Jump to content
Dogomania

Joanienka

Members
  • Content Count

    189
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About Joanienka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Joanienka

    Koszmarne życie z psem! Bardzo proszę o porady! :(

    Pies jest jak dziecko. Od samego początku, od szczeniaka, powinien byc uczony co wolno, a czego nie wolno. Konsekwentnie, zawsze, bez wyjątków. Pies będzie wtedy czuł się bezpieczny i szczęśliwy, właściciel też. Teraz już będzie Ci ciężej, bo pies jest wyuczony niewłaściwych zachowań i bez pomocy szkoleniowca się nie obejdzie. Słuchaj Sowy - odnośnie zachowań psów i szkolenia to mistrzyni. Nie żałuj pieniędzy na kurs - warto, a w przypadku kłopotów z psem to niezbędne. Pracuj z psem, ale pamiętaj, że to nie pies rządzi tylko Ty. To będzie trudne, ale doświadczenie przyda Ci się także przy wychowaniu dziecka ;) bo ogólna zasada jest właściwie ta sama. Pies czy dziecko samo z siebie nie domyśli się co jest dobre czy właściwe, a co złe (niepożądane zachowanie). Ty musisz być przednikiem. Od samego początku... Wierz mi, mam córkę nastoletnią i dokładnie wiem czego NIE powinnam robić naście lat temu, ale jest już za późno.
  2. I działa? Kleszcze się nie czepiają? Nie widać zmian neurologicznych tzn jakieś tiki albo wzmożone ataki padaczkowe?
  3. A co Frezja ma na kleszcze? Obrożę? Ja w tym roku na głowę dostanę, tak myślę, co z tymi kleszczami zrobić.
  4. Joanienka

    'Czy Bravecto zabija?'

    A kropelki nie lepsze? Jakoś nieprzekonana jestem do kudłatego psa w obroży... Tabletka była podana koniec czerwca, miała działać do 4 miesięcy czyli do końca października, później już stopniowo działanie zanika, ale zeszło się to z zimą, więc nie było kłopotu Cholernie się boję, że pies znów dostanie ataków, bo już jest tak fajnie, 3 miesiące zdrowia... Ale chyba nie mam wyjścia bo już 2 kleszcze były wczepione. Coś trzeba użyć.
  5. Tak na marginesie, ciekawe czy jest też praktyka szkoleń psów trudnych (takich ze skrzywioną psychiką) albo psów chorych (np z guzami mózgu), które mają ogromny problem z koncentracją. Szkolenie, na które chodzę momentami przypomina trochę rehabilitację, ale uważam, że jest to super sprawa i jestem zadowolona ze szkoły, do której chodzę (polecona z resztą właśnie tu na dogo, ale już nie pamiętam kto polecał). Uczenie się jak szkolić własnego bezproblemowego psa to niewiele. Sowa - te wszystkie elementy szkolenia, które wymieniłaś, rewelacyjna sprawa! Dla nas nieosiągalna, ale będę dążyć do jak najlepszych efektów :) Nieosiągalna przez choróbsko i wiek. Bo złą przeszłość też ma, do wypracowania, ale obawiam, się że może mu czasu na to zabraknąć. Ale rozumiem, że to wymagania dla psa osoby, która uczy zawodowo więc luz. Czasem mam za dużą spinę. Ale zainspirowałaś mnie :)
  6. Joanienka

    'Czy Bravecto zabija?'

    A mają długą sierść? Mój ma grzywę ogromną, gruby podszerstek i dlatego zakładam mu tylko szelki, zamiast obroży... Nie mogę się w tym roku zdecydować i na razie pieseł nie jest zabezpieczony przed kleszczami... Chyba skłaniam się ku kropelkom. Tabletki się boję, a Foresto działa przy zetknięciu ze skórą, a u Yoru nie ma na to szans. tabletkę dałam w zeszłym roku i działała aż do teraz (1sztuka!), ale z drugiej strony nie mam pewności czy to nie od niej ma padaczkę...
  7. Joanienka

    Proszę o pomoc w wyborze rasy

    A dlaczego tylko te dwie rasy wchodzą w grę? Jest wiele "prostszych" nadających się na pierwszego psa. Nie jestem też przekonana, czy to dobrze, aby pies był niespodzianką... A jeśli partnerowi się nie spodoba, albo będzie czuł zawód, bo marzył o innym? A to decyzja na długie lata.... Z tych dwóch wybrałabym mopsa, bo jednak łatwiejszy w życiu codziennym, chociaż nie jestem fanką psów krótkopyskich - często je spotykam w przychodni (mopsy, buldożki itp), i słyszę jak charczą przy oddychaniu...
  8. Joanienka

    Rasowy czy kundel?

    Ale, że niby polonez gorszy? :D Ja sprzedałam poloneza 20 letniego i jeszcze kupujący się licytowali! :D :D :D Odnośnie psów - to zależy czego oczekujesz od psa. Jeśli chcesz z nim chodzić na wystawy, uprawiać jakieś konkretne psie sporty itp to oczywiście rasowy. Jeśli od psa oczekujesz, że będzie po prostu twoim przyjacielem, to nie ma znaczenia, czy to będzie kundel, czy nie. A poza tym, to, że pies jest kundel nie znaczy, że można karmić "czym się da" i olewać choroby... Nie rozumiem tego co napisałeś. Mam kundla (co prawda w typie rasy, ale jednak mieszaniec) i kupuję mu 5-gwiazdkową karmę bez zbóż, badam regularnie, leczę... To żywe stworzenie z uczuciami, o które trzeba tak samo dbać jak o rasowego! To, że to kundel, nie oznacza, że jest gorszy!!!
  9. Joanienka

    Półroczny pies nie reaguje na przywoływanie

    Szkolenie cykl to koszt 300-400 zł.... można uzbierać, a nawet trzeba. Jeśli zdecydowałeś się na psa, to szkolenie jest konieczne dla bezpieczeństwa ludzi dookoła i samego psa (a co jak pobiegnie za jakimś autem, a nie uda ci się go odwołać?). Jeżeli to pies rasowy, to stać cię było na szczeniaka, a na kilka lekcji już nie? Nawet jeśli nie cały cykl, to chociaż 2-3 lekcje indywidualne, podstawy jakieś... Jeśli piszesz, że twoje zniknięcie nie zrobi psu różnicy to macie za słabą więź. Praca z psem może ją bardzo wzmocnić, także naprawdę szczerze polecam! Sama mam jeszcze wiele do nauki, z psem jeszcze nie ukończyliśmy szkolenia, ale rezultaty są niesamowite. Pies reaguje na każdy mój ruch, nawet jak obrócę się na chwilę w prawo - pies robi to samo, bo wyznaczam mu nowy kierunek, gdzie idziemy... On robi to czasem szybciej niż ja pomyślę... Świetna jest komenda "do mnie!" - pies przybiega i robi siad od razu. Przydaje się "Równaj!" - tu jeszcze nie zawsze nam wychodzi idealnie, pies powinien iść przy nodze wówczas. Jakie porady testowałaś? Ja bym zaczęła od nauki skupienia uwagi na właścicielu, a potem przywołanie, a potem dopiero cała reszta. Ale może się mylę, mam małe doświadczenie.... Czy po przywołaniu nagradzasz go pochwałami albo smaczkami? Czy chwalisz go gdy skupi się na tobie? Choćby na chwilę spojrzeniem? Motywuj psa - u nas to działa! Pies co chwilę spogląda na mnie czy to co robi jest ok i czy nie mam dla niego jakichś poleceń. Bordery są super inteligentne i uwielbiają pracę, wykorzystaj to! Szkoli się je tak samo dobrze jak owczarki, to nie jest jakiś oporny i uparty terrier ;) A uważam, że praca węchem, sztuczki, polecenia, zmęczą go bardziej niż bezmyślne bieganie....
  10. Zawsze w przypadku problemów ze wstrzymaniem moczu trzeba zacząć od badania moczu ogólnego. Jak wyniki będą dobre, to szukamy innej przyczyny, jak złe - wiadomo, leczymy. Mój pies bez problemu wytrzymuje od 21.30 do 7-8 rano. Jak nie wytrzymywał - miał chory pęcherz. Pies średni.
  11. Dokładnie! Odkąd mam psa, moja kondycja jest dużo lepsza niż wcześniej! Nic tak dobrze nie robi jak aktywność fizyczna (spacery). Mój mąż ma alergię i to też nie kłopot, bo często sprzątam i jest ok. Jedynie zrozumiałabym gdyby pani musiała iść do szpitala i nie ma nikogo z rodziny, kto zająłby się psem, ale wydaje się to mało prawdopodobne... Tofik super się uczy, mojemu to tak sprawnie nie idzie, bo jest duży i gruby i jak robi kółeczko to trwa 4 x tyle :D Ogólnie super piesełek.
  12. Joanienka

    Roczny samiec obsikuje to samo miejsce w mieszkaniu

    Nigdy nie karać i nie strofować po nasikaniu w domu. Zetrzeć po cichu i już. Natomiast po każdym siku na dworze głośno chwalić i dać smaczka (później już starczy samo chwalenie, albo smaczki okazjonalnie). Pies powinien kojarzyć załatwianie się na dworze z czymś fajnym i przyjemnym. Pozytywne skojarzenia dają najlepsze rezultaty szkoleniowe (jestem na bieżąco, mój piesek właśnie chodzi do szkółki i już widzę pierwsze efekty, bo dużo rzadziej szczeka na samochody). Tu się zgodzę. Mój wysikuje wszystko z pęcherza w pierwszych 5 minutach spaceru i to w jednym miejscu. Koleje 30 minut chodzimy dla przyjemności chodzenia, ale pies już nie zrobi ani kropelki... Ja zrobiłabym badanie moczu. Tak na wszelki wypadek. Jak mojemu zdarzyły się w domu 3 wpadki, to właśnie było zapalenie pęcherza i dostawał antybiotyk.
  13. Joanienka

    Wymioty u Shih-Tzu, proszę o diagnozę

    Współczuję :( 8 lat dla shih-tzu to niewiele. To okropne, że choroba go tak szybko zabrała. Trochę się teraz zaczęłam bać o mojego psa, bo też mu się zdarza wymiotować...
  14. Joanienka

    Psy ze schroniska

    Pewnie zdjęcie za duże jest, musisz rozmiar zmienić na mniejsze (ilość pixeli) - najłatwiej zrobić to w paint.
×