Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/24/20 in all areas

  1. Dzięki kochana, ale jeszcze poczekajmy. bo... pani z Poznania nie zraziła się historią Szanty. Jej sunia była też wrażliwa i lękliwa. W piątek rano przyjedzie do hotelu na pierwsze spotkanie z Szantą :)))). Posiedzi tam nawet kilka godzin, pójdzie z nią na spacer. Wie, że na początku Szanta może nawet nie podejść do niej. Że może tylko obserwować albo wręcz uciekać. O wszystkim ją uprzedziłam. Powiedziałam pani, że tym razem Szanta MUSI mieć odpowiedni dom i wyrozumiałych wrażliwych ludzi, bo kolejna nieudana adopcja nie wchodzi w grę. Bardzo wdzięczna jestem też Adze i jej TZ, że zawsze są otwarci i gotowi przyjąć i ugościć ludzi zainteresowanych adopcją. W piątek może to być sporo czasu, bo mąż pani zostawi ją w hotelu, a sam pojedzie załatwiać sprawy w Warszawie, a potem wracając ma ją dopiero odebrać. Mam nadzieję, że tyle czasu pozwoli też Szancie chociaż troszeczkę się z panią oswoić. Zobaczymy. Trzymajcie kciuki.
    10 points
  2. Dzisiaj troszkę lepiej, jak TZ Agi przechodził koło kojca, to wyszła do niego. Wypuścił ją do ogrodu. Chodziła już pewniej, nie pod parkanem i furtką, ale środkiem ogrodu.Psy odganiała od siebie, ale już nie tak gwałtownie. A przed chwilą prawdziwa rewelacja :) Po wieczornym spacerze Szanta podeszła do siedzącego na schodkach TZ i przytuliła się do niego i podstawiała łepek do głaskania :) Niestety nie miał ze sobą telefonu, żeby zrobić zdjęcie.. Bardzo mnie to ucieszyło. Troszeczkę chyba ten najgorszy stres jej schodzi. Moje suczątko biedne kochane.
    5 points
  3. Nareszcie....Fabio już u Murki.......nie było łatwo pomóc temu psiakowi,nie jest to wszystko takie proste,ale w końcu się udało:)wielkie podziękowania dla Murki:):) że przyjechała po psiaka teraz czekamy na info od Murki...odpchlania,odrobaczanie i kastracja,mam nadzieję,że Fabio jest zdrowy
    4 points
  4. U nas jest psiak uratowany z łańcucha, o którym tu Dora kiedyś pisała (nie mogę teraz znaleźć). Psiak nazywa się Fabio, jest średniej wielkości, ma coś z gończego i coś z labradora. Bardzo miły i sympatyczny piesek. Niestety nie jest już młody, ale mam nadzieję, że dobry charakter pomoże mu znaleźć dom.
    2 points
  5. Śliczny psiak. W sumie to miał szczęście, że nie został adoptowany ze schroniska.
    2 points
  6. Tak, na tym zdjęciu wyszedł jak baletmistrz :)) Niebawem dexterka zrobi zdjęcia już specjalnie pod ogłoszenia i ruszamy z szukaniem domu! :)
    2 points
  7. Zobaczcie jakie filmiki dostałam od Agi!! Szanta szaleje w ogrodzie z TZ Agi jak ta lala! Reaguje na komendy, przychodzi do nogi, siada na komendę, kładzie się na plecach i domaga głaskania :D Wygląda na to, że wybrała sobie człowieka w nowym miejscu :)) Bo tylko jego tak traktuje. No Aga jest w ciężkim szoku :DDD Mówi, że Szanta vel Foxi zachowuje się jak pies pasterski :) a jej TZ nabył niesamowitych zdolności poskramiacza psów :DD
    1 point
  8. Tak na szybko..., u Zuzi wszystko dobrze, panienka z każdym dniem nabiera miejskiego obycia, w domu grzeczna, spokojna, zachowuje czystość..., cieszy się na widok pańci tylko przy misce grymasi ... puchy, gotowane mięsko by jadła, suchym pluje ,) Jest OK :) Będą obiecane fotki
    1 point
  9. 1 point
  10. A mnie znów zbrakło lajków. Jak zwykle - w "bardzo" odpowiednim momencie. Wygląda pięknie!
    1 point
  11. Kontakty już przesłałam, domki nadal są zainteresowane. Jeszcze dzisiaj się jedna pani SMSowo zgłosiła, ma zadzwonić wieczorem, to doślę jak się zgłosi.
    1 point
  12. Trzymam kciuki za wybór tego najlepszego z domków, bo na pewno będzie ich sporo.
    1 point
  13. Popełniłam bazarek z akcesoriami dla zwierzaków, połowa kasy będzie dla Nuki - zapraszam serdecznie: https://www.dogomania.com/forum/topic/352121 :)
    1 point
  14. też tak uważam ... to trochę nacisk i wolontariuszy i obywateli, ale ładnie się te duże, dobre schroniska zachowały. Mruczko, jak na razie może ze 300-400 psów ma zapewnione coś lepszego...więc jeszcze w sprawie ponad 1000 można działać. Adopcje będa mozłiwe, bo- jak dobrze zrozumiałam- to gminy będa odbierać swoje psy i na zasadzie jakiegoś porozumienia jednorazowego, przenosić je do innego schroniska. To nie bedzie umowa stala, tylko jednorazowe przekazanie wynikłe z zaistnialej sytuacji. Ktoś to mądrze przemyślał, tak by nie zablokować schronisk... Ale też tak jak pisałam- to na razie PROPOZYCJA....i czy gminy skorzystają, nie wiadomo.. ps. zgodnie z ustawą schroniska stanowią schronienie dla psów bezdomnych do czasu adopcji. Jakie warunki sa dobre dla psa zapisano równiez w tym dokumencie. Nie mamy innego prawa. Dla 1700 psów nikt na już nie znajdzie kanapy, tym bardziej, że wiele z nich to będą psy z wielkimi traumami.... może się okazać że to ich jedyna szansa, bo nikt nie wie co będzie za chwile...
    1 point
  15. Tylko, czy będą możliwe adopcje z tych schronisk psów z Radys. Pewnie w porównaniu z Radysami to te schrony to Hilton, ale nadal - boks, hałas, beton.
    1 point
  16. Prezydent Wrocławia Sutryk, jest bardzo pro zwierzęcy.
    1 point
  17. https://www.facebook.com/2098314847056446/posts/2786438894910701/ Brawo Wrocław :)
    1 point
  18. Ja też bym wolała żeby Pani miała chociaż o te 5 lat mniej i to mnie też trochę niepokoi.Jestem przekonana,że każdy psiak który tam trafi będzie miał naprawdę dobrze ale jest to ale....Poproszę Kasię o namiary do tych ludzi,którzy się dzisiaj zgłosili i zobaczymy.
    1 point
  19. To jeszcze psie dziecko, trzeba cierpliwości. Miałam to samo ze swoim szczeniakiem - załatwial się w domu a na dworze nie wiedział, że można. Przetrzymaliśmy go parę razy na tyle długo, że nie wytrzymał i musiał załatwić sie na spacerze. Został pochwalony, dostasł smakołyk w nagrodę i poskutkowało. Tylko przez jakiś czas po każdym załatwieniu się prxybiegał po nagrodę ale przynajmniej był skutek. A takie maleństwo musi częsciej wychodzić bo ma prawo zbyt długo nie wytrzymywać. Ludzkie dziecko też załatwia się w pieluchy nawet do dwóch lat.
    1 point
  20. Cioteczki, chętnie kupię ta klatkę kenelowa. Proszę napiszcie na pw jaki rozmiar i do kogo wysłać. Sprawdzałam czy akceptują karty kredytowe i wyglada ze tak. :)
    1 point
  21. Sunieczka od wczoraj ma na imię Tasza. Cudowny bazarek imienny przygotowanym przez uxmal dał jej nie tylko piękne imię, ale też bardzo duży zastrzyk gotówki. Jesteśmy z Ela w szoku i bardzo mocno dziękujemy za pomoc:)
    1 point
  22. Otrzymałem odpowiedź, że gdzieś w domu :D Deszcz pada już od jakiegoś czasu, niebieskich szelek brak, to chociaż wrzucę uśmiechniętego pychola z zeszłego tygodnia:)
    1 point
  23. Z założeniem wątku nie byłoby problemu, gorzej z prowadzeniem :/ Od poniedziałku nie będę dostępna przez prawie 2 tygodnie. Pewnie dziewczyny miałyby sporo pytań więc byłabym pośrednikiem między Tobą a miau nie wiem czy to w praktyce by się sprawdzało :/
    1 point
  24. Łapki Reszki i ucho zaczęło pokrywać się włosem. Nadal łyse są piętki tylnych łapek i gdzieniegdzie zgięcia. Reszka jest wesołym przytulakiem i na pewno skradnie komuś wyjątkowemu serce.
    1 point
  25. Mozesz ją tam pokazac i prowadzić wątek? jesli tak, to przesłałabym Ci zdjecia. Ja nie mam już na to czasu, mam za duzo do ogarnięcia. Na Miau, tak jak tu, trzeba bywac, pisac i utrzymywac wątek. Kotka przyjechała do nas, bo nie było w Zamościu innej opcji, a dług za jej pobyt w lecznicy gigantycznie rósł. Ona może sobie mieszkac w domu, bo ogarnia kuwete i już nie chce uciekać, tylko bez psów, których obnecność nadal ją stresuje. Z doswiadczenia wiem, że bezdotykowego kota nawet na dokocenie nikt nie chce z normalnych ogłoszen. tu jeszcze jest kwestia, ze ona nie przepada za innymi kotami. Moje dwie nic sobie nie robią z jej syczenia i warczenia, ale jak ktoś mam jednego kota, który nie przywykł do takiego traktowania, to byłby problem. Jej nie da się dotknąć, zbliżyc się bezpośrednio nawet, nie mówiąc o zapakowaniu np. do transporterka.Nie jest to kot do zwykłej adopcji.
    1 point
  26. Wspaniałe wieści na dobranoc ! Najbardziej cieszę się z tego, ze kolejny pies opuścił schron. A kotka Blue miała ogromne szczęście i niech ją nigdy nie opuszcza.
    1 point
  27. Tak? To dopiero przy okazji kampanii przedwyborczej pan Hołownia dowiedział się o tym?? Przepraszam, ale to jest dla mnie zagrywka dla zdobywania głosów.
    1 point
  28. U Greya wszystko w porządku, goi się ładnie, kołnierz nosi, a teraz mieszka do czasu wygojenia ran w boksie wewnętrznym. Przyzwyczja się do warunków bardzo domowych. Tam też mu się podoba, a w ciągu dnia jak jest w ogrodzie i ma ochotę odpocząć, to idzie do swojego kojca zewnętrznego. Taki ma wybór! A tak serio to jest pies - miodzio i do rany przyłóż. Wszędzie mu dobrze, wszystko go cieszy. No urodzony optymista po prostu :DDD
    1 point
  29. Racja, też o tym myślałam, że Grey miał szczęście. Oby teraz inne psy z tego koszmarnego miejsca też miały szczęście, żw tyle ludzi zaanagażowało się w akcję w schronie i doczekały lepszego czasu tam.
    1 point
  30. No mam nadzieję od jutra że bede juz na chodzie , mam jeszcze jakas dziwną słabośc no ale miałam grączkę biorę antybiotyk to chyba od tego , No dzis postanowiłam zając się pazurami piesków . Mam psy co daja obcinać pazury bez problemu i dwie co walczą do ostatniej kropli krwi żeby im tego nie zrobić , te dwie to Pimpeta i Gusia i mam na nie patent i poyślałam ze sie pdzielę tym patentem bo może ktoś też ma pieski oporne co do pazurów . Treba wziąć starą torbę wielkosci zeby sie pies zmieścił wyciąć w dnie dzióry na łapy i powiesic tą torbę na czymś, ja mam haki od huśtawki mojej wnuczki więc bardzo mocne i wygląda to tak jak na zdjeciu i pies nie ma szansy na cofniecie łapy bardzo łatwo sie tak obcina . No oczywiscie żaden pies nie bedzie zbyt zadowolony z takiego obrotu sprawy i gdyby wzrok mógł zabijać to po tych zmróżonych ślepiach Pimpety musiałabym być martwa ale pazury ma juz krótkie i pies cały i zdrowy. Moze ktos sobie taki patent zrobi bo to 5 minut niecałe i wszystkie pazury obcięte bez problemów i przepychanek. No na duzego psa potrzeba wielkiej i mocnej torby hak od huśtawki jest mocny bo moja synowa 53kg spokojnie na niej siadała . a to na prawdę patent dobry bo bezproblemowy. Teraz obcinanie pazurów to 15-20 zł a przy 5 psach to majątek bym wydawała. Warto zastosować
    1 point
  31. Yoruś już 2 lata po adopcji, prawie nie ma kłopotów z zachowaniem. Udało się niemożliwe - czyli w miarę spokojnie przechodzi koło innego psa. I to całkiem blisko, nawet w odległości 2 kroków, i to od psa agresywnego, szczekającego. I kolejny sukces, nie rzuca się na psy w zamkniętym pomieszczeniu np u weterynarza. Oczywiście zdarzają się "wpadki" ale reguła jest już taka, że prawie zawsze się udaje. I im częściej się udawało, tym częściej Yoru uznawał że nie musi się spinać na widok innego psa. Nie zawsze juz też muszę mu dawać smaczki, zamieniamy na pochwały i zabawy (hopki podskoki, jest szczęśliwy jak przejdzie obok psa, pani pochwali, to zaczyna wariować ze szczęscia). Jeszcze pół roku temu byłam zrezygnowana, ale nastąpił przełom. I w domu również, bo całuje juz wszystkich domowników, i przywykł do wchodzenia na kolana, a kiedyś zupełnie nie umiał i nie chciał, bał się tego. To teraz już inny pies.
    1 point
×
×
  • Create New...