Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/04/19 in all areas

  1. Anulko prorocze słowa, dzwoniła wetka i.... wątroba nie jest w najgorszym stanie, w gorszym są nerki, NIE MA ŻADNYCH ZMIAN NOWOTWOROWYCH Zostało zrobione USG, badanie krwi, teraz Gacunio powolutku dostaje kroplówkę, aby nie osłabiać serduszka. Czekam na kolejny tel. kiedy będzie można go odebrać. Jutro przed 9tą trzeba będzie Gacunia zawieźć na kolejną kroplówkę, tu mam kłopot, bo wychodzę do pracy po 6tej, a nie mam możliwości wziąć wolnego. Popytam znajomych, może ktoś będzie mógł jechać. Dzisiejszy koszt to około 360-400 zl, poprosiłam wetkę, by robili co w ich mocy. Nie poddam się i Gacunio też nie może się poddać. O finanse będę się martwić później
    5 points
  2. Jaki biedulek :( Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze to ja na kocyk położyłabym taki podkład chłonny jak dla dzieci. Jak się posika, to nie będziesz mysiała za każdym razem prać kocyka. No i koniecznie okryłabym to wątłeciałko niech mu cieplutko będzie.
    3 points
  3. Prima ma teraz na imię Toffi . Pani mówi, że od cukierków toffi bo jest taka słodka jak te cukierki :)
    3 points
  4. Jesteśmy w domu: Kwota zwaliła mnie z nóg 538,80 Nie wiem, skąd wezmę kasę na jutro??? Ale najważniejsze, żeby Gacuś stanął na łapki
    3 points
  5. Gacuś został w lecznicy na kroplówce. Rokowania są złe. Pani doktor wydaje się kompetentna, powiedziała, że zrobią wszystko co w ich mocy, ale trzeba się przygotować na najgorsze. Gacuś ma bardzo wiele schorzeń, jest wycieńczony. Przez lata był zaniedbywany, prawdopodobnie nikt go nie leczył. Chore serduszko, wątroba, ataki padaczki, jąderko wewnątrz, anemia, lamblia Nie ma w tym mojej winy, jedynie poprzedniego właściciela. Podjęte leczenie po przyjeździe do mnie tylko go podtrzymywało. Prędzej, czy później wszystko by "siadło" Pytałam, czy to gów... niby na lamblię przeważyło szalę. Wetka powiedziała, że każdy lek przy chorej wątrobie ją osłabia. Dzisiaj miał już bardzo zaropiałe oczka, temperaturę obniżoną o 5 st. Gdyby to było jedno schorzenie np. chora wątroba byloby całkiem inaczej. Ale niestety Gacuś ma zbyt wiele dolegliwości. Ciężko mi, ale trochę odetchnęłam, bo w tej lecznicy wreszcie potraktowano nas poważnie. Teraz pozostaje czekać, jak będzie właściciel lecznicy zrobi USG i będą do mnie dzwonić
    3 points
  6. I kto by to pomyślał? że można się cieszyć z ...łobuzowania ;) Eliczku, widzę że chcesz zacząć bazarek dla Arusia, gdzieś mi wątek wcięło i zwyczajnie ... zapomniałam :( trzeba będzie się sprężyć i dokończyć co zaczęłam, przyślij mi kochana na PW adres na który mam przysłać paczuszkę?
    3 points
  7. Nussi idzie jutro przed południem do weta. Sunia jest coraz śmielsza, ciekawska. Do innych piesków jest przyjazna, ale obecnie nie mamy szczeniaków. Je osobno w związku z tym, że dostaje inną karmę, niż reszta. Bardzo chętnie wychodzi na dwór i jedna z pierwszych wraca do domu. Lubi pożebrać sobie przy stole w kuchni :) Dobrze byłoby, aby wróciła możliwość wstawiania zdjęć.
    2 points
  8. Teriery są świetnie wesołe, bystre, z pazurkiem, super psiaki dla aktywnej rodzinki. Niestety wielu opiekunów nie radzi sobie z ich wychowaniem, ale też potrzebami i mamy zatrzęsienie rozszczekanych furiatów, niestety to samo tyczy się sznaucerków :(
    2 points
  9. Dzisiaj natknęłam się na wpłatę od naszej Kochanej helli - 31.10.19 - 200,00zł dla Nussi. Jest to bardzo znacząca pomoc.Z całego serca dziękujemy.
    2 points
  10. 2 points
  11. Zgadzam sie z Patmol. I strasznie mi szkoda Treka, bo on sobie nie zdaje sprawy, ze robi coś złego. Z jego zachowania wynika, ze jest dumny, ze "zaprowadził porządek" na podwórku i oczekuje, ze państwo to pochwalą i docenią. Biedulek! Bardzo sie stara, możliwe, ze czekał na taką okazję, zeby się pokazać z najlepszej strony, w swoim rozumieniu. Na pewno można go nauczyć, ze tak się nie robi, ale to wymaga trochę pracy i raczej trudno to zrobić w warunkach hotelowych, zwłaszcza po takiej akcji jak ta z kotkiem. Trzymam kciuki, zeby kotka wróciła i zeby było wszystko ok.
    2 points
  12. Czerpiemy z życia pełnymi garściami. W czwartek wieczorem wybraliśmy się na działkę. Po przyjeździe na zewnątrz było już poniżej zera, a w domku aż 9 stopni. Zanim się nagrzało Iguś zmarzł. Wskoczył na sofę i zaczął drżeć z zimna. Trzeba było go otulić kocykiem. Piątkowy poranek przywitał nas takimi widokami. Jak się trochę ociepliło był czas na pobyt na ogródku I na wędrówki w jesiennym otoczeniu:) Szkoda, że dziś przed południem trzeba było wracać.
    2 points
  13. Zakończyła się zbiórka dla Lindy na Ratujemy Zwierzaki - udało się uzbierać 1428,80 zł
    2 points
  14. Oczywiście, że nie mam nic przeciwko :) Jeżeli mają zbliżyć do domku to czemu by nie? Trzymam kciuki!
    1 point
  15. Szanta ma się dobrze, szaleje z psiakami, lubi się z nami i naszymi córkami. Piotrek jak zawoził Szantę do tego domu to odebrał Panią jako bardzo ciepłą osobę, która była zdecydowana na Szantę, natomiast syna jako trochę nadpobudliwego i myślę, że w tym mógł tkwić problem. Szanta leżała sobie, albo gryzła gryzaka, a tu w podskokach podbiegał nagle chłopiec. Wydaje mi się, że gdzieś są chyba tutaj zdjęcia jak moje dziewczyny bawią się z Szantą w ogrodzie, nigdy nie było spięć między nimi.
    1 point
  16. W żadnym wypadku się nie obrażę, wszystkie kocyki mam w praniu, bo Gacunio zalatwił się kilka razy na posłanko, zaraz zobaczę, może któryś już wysechł
    1 point
  17. Widać, że Gacuś to typ twardziela, teraz kiedy został dobrze zdiagnozowany i podjęto odpowiednie leczenie to już musi być dobrze. Strach pomyśleć, że gdybyś zaufała tamtej wetce, która sugerowała uśpienie z powodu raka, czy rzekomo nie do leczenia zapalenia wątroby, Gacusia już by nie było :(
    1 point
  18. Tak myślałam , że córka stanie za matką. Koszula bliższa ciału. kyioshi , nie obwiniaj się. Człowiek czasem traci możliwość logicznego myślenia w stresie ,a Ty prziceż w nim byłaś wyciągając maluchy i łapiąc sunię. Myślę , że teraz przez kilka dni trzeba odpuścić temat , żeby emocje opadły. A potem jakby nigdy nic umówić się na zabranie maluchów i mamy do weta. I już nie odwieźć ich.
    1 point
  19. Kochane Serduszko, kiedyś tak skrzywdzone... widzisz ilu ludzi Cię kochało i płacze za Tobą?
    1 point
  20. Pewnie nie wie, ze koty są pod ochroną. Kot ucieka, no to go goni, a jak dogoni to złapie. Taki rodzaj zabawki, jak piłka czy pluszak. Trzeba by go nauczyć, że kotów się nie rusza - czy człowiek patrzy czy nie patrzy. Trek chyba bardzo chce zadowolić człowieka, wiec jest szansa , ze by to szybko zrozumiał.
    1 point
  21. Mimo realiów życia wracam na wątek uspokojającego psiego dżentelmena. Chociaż popatrzeć na zdjęcia.
    1 point
  22. No i nowy tydzień zaczynamy! Oby był spokojny, bez nieprzyjemnych niespodzianek. I oby Jaguska odzyskała głos i władzę w palcach.
    1 point
  23. Znów ciepło za oknem, można jeszcze korzystać z łaskawości pogody. Pamiętaj o tym Czarnulku. Bądź zdrów.
    1 point
  24. Jakieś grubsze futerko trzeba Igusiowi sprawić : )
    1 point
  25. Kociaczek przepiękny, oby pani jednak go wzìęła..
    1 point
  26. Niech chociaż ona znajdzie dom. Szkoda, że ludzie tak się fiksują na jednym psie. Chyba mają zupełnie inne pobudki adopcyjne niż większość z nas ;)
    1 point
  27. Michał,Ty jesteś dorosłym człowiekiem,czy młodziutkim chłopakiem?Bo nie mogę pojąć,jak ktoś dorosły mógłby nie pójść z psem do weterynarza,jeśli jego pies jest tak wyraźnie chory.Jeśli jesteś niepełnoletni,to wyproś u rodziców pomoc dla psa.Im szybciej tym lepiej.
    1 point
  28. trzymam kciuki chociaż za Lolę. Może ona przyniesie szczęście i Szogunowi.
    1 point
  29. Gabrysiu mój Fazi też jakiś czas temu miał coś a kształt zapalenia watroby Wetka była załamana i już go wysyłała w zaswiaty Tydzień był na zastrzykach (chyba co 2 czy 3 dni) i potem na RC dla wątrobowcow 2 m-ce i udało sie Jeśli to nie rąk to jest nadzieja tylko niech się nie odwodni psiaczek
    1 point
  30. Gabi moja sunia jakiś czas temu miała duże problemy zdrowotne m.in . wątroba, nie wiem czy to było zapalenie czy nie, ale było bardzo źle, leżała jak szmatka bez kontaktu i chyba tylko paznokciem życia się trzymała. Lekarze walczyli jak o własnego psa, dziś jest z nami, wiem że dla Ciebie może to marne pocieszenie, ale wątroba ma dużą zdolność regeneracji i jeśli to nie rak, i nie jest zniszczona na amen, to myślę, że jest szansa. Moja sunia dostawał kroplówki i zastrzyki, tylko już nie pamiętam co jej podawali w zastrzykach, potem przez jakiś czas dawałam jej heparegen, dziś jest dobrze bez leków.
    1 point
  31. Gabi nie możesz się obwiniać o to co zalecił wet. Ja też miałam kiedyś taki przypadek z moim pierwszym kotem. Nie znałam wcale wetów w mieście to weszłam do pierwszego napotkanego gabinetu i poprosiłam o tabletkę na odrobaczenie dla 3 kilogramowego kota. Dostałam 2 tabletki, jedna do podania w danym dniu a druga w dniu następnym. Podałam kotce i po kilku minutach łapy jej się rozjechały na wszystkie strony a z kotką nie było kontaktu... Sąsiadka poleciła mi innych wetów i tam szybko pojechałam. Powiedziałam co i jak i na szczęście miałam przy sobie tą druga tabletkę... Kicię mi odtruto... Wyszła z tego cało... Ale nigdy nie zapomnę co mi wtedy ratujący ją lekarz powiedział "tymi tabletkami odrobacza się świnie i krowy"... a ten idiota dał mi to dla małego kota... Moja kicia z tego wyszła, trzymam kciuki za Gacusia żeby też tak było!
    1 point
  32. Bardzo Elu dziękuję Tobie i Twojej znajomej Agnieszce, to wielka pomoc dla suni.
    1 point
  33. Loluniu , Cięciuniu troszkę mnie tu nie było a tu taki kłopot . Skarbeńku nie choruj , nie martw Toguni i nas . Buziaki , miziaki , przytulaki . Elu powodzenia , dużo zdrowia .
    1 point
  34. Rodzina, która adoptowała Primę przekazała 300zł, pieniążki te akurat wystarczą na opłatę domu tymczasowego za X :). Dziękuję bardzo Państwu od Primy <3.
    1 point
  35. Trzymaj się. I szybkiego powrotu na dogo :))
    1 point
  36. Lolusiu, nie strasz nas wiecej, masz być zdrowiutki i już ...... Zdrówka Eluniu :)
    1 point
  37. Dobrze, że sobie wędruje po internetowej łące, a dzięki podanemu wiekowi w tytule trafi na kogoś, kto właśnie takiego psiaka szuka, a nie kogoś, kto leci tylko na wygląd.
    1 point
  38. Z przyzwyczajenia zaglądam na wątek psiego dżentelmena, bardzo go brakuje. Jego widok uspokajał momentalnie. Życie n e dość, że okrutne to jeszcze niesprawiedliwe. Żegnaj jeszcze raz dostojna kruszynko, już na zawsze pozostań bez bólu i ciesz się towarzystwem Filipka. Do zobaczenia.
    1 point
  39. Dopisać można też, że nie zjada mądrych dzieci, czego dowodzą zdjęcia :) Bo Hani nie zjadła, a przy okazji będzie wiadomo, że zdjęcia są przy dziecku, a nie dorosłej osobie - zmieni się wówczas spojrzenie na wielkość Majki.
    1 point
×
×
  • Create New...