Jump to content
Dogomania

Joanienka

Members
  • Content Count

    143
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About Joanienka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Joanienka

    Spacery ze staruszkiem

    Uważam, że spacery są dalej potrzebne! Dla psa to wielka radość! Mój pies co prawda jest młodszy, ale schorowany i na dużej ilości leków, przez co często smętnie się ciągnie za mną jak Twój staruszek. Ale i tak z zainteresowaniem obwąchuje trawki, krzaczki, sprawdza co widać w okienkach piwnicznych bloków, czasem przystanie i po prostu ogląda co się dzieje. Tak, trwa to długo i czasem muszę mu fizycznie pomagać przy powrocie, wejściu/zejściu ze schodów. Ale jest mu to potrzebne, raz dla zdrowia (i tak za mało bo utył!), dwa dla psychiki, bo lubi to, cieszy się z każdego wyjścia. U niego cieszenie się to niemrawe podrygi ogonem ale znam go na tyle, że wiem, że to ogromny entuzjazm (on ogólnie nie liże, nie merda, nie skacze, jest cichy). Tak, mój pies też czasem upada na głowę. Czasem wpada w krzaki przy sikaniu i nie ma siły wyjść... Czasem potknie się o gałąź i cały sie na bok przewróci. Czasem spadnie z kilku stopni schodów. Czasem po napadzie padaczki wejdzie i uderzy w ścianę, bo jej nie widzi... Ale i tak wiem, że spacery są mu bardzo potrzebne i nie zrezygnujemy z nich.
  2. Można bez problemu dużą kuwetę kupić. Ja taką mam dla moich świnek morskich, jest też ich wybiegiem, bo niestety nie nauczyły się siusiać w jednym miejscu. Oczywiście mogą z niej swobodnie wychodzić, ale nie są zbyt chętne. Kuweta jest tak duża, że mógłby się nawet mój pies w niej wysiusiać (a aktualnie waży 24,5 kg). Zapełniam ją pelletem z castoramy (bo taniej a duża ilość potrzebna) a na to trociny (dla ochrony łapek). Takie coś mogłoby też się nadać na psa, tak myślę.
  3. Ja też bym wybrała balkon. A to dlatego, że w blokach starych z wielkiej płyty duża kuweta na 100% nie zmieści się w łazience... Tzn nie wiem jakie mieszkanie ma autorka, ale rozumiem wybór balkonu.
  4. Joanienka

    Problem z pazurkami

    Dzięki za podpowiedź! Sprawdzę :) Póki co chodzi w skarpetach ale nie jest to wygodne dla niego...
  5. Joanienka

    Problem z pazurkami

    Mój Yoruś ma problem z pazurkami. Z powodu przyjmowanych leków ma często wiotkie nogi, często nimi powłóczy, chodzi smętnie i wolno. Do tej pory nie sądziłam, że to kłopot ale ostatnio okazało się, że starł pazury tak mocno (dwa na lewej łapie przedniej), że uszkodził tą żyłkę w środku.... Wizytę u weta mam umówioną na poniedziałek. Doraźnie odkaziłam pazurki wodą utlenioną, przyłożyłam gazę, okleiłam plastrem i na to nałożyłam dziecięcą skarpetkę (zsuwała się więc jeszcze na to gumka do włosów). Starałam się aby nie zsuwało się ale jednocześnie żeby za mocno go nie ściskało... W mieszkaniu smugi krwawych śladów :( czy coś jeszcze mogłam zrobić? Najgorsze jest to, że jak ktoś źle pazura obetnie jednorazowo to mały kłopot, zagoi się i już. A tutaj on cały czas będzie podrażniał i dobijał tą ranę tym szuraniem nóg :( a na spacerze to ja już w ogóle nie wiem.... chyba na trawnik przed blokiem? Rany boskie, a on nie będzie chciał i będziemy tak pewnie godzinę stali aż mu zwieracze puszczą :( Kiedy te wszystkie kłopoty się skończą....
  6. Joanienka

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    Późno to przyjechał mój Yoru :) Miał 6 lat! :D 1. Nie zgodzę się - to nie kwestia rasy tylko raczej osobnicza. Mój skundlony owczarek pochłania michę na raz. 2. Racja, już raz była taka sytuacja i Yoru obronił mojego tatę przed atakiem innego psa. Byłam dumna. Inna sprawa, że być może tamten pies by się tak nie nakręcił gdyby nie bliskość Yora.
  7. A jak to jest z tym nadmiernym głaskaniem/mizianiem? Rzeczywiście szkodzi psu? Czy nie ma to znaczenia wychowawczego? Sowa? Patmol? Wiecie coś może?
  8. Joanienka

    Załamana

    tu kłaczyska zimowe
  9. Joanienka

    Załamana

    A i najważniejsze - bardzo dużo wącha. Większość spaceru to nos przy ziemi. Tropiciel, ale za niczym nie biega. Nawet koty mu są obojętne. Mam w domu 2 świnki morskie i wszyscy żyją w zgodzie.
  10. Joanienka

    Załamana

    Jest spokojnym psem, akceptuje wszystkie zwierzęta poza innymi psami. Nie lubi dzieci za bardzo. Nie jest pieszczochem, raczej nie pozwala się miziać. Lubi komendy, aportowanie, piłeczki. W domu cichy i bezproblemowy, nie niszczy, bardzo mało szczeka. Nie ma instynktu łowieckiego, nie kopie dołków na ogródku, nie jest terytorialny. To raczej taki pies do robienia sztuczek. O ile ma na to siły, bo leki na padaczkę go wykończają....
  11. Joanienka

    Załamana

    z neta gdzieś: Owczarek belgijski Groenendael – choroby Ten pies jest stosunkowo odporny. W niektórych przypadkach występuje dysplazja stawów biodrowych, lub też postępujący zanik siatkówki, padaczka czy niedoczynność tarczycy. Owczarki belgijskie są również nadwrażliwe na środki stosowane przy znieczuleniu ogólnym. Choć nie mają one zbyt często problemów z aparatem ruchu, warto kupować psa z hodowli, w której wykonywane są prześwietlenia pod kątem dysplazji. Niestety większy kłopot w przypadku tej rasy sprawia epilepsja. Kiedy zatem wybieramy szczeniaka, powinniśmy się dowiedzieć czy oraz jak często u zwierzaków spokrewnionych z rodzicami szczeniaka występowała epilepsja właśnie. z lewej na zdjeciu rasowy owczarek, z prawej mój kundel.... a ja dotąd myślałam że on ma coś z ONka ale chyba jednak bardziej belg. I wielkością też.
  12. A ile powinien ważyć belg? Przy wadze 30kg spokojnie może przewrócić starszą osobę, tym bardziej, gdy szarpnie niespodziewanie. Bo chyba najtrudniejsze są takie nagłe rzucanie się.
  13. Coś okropnego! Przecież to jest do wypracowania! A poza tym, duży pies powinien być wyprowadzany przez dorosłych, a nie dzieci. Dzieci to mogę sobie wyprowadzać maltańczyka.... Moja 12 letnia córka czasem z psem idzie ale tylko "wkoło bloku" i tylko i wyłącznie z kagańcem. A przecież nie jest już malutka, bo gabaryty ma takie jak ja, ale ja jako dorosła wiem jak się zachować w razie kłopotów. W głowie mi się nie mieści, żeby z powodu takiej bzdury rezygnować z adopcji cudownego psa! Orion jest naprawdę piękny! I bardzo podobny do mojego Yoru :) tylko wyższy na pewno, bo Yoru niskopodłogowy. Szkoda, że mój paskudnik nie akceptuje innych psów (tylko psów, bo zwierzęta inne toleruje bez problemu) bo fajnie byłoby mieć takich dwóch kudłaczów
  14. Joanienka

    Załamana

    Dzięki :) tak zrobię. Wizytę planuję pod koniec tego tygodnia, minie wtedy ponad 2 tygodnie od rozpoczęcia brania bromku. Musi mieć zbadaną krew również na stężenie fenobarbitralu. Dzisiaj mija 15 dni. Jestem w sumie zaskoczona, bo to sporo - myślałam, że atak będzie już wczoraj, tym bardziej, że zachowanie psa pozostawia wiele do życzenia. Gdyby ataki były co 3-4 tygodnie miałabym szanse na jakieś szkolenie, bo wówczas ok 4-5 dni po atakach pies byłby sobą i mogłabym pracować nad jego zachowaniem. Tak bardzo przykre jest, że nie wiem czy on szczeka przez aurę, czy przez niewychowanie... No cóż, adoptowałam "kota w worku" :) ale nie łamię się. Zawsze mówię, do Yoru, że damy radę. Gdzieś na innym wątku czytałam poradę odnośnie obszczekiwania samochodów. To pierwsza rzecz nad którą chciałabym popracować. Pies się ich wyraźnie boi (gdy nagle przejeżdżają), ale też nie zawsze, nie każde auto obszczekuje. Nie wiem od czego to zależy. Dzisiaj już siusiał jak chłopak, a nie jak suczka, więc nogi już ma pod większą kontrolą, organizm przywykł do nowego leku. Mniej się przewraca i już nie spada ze schodów. Czekam na ataki p.(a przyjdą na pewno), bo ciekawi mnie czy będą pojedyncze, czy jak zawsze serią całą (oby nie).
×