Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/03/19 in all areas

  1. czy kupic Wam Jesere Family?? na watku moich szczeniaczków zsoatło sporo pieniązków, sądze, że darczyńczy chętnie zgodzą się na taką pomoc dla innych rodzinek..może być?? Chciałabym tez pomóc z ogłoszeniami, nawet od jutra moge się zabrać.
    4 points
  2. Przemiła pani Maria K. z mojego osiedla, "babcia" Kofi/Sofi , wsparła za moim pośrednictwem sunię i szczeniaczki 300 zł. Przeleję całość dziś. Czy Stowarzyszenie LePsie życie ma KRS i można odliczać darowiznę od podatku ?
    3 points
  3. Dzisiaj, czyli 3.12.2019, przesłałm na konto elik - skarbnika Aureliuszka i Sary - kwotę 300 złotych z mojego bazarku książkowego. W tytule przelewu napisałam: "Monika z Katowic przesyła dla AURELISZKA I SARY 300 złotych z BAZARKU KSIĄŻKOWEGO na Dogomanii". Proszę serdecznie o potwierdzenie wpływu na tym wątku: https://www.dogomania.com/forum/topic/350710-upamiętnić-skromnego-pelikanka-uzyskano-kwotę 1330-zł-do-podziału-dla-piątki-potrzebujących-psiaczków/ Bazarek był pamięci kochanego psa PELIKANKA [*]
    3 points
  4. Polarowy szaliczek utrzymuje ciepło a po dwóch dobach noszenia szyjka zmniejszyła obwód - obrzęk zmalał... , nie jest tak sztywna / napięta. Masuję, szczotkuję (szczotką z większymi kulkami) - Szagi nie protestuje, przeciwnie - przeciąga się i mruczy zadowolony :). Przed małym jeszcze 5 zastrzyków...wstrzymam się z zakładaniem kołnierza na własną rękę
    3 points
  5. Państwo z Wrocławia widzieli też Nussi i Bubu. Miałam wrażenie, że Bubu zwrócił na siebie ich uwagę, nawet zrobili mu kilka fotek, ale widać było, że Fionką są zauroczeni. Fiona jest już zaszczepiona, na sobotę umówiona jest sterylizacja, niestety aborcyjna. Płód jest dość mnogi. Bardzo się cieszę, że nasza sunia spędzi święta już "na swoim". Jest bardzo kochana, wdzięczna, delikatna.
    3 points
  6. Niestety, obawiam się, że wiele propozycji to mrzonki, nie do zrealizowania :( Aczkolwiek ja zaczęłam praktykować spacery zapoznawcze przed adopcją, unikam już jak tylko mogę dowożenia psów bez wcześniejszego spotkania... jest trochę trudniej, to prawda ale daje większe szanse na szczęśliwe zakończenie. Plus ten wpisany w umowę obowiązek spotkań z psim szkoleniowcem zaraz po adopcji, minimum 2-3 lekcje. A i to, mimo starań, obietnic spotkań z psim trenerem i osobistym odbiorem psa teraz wraca przytuliskowy Rufik w typie czarnego labradora, po tygodniu od adopcji, bo... "nie umiemy go pokochać". :( Chyba nic nie zabezpieczy w 100% przed zwrotami, ani rozmowy, ani spotkania... ani dobra umowa... ludzie ciągle zaskakują, szkoda że w negatywny sposób. kiyoshi, jak Kori dzisiaj? Doszedł do siebie po powrocie na stare śmieci?
    2 points
  7. Nie tylko finansowa pomoc się liczy. Obecność na wątku zaprezentowanie rodzinki na fb, ogłaszanie.... Każda pomoc jest na wagę złota, gdy nie ma nic :(
    2 points
  8. Dzisiaj Nussi była na pobraniu krwi. Morfologia super, wątroba o wiele lepiej, fosfataza niewiele ponad 300 (wcześniej była ponad 1000). Jutro o 10 zabieg. Ubranko mam, więc nie będę kupować nowego. Trzymajcie kciuki :)
    2 points
  9. 2 points
  10. Łza się w oku kręci z dwóch powodów. Z powodu odejścia Pelikana, którego, gdy ktoś poznał, a ja miałam tę okazję, nie da się zapomnieć i z powodu tak wspaniałego upamiętnienia Twego kochanego psiaczka. Moniczko ściskam, utulam i bardzo serdecznie dziękuję za wspaniałe wsparcie moich seniorów. Pragnę, żeby żyli jak najdłużej i w możliwie najlepszym zdrowiu, żeby zapomnieli wszystkie niedostatki poprzedniego okresu życia. Peluś miał wspaniałą opiekę u kresu swego życia i takiej pragnę dla moich seniorów. Twoja pomoc finansowa bardzo w tym pomoże.
    2 points
  11. Bardzo gorąco prosimy o pomoc dla tych biedactw. Dzięki Jaga, za to, że przyjęłaś całą rodzinkę, choć na brak zajęć nie narzekasz. Każda poomc jest bezcenna. Psiaki potrzebują dosłownie WSZYSTKIEGO.
    2 points
  12. Nie wiem co napisać, straszne jak bardzo niekompetentni bywają weci. Na szczęście rodzinka już bezpieczna. Dzielna z Ciebie kobitka Jagga, tyle problemów i szczylków ogarnąć + pozostałe tymczasy i własne stado.
    2 points
  13. Podczytuję czasami wątek Fado i jeśli coś mogę zasugerować w sprawie szelek z życia z dzikuskiem. Mój Moris przez dobre pół roku nosił na sobie szelki przez całą dobę, ponieważ nie było możliwości ich zdjąć ze względu właśnie na jego dzikość.Po jakimś czasie od założenia zauważyłam,że pod paszkami ma zupełnie wytartą sierść i skóra robi się czerwona.W dzień nie bardzo miałam możliwość poluzowania, bo to była zabawa,a często wychodziliśmy oswajać się, ale wieczorem zaczęłam kombinować, żeby było mu chociaż wygodniej spać. Jeżeli Fado nie wychodzi na spacery, to nie zakładałabym mu w ogóle żadnych szeleczek tylko tak jak pisze hop!, solidną zapinaną obróżkę z zapięciem starego typu( nie na klik). Podejrzewam, że poprzednie szelki ktoś celowo założył mu luźniej, żeby nie uwierały skoro całą dobę je nosił,choć widać,że miały miękkie podszycie. Może nie doczytałam i jest jakiś powód,że Fado szelki musi jednak nosić, to przepraszam za wtrącanie.
    2 points
  14. dziękuje za miłe słowa...mój mąz też podobnie ta sytuacje skomentował... ale mam dobre wieści...Pamiętacie, pisałam wczoraj że dałam numer do Pani Ani pewnej Pani Kamili z Poznania...nie liczyłam że sie uda...o domu wiem mało, tyle że to dom z ogrodem, dwóch synów nastoletnich i wczesniej w domu był labek od szczeniaka, dlatego Pani od razu się uśmiechnęła, że dobrze wie co to szczeniak. Wczoraj wieczorem podesłałam jej zdjęcia dwóch brązowych suniek które zostały.... I przed chwilą z głupa napisałam do niej ...a ona odpisuje, że MAJA JUZ SUNIE....i zdjęcie...zobaczcie TO STRACHULKA...ma dom!! niestety nie wiem czy Pani podpisała jakąkolwiek umowe, ale ważne, że sunia nie trafi na żadne gospodarstwo, na pewno będzie zaopiekowana. Mała dostała na imie Kluseczka <3 i podobno bardzo się boi....ale będzie dobrze :) <3
    2 points
  15. 1 point
  16. Basiu przestań proszę siebie obwiniać . Ot życie . Serdeczności Wam przesyłam i dużo zdrowia Wam życzę
    1 point
  17. W ostatnio rejestrowanych " hodowlach", co to rodowód od ręki wypisany szczeniaki w typie rasy są ogłaszane już od 300-500 zl. Jeśli rasa modna, a szczenię choć trochę podobne, to znajdują się chętni. a jak się nie znajdą - to do lasu. Więc 500-1000 za psa z azylu nikt nie zapłaci.
    1 point
  18. Elik ma rację w każdym względzie.Cudnie,że przypomniała losy Fado.Trzeba zastosować się do informacji elik.I jeszcze dokupić sznury,gryzaki.Z kongiem to nie wiem bo nie każdy pies toleruje gumę i wątpię aby Jamor zadawał sobie trud napełniania go smaczną karmą.Jamor głównie prowadzi hotel pod względem szkolenia psów trudnych.Fado to nie dotyczy.
    1 point
  19. Wielkie dzięki Chudzinka z niej straszna :( Najpierw wyciągnęła z niej ciąża, a teraz maluszki. Kochana sunieczka. Jej spojrzenie trafia głęboko w serce.
    1 point
  20. Co słychać u Kamyczka? Jak On się obecnie czuje? Dzisiaj, czyli 3.12.2019, przesłałm na konto skarbnika Kamyczka kwotę 440 złotych z mojego bazarku książkowego. W tytule przelewu napisałam: "Monika z Katowic przesyła dla KAMYKA 440 złotych z BAZARKU KSIĄŻKOWEGO na Dogomanii". Proszę serdecznie o potwierdzenie wpływu na tym wątku: https://www.dogomania.com/forum/topic/350710-upamiętnić-skromnego-pelikanka-uzyskano-kwotę 1330-zł-do-podziału-dla-piątki-potrzebujących-psiaczków/ Bazarek był pamięci kochanego PELIKANKA [*]
    1 point
  21. Ciągnięcie na smyczy to i tak niewielki problem, oby ludzie byli cierpliwi i mądrzy
    1 point
  22. Rozmawiałam z jaaga i przypomniała, że Fado miał szelki z tego powodu, że miał dużą bolesność karku, co stwierdził, lekarz weterynarii i stwierdził, że dla niego najlepsze będą miękkie szelki. I takie właśnie były szelki, które miał Fado. Może więc przed zamianą szelak na obrożę trzeba byłoby zbadać czy ta bolesność karku ustąpiła. Musimy pamiętać, że Fado jest psem specyficznym i to co jest dobre dla innych psów, niekoniecznie będzie dobre dla niego. Tola stwierdziła, że ta bolesność prawdopodobnie powstał;a wskutek uderzenia Fado w kark łopatą lub innym twardym narzędziem. To może być przyczyną jego ślepoty, a także tej bolesności karku. Jak już wiemy ślepota Fado jest trwała, a czy uderzenie nie spowodowało także trwałych zmian w okolicy karku, uszkodzenia mięśni? Obyśmy fundując mu obrożę, nie zafundowali także dużego dyskomfortu. Bez zbadania stanu karku Fado nie rezygnowałabym z szelek. Ponieważ zbadanie tego byłoby bardzo trudne, na wszelki wypadek pozostawiłabym mu szelki. Ewentualnie można się zastanowić nad zmianę rodzaju szelek, ale trzeba pamiętać, że muszą być miękkie, gdyż Fado będzie w nich cały czas bez przerwy.
    1 point
  23. Pan wczoraj dzwonił, nie jest chyba najgorzej. Warczała i wycofała się przy dzieciach, ale ona po prostu nie miała kontaktu z takimi dzieciakami, moje wyglądają już jak dorosłe osoby. Sama jest dzieciakiem, więc czuje się niepewnie. Dodatkowo dotąd to inne dorosłe psy decydowały, jak reagować, a teraz musi sama podejmowac decyzje. Myślę, że smaczki podawane przez dzieci powinny szybko załatwić sprawę. Boi się windy, no i kupa była zaraz po spacerze w domu. To akurat nie dziwi, bo pies musi czuć się bezpiecznie w czasie defekacji, a ona ma teraz spacery w głośnym, ludnym miejscu i tylko na smyczy. Za to ładnie chodzi na smyczy, więc jeden problem mniej. Zapomniałam przedwczoraj pana uprzedzić, że kradnie ze stołu i jak powiedziałam wczoraj, to usłyszałam, że pan już wie ;) Ponoc jest nieodłączna od pana, bo on jest z nią cały czas.
    1 point
  24. Na niewinną to ona tu nie wygląda - raczej na wściekłą. Znów zakłócają jej spokój. I niby dlaczego? Trzymaj Mimi fason - złe wspomnienia czas zakopać, w domu też można dobrze bawić się.
    1 point
  25. Od Bielska do Krakowa jest 70 km. Jeśli pańciostwo Rolki chcą i mogą przyjechać, pokażę jak uczyć chodzenia na smyczy - idealnego chodzenia przy nodze i na inne hasło chodzenia na luźnej smyczy. I jak uczyć nie tylko tego. Oczywiście pokażę nieodpłatnie - na taką pomoc mnie stać. A jak za daleko - to niech sobie zamówią poradnik Jak rozmawiać z psem Mrzewińskiej - kosztuje ok. 10 zł. Albo poradnik Zwykły niezwykły przyjaciel - do kupienia www.etovet.pl, cena chyba 22 zł. Też jest bardzo dokładny opis nauki chodzenia na smyczy. I nie tylko.
    1 point
  26. Zapraszam na bazarek dla zamojskich psiaków: Klary, Bubu, Leosia i Nugata. https://www.dogomania.com/forum/topic/350886-różności-dla-klary-bubu-leosia-i-nugata-do-0812-do-2100/ Zaglądajcie proszę i zapraszajcie znajomych. Wszystkie psiaki biedne jak myszy kościelne.
    1 point
  27. 1 point
  28. Są już ustalenia w sprawie wyjazdu Tani do DS (jak to pięknie brzmi) :). Z powodu wielkiego stresu, jaki czeka Tanię po wyjezdzie od Jagny, ustaliłyśmy z DT Karmelka, ze nie będziemy szukać transportu z przesiadkami. Tania pojedzie do DS w tygodniu poświątecznym albo tuż po Nowym Roku i przywiezie ją osobiście DT Karmelka z tatą. Myślę, ze po tak długim oczekiwaniu na DS warto poczekać jeszcze chwilę, aby oszczędzić suni dodatkowego stresu, jakim na pewno byłyby przesiadki.
    1 point
  29. atulek , baaardzo dziękuję w imieniu babć Kulka tuż po wyjściu z psiego domu, zameldowała się w ludzkim i mamy w domu od rana psa koszyczkowego :) Koszyczkowa próbowała być którymś razem nasza Farcia , ale trochę się nie mieściła biedula :):) Fara, koleżanka Lunki i Kulki - Farze udało się przetrwać wiele lat w Kotliskach... Wyszła jako 14 letni pies , u nas jest od 15 m-cy , kochany , cudowny Kubuś Puchatek :)
    1 point
  30. Szkoda, ale widać Finka przeznaczona innej rodzince;) Z Poznania miałam kolejny telefon, ale to tez dom nie dla naszej Fioneczki. Było tez kolejne zapytanie z Wrocławia i tez nic z tego nie będzie. Na razie w odwiedziny do Fioneczki wybiera się pani ze Słubic i rodzina z Wrocławia. Jest tez chętna pani z Zielonej Góry (dom z ogrodem, pani dzwoniła o Hani), ale na razie czekam na ankietę.
    1 point
×
×
  • Create New...