Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/06/19 in all areas

  1. Wczoraj dzwoniła pańcia Nany. Zachwytom nie było końca. Sunia jest naj, naj, naj na świecie. Mądra, posłuszna , pieszczoch. Zawojowała domek całkowicie. Z Pablo i kotem , który wrócił po 10 dniach !!! zero problemów. Jak było do przewidzenia owinęła sobie Pablo dookoła łapki. Jeżdżą na łąkę wybiegać się. Pablo luzem , a Nana na długiej lince. Ona sama wskakuje do bagażnika vana zanim Pablo się ruszy. Pani mówi ,że nie przypuszczali ,że Nana tak szybko się zaaklimatyzuje . Kolejny raz wyraziła swoją wdzięczność za to ,że daliśmy im Nanę, że spotkało ich takie szczęście. I jak tu się nie cieszyć ?
    3 points
  2. Też wydaje mi się że wizyty domowe będą najlepsze. Ile kosztuje taka wizyta? Chciałbym zrobić zbiórkę wśród znajomych na pokrycie kosztów wizyt domowych.
    3 points
  3. Żyjemy to za duże słowo, bardziej odżywamy, to znaczy ja odżywam, bo ruda zdrowa jak rydz. Hotelik na kolonie Mimisiowe brzmi dobrze, a nawet bardzo dobrze, jednego się tylko boję, że nawet jak ją tam oszlifują jak brylant to u mnie się momentalnie odszlifuje do formy otoczaka rzecznego. To mam nadzieję wiecie. Jeśli byłby brany pod uwagę dłuższy pobyt Mimi w tym szkoleniowym hoteliku, to ja zwiększę swoją deklarację na 100zł miesięcznie, bo chcę dla niej jak najlepiej, bo na to zasługuje, bo jest kochanym, radosnym psiakiem z niewielkimi mankamentami. Może wieczorkiem skrobnę coś więcej.
    2 points
  4. Wczoraj dostałam nowe zdjęcia i kilka słów i Tinusi :) Że już dogadała się z kotem, że olewa swoje legowisko, woli spanie z państwem w łóżeczku, że ma się bardzo dobrze, że robi wariacje w ogródku i że nie chce wracać do domu :) Jednym słowem suuuuper :) Co prawda kot pokazuje, gdzie dokładnie ma Tinusię, ale z drugiej strony, świadczy to o tym, że już całkowicie zaufał Tinusi i nie musi mieć jej "na oku" :)
    2 points
  5. Dzisiaj Gajulec pojechał do fryzjera. Po wyjściu od fryzjera mała mordka wyglądała tak Wrażenia zmęczyły Gajkę do tego stopnia, że po powrocie do domu zaległa A na deser zdjęcie z głupią miną:)
    1 point
  6. Pod warunkiem, że nie będziesz się musiała do tego przymuszać. Nic na siłę. Zdrowiej, to najważniejsze :)
    1 point
  7. Tylko dla niego :) Z tym podziękowaniem to była uprzejmość, na uprzejmość :) Podziękowanie wyjątkowi piękne :)
    1 point
  8. Cudny jesteś Blondynku, ale i kumple w niczym nie gorsi. Świetnie wyglądacie. A mnie znów ktoś "sprzątnął" lajki. Trzymajcie się zdrowo
    1 point
  9. Dzieńdoberek! Tak było pięknie i słonecznie w minionym tygodniu. Pozdrawiam serdecznie!
    1 point
  10. Wisełka w czwartek miała sterylkę, wszystko jest dobrze i sunia dochodzi do siebie. Przy okazji została zaczipowana.
    1 point
  11. Trzeba poczekac ok tyg., żebym ją mogła wykąpać. Jak zdejmę szwy. Pani doktor stwierdziła, że zmiany na jej skórze to prawdopodobnie łojotokowe zapalenie. Na razie taka zmatowiona, z łupieżem nie prezentuje się najlepiej.
    1 point
  12. Oj, Jimmy to zrównoważony niestety nie jest. To dziki pies, który po odłowieniu spędził 6 lat zamknięty w schroniskowym boksie. Za to nie ma w nim cienia agresji, więc takie dwie bidy się dobrały. Jimmi nawet nie da się dotknąć. Wszystkie nasze adopciaki są po przejściach, ale przywykły, że co jakiś czas pojawiają się nowe psy i trzeba z nimi żyć.
    1 point
  13. AnaGD : ,,Łapki Lucjana przyschły, metoda gaza - bandaż i buty pomogły! Niestety teraz już codziennie musimy tak zabezpieczać paznokcie żeby nie mieć więcej przestoju ze względu na rany. Zostało nam po Rublu jeszcze kilka rolek, jeżeli ktoś miałby na zbyciu to Lucjan chętnie by przyjął kolejne rolki bo jeden dzień= jedna rolka. A Lucjan tak szybko się nie wybiera na tamten świat wiec tir będzie potrzebny,,
    1 point
  14. Ogólnie stan zdrowia Frezji jest bardzo dobry. Tylko ta padaczka pourazowa, właściwie nieodczuwalna, bo ataki są stosunkowo rzadko i mają lekki przebieg. Problemu z kręgosłupem i głuchoty można nie zauważyć, bo Frezja radzi sobie doskonale. Weterynarze sugerowali operację kręgosłupa, ale dobrze się stało, że do niej nie doszło. Wystarczy utrzymywać u Frezji stałą wagę, ograniczać chodzenie po schodach i skoki po kanapach. Frezja ma ogromną siłę przetrwania i jest bardzo mądra. To cud, że jako głuchy pies z padaczką potrafiła przeżyć dość długi pobyt w schronisku. Sara2011 uratowała naprawdę potrzebującego, biednego psa. Ze znalezieniem DS nie jest ławo. Gdy pies siedzi długo w hotelu lub DT, wykruszają się deklaracje, gaśnie zapał do pomocy... Niestety.
    1 point
  15. 1 point
  16. 1 point
  17. 1 point
  18. I znów sobota - baw się dobrze Blondynku. Chyba warto korzystać z uroków wiosennej pogody. Zwłaszcza, że masz tyle psów wokół siebie.
    1 point
  19. Tak to właśnie wygląda:) Moim zdaniem Jacek jest już kupiony, tylko nie chce tego powiedzieć głośno:)
    1 point
  20. Patrzę się na to, co wyprawia ten mądry łobuziak i jestem pewna, że ona doskonale wie, kogo musi przekonać do siebie. To, jak rozkochuje w sobie Jacka jest niesamowite. Jest w niego wpatrzona jak w obraz, po spacerze biegnie sie z nim przywitać. Wskakuje łapkami i prosi o głaskanie. Wieczorami na kanapie robi wszystko, żeby być jak najbliżej niego i patrzy mu w oczy tak, że musiałby być z kamienia, żeby nie ulec:)
    1 point
  21. Martuniu,to pierwszy taki nasz wątek pełen niepewności,walki i w części bardzo tragiczny,bo przegrały walkę o życie Meliska i Szałwia [*] Na pewno nikt o tym nawet nie pomyślał,że tak mogło się to skończyć...:( Dla Mini,Emi i Kami domki zapowiadają się naprawdę wspaniałe i tak jak piszesz,niech to będzie dla nich nagrodą od losu :)
    1 point
  22. Ja tez bardzo się cieszę, że i Emisia lada chwilka pojedzie do swojego domu:) Koleżanki wspólnej schroniskowej niedoli, razem w lecznicy, w DT i teraz w hoteliku i w jednym czasie znalazły nowe domy! Wspaniale się to wszystko ułożyło, niech im się wiedzie jak najlepiej i niech to będzie taka nagroda od losu i od nas za to całe cierpienie psich dzieci. Jeszcze jak mała Mini pojedzie do swojego domku to będzie wspaniałe zakończenie tej tak tragicznej historii.
    1 point
  23. 1 point
  24. Jeśli nawet, to było to bardzo dawno. Ja go zgłoszę do Skarpety, a wszystkich Skarpetowiczów kibicujących tutaj Dragonowi, poproszę o poparcie na wątku skarpetowym. No i czekamy, jaka będzie decyzja DONnki :)
    1 point
  25. Ja też ze wsparciem dla psiny. Stałej deklaracji nie bardzo mogę, mam "w dowodzie" Bosmanka i jednego psa, ale doraźne wsparcie finansowe jak najbardziej.
    1 point
  26. Terra bardzo dziękujemy :) Pieniążki są już na koncie. Pieniążki te pójdą do skarpety Bosmankowej, odkładam je na dalsze wydatki na leczenie. Na razie podesłałam pieniądze do DT Bosmanka na jedzenie i żwirek na kwiecień- utrzymanie Bosmanka w DT biorę na siebie. Bosmankowi w DT jest naprawdę super.
    1 point
  27. Ważne bo w razie jak kogoś użre, to będzie problem z obserwacja psa i podawaniem surowicy użartemu.
    1 point
  28. Zaglądam do psiny. No mogę na razie tylko kibicować. Miejmy nadzieje,że się uda znaleźć domek
    1 point
  29. Miałam przyjemność rozmawiać z CzesiaLew i jej córką i jestem przekonana, że Ala123 znalazła dla Czesi najlepszy dom. Obie opiekunki włożyły mnóstwo pracy, zaangażowania (nie mówiąc już o finansach) w polepszenie zdrowia Czesi. Dzięki ich ciężkiej pracy dziś Czesia cieszy się dobrym zdrowiem. Przecież, gdy Czesia do nich trafiła, to nawet nie było pewne czy w ogóle łapka się wygoi. Tylko determinacja Opiekunek spowodowała, że dziś Czesia tak świetnie wygląda i tak dobrze się czuje. Dla mnie, po rozmowie sytuacja jest klarowna. Opiekunki skupiły się na rehabilitacji, urojona ciąża Czesi spowodowała przesunięcie terminu sterylki na marzec. Niestety, w marcu w terminie sterylki Czesia dostała cieczki. Opiekunki natychmiast podjęły działania i Czesia została przeniesiona do CzesiaLew. Za dwa miesiące będzie sterylka. Tak sobie przejrzałam wątek i to pierwsze zdjęcie pokazuje jak wiele szczęścia miała Czesia trafiając na tak wspaniałe osoby.
    1 point
  30. Tysiu opisałaś doskonale Wisełkę. Bardzo proludzka, do dzieci rewelacyjna :-) z psami nadal się nie dogaduje - nie ma żadnego wąchania nawet, od razu atak :-/ Dobrze, że chociaż dogaduje się z Glinką - szaleją razem :-)
    1 point
  31. to zupełnie tak samo, jak mój stary Kajtuś ( z wyglądu - Pandusia w wersji black ;)) najlepsze jest to, że kiedy spanielka Betty "groźnie" mamrocze przy misce, psy nie podejdą jeść, ale przygłuchy Kajtuś spokojnie zajada tuż przy głowie pomrukującej Betty :) dodając do tego brak lęku przed burzą - głuchota ma swoje dobre strony :)
    1 point
×
×
  • Create New...