Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/14/19 in all areas
-
Wcale bym się nie ździwiła gdyby się okazało, że faktycznie ma 6, a nie 16 lat. Tak naprawdę z całego serca mu tego życzę.4 points
-
No właśnie, na zaświadczeniu o szczepieniu przeciwko wściekliźnie ma wpisane nie 16 ale 6 lat. Ale tutaj to może ktoś po prostu zgubił ,,1'' z przodu. Natomiast w protokole oddania psa ma wpisane, że to staruszek. Szagi jest też odrobaczony i zabezpieczony preparatem od pchełek i kleszczy. Jest niesamowita różnica w jakości jego snu. Teraz po prostu śpi bez żadnych jęków, popiskiwań czy płaczu. A i sen ma głęboki. Niedawno wychodził z moja mamą na siku. Po przejściu przez próg po prostu się położył na korytarzu i zasnął. Wzięłam go na ręce i przeniosłam na legowisko, łypnął tylko jednym okiem - sprawdził kto go tak niesie i spał dalej. Niedawno wstał, poprzeciągał się i dalej śpi. Moja mama mówi, że on śpi jak niemowlaczek :) Ciągle intryguje go wielkie lustro na korytarzu i ten drugi pies, który w nim mieszka :) Próbuje podchodzić raz z lewej, raz z prawej strony, przytula nos do lustra a ten drugi tam zawsze jest. Czasami warczy ostrzegawczo na niego i szczeka. Teraz śpi przytulony do mojej nogi.4 points
-
Dzięki Anulo za te slowa Wiecmamy wspólne cele jednak- najlepszy dom Przepraszam że wczoraj nic więcej nie napisałam. Najpierw godzinę rozmawiałam z Natalią która wypowiadał się o rodzinie w samych pozytywach SA to ludzie młodzi, wysportowani, lubiący ruch ale jak sami przyznają nie są jacyś MEGA aktywni jednak myślę że dla Korcia wystarczajaco. W domu jest West 12 letni ale Natalia mówiła że to piesek już mocno starszy który głównie odpoczywa. Dzieci są cudownie nauczone życia z psem- to nie jest typ przytulanka i każdy potrafi to uszanowac Przede wszystkim co wazne to fakt że decyzja o adopcji jest bardzo dobrze przemyślana, Państwo są zaangażowani, dobrze przygotowali się do wizyty też od razu poprosili Natalie czy w razie czego będą mogli ją prosić o pomoc w razie "w" Natalia naprawdę powiedziała że ona nie może się absolutnie do niczego przyczepić. Dziś jestem umówiona z Panią na rozmowę dłuższą ale też chciałabym żeby zadzwoniła do Moniki do hoteliku i porozmawiala, wypytala dokładnie o zachowania. Także to by było dzisiaj. KORI jeszcze nie jest spakowany. Ja jestem bardzo za tym domem. Ale wspólnie z Natalią myślimy że ostateczna decyzja powinna zapaść gdy ludzie poznają Korcia, zabiorą go na spacer itd Także jeszcze kilka dni3 points
-
Wizyta w lecznicy: Waga - 9,5kg Skóra zdecydowana poprawa - włos zaczyna porastać Pobrano krew - kontrola poziomu HH. tarczycy oraz kontrolnie ALT Osłuchowo - płuca, serce OK Uchole czyste Pazurki odpowiedniej długości - starte Wetka zdziwiła się na widok Promyczka ,) ... niewidomy Promyczek?? Biedronek dziarskim, zdecydowanym krokiem maszerował z poczekalni - korytarzem do gabinetu. W końcu załapał / nauczył się chodzić za głosem / krokami. Błyskawicznie reaguje na przywołanie.2 points
-
Udało się załatwić leki do domu. Guciu czuje się troszkę lepiej i zjadł ciut więcej niż wczoraj. Dietę trzeba będzie trzymać jakiś czas, ale nie stresujemy sie tym tak bardzo, bo dzisiaj doszla do mnie przesyłka:) To są paragony z dzisiaj. Najpierw zastrzyk i wizyta za 53 zł, potem leki na 5 dni za 25 zł. Gucio dostał prezent od Ani J.- mojej Przyjaciółki, która obiecała wspierać psiaka, bo to Ona poprosiła o pomoc w imieniu Państwa, którzy go dokarmiali. Malutki dostał 24 puszki Intestinala (po 400 gram). To nie wszystko. Dostał też 700 zł na pokrycie kosztów leczenia i w jakiś nierealny dla mnie sposób jest na niewielkim plusie:)2 points
-
1 point
-
1 point
-
Pan wie, obiecywał, że Misia dostanie tyle czasu ile będzie potrzebowała.1 point
-
Szaguś był bardzo grzeczny przy gościu i wstydu nie przyniósł :) Położył się obok mnie, głowę oparł o stopę i tak drzemał. On naprawdę bardzo się cieszy najmniejszym zainteresowaniem. Pani Marzenka jest bardzo ciepłą i empatyczną osobą więc Szaguś to wyczuł i dał się wyściskać i wycałować. Zjadł już kolację, trochę potuptał i znowu śpi.1 point
-
Czyli jest duża szansa, że z tym niesłyszeniem w przytulisku będzie tak, jak było z Roxi: stres i minęło w bezpiecznym miejscu? :) Szaguś był grzeczny przy swoim Gościu? Pani Marzenka dzisiaj była cała skowronkach, bo opowiadała mi, że jedzie do Cudownej Ani Szagusiowej, ale ani słowa nie pisnęła o szykowanym prezencie :-) Co do wieku Szagusia to on jest zagadką, bo jak zaczęłyście głośno zastanawiać się nad wiekiem malutkiego to przypomniałam sobie, że początkowo Pani Marzenka mówiła mi o psiaku siedmioletnim, ale po tym jak przyszedł gminny wet i pooglądał kudłatka nagle Szagi z seidmiolatka zamienił się w 16. Mam nadzieję, że bez względu na jego wiek metrykalny, niedługo poczuje się młodszy niż wskazuje jego obecny stan zdrowia i będzie dane mu pocieszyć się życiem u Moli@. :) Murka przyjedzie po Szagusia w sobotę koło godziny 12-13, dojedzie do Lublina, a tam psiaka przejmie już Evelinn, która nie chce ani grosza i dodatkowo jest główną organizatorką całego transportu, Murka stale mi powtarzała, że mam dziękować Evelin i Dziewczynom z Podlasia, a nie Jej :) Ze szczerego serca jeszcze raz dziękuję. Za transport Murki płacimy więc jedynie na trasie hotelik Murki -> elficzkowa -> hotelik Murki, a nie za drogę do Lublina. Koszt transportu wyniesie około 120-130zł, ale Murka policzy dokładnie jak już wróci do domu w sobotę.1 point
-
Bazarek w 50% dla Szagusia już otwarty! Zapraszam serdecznie :) https://www.dogomania.com/forum/topic/350843-zajrzyj-do-mikołajowego-wora-i-wspomóż-szagusia-i-oriona-do-27112019/ Może nie zdążyłam jeszcze ze wszystkim, ale chciałam dzisiaj go otworzyć, póki mam czas :)1 point
-
Dziękuję, temperatury nie mam ( i nie miałam). Artroskopia jest mniej inwazyjna nuż endoproteza. Id dziś mogę siedzieć, pożyczę też od sąsiadki rower stacjonarny do powolnych ćwiczeń.1 point
-
Żebym nie miała swojej parki to wzięłabym tę malutką ale boję się, że moja zołza mogłaby jej nie zaakceptować bo pies tak.1 point
-
1 point
-
dzwonię do Anecik. Anecik potwierdziła , że przyjmie chłopaka. Jutro mąż Anecik pojedzie po niego do schronu. Kto by mógł zostac skarbnikiem malucha? EwaMArta, możesz? Plizzzzz1 point
-
Czy poznajecie tego drobniutkiego, malutkiego niejadka? Ma się super :) Ma nowego przyjaciela, więc pod nieoecność Pańci nie jest już sama, ma się też z kim bawić - to adoptowany Cosik :) Dobrze się dogadują, ale czasami Nena potrafi mu pokazać kto tu rządzi :) W końcu to jest jej dom i ona była tu pierwsza :)1 point
-
Misia już w swoim nowym domku. Misiaczek - pierwsze chwile ze swoim nowym Panem. Dzielna Misia :). P.S. Nie wiem jak wkleić fotkę a nie odnośnik przez fotosika.1 point
-
1 point
-
Dziękuję. Leżę, łykam Ketonal, , dziś będę miała zdjęte szwy i dowiem się co z rehabilitacją. Na wypisie mam, że 6 tygodni o kulach bez obciążania nogi. Nika mi dzielnie towarzyszy, a moi mężczyźni przejęli spacery i opiekę nad nami obiema.1 point
-
Został dzisiaj uregulowany rachunek w Royal Vecie 425 zł za leczenie kociaków od Piotrka.1 point
-
Popatrzę sobie na Blondynka, taki widok tylko uspokaja. Ten psiak był oazą spokoju i cierpliwości i nadal tak jest choć jego fizycznie nie ma.1 point
-
Bazarek jeszcze w powijakach, ale można podglądać :) https://www.dogomania.com/forum/topic/350843-tworzy-się-zajrzyj-do-mikołajowego-wora-i-wspomóż-szagusia-i-oriona/1 point
-
Dotarła do nas wpłata 200 zl ze skarpety im. Talcott. Bardzo pięknie dziękujemy i jesteśmy bardzo wdzięczne za pomoc! W pierwszym poście wgrałam banerek skarpety:)1 point
-
1 point
-
kiyoshi, możesz nieco głośniej?wiesz już jaki jest wynik wizyty? :) Zakończmy dyskusję o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy (albo na odwrót), bo każdy ma trochę racji... ważne, aby Koruś był szczęsliwy :) Iiiii myślę, że wszyscy tutaj czekamy na TE wieści. Czy Koruś może się pakować?1 point
-
hmmm...cóż za złośliwośc Anulko... Najważniejsze wiesz co jest? że ten psiak ma szanse mieć wreszcie prawdziwą rodzine, ludzi który chcą JEGO...będzie miał do kogo się przytulic, z kim pójśc na spacer....Będzie miał gdzie się bezpiecznie zestarzęć... Fajnie że hotelik ładnie wygląda, jest wybieg i są koledzy, ale to nie jest DOM. Nigdy moim celem nie było utrzymywanie psa dożywotnio w hoteliku bo tam ma fajnie...hotelik jest przystankiem... A co do utrzymania..... tak....też mam tu swoje przemyslenia...ktoś coś obiecał, coś powiedział, z czegoś się nie wywiązał...nie ważne...mnie to boli, bo zwyczajnie po ludzku- nie rozumiem- -- chcieć psa i nie chcieć psa.... Widze to w schronisku czasem--- ktoś kocha psa za bardzo to potem (podświadomie może) blokuje adopcje, bo może kiedys go weźmie....a pies co na tym zyskuje? (to nie tyczy Ciebie ANulko oczywiście) A poza tym- wizyta wypadła bardzo dobrze.1 point
-
Kochana Livko! Właśnie do Ciebie pisałam w tej sprawie. Dziękuję i dokładam do mojego bazarku upamiętniającego kochanego Pelikanka [*].1 point
-
Irysek niestety wrócił do Izbicy, nie dałby sobie rady jako kot wolnożyjący zimą, wciąż miał objawy kociego kataru i trudności z jedzeniem. Może wróci wiosną na swój teren, chyba że cudem znalazłby dom. Wpisałam go do wątku kotów z lecznicy. Z lepszych wieści - do niewychodzącego domu pojechał Florek, a razem z nim sunia z DT - Beti.1 point
-
Sercem calem radujemy tulinkamy slemy milion dobrości fluidow duduniu njaoiekniejszego wszelkiego Tobie i Panci przecudownej1 point
-
A Szaguś śpi, je, spaceruje, troszkę pogoni za kotami, troszkę poszczeka, poprzytula się, poskubie trawki, popije wody... Ot takie zwyczajne i nudne życie psie...1 point
-
Fionka została przyjęta do naszego domu z wielką wyrozumiałością. Zainteresowane psiaki chciały powąchać nowego gościa, ale jak widziały jego piękne, zdrowe dziąsła , to odchodziły, nie narzucały się. Noc przespała cichutko, nie dreptała, rano po spacerku zjadła śniadanie i szukała kolejnej porcji w innych miskach. Chodzi już swobodnie po domu, noskiem zaczepia nas do głaskania, moje córki również.1 point
-
1 point
-
14.10., więc miesiąc temu - psiak był w lepszej kondycji, nawet był zainteresowany otoczeniem. Teraz jest inaczej. I jeszcze jeden z tego lepszego czasu... Jak na psa, który spędził całe życie na łańcuchu (a został oceniony na 16l.) to godnie znosi dotyk. Szagi już u elficzkowej. Piątek -08.11.19 - godz. 16:00: nowy początek :) Szagi wpakowany do samochodu: Przysypia w drodze do elficzkowej.1 point
-
1 point
-
Czy ja mogę sobie zaadoptować wirtualnie 1/10 Maciusia? 3 stówek nie mam, ale mogę zadeklarować po 30 zł miesięcznie.1 point
-
Bardzo się cieszę, że w czwartek Misia pojedzie do domku swojego, z człowiekiem tylko dla siebie. Czuję też już swój lęk separacyjny, bo troszkę razem czasu spędziłyśmy. Denerwuję się za siebie i za nią, bo szczęściara jeszcze nie wie co ją czeka pojutrze :) Tymczasem jeszcze jest z nami, więc podsyłam co nieco. https://youtu.be/GUjNQgj0a88 Mam też zdjęcia, ale nie umiem załączyć.1 point