Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/20/19 in all areas

  1. Przesyłka ze smyczami i obrożą Foresto już u Jaaga. Ale błyskawica :) Smycze bardzo odpowiednie, jak stwierdziła Jaaga. Opłacało się połazić po sklepach. A na osłodę powiem Wam, że Fado już sam wraca z ogrodu do domu, gdy znudzi mu się pobyt na ogrodzie :) Jak się to Wam podoba? Bo mi baaaaaadzo :) No i nasz pupil :)
    7 points
  2. Basieńko, od użytkownika Saksana dostałam apaszki w odpowiedzi na mój wpis na wątku "co chcecie kupić na bazarku". Umówiłam się, że kasa pójdzie dla bezdomniaczków. Przelałam dziś dla Florence 50 zł
    4 points
  3. Udało się na szybko poustalać.Tofika zabieramy 23 marca i zawozimy do nowego dt w okolicy Wieliczki.Tam koszt pobytu jak pisałam wcześnie to 300 zł z karmą. Koszt transportu około 450 km plus bramki bierze na siebie Skarpeta plaskatych,na nic więcej nas nie stać .Przetransportuje Tofika Ola.mo ,ja pojadę w asyście.
    4 points
  4. Przy okazji nadrabiania zaległości moich psów, zabrałam dziś MiniLilkę do wetki, bo wróciło intensywne drapanie uszu. Wetka nic nie znalazła, na wszelki wypadek zrobiła jeszcze zeskrobinę z łysinki wokół oczka, ale też nic nie wyszło. Być może małą irytują łoski w uszach. Oba maleństwa dostaną dzis Simparicę, zobaczymy czy pomoże na drapanie.
    3 points
  5. w przygotowaniu: https://www.dogomania.com/forum/topic/349639-nie-pisać/?tab=comments#comment-17449047
    3 points
  6. Jeżeli jedna z suń zostanie w hoteliku to nie jest i nie będzie sama.Tam są psiaki inne,które zapewne są zaprzyjaźnione z Emi i Kamą.Na razie czekamy na ten właściwy super domek da maluszków.Musimy im znaleźć bardzo dobry dom z super warunkami.Przeżyły koszmar zdrowotny,tylko 4 szczeniaczki żyją,uratowały się.Dlatego tak jest to oczywiste,że musimy zrobić przesiew i podjąć odpowiednią decyzję.Nie może być pomyłki.
    2 points
  7. Mysia powolutku szykuje się do drogi, jestem w stałym kontakcie z p. Malgosią. Wiem, ze przygotowała już wyprawkę dla suni, w tym 2 eleganckie adresówki. Bardzo denerwujemy się tym wyjazdem, Mysiulek to taki wrażliwiec, sunia pokochała Jagnę i czuje się jak u siebie, jak tu wytłumaczyć suni, ze dopiero teraz jedzie do swojego domku...
    2 points
  8. Pani Ania ma pojęcie o psiakach.Napisałam jej też rano,jak najlepiej w takich sytuacjach postępować i prze wszystkim obserwować zachowania psiaków,zwłaszcza w tych pierwszych dniach.
    2 points
  9. U Sindi wszystko dobrze :) Jest kochaną,inteligentną i pełną energii sunią.Zaliczyła salon fryzjerski i bielutka jak śnieg! :)
    2 points
  10. :) Całkiem nieźle Nesiu, ale nic nie tknęła, ani rogu, ani kostki prasowanej, ani nawet nie widać było żeby się wody napiła, chyba czas jej zszedł na poddrzwiowych kontaktach z Psotą. Jak wróciłam to się cieszyła jak normalny psiak ;))) No i najważniejsze, papuga cała i zdrowa, a klatka stała na swoim miejscu, bo bałam się że Mimi za bardzo nią się zainteresuje. Dzisiaj od rana zdążyła przeczytać caaaałą gazetkę z Pepco, co do ostatniego strzępka. Książki zaleca się trzymać poza zasięgiem pysiaka piranii. Dobrego dnia.
    2 points
  11. Coś mi się wydaje, że o czymś zapomniałam. Chyba zapomniałam napisać, że za wizytę Fado u okulisty i kardiologa zapłaciła zamojska Fundacja ZEA. Martusiu bardzo serdecznie dziękujemy
    2 points
  12. Wklejam pierwsze wiadomości od p.Ani bo na nie też bardzo czekaliśmy :) Pani Bogusiu! Kolia jest już z nami. Jesteśmy po pierwszym spacerze. Nawet załatwiła swoje potrzeby. Wszystko poznaje, chodzi po całym mieszkaniu, zjadła, napiła się i wskoczyła na kanapę. W stosunku do Amika chyba będzie dominująca, ale zobaczymy. Dobrej nocy. Jutro się skontaktuję. Pozdrawiamy!!!
    2 points
  13. Na spacerku ,w poniedziałek. Na przekór losowi, Irenka dała Jej piękne imię; Florance.
    2 points
  14. Kolej na Bazię - przesiedziała miesiąc w gminnym kojcu, na początku dzieląc go z Asikiem. Zabraliśmy Asika do siebie, miał masę kleszczy i walczył z babeszjozą. Po miesiącu - dziś pojechał do swego domku. Do Bazi jeździliśmy prawie codziennie, wyprowadzając na spacer i dając domowe jedzenie. Została odrobaczona i odpchlona. Od dziś - w naszym kojcu przy domu. Bazia to mała sunia, waży 7 kg, sięga do połowy łydki. Ma ok. 1,5 roku do 2 lat. Energiczna, pogodna, lgnie do człowieka, pokazuje brzuszek.
    1 point
  15. I ja trzymam... mocno... oby wszystko poszło po Waszej myśli.
    1 point
  16. Kruszynka już w DT, mam potwierdzenie. Zrobiłam podsumowanie na stronie... Jestem padnięta, miałam pisać pracę (mam miesiąc), a dzisiaj przy akcji z Czarną i Kruszynką ciągle siedzę w telefonie i w psach :( "Dzisiaj dzień pełen emocji... :( Nasza Czarna sunia, która miała mieć operację i jeszcze historia z Kruszynką... Jednak zdajemy raport. Czarna a'la labradorka (dla której szukaliśmy wczoraj DT) nie była operowana z powodu jej stanu zdrowia... Jej stan jest opłakany i nie umiemy ubrać w słowa w to, przez jakie niewyobrażalne piekło przeszła Czarna... Suczka miała oderwany płat skóry razem z sutkiem - nasi weci musieli ją zszyć, szew jest na niemal całą szerokość brzucha... Na szczęście Czarna nie ma ropomacicza, za to USG wykazało bardzo zaawansowaną ciążę - odchowanie maluchów przy tak zmasakrowanej listwie mlecznej jest niemożliwe... Na razie niemożliwa była też jakakolwiek ingerencja chirurgiczna, ponieważ Czarna ma bardzo kiepskie wyniki badań krwi, w dodatku babeszjozę i anemię... Wyjęliśmy jej bardzo dużo kleszczy (na zdjęciu jest uwieczniona tylko połowa), ale i tak jeszcze trochę zostało na jej ciele. Los kompletnie jej nie oszczędzał, została oceniona na 7-9lat, ale równie dobrze może to być jej wycieńczenie i doświadczenia zdobyte przez życie... Może do niedawna robiła za maszynkę do rodzenia? A może żyła sobie jako "taki sobie burek we wsi", gdzie nikt nie zwracał uwagę na to, że suczkę coś boli? Wiemy jedno - Czarna jest psiem aniołem. Mimo tak ogromnego cierpienia i bólu, pozwala z sobą robić wszystko i się oglądać. Mimo, że najprawdopodobniej ludzie nie bardzo o nią dbali, ona tak mocno im wierzy i ufnie patrzy w oczy, że jej miłość aż człowieka onieśmiela... Do tego jest niebywale bystra i ślicznie zachowuje czystość, zna też smycz. Teraz w ciepłym, awaryjnym Domu Tymczasowym wypoczywa i wraca do zdrowia. Dostała antybiotyk, leki oraz krople na kleszcze... I tabletki na odrobaczenie (do podania za jakiś czas), bo suczka jest bardzo zatasiemczona... Trzymajcie kciuki za nią - oby wygrała babeszjozę, oby w ciągu najbliższych dni morfologia poprawiła się na tyle, aby można było ją operować... Ogromne podziękowania dla Kasi i Jej Męża za uratowanie suczki: za zauważenie, za danie noclegu i za to, że zajęliście się Czarną. Również za to, że Kasia spędziła dzisiaj niemal cały dzień w lecznicy z Czarną. <3Jesteście wielcy! Nie po raz pierwszy nam pomagacie, ale akcja z Czarną jest MEGA! <3 Dziękujemy też Pani Marzenie, która spadła nam z nieba i podarowała Czarnej Dom Tymczasowy i to taki z najwyższej półki <3 Dziękujemy też gminie Lubycza Królewska za to, że sfinansują suczce leczenie i przejęli się losem bezdomnej suni"
    1 point
  17. Czarna jest sunią na medal - taka cierpiąca, a pozwala przy sobie zrobić wszystko. Na Kasię, która ją uratowała cieszy się niesamowicie. Przylepiła się niczym lep. Pierwsze chwile w DT:
    1 point
  18. Jutro pekinek ma badanie krwi, chcemy zobaczyć, czy wszystko jest ok. Maluch najprawdopodobniej żył w złych warunkach, oby wszystko było dobrze. Jutro też będziemy wiedzieć, czy pekinek będzie mógł jechać z rodzicami DT Karmelka. Tez mam nadzieję, ze tak.
    1 point
  19. Czarna naprawdę biedna... suczka musi być po wypadku, bo miała kawałek wiszącej skóry i pół sutka oderwanego. Wyglądało to tak: Weci musieli suczkę dzisiaj szyć. Ropomacicze wykluczono. Na razie sunia dostała leki i jest zdecydowanie radośniejsza. Suczka została oceniona na około 7-9lat, waży 22kg.
    1 point
  20. trzymam nieustająco kciuki za wszystkich.
    1 point
  21. Loczka ma już własny domek, dzwoniła anecik - mała zamieszkała w Siemianowicach Śl. :) Tutaj jeszcze u anecik
    1 point
  22. Weryfikując domki,bardzo się przykładam,a zwłaszcza do adopcji zagranicznych.Czekam jeszcze na ankietę p/a i filmik,o który prosiłam,a później na wynik z wizyty p/a.Będzie ją robić p.Eleonora,zwierzolub niesamowity i z doświadczeniem w temacie wizyt :) To wszystko pochłania całą masę czasu spędzonego na telefonach i pisaniu, ale skoro dom zapowiada się naprawdę dobrze, to warto go poświęcić :)
    1 point
  23. Jest DT :) Pani od jakiegoś czasu nam pomaga jak może i jak przeczytała o suni to nie zawahała się pomóc, udostępni małej ciepły kącik w domu. Jeżeli będzie dobrze to po 2tygodniach Czarna pojedzie do hotelu. Dzisiaj Kasia odwiedziła już Czarną. Suczka bardzo ucieszyła się na widok człowieka, wyprowadziła się na smyczy i z ulgą się załatwiłana spacerze - widać że ktoś uczył ją czystości, bo utrzymała czystość całą noc. Pies na medal.
    1 point
  24. Poranne wieści już są i to całkiem niezłe :)Ustawianie hierarchii w stadzie,co jest zjawiskiem normalnym, tylko musi być pod kontrolą i o tym p.Ani napisałam.Kolia była tyle czasu w schronie, wiec walka o miskę jest w niej na pewno silnie zakorzeniona.Wszystko powinno się z czasem unormować. Dzień dobry Pani Bogusiu! Noc minęła spokojnie. Amik spał w pokoju z dziewczynkami, a Kolia w pokoju z nami. Bardzo chciała spać z nami w łóżku, ale na razie musi zadowolić się legowiskiem. Rano na spacerze bardzo bała się ulicznego ruchu. Rano z Amikiem w domu trochę się pobawiła. Psy zjadły śniadanko - Kolia dominująca nie dawała zjeść Amikowi, on oczywiście nie był z tego zadowolony, ale skończyło się na warknięciach. Zobaczymy jak będzie dalej. Pozdrawiamy :)
    1 point
  25. Pojutrze - ciężki dzień. Bardzo pragnę, by ta operacja się udała, by ten pies już nie cierpiał. Będę pojutrze mocno o nim myślała.
    1 point
  26. Wieczorem byłam na wizycie pa dla Lolusia. Nareszcie fajny dom:) Państwo mieszkają kwadrans ode mnie a ja cały Śląsk objeździłam:):):) We czwartek sami pojadą po Lolcia :)
    1 point
  27. To już pojutrze .. trzymajcie się Wszyscy . Trzymam kciuki.
    1 point
  28. Wyróżniłam ogłoszenie Bostonka na Warszawę https://www.olx.pl/oferta/boston-psiak-w-typie-jagdteriera-szuka-domu-CID103-IDyTUVg.html#024146d619;promoted pakiet maxi
    1 point
  29. Dla pieska, to wielki stres. Nie wie dokąd jedzie, co ją czeka, co zobaczy. Moją sunię sami wieźliśmy do nowego, naszego domu. Całe dwie godziny drżała, mimo głasków i czułych słówek. Całą noc spała przy mnie, a rano na dzień dobry wylizała mi całą twarz. I było już, jakby od zawsze tu była. Tego też życzę Kolince - szybkiego zaklimatyzowania się w nowym domku I wspaniałego życia.
    1 point
  30. jagusko, ależ ja nie podciągam pod wygląd pinczera :) W opisie jest, że charakter iście rudy, ale wygląd - każdy widzi. W ogóle, jeżeli kiedykolwiek wpisuję jakiś miks ras do ogłoszenia to w rozmowie telefonicznej raz jeszcze wyjaśniam i podkreślam, że to zwykły kundelek nieprzypominający rasy, ale charakter można porównać do... bo... i tu wymieniam cechy. To normalny zabieg w moich rozmowach, a u Mimi będzie 100x bardziej uwydatniony, nie bój się - szukam Mimi domu na zawsze, a nie na chwilę :)
    1 point
  31. Emi i Kami mają się dobrze, za wiele z poprzednich obserwacji nic się nie zmieniło. Emi jest pogodnym, beztroskim szczeniaczkiem, lubi zabawę z psiakami, oraz zaczepianie nas, uwielbia wdrapywać się na kolana i przytulać. Kama bardziej bawi się z psiakami i zabawkami, a także wybebesza legowiska. Nas toleruje, merda ogonem na nasz widok, podchodzi, ale jak ją głaszczę, to widzę jak napina mięśnie. śpi już swobodnie, nie czuwa, nie zrywa się, nie pilnuje Emi. Dziewczyny wpuszczają na fotel inne pieski, najczęściej czarną Pumę, czasami Kolię. Obie tylko czekają na okazję, by wskoczyć na stół, mają takie krótkie łapki, a skaczą na nich jakby były z gumy.
    1 point
  32. Strasznie zaniedbany psiaczek, ale odrobina pielęgnacji i będzie piękny. Oby tylko nie skrywał poważnych problemów zdrowotnych to długo nie będzie czekał na dom.
    1 point
  33. Tola,zabieramy pekinka do szafirki.Hania powiadomiona tylko teraz koniecznie trzeba intensywnie szukać transportu.Szkoda,że nie da się go gdzieś przetrzymać w domu bo trzeba go obciąć i wykąpać.W tej masie kołtunów są także jaja pcheł.Nie wiem czy by po obcięciu i wykąpaniu wystarczyło mu grube zimowe ubranko jak jest w kojcu?Być może się przeziębić.
    1 point
  34. Lucjan na bieżni w chwili „podkręcenia” obrotów :) Piłka motywuje :) https://zrzutka.pl/ss68cm
    1 point
×
×
  • Create New...