a nawet w tym roku doszło do tego, że spacerował strumieniami, pił wodę TYLKO ze strumieni (miski są niemodne ;) ) i bawił się z tryskającą wodą w górskich wodospadach :D Śnieżkę jednakże zdobyliśmy kolejką od czeskiej strony, ale jazda kolejką była przyjemnością, w tym roku pierwszy wskoczył do wagonika :) Na zdjęciu Rafik na śnieżce :) zadumany :) Rafik uwielbia również morskie klimaty i chętnie plażuje ;) Plażowanie polega na ganianiu za zabawą, kopaniu w piasku i obszczekiwaniu głazów w morzu, gdyż zupełnie przypominają dziki i nie chcą wyleźć, nawet jak się na nie szczeka 5 minut? ;) Na pewno są z rodziny wuzli i hefalumpów, które straszą w różnych miejscach niespodziewanych :) Dodam również iż pływamy kajakiem :) Także trochę przygód jest :) Jeśli chodzi o zdrowie, tu mamy nieco problemów. Poza struwitami, które co jakiś czas nam wracają, okazało się, że Rafik ma niedoczynność tarczycy. W tym roku pod koniec maja mieliśmy także wycięcie guza komórek tucznych umiejscowionego na skórze, który jest właśnie diagnozowany, ponieważ miał II stopień złośliwości. Zgłosiliśmy się do psiego onkologa, pierwsza diagnoza była nawet pomyślna, choć okazało się, że nie wszystko zostało usunięte, zrobiliśmy więc jeszcze dodatkowe badania cKit i czekamy na odpowiedź lekarza. Poza tym Rafik czuje się dobrze, jest radosnym pieskiem i bardzo lubi ZAWBAWĘ :) Na jednym ze zdjęć jest zabawa pod tytułem przekop mierzei wiślanej, która polega na przekopywaniu różnych pagórków, co ciekawe, można przekopywać mierzeję w różnych miejscach na ziemi i to myślę jest najfajniejsze ;D Pozdrawiamy Was serdecznie :) Rafik, Aga i Marcin2 points
-
Dzisiaj zaliczyłam maleńki sukcesik. Podczas głaskania psów na zewnątrz podszedł jak zwykle i Lilek. Ale tym razem przysunął się tak trochę boczkiem, trochę zadkiem i dał się po nich pogłaskać. Mruczał przy tym z zadowolenia. Nie trwało to długo i potem nie powtórzyło się. Dobre i to. Zwykle gdy głaszczę psy on szczeka. Nie wiem czy w obronie czy z zazdrości.2 points
-
No cóż, jeśli chodzi o szkolenie i postępy w nauce to Binio pod nadzorem mojego syna ma do perfekcji opanowaną komendę "zabawa". Polecenie jest wydawane rano i tak zabawa trwa przez cały dzień, czasami nawet i bez polecenia. I jak to pewnie bywa w większości domów szkolenie spadło na mnie i moją żonę. Codziennie rano przez 30 minut przed wyjściem do pracy ćwiczymy polecenia, podczas spaceru mamy już spore osiągnięcia, Binio siada kiedy ja staje, przechodzimy wzdłuż większości płotów z ujadającym psami praktycznie bez większego zainteresowania, gorzej jest gdy brama jest otwarta i małe ujadające wybiegnie na ulicę, wtedy niestety Binio wyrywa się. Na podwórku ćwiczymy siad, pozostanie na miejscu i przybiegnięcie na polecenie. Wychodzi nam to coraz lepiej, kilka razy udało się wręcz idealnie z obejściem i siadem przy lewej nodze. Literatura polecona przez Sowa jest bardzo przydatna, mnie osobiście bardziej podeszła pozycja przeznaczona dla syna. Ja tak lubię po prostu jak w instrukcji: zrób to, zrób tak, nie rób tego. Facet jestem lubię zero-jedynkowo. Filmik z szkolenia jak obiecałem umieszczę tylko muszę go najpierw nagrać. Może w niedzielę jak będę miał wolne od pracy. I jak jeszcze poćwiczymy żeby Sowę nie bolały oczy jak zobaczy co wyczyniamy :) Dzisiaj na osłodę kilka zdjęć.1 point
-
Na koncie wpłata od Nesiowata, a także od Gabi79 z bazarku 160 zł i od Aldmurki z bazarku 90 zl. Bardzo dziękuję. Z info od Murki wiem, że Pola jest bardzo grzeczna, pod nieobecność Murki przekonała się do jej teściowej, ale jak tylko ją zaobaczyła to radość była ogromna na powitanie. Pan nie dzwonił, więc jutro zadzwonie i zapytam, czy nadal są zaintresowani adopcją1 point
-
To są dane z wczoraj.; Wczoraj uaktualniłam wszystkie konta psiaczków w moich notowaniach, a dzisiaj aktualizowałam posty rozliczeniowe. Zaglądnę do banku i zaraz powiem Gabrysiu :) EDIT Gabrysiu jest dzisiaj wpłata 240,00 zł na konto Kacperka. Bardzo serdecznie dziękuję. Dopisałam do wcześniejszego postu.1 point
-
Też tak myślę. Do kikou potrzebne deklaracje. Na początek mogę dać od mojej Agnieszki 40,00 zł/m-c.1 point
-
dupelek dziwne, że oba posty są na wątku, bo mi pojawiła się informacja, że błąd, brak połączenia z serweren dogo.1 point
-
Jestem po rozmowie z p.Kamilą. Uzgodniłyśmy , że jeszcze dziś albo jutro zabierze sunie do siebie. Na razie będą pod Zwierzyńcem , a potem pojada z opiekunką do Lublina. Moja rola będzie się sprowadzała do zabezpieczenia kosztów weterynaryjnych, wspólnego szukania domków i decyzji o wyborze. Bardzo się cieszę , że dzięki Tyś(ka) sunie dostały szanse na normalne domki , a nie łańcuch.1 point
-
1 point
-
Nawet leżącego Szgusia ominie wózeczkiem..., zuch panienka :)1 point
-
Na wniosek bakusiowej otrzymaliście bezzwrotną pomoc od Skarpety im. Talcott w kwocie 300 złotych. Uprzejmie proszę o przesłanie konta do przelewu do asikowska - skarbnika Skarpety im. Talcott.1 point
-
Napisała do mnie na pw pani Kamila, która może zaoferować DT szczeniaczkom do czasu znalezienia DS, w zamian za opiekę weterynaryjną (karmę mają). Mieszkają w Lublinie, ale mają też domek niedaleko Zwierzyńca i obecnie tutaj są: ona, jej partnet i ich domowy pupil (maltańczyk?). Miała już z 60 tymczasów, stale jakiegoś, aktualnie mają jedną Radysiaczkę z Pogotowia: Współpracuje z paroma fundacjami, m.in. kocim Felis, Chełmską Strażą... Poker - może taka opcja? PS: Dziewczyna prowadzi stronę swojego DT na FB :) Przejrzałam, co najmniej raz dziennie pisze jakieś wieści.1 point
-
Dwie sunie mają już swój wątek na dogo. Wpadajcie, piszcie, trzymajcie kciuki, wspierajcie jakkolwiek:) Będzie nam bardzo miło gościć Was u nich:) https://www.dogomania.com/forum/topic/352180-dwie-sunie-każda-inna-ale-w-tej-samej-potrzebie-znalezienia-bezpiecznego-miejsca-obok-swojej-rodziny/1 point
-
jagusko, ja myślę że brak zainteresowania wynika ogólnie z wymagań: wizyta i umowa + brak dzieci (miałam sporo zapytań na FB dlaczego dzieci nie, bo oni by adoptowali koteczkę i dali dobry dom, ale mają małe dzieci). Po prostu teraz łatwo znaleźć kociaka bez kontroli, nikt o nic nie pyta i jeszcze dostaną malucha z pocałowaniem ręki. Poczekałabym jeszcze, teraz jest trudny czas na szukanie kociętom domów, ale nawet na dogomanii kocie dziewczyny znajdują maluszkom domy dla kocich dwupaków czy z opcją dokocenia, tłumaczą dlaczego to jest takie ważne i się udaje :)... - ale jeśli chcesz to usunę tę wzmiankę (na razie edytowałam nieco opis - zerknij, proszę). To Ty jesteś tutaj decyzyjną. :)1 point
-
Ja tegj materialu zle nie odebralam fakt krotki ale o tym ze organizacje chca zarobic to mowil chyba syn D. A potem dodali ze on rowniez zostal zatrzymany1 point
-
Wiesz...trochę szkoda,że w Twoich wypowiedziach wybrzmiewa głownie Twój problem,a sprawa nieszczęsnego,okrutnie traktowanego psa jest jakby drugorzędna.Ty - możesz podejmować jakieś kroki,żeby zapewnić sobie święty spokój - pies- nie....Pomyśl o tym...on jest zdany na Ciebie,na to,jak zadziałasz. Powodzenia.1 point
-
1 point
-
Z calej duszy sciskuniam za koteczki za Tych Ludzi Przecudownych za Misienka zbojniczunia1 point
-
Martunia prosiła abym napisała,że zgłosił się dom chętny na adopcję Holki.Pani ma 38 lat i ma 11 letniego syna.W domu rodzinnym w Warszawie zawsze były psy a teraz mają 7 letnią suczkę adoptowaną ze schroniska.Dzisiaj wieczorem ma być wizyta p/a Tyle co wiem to napisałam i jak zawsze w takim wypadku trzymam mocno kciuki! Jutro szczepienia obu suń i czipowanie.Fundacja Zea pokryje koszty szczepień i czip dla Holki.Czip Hopi my pokryjemy. Pięknie dziękujemy Fundacji za pomoc :)1 point
-
Ja nie krytykuje tylko chciałam nakreslic jak wygląda adopcja pieska.... Gdyby ktoś też się starał i był bezradny jak moja znajoma Na szczęście dzis sądzę że już na 99 % się udało. Będzie adopcja przez fundację MC i psiak wyjedzie chyba dziś z Marlena :) dwie sunie o które starali się inni znajomi także ok 10 dni dojechal do nich wczoraj :))1 point
-
Mam psa z grupy psów pasterskich. Mam ogromną działkę, pies docelowo mieszka w domu, ma tu swoje legowisko i stały kontakt ze mną. Pilnuje owszem, mnie. Nie zostawiłabym go nigdy samego na odległej o prawie kilometr posesji. Zdarzają się kradzieże psów, ucieczki, a i wredni sąsiedzi, co trutkę potrafią podrzucić. Po co kusić los. No chyba, że to zwierze niewiele znaczy.1 point
-
No tak, masz rację. Byli w Bolesławiu. To dwie nazwy miejscowości bardzo podobne do siebie. Już wiem Basiu. Szczepienia p/wściekliźnie i chorobom wirusowym były nieaktualne. P/wściekliźnie Kacperka zaszczepiła P. Kasia już w |Bieszczadach i wysłała fakturę do schronu. natomiast szczepienie p/chorobom wirusowym miał robione w listopadzie 2018 roku. Ma mieć zrobione 2 tygodnie po szczepienie p/wściekliźnie, ale chcemy, żeby wcześniej miał pobraną krew do badania. Pani Kasia nad tym czuwa.1 point
-
Wszystkie wnioski wyciągnęłam ( i nie tylko ja,jak widać) na podstawie tego,co wcześniej napisałaś i nie zmienię zdania...Pies ma "pilnować i odstarszać" wyłącznie w nocy,kiedy tam nikogo nie ma? I jeszcze kilka wpisów wyżej...Ode mnie to tyle,nic juz więcej do powiedzenia nie mam. No może jeszcze jedno - pies w założeniu MA BYĆ szczęsliwy,a nie na takiego wyglądać...każdy zdrowy szczeniaczek jest szczęśliwy,jeśli ma swoich ludzi obok.Podhalan - na razie ma...A potem?1 point
-
A nie boisz się że ktoś go otruje? To pies bez szkolenia, puszczony na żywca. W nocy ma tam stać I pilnować? To w aktualnej epoce digitalizacji śmieszne podejście.1 point