Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/23/19 in all areas
-
Niesamowite :) Szagi brzuszek pokazuje..., łapką zaczepia i ząbkami delikatnie chwyta za dłoń :)7 points
-
No dobrze, juz opowiadam.. Wczorajszy dzień był koszmarny, ale już nie chce wracać do tego Ja też tragicznie zniosłam ta adopcje i zaczęły się pojawiac w mojej głowie różne myśli i ogólnie był dziwny temat z Panią... no było cięzko, ale już jest to za nami mam nadzieje Dzis jest nowy dzień i oby ten stres zszedł już ze wszystkich . Kori spisuje się idealnie- bardzo grzeczny, do dziewczynek mega łagodny, na smyczy ciągnie tylko wtedy gdy widzi inne psy a tak ok, w domu już został sam na 15 min bez problemu- spał, z Yogim było wczoraj warczenie tzn. Yogi warczał i w ogóle nie chciał się ruszać, ale dziś już jest lepiej Trzymajcie kciuki, bo różnie może być w zyciu i popatrzcie sobie na zdjęcia i filmik z wybiegu. ps. usunęłam twarze wszystkich osób, i trochę szkoda, bo sa one UŚMIECHNIĘTE :)5 points
-
Nie zapeszyć... ale Szagi dziś pewniej chodzi, siedzi i wstaje. Główką obraca na wszystkie strony..., żywszy :) Za oknem minus 4 stopnie..., wiadomości ostrzegają przed ślizgawicą na Lubelszczyźnie i Podlasiu :( Udało się z transportem :)4 points
-
Linda wczoraj rano wykazała się takim animuszem, że "wybuchnęła" swoje legowisko ortopedyczne. Byłam trochę podłamana, bo sporo kosztowało i trudno będzie bez niego. Wstawiłam post na FB i o dziwo, jej radosna mina i satysfakcja z dobrej zabawy na tyle ujęły naszą znajomą, że zostało jej wybaczone i pani Justyna od razu zamówiła jej nowe legowisko ortopedyczne. Zresztą nie tylko pani Justyna tak zareagowała, ale i inne znajome ucieszyły się, że wreszcie Linda jest radosna i psoci jak normalny psiak. Niestety, tu nadal nie potrafię wstawić zdjęć. Do tego z bazarku na grupie maltanczykowej, administrowanej przez dwie moje znajome, Linda dostanie na konto fundacji 1100 zł :) Bardzo cieszę się, że tyle osób nią się interesuje.3 points
-
tak od razu po drodze pojechali, wzięli paste na drugie odrobaczenie, wet odpchlił malucha, odejrzał, powiedział że wszystko ok, kupili też jakąs karme Puppy, chyba Royala. Juz Pani napisała, że zjadł własnie tą karme namoczoną, więc jest lepiej, całe szczęście. Aha- odrobaczyłam dziś reszte szczeniaków i mame.2 points
-
Szaguś na spacerku poza terenem :)2 points
-
30 zł otrzymałam, dziękuję:) Miło mi było poznać elficzkową:) Małe sprostowanie: Szagiego przewiozła Evelin (nie Fundacja Bonifacy) - ja go dowiozłam do Lublina, a tam przejęła go Evelin. Całkowicie bezpłatnie i jeszcze dopłaciła część do mojego transportu (całość trasy Janów Lub. - Tomaszów Lub. - Lublin - Janów Lub. wyniosła 250 zł).2 points
-
1 point
-
1 point
-
Serdecznie zapraszam na bazarek świąteczny dla Nussi i Fundacji Zea,która również wspomaga Leosia. https://www.dogomania.com/forum/topic/350895-magia-świątzapraszam-na-bazarek-do-291119/ oraz bazarek Anuli i jak zawsze możliwa wspólna wysyłka fantów z obu bazarków https://www.dogomania.com/forum/topic/350884-ślicznościpluszakizabawki-dla-milusińskich231119-301119/1 point
-
Dzielny Szaguś! Brawo :) Niech przypomina sobie jak wygląda normalne życie. :)1 point
-
1 point
-
Jaaga czy to te zdjęcia? A co to za piesio?1 point
-
Nareszcie radość :) Legowisko rzecz nabyta, ważne, że Linda jest wreszcie radosna :)1 point
-
Ja również zaglądam by obejrzeć zdjęcia Blondynka. Działają relaksująco.Gorzka jest tylko świadomość, że nie ma go w realu.1 point
-
1 point
-
Tak, to prawda. Grześ jest bezpieczny, zadowolony z życia.A to najważniejsze. Jak najwięcej zdrowia księciuniu, ciężka pogoda do której trzeba się przyzwyczaić. A nie jest łatwo. Nie dość, że zrobiło się chłodno to jeszcze wieje jak diabli.1 point
-
1 point
-
Spędziła ze mną w lecznicy Wielkanocny lany poniedziałek na kroplówkach i przetaczaniu krwi suni z babeszjozą. Znana jest w okolicy ze swego podejścia do zwierzaków . Często zaczyna dużo wcześniej pracę i kończy długo po oficjalnych godz. pracy. Mieszkam w podwarszawskiej wiosce (23 km od W-wy). Ma mnóstwo pacjentów także z okolicy.Pozdrawiam1 point
-
Pozdrawiamy z Szarkiem :) to cudny, pogodny, wesoły psiak! Teraz tylko znaleźć mu dobry dom...........1 point
-
Zaglądnę na konto i dam Ci znać, to potem dodasz do kosztu pobytu Myslę, że może przydałoby się, tylko nie mam pojęcia gdzie, żeby nie było daleko. Może opolskie? Zazwyczaj psiaki skutecznie sa ogłaszane na Kraków, Wrocław, ale to daleko. Gdyby coś się działo, to będzie kłopot. Postaram się jej zrobić jakieś zdjęcie z moją córką, żeby dać na pierwsze. Już zauwazyłam, że jak pies jest z dzieckiem czy z kotem, to jest większe zainteresowanie tych, co mają dzieci i koty. Teraz przybrana córeczka Bezy, zamojska Ryjek jedzie do nowego domu, bo pan wypatrzył ją właśnie dzięki zdjęciu z moją Paulą i uznał, że nadaje się idealnie do ich rodzinki, bo "nie zje" im dzieci ;)1 point
-
Domku na horyzoncie nie widać, ale najważniejsze że Grześ ma dobry kąt. Dla niego to przecież jak dom.1 point
-
Dzięki Haniu za informację.Mam nadzieję,że po puszkach,po suchym i podawaniu tabletek wątroba wróci do normy.No chyba,że nie to może potwierdzić się diagnoza z Bielska-Białej.1 point
-
Potwierdzam, że wizyta wypadła jak najbardziej pomyślnie. Malwinka może się pakować :) W rozmowie poinformowałam pana o możliwych niespodziankach i jak im zaradzić. Pan sympatyczny. W domu rodzinnym wychowywał się z psem - owczarkiem niemieckim, ale na szczęście nie jest z tych wszystko wiedzących. Słuchał, dopytywał, a jak będzie to zobaczymy :) Za jakiś czas mogę wybrać się na wizytę po adopcyjną.1 point
-
Majlo np. potrafi skoczyć do przejeżdżającego samochodu. Jak idzie ze mna, to dwa razy go skoryguje i mam spokój i np. jak kolejnego dnia też ja mam spacery, to juz nawet aut nie próbuje ruszać....potem nie ma mnie kilka dni w przytulisku bo jest ktos inny na dyżur...i po tym czasie znów musze go korygować na auta :D Na koty jest gorzej, bo jak zobaczy kota to wpada w amok... co do Pipi to jest największą ulubienicą Pani Ani....mam na nią chętny dom we Wrocku (lub na białą) ale przed wizyta PA.... musiałabym pogadać z tymi Twoimi znajomymi, żeby wiedziec w ogóle czy dam im szczeniaka...bardzo dużo osób odrzuciłam....musieliby mnie naprawde przekonać.... tu jest Pipi ;) Coś źle klliknęłam. Ci ludzie są że się tak wyraże są normalni, nie wiem czy będą się super zachwycać, obiecywać cuda i wydawać ochy i achy. Pracuje także z mamą tej dziewczyny w domu mileli psy - jednego to chyba nawet przygarniętego z pola. Podeślę im zdjęcia, ale mogą nie przejść Twojej weryfikacji - niestety :(. Czasem jak czytam wymagania - to nawet ja bym wizyta PA nie przeszła pozytywnie :(.1 point
-
Mufcia ma bardzo troskliwych opiekunów :) A łazienka to podejrzane miejsce, mój psisko też patrzy na łazienkę spod byka ;)1 point
-
Jeżeli był taki temat to z góry przepraszam, ale nie mogłam znaleźć ( opcja 'szukaj' coś mi nawala). Jak to naprawdę jest w przypadku dwóch samców w domu? Dodam, że psów tej samej rasy, z natury łagodnych do obcych psów. Czy zawsze kończy się konfliktami? Mój Matt w styczniu skończy 3 lata, jest ułożonym psem, nie sprawia już żadnych problemów i zastanawiamy się nad zakupem drugiego psa. Nie ukrywam, że wolelibyśmy drugiego psa niż suczkę. Mój pies jest łagodny do wszystkich psów, jest z nimi dobrze zsocjalizowany. Drugiego psa wychowywalibyśmy tak samo. Ostatnio moja mama rozmawiała z panem, który od zawsze miał w domu dwa psy - dwa samce, właśnie gdzie różnica pomiędzy nimi wynosiła ok 3 lat. Nigdy nie miał problemów miedzy psami, zawsze starszy ( niekoniecznie większy) 'rządził' , zawsze psy się dogadywały. A jak to jest u Was? Jak wyglądają stosunki między Waszymi psami tych samych płci :)?1 point