Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/28/20 in all areas
-
Dzwoniłam do Pani od Szpulki Jej głos by tak szczęśliwy że naprawdę i u mnie pojawiła się wielką radość w sercu Szpulka jest oczywiście już rozpuszczone, Pani jak tylko ma wolną rękę to musi ją głaskać bo lisi pyszczek wciska się wszędzie. Śpią razem, jedzą razem i jajeczko jak ms ochotę i serka szczyptę eh- delikatnie poprosiłam o rozsądek dietetyczny :)))) spacerku co 2 h. Pani też z wnukiem jest ciągle na laczach- wszystko się radzi. Od dziś będzie nauka zostawania samej w domy bo, w czwartek Pani musi wyjść na dwie godziny :) Oj dobrze ma tam Szpulka--to pewne, no i rozkochaa w sobie Panią do granic możliwości chyba :)5 points
-
Hania dała mi cynk,że p.Marta wraz z córką i mamą były w odwiedzinach i zakochane w Fanni po uszy! :) Dzisiaj był Piotrek i uważa,że bardzo fajna,ciepła i uważnie słuchająca co mówił, Rodzina.Najchętniej jeszcze dzisiaj po wizycie by jeszcze raz przyjechali i ją zabrali :) Trzymając kciuki,czekam na relację z wizyty od Ani.4 points
-
Abi dziś pierwszy raz - po ponad roku! - podeszła do swojej pani nie po smakole, ale po to, by wtulić mordkę w rękę. Niech będzie miło czytać to wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób starali się pomóc Abi.4 points
-
Pięknie :) Dama na kanapie. Może trochę poza mało dustyngowana, ale co tam! :D Dobrze, że panstwo pracują nad relacją, wielkie ukłony dla nich, oby takich więcej :)3 points
-
Niedługo trzeba będzie wydać jej prawo jazdy :) Tak się cieszę, że udało się pomóc Pikusi. I choć nie biega na czterech własnych łapkach to jednak biega :)2 points
-
Właśnie otrzymałam wiadomość,że z Atilką wszystko jest dobrze i właśnie wracają do domu :) Oby faktycznie ta operacja zakończyła się sukcesem i mała na zawsze pozbyła się problemu z posikiwaniem!2 points
-
Opiszę, opiszę :) Jej Sznaucerowatość zrobiła kolosalne postępy. Chodzi już prawie po całym domu, nie ma oporów przed wskakiwaniem na kanapę w salonie. Ba, czasami nawet odmawia zejścia... Na szczęście skończyły sie powarkiwania i poprawnie układa sobie kontakty z psami i kotami. Odkąd jest na Urinovecie (dolu?) i Kalmvecie zmniejszyła się skala posikiwania. Na dworze Tania bez smyczy zachowuje się swobodnie, trzyma się albo mnie albo psiaków. Na smyczy jest ok do momentu kiedy luz się kończy i poczuje szarpnięcie, wtedy przywiera do ziemi przerażona. Ale na szczęście jest bardzo zazdrosnym psiakiem, więc jak widzi że rozdaję głaski to zapomina o strachu i podbiega, żeby podstawić głowę do głaskania. Przeprosiłą się też z miskami i po ponad tygodniu cyrków i cudowania je i pije normalnie. Będę musiała zaopatrzyć ją w lepsze, wygodne szelki bo te obecne wydzierają jej włosy z grzbietu. Możecie doradzić jakieś dobre modele?2 points
-
Idzie ku dobremu. ;-) Lolo bryka jak dawniej, ja też nie mam powodów do stękania. Pokerku, mało u mnie zwierza. Oficjalnie 2 psy i koteczka, bo są jeszcze koty "nielegalne". Jeden od niedawna zamieszkał w starej szopie na końcu ogrodu. Należał do ludzi którzy opodal wynajmowali willę. O psie (rasowym) pamiętali, a kot jakoś tak umknął ich uwadze przy wyprowadzce , no i poniewiera się po okolicznych ogrodach. U mnie je i nocuje. Mam nadzieję że to nie kotka. Wiem, wiem...fryzjer się Lolusiowi kłania. Jak tylko znajdę czas, kłaczki znikną. Szukamy zimy...1 point
-
Albo... Ludzie przyzwyczaili się do psów parówek. Dużo psów ma nadwagę. Zrobiłabym kompleksowe badanie psu w sumie to najwyższy czas. Łącznie z poziomem fosforu, wapnia, magnez plus usg i zbadać kał. Jak wszystko jest Oki to porozmawiałabym jeszcze z hodowcą od którego kupiłaś psa.1 point
-
Tylne nóżki są uniesione nad ziemią - regulowana wysokość..., gdyby dotykały - kaleczyłaby, zdzierała skórę. Po ziemi ciągnie się długaśny ogon..., dodatkowo podwiesimy. Po pierwszych spacerkach wychodzi gdzie co podnieść a co opuścić...1 point
-
Tak Elu,będzie happy end! Fanni ma dom :) Relacja z wizyty tylko potwierdziła to co już wcześniej wiedziałam i napisałam o tym domku.Pani Marta jedzie po Fanni w czwartek bo jutro pracuje.Dzisiaj już zakupiła karmę i niezbędne akcesoria.Po przyjeździe zarejestruje czip w bazie danych.Hania powiadomiona o decyzji i o tym,że p.Marta jutro zadzwoni i ustali godzinę przyjazdu.Zdjęcia na pewno będą :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dobrze,że operacja wypadła pomyślnie i Atila czuje się dobrze.W zasadzie na wynik operacji trzeba poczekać. Nadal będę wspierać myślami opiekunów i Atilę i nadal mocno,mocno będę trzymać kciuki i czekać na dalsze wiadomości.1 point
-
Witam księciunia - spokojnego dnia życzę. I w końcu -własnego, najwłaśniejszego cudownego domu.1 point
-
Witam Cię Elu serdecznie Myślałam o Tobie intensywnie, ale nie śmiałam Cię namawiać na cokolwiek, bo wiem jak dużo masz obowiązków i domowych i tu na dogo. Ogromnie się cieszę, że zaglądnęłaś do maluszka. Każda pomoc będzie cenna, a bywanie na wątku jest wręcz oczywiste :) Bywaj u maluszka najczęściej jak tylko możesz. W swoim czasie będę się uśmiechać do Ciebie o ogłaszanie kawalera, ale to melodia przyszłości. Na razie musi się oporządzić :)1 point
-
To raczej będzie fajny domek,domek doświadczony i ktoś będzie cały czas w domu(boję się lęku separacyjnego bo on występuje dość często).Cudnie,że Ania zgodziła się zrobić wizytę. Po zdjęciach widać,że sunia była wyczesana,zadbana.Piszę o tym bo Fani też musi być czesana,ma dłuższą,przepiękną sierść. Miałam przerzucać OLX z Effi na Fanni ale poczekam.1 point
-
Kochani pojawił się na horyzoncie także domek dla Fanni :) Pani Marta mieszka w Lubinie wraz z 18 letnią córką i mamą,w 3 pokojowym sporym mieszkaniu.W listopadzie pochowali 18 letnią, także adoptowaną sunię.Pani pracuje 12/12 a mama jest w domu.Mają także działkę,na którą Fanni będzie także zabierana.Córka jako wolontariuszka, pomagała znajdować domy psiakom z lubińskiego przytuliska.Kilka z nich mają swoje wspaniałe domy u znajomych.Spotykają się ze swoimi pupilami na wspólnych długich spacerach,ponieważ całe stadko jest bardzo zgodne.Cała rodzina zakochała się w Fanni i na pewno nie zabraknie jej ani rąk do głaskania,ani kanapy i miłości :) Jutro p.Marta ma wolne i wybiera się do hoteliku na zapoznanie z Fanni. Skontaktowałam się z Anią,która robi nam wizyty p/a w tym rejonie i są umówione na jutro po powrocie p.Marty z hoteliku. To ich poprzednia sunia [*] A to stadko psiaków znajomych,do których Pani Marta ma nadzieję,że dołączy Fanni...1 point
-
1 point
-
To samo robi Neska - każde drzewko, a jeszcze lepiej krzaczek jest jej. Udanej soboty Grzesiu, nie pilnuj tak bardzo kumpli - oni dadzą sobie radę. A Tobie przydałoby się więcej rozrywki.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Tutaj jeszcze z suczką Mili, jej też póki co nikt nie chce:(1 point
-
1 point
-
Chciałam Was poinformować, że została założona zbiórka na zrzutka.pl na remont pomieszczeń do których ma się wprowadzić Marzena ze zwierzakami. Od dłuższego czasu mój mąż w miarę możliwości jeździ i próbuje coś tam remontować. Ostatnio zebrała się ekipa silnych mężczyzn i trochę ogarnęli budynek. Jest tam jednak mnóstwo rzeczy do zrobienia. Częściowo możemy to ogarnąć w "czynie społecznym", ale brak pieniędzy na materiały i niektóre specjalistyczne prace uniemożliwia szersze działania. W sprawę przytuliska zaangażował się mój kolega z pracy - Tadeusz - niezwykła osoba, taki społecznik, który kompletnie nie jest zwierzolubem, ale przejął się bardzo losem zwierząt i to on założył zbiórkę. Był u Marzeny już kilka razy, widział jak to wygląda i postanowił pomóc. Udało mu się zorganizować karmę dla zwierzaków Marzeny, a teraz pozyskuje pieniądze na remont. On też z moim mężem organizuje ludzi do pracy. Być może ktoś z Was chciałby się dołączyć do tej zbiórki. Będę też bardzo wdzięczna za udostępnianie i nagłaśnianie sprawy. Zwierzaki Marzeny naprawdę potrzebują się przenieść w lepsze miejsce. Jest szansa, tylko wszystko jak zawsze rozbija się o brak pieniędzy. https://zrzutka.pl/4jpva81 point
-
Długo to trwało, ale wreszcie można powiedzieć, że Abi to domowy pies :) Mika może być dumna z takiego obrotu sprawy, bo to Jej nieustępliwość i konsekwencja w postępowaniu doprowadziły do takiego widoku. Brawo Mika!1 point
-
Oj Togusiu, to ciężkie chwile (dni) przeżyłaś. Ciepłe mysli przesyłam1 point