Jump to content
Dogomania

Joanienka

Members
  • Content Count

    203
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About Joanienka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Można iść na szkolenie indywidualne na początek. A jak będzie efekt to przejść na zajęcia grupowe. Mi trudne sytuacje typu hałas, kosiarka, auta, dzieci, hulajnogi - udaje się zwykle przejść na komendę równaj. Psa mam przy nodze. Jeszcze 2 miesiące temu było to absolutnie niemożliwe. Teraz potrafi iść moim tempem zmiennym czyli raz wolno, raz szybko, bieg, później wolno. Ćwiczymy przejście do siad w trakcie równaj, po którym pies się nie ruszy. Trudne dla nas ale nie niemożliwe. Polecam tą komendę, a mam bardzo lękliwego psa (tyle, że inaczej reaguje, bo agresją). Obok innych psów przejść blisko na razie nie umiemy. To jest ponad jego siły. Mijam inne psy szerokim łukiem, ale niestety nie zawsze się to udaje, bo nieraz ktoś nas zaskoczy i nie zdążę w porę z psem się oddalić i jest wojna. Udam się jeszcze na inne lekcje w tym celu, ale w lipcu jestem umówiona, może się uda, bo już mi brakuje sił i nadziei.... Musi chodzić w kagańcu, bo mógłby jakiegoś psa rozszarpać, a nie jest maleństwem. I nie ważne, że nie on zaczyna szczekać, zawsze da się sprowokować i reaguje na ostro. Problem robi się większy na smyczy, bez smyczy jest spokojniejszy ale nie mogę po mieście chodzić z psem luzem, za duże ryzyko, bo 9 razy go odwołam, a za 10 nie i będzie tragedia. To nie jest pies, którego mam od szczeniaka, więc nie jestem na 100% pewna jego reakcji, mimo że dużo razem ćwiczymy.
  2. Joanienka

    Dziwne zachowanie u psa wiosną

    Jak udało Ci się dostać do dr Wrzoska? :) Z moich doświadczeń wynika, że graniczy to z cudem. Przyjmuje też w Poznaniu? Bo ja próbowałam w UP we Wrocławiu....
  3. Mój pies ostatni spacer kończy o 22.00 a rano śpi bez problemu do 8.00 ( w weekendy do 9.00). Męczę go wyłącznie sztuczkami i szukaniem, bo fizycznie jest niesprawny i nie biega.
  4. Joanienka

    Pies w kojcu/budzie

    Mój pies (najprawdopodobniej też matka belg a ojciec nołnejm :D ) jest totalną przylepą. Drzemie mi na stopach. Śpi w nocy przytulony do łóżka (bo do środka łóżka mu nie pozwalam). W aucie nosem przytula mi się do łokcia (prowadzę). Idę do toalety- pies czeka pod drzwiami. Idę do kuchni - on też. Zawsze ze mną. Zawsze. Nie wyobrażam sobie wyganiać go na noc gdzieś dalej, bo by nocy nie przespał tylko warował i czekał na mnie... Jakby co, to nie ma lęku separacyjnego, jak wychodzę do sklepu idzie sobie na posłanie swoje, nic nie niszczy i nie szczeka. Ale on wie, że zawsze wrócę. Jak wchodzę to słyszę jak wstaje z posłania i biegnie mnie przywitać (ma powolne reakcje). nie wiem, czy to cecha rasy, ale mój pies jest psem jednego pana. Innych w domu toleruje (mniej lub bardziej), ale tylko mi pozwala na czułości. Nie jest to pies miziasty, żadna przytulanka, raczej właśnie niedotykalski. Tak samo odnosi się do psów. Może tolerować, o ile ten pies nie będzie go dotykał albo na niego skakał czy chciał się bawić.
  5. w którym dokładnie miejscu? mam psa z padaczką, od 4 miesięcy bez ataku, więc coś tam jednak wiem.
  6. Dodam, że warto z psem ćwiczyć, bo poprawia mu to nie tylko koordynację ruchową ale też pamięć i skupienie. A napady padaczki uszkadzają mózg więc warto to psie myślenie poprawiać. U nas ogromnie trudne jest robienie "kółeczka". Widziałam na Youtube jak robią to inne psy i wiem, że mój nigdy nie będzie w stanie tak pięknie wykonać tego ćwiczenia. W prawą stronę jakoś sobie radzi, w lewą niekoniecznie. On się bardzo stara i czasem podczas okrążenia zwyczajnie przewraca się na plecy... Yoru lubi ćwiczyć ale bywają momenty, że mi "odpływa", wzrok mu ucieka, pies się zawiesza. Czekam więc aż wróci do mnie myślą i nagradzam za chwilę uwagi. Ćwiczymy też wchodzenie i schodzenie z przedmiotów. Niby głupota, ale dla przewracającego się psa - bardzo potrzebne. Efekty są spore, jak pisałam wyżej pies umie już lekko podskoczyć, przebiegnie kilka metrów, rzadziej wpada na ściany i przeszkody. Przejście po treningowym mostku jest niewykonalne, ale oparcie się łapami - to już u nas ogromny sukces. Gorąco zachęcam do ćwiczeń z psem. Wiadomo, że ilość ćwiczeń zależy od kondycji psa w danym dniu. My ćwiczymy około godziny dziennie, ale na początku i 5 minut starczy na przykład 2 razy dziennie...
  7. Joanienka

    Koszmarne życie z psem! Bardzo proszę o porady! :(

    Pies jest jak dziecko. Od samego początku, od szczeniaka, powinien byc uczony co wolno, a czego nie wolno. Konsekwentnie, zawsze, bez wyjątków. Pies będzie wtedy czuł się bezpieczny i szczęśliwy, właściciel też. Teraz już będzie Ci ciężej, bo pies jest wyuczony niewłaściwych zachowań i bez pomocy szkoleniowca się nie obejdzie. Słuchaj Sowy - odnośnie zachowań psów i szkolenia to mistrzyni. Nie żałuj pieniędzy na kurs - warto, a w przypadku kłopotów z psem to niezbędne. Pracuj z psem, ale pamiętaj, że to nie pies rządzi tylko Ty. To będzie trudne, ale doświadczenie przyda Ci się także przy wychowaniu dziecka ;) bo ogólna zasada jest właściwie ta sama. Pies czy dziecko samo z siebie nie domyśli się co jest dobre czy właściwe, a co złe (niepożądane zachowanie). Ty musisz być przednikiem. Od samego początku... Wierz mi, mam córkę nastoletnią i dokładnie wiem czego NIE powinnam robić naście lat temu, ale jest już za późno.
  8. I działa? Kleszcze się nie czepiają? Nie widać zmian neurologicznych tzn jakieś tiki albo wzmożone ataki padaczkowe?
  9. Tak na marginesie, ciekawe czy jest też praktyka szkoleń psów trudnych (takich ze skrzywioną psychiką) albo psów chorych (np z guzami mózgu), które mają ogromny problem z koncentracją. Szkolenie, na które chodzę momentami przypomina trochę rehabilitację, ale uważam, że jest to super sprawa i jestem zadowolona ze szkoły, do której chodzę (polecona z resztą właśnie tu na dogo, ale już nie pamiętam kto polecał). Uczenie się jak szkolić własnego bezproblemowego psa to niewiele. Sowa - te wszystkie elementy szkolenia, które wymieniłaś, rewelacyjna sprawa! Dla nas nieosiągalna, ale będę dążyć do jak najlepszych efektów :) Nieosiągalna przez choróbsko i wiek. Bo złą przeszłość też ma, do wypracowania, ale obawiam, się że może mu czasu na to zabraknąć. Ale rozumiem, że to wymagania dla psa osoby, która uczy zawodowo więc luz. Czasem mam za dużą spinę. Ale zainspirowałaś mnie :)
  10. Joanienka

    Półroczny pies nie reaguje na przywoływanie

    Szkolenie cykl to koszt 300-400 zł.... można uzbierać, a nawet trzeba. Jeśli zdecydowałeś się na psa, to szkolenie jest konieczne dla bezpieczeństwa ludzi dookoła i samego psa (a co jak pobiegnie za jakimś autem, a nie uda ci się go odwołać?). Jeżeli to pies rasowy, to stać cię było na szczeniaka, a na kilka lekcji już nie? Nawet jeśli nie cały cykl, to chociaż 2-3 lekcje indywidualne, podstawy jakieś... Jeśli piszesz, że twoje zniknięcie nie zrobi psu różnicy to macie za słabą więź. Praca z psem może ją bardzo wzmocnić, także naprawdę szczerze polecam! Sama mam jeszcze wiele do nauki, z psem jeszcze nie ukończyliśmy szkolenia, ale rezultaty są niesamowite. Pies reaguje na każdy mój ruch, nawet jak obrócę się na chwilę w prawo - pies robi to samo, bo wyznaczam mu nowy kierunek, gdzie idziemy... On robi to czasem szybciej niż ja pomyślę... Świetna jest komenda "do mnie!" - pies przybiega i robi siad od razu. Przydaje się "Równaj!" - tu jeszcze nie zawsze nam wychodzi idealnie, pies powinien iść przy nodze wówczas. Jakie porady testowałaś? Ja bym zaczęła od nauki skupienia uwagi na właścicielu, a potem przywołanie, a potem dopiero cała reszta. Ale może się mylę, mam małe doświadczenie.... Czy po przywołaniu nagradzasz go pochwałami albo smaczkami? Czy chwalisz go gdy skupi się na tobie? Choćby na chwilę spojrzeniem? Motywuj psa - u nas to działa! Pies co chwilę spogląda na mnie czy to co robi jest ok i czy nie mam dla niego jakichś poleceń. Bordery są super inteligentne i uwielbiają pracę, wykorzystaj to! Szkoli się je tak samo dobrze jak owczarki, to nie jest jakiś oporny i uparty terrier ;) A uważam, że praca węchem, sztuczki, polecenia, zmęczą go bardziej niż bezmyślne bieganie....
  11. Zawsze w przypadku problemów ze wstrzymaniem moczu trzeba zacząć od badania moczu ogólnego. Jak wyniki będą dobre, to szukamy innej przyczyny, jak złe - wiadomo, leczymy. Mój pies bez problemu wytrzymuje od 21.30 do 7-8 rano. Jak nie wytrzymywał - miał chory pęcherz. Pies średni.
  12. Joanienka

    Roczny samiec obsikuje to samo miejsce w mieszkaniu

    Nigdy nie karać i nie strofować po nasikaniu w domu. Zetrzeć po cichu i już. Natomiast po każdym siku na dworze głośno chwalić i dać smaczka (później już starczy samo chwalenie, albo smaczki okazjonalnie). Pies powinien kojarzyć załatwianie się na dworze z czymś fajnym i przyjemnym. Pozytywne skojarzenia dają najlepsze rezultaty szkoleniowe (jestem na bieżąco, mój piesek właśnie chodzi do szkółki i już widzę pierwsze efekty, bo dużo rzadziej szczeka na samochody). Tu się zgodzę. Mój wysikuje wszystko z pęcherza w pierwszych 5 minutach spaceru i to w jednym miejscu. Koleje 30 minut chodzimy dla przyjemności chodzenia, ale pies już nie zrobi ani kropelki... Ja zrobiłabym badanie moczu. Tak na wszelki wypadek. Jak mojemu zdarzyły się w domu 3 wpadki, to właśnie było zapalenie pęcherza i dostawał antybiotyk.
  13. Joanienka

    Przygarnę psa NIEAKTUALNE

    Od siebie dodam, że adoptuj ze schroniska coś kudłatego z grubym podszerstkiem, żeby zimą nie marzł przy budzie.
  14. Joanienka

    Yoru mój cudny kundelek

    Działkowo.
  15. Joanienka

    Noga

    Dziękuję za podpowiedzi. Na razie zaczynamy ćwiczyć podstawy, ale myślę że mój cwaniak szybko ogarnie chodzenie przy nodze. Tym bardziej, że na smyczy nieźle chodzi tzn nie ciągnie, mam zawsze luźną smycz, tylko, że on chodzi slalomem gdzie go nos zaprowadzi...
×