Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/26/19 in all areas
-
5 points
-
4 points
-
Na prośbę Agat21, zrobiłam kilka ogłoszeń Zefirkowi : https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenięta/skierniewice/zefirek-+-łagodny-i-ciepły-jak-zachodni-wiatr/1004114520060910470665509?activateStatus=pendingAdActivateSuccess https://www.olx.pl/oferta/zefirek-lagodny-i-cieply-jak-zachodni-wiatr-CID103-IDymLWC.html https://lodz.lento.pl/zefirek-lagodny-i-cieply-jak-zachodni,7541902.html https://gratka.pl/zwierzeta/zefirek-lagodny-i-cieply-jak-zachodni-wiatr/oi/8997141 Czekam jeszcze na nr tel. do kontaktu.3 points
-
Imprezka przełożona, z korzyścią głównie dla Pikusia :) Zabraliśmy go do do domu w piątek zaraz po pracy - ale darmo szukać szelek, w których został w kojcu 5 dni temu :poszarpane w kawalątka maleńkie. Dobrze, że mam drugie. Po ciemku dałam spokój ze spacerami, ale dziś rano - obróżka, szelki dwie smycze. I miłe zaskoczenie - Pikuś trochę dreptał, jakby tak do mnie podchodził, siedział na śniegu, słuchał odgłosów otoczenia. I tak z 15 min. Ale nic nie załatwił. Po godzinie patrzę, ą Pikuś zszedł z posłania i tak bidaka przypiliło, ze się wypróżnił 3 razy, i kucnąwszy zrobił siusiu. Całe szczęście, że się nie zatkał na amen, ale szkoda, ze nie na dworze. kolejny spacer - jeszcze ładnie, dreptał nawet po sadzie, wąchał znaki psów, ale też bez efektu. Teraz śpi - po prostu się rozciągnął i śpi. Ale do zdjęcia już podniósł głowę, już czujny.3 points
-
Tolu, przyślij mi numer konta. W poniedziałek dorzucę 60 zl na kolejny dzień. Najgorsze, że matka szczeniaków za pól roku pewnie znowu urodzi kolejne. Obowiązkowe chipowanie, przez dwa lata bezpłatna sterylka, a po dwóch latach opodatkowanie wszystkich niewysterylizowanych psów opłaciłoby się gminom. Po następnych dwóch latach po schroniskowe psy ustawiałaby się kolejka.3 points
-
Cały czas podczytuje watek i milcze, ale ...chyba się wypowiem...ZPP bardzo Ci współczuje:( nie dość że wzięłaś na siebie odpowiedzialnośc za tak trudnego psa, pomogłas mu, to teraz obrywasz po głowie...ludzie którzy przygarnęli sunie, z tego co czytam, robią co w ich mocy i chwała im za to. Skoro rodzina dostała sunie, tzn. że uznano, że warto im zaufać. Jeśli pproszą o pomoc- trzeba takiej udzielić, jesli nie- trzeba pozwolić im zyć, a Abi być sobą. Sa psy trudne...i przysięgam, że jakbym miała takiego psa jak Abi u nas w schronisku, to cieszyłabym się z ciepłej budy, ogrodu i ludzi którzy obdarza go uczuciem. Nie każdy pies chce zyć blisko człowieka, nie uszczęśliwiajmy wszystkich na siłe i nie traktujmy jedną miarą Chciaż jak wszyscy na dogo, jestem przeciwniczką bud, to podziwiam Twoją prace na rzecz Abi ZPP...czekając na domek i kanape Abi mogłaby być w hoteliku latami....bez zmian w charakterze. Ja mysle bardziej globalnie.....tak jak Sowa np. Trzymaj sie ZPP.2 points
-
W niedzielę do Warszawy jedzie zorganizowana wycieczka z Panem Piotrem :)) Dzięki naszym ogłoszeniom i sprawnym wizytom pa zrobionym przez nasze warszawskie dzieczyny :)) Gosia po zmarłym właścicielu- na dokocenie do kota i psa Rudek potrącony przez samochód, który uzyskał pomoc przez pracowników warsztatu samochodowego pod Zamościem, ale bardzo prosił każdego o wzięcie do domu, na dokocenie do psa Gucio Połamaniec- który z paskudnie złamaną łapką został przyniesiony do lecznicy przez dzieci, operowany w lecznicy zewnętrznej przy naszym wsparciu finansowym, aktualnie najdłuższy stażem w lecznicy2 points
-
TL;DR Nie. Rodowód to jest w uproszczeniu pewna (umowna) gwarancja, jaką Związek ci daje na to, że pies pochodzi po konkretnych rodzicach, którzy spełnili konkretne warunki (zdobyli uprawnienia hodowlane - a więc mają wymagane oceny z wystaw, badania, etc.). Miot, który wyprodukowali twoi znajomi, pochodzi od psów, które tych warunków nie spełniły (nie są hodowlane wg nomenklatury ZKwP), a Związek nie wie, po jakich rodzicach pochodzi twój szczeniak, bo nikt mu jego narodzin nie zgłosił... W jaki więc sposób Związek ma ci wydać rodowód (gwarancję pochodzenia) psa? Nikt ze szklaną kulą nie usiądzie i nie wywróży, że pies jest po takich i siakich rodzicach. To domena pseudostowarzyszeń.2 points
-
Nie idzie dostać metryki, inaczej niż od hodowcy. Nie mają hodowli więc rodowodów za pewne też nie mają wyrobionych. Może to taka pseudo hodowla, kupili 2 szczeniaki, nic z nimi nie chcieli robić a zarobić chętnie czemu nie. Nie nie uzyskasz praw hodowlanych z takim psem, ponieważ nie zdobędziesz, do tego pieska, metryki, dopiero gdy mamy metrykę możemy wyrobić psu rodowód, i potem go rozmnażać, oczywiście po spełnieniu kilku warunków, zależnie od rasy.2 points
-
Henius rozumie ze to jeszcze ludzki szczeniak wiec jest wyrozumiały. :)1 point
-
Tak, starsza koteczka:). Pan dzwonił, ze dojechali szczęśliwie, koteczka cała drogę spała;)1 point
-
1 point
-
U Kromci była rodzinka, bardzo bardzo się spodobała:) teraz (tzn za kilka dni) Kasia wybierze się na rewizyte, jesli wszystko wypadnie dobrze to Kromcia będzie miała dom:) Sunia nadal ma sporą nadwagę więc Pani zaproponowała że wysterylizuje ja we własnym zakresie gdy dojdzie do wagi, przy której zabieg będzie bezpieczny. Będzie zapis o tym w umowie, ale jestem pewna, że to ludzie świadomi i na pewno zrobią zabieg. Kromcia zamieszka w pieknej Bystrej w domu z ogrodem, z małym zwierzyńcem- 2 psiaczki z adopcji, jedna sunia odebrana z pseudo i seter, plus koty i żółw. Ludzie zrobili na Kasi dobre wrażenie, jak i na mnie przez telefon. Dwójka dzieci 11 czy 12 lat, bardzo fajnych, córcia od razu spytała Kasi, czy Kromka będzie mogła spać w łóżku. Proszę jeszcze o kciuki przez kilka dni. Bardzo by mnie ucieszyła ta adopcja, bo Kromcia świetnie się czuje w towarzystwie innych zwierzaków, dzieci i taka rodzinka by jej pasowała:) oby się udało ps. oczywiście wszystkie zwierzaki są domowe, maja też spacery poza ogród, zanim Pani odwiedzaila Kasie wysłała mi zdjęcia swojego zwierzyńca, widziała że zwierzaczki sa zadbane, na kanapach, w cieple...to oczywiście jeszcze zweryfikuje wizyta1 point
-
Ale kumple :) wspaniale!1 point
-
1 point
-
Zima to okres, gdzie do męczarni zadawanych zwierzętom przez człowieka, dołącza się jeszcze natura :( Trudno nawet o tym myśleć, czy pisać, bo łzy same napływają do oczu, a bezradność w zaradzeniu temu, dodaje udręki. Ja sobie z takimi myślami nie radzę :( Muszę przestać o tym myśleć, bo ciśnienie mi skacze i wydaje mi się, że głowa mi pęknie od tych myśli. Straszna jest ta świadomość, że zwierzęta cierpią, a ja nie mogę temu zaradzić :( Haniebne jest to, że ludzie, którzy mogliby wiele w tym zakresie zrobić, poprawić los, warunki zwierząt, nie robią nic! Jakby kompletnie ich to nie interesowało, jakby nie zdawali sobie sprawy z ogromu cierpień tych biednych stworzeń. Co do barku, dziękuję, że pytasz :) to boli nieco mniej. Dzisiaj mam kolejne badanie MR. Decydujące. Po nim będzie wiadomo czy czeka mnie operacja barku, czy niekoniecznie :)1 point
-
W podobnej sytuacji znajoma przekonała "właścicieli" ciągle rodzącej wiejskiej suni, że weźmie sukę na krotko, na swój koszt zrobi sterylkę i odda sukę zdrową. No i przez następnych 5 lat w tym gospodarstwie nie było szczeniaków. Owszem, suka nie miała lepszego życia niż poprzednio, ale coś tam jeść dostawała, miała więcej możliwości poruszania się niż za kratami schronu, no i nie rodziła kolejnych nieszczęść. Gdyby nie oddała - ludzie wzięliby sobie jakąś kolejna kundelkę i byłyby szczeniaki na pewno.1 point
-
1 point
-
A ja tylko tyle napiszę,że wszystkie psiaki jak trafiają do swoich już na zawsze domków,przechodzą metamorfozę i są śliczne.Są zadbane,kochane i szczęśliwe. Niespodzianka: Czesterek od sybil dostał pomoc finansową w postaci 20,00zł.Ślicznie dziękuję. Także nadeszła wpłata od MALWA.Ślicznie dziękuję. SPA - zapłacone.1 point
-
Sciskamy sciskamy tulinkamy za lapenki i za Was Zosiu1 point
-
Kori juz po wizycie u weta, cytuje Madzie : Już po wecie , waży 22 kg , zeskanowaliśmy go całego i chipa brak . Wiek ok 4 lata . Ogon ma stan zapalny , nie wygląda dobrze, nie można było stwierdzić czy ktoś coś z nim robił ani jaka była przyczyna. Ogon jest gorący , pod strupem była ropa. Wetka sugeruje by obciąć jeszcze kawałek by to dobrze się zagoiło. Ale najpierw trzeba podleczyć antybiotykiem i przeciwzapalnym. Dostaliśmy receptę na ludzki odpowiednik tego antybiotyku przez co będzie dużo taniej niż weterynaryjny . Ma go brać 7 dni ,ale za 6 mamy przyjechać na kontrolę,by w razie czego przedłużyć jego branie . Obcięcie ogona można połączyć z kastracją. Jutro będę miała kartę wizyty ,bo długo mi tam zeszło i nie miałam siły czekać ,a w dodatku zrobiła się duża kolejka przeze mnie ,bo byłam z dwoma psami Kori zachowywał się super , wycsłowal wetkę , był zrelaksowany dopóki nie położyliśmy go na stół i nie zaczęli majstrować przy ogonku W samochodzie też super . My wozimy w transporterach , bardzo chętnie do niego wsiadł i całą drogę był cichutko1 point
-
Czy Diana się cieszy życiem czy to Wy macie wrażenie ,że ona się cieszy? Narażam się na lincz,ale napiszę ,że dla mnie jest nieludzkie narażać psa z rozległym nowotworem na ciężką operację, cierpienia dla niego niezrozumiałe , by mógł cieszyć ludzi swoją obecnością krótki czas. Szkoda suni .1 point
-
Ja wtrącę swoje 3 grosze co do banerka.W napisie dałabym słowo staruszki bo ten wątek raczej ich dotyczy.Więc może coś takiego: Staruszki w potrzebie,już tak mało czasu im zostało.... Lub coś w tym stylu i dałabym zdjęcia psiaków te schroniskowe z kratami/siatką.To w jakiś sposób już określi o co chodzi1 point
-
Kochani, od wczoraj mialam o Gwiazdke 4 telefony........ i wszyscy chca delmatynczyka .... I wszyscy twierdza, ze tak jest napisane w ogloszeniu..... No nic, trzeba to zmienic, bo ludzie czytaja nazwe, tytul ogloszenia i juz mysla, ze chcemy delmatynczyka oddac. Ale najwazniejsze, to dlaczego za darmo, co z nim nie tak, ze za darmo. Sam pies nie jest tu wcale istotny........przykre to. Niestety wszystkich przebil pan, ktory dzwonil dzisiaj po poludniu.... Zapytal co to za pies i oczywiscie dlaczego za darmo. W trakcie moich wyjasnien mi przerwal, i powiedzial, ze takiego psa (?) to nie chce. Pan potrzebuje psa do hodowli. Coz, Gwiazdka jest wysterylizowana, to chyba juz wybrakowana....... Moze jestem naiwna, ake wierze, ze gdzies jest dom dla Gwiazdki, ze komus wpadnie w oko, a moze i glebiej do serducha, ze ujrzy w niej jej urode, a nastepnie cudowny charakter. Ze ktos jeszcze pokocha te psine...... A tu taki pan hodowca nawet nie zapytal jaka ona jest i w jakich warunkach zyje....ech... Musialam sie wygadac, bo tak mnie to meczy, ze mnie chyba szlag trafi....1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dragon jest poddany terapii, takie jest zalecenie, zeby wzmocnic i usprawnic chora lapke. ponizej znajduja sie rachunki za dwie wizyty. Jak widzimy leczenie Dragona jest kosztowne, Dragus jest na minusie. Zostala zalozona zrzutka na to zeby mogl korzystac z zabiegow tak dlugo jak bedzie to potrzebne. Mamy nadzieje, ze uda sie uzbierac. Jest ciezko, Dragon nie jest jedynym chorym ,,psem Marzeny,, a w domku w ktorym mieszka, u AnaGD jest jednym z czterech powaznie chorych psow. Dlatego bardzo prosimy o udostepnianie zrzutki dla Dragona . Za cala dotychczasowa pomoc bardzo dziekujemy https://www.ratujemyzwierzaki.pl/dragon-w-dt-wciaz-potrzebna-pomoc?fbclid=IwAR0GoiEGstWMwoRNED-ArCrfoGlWhiP_vLxdwOqJur1JxDGT4GwURSyLOKc1 point
-
1 point