Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/12/19 in all areas
-
Lizaczka nadal chce mnie zalizać. Nana bardzo lubi śnieg. Puściłam ją luzem na ogródku i biegała z prędkością światła. Pięknie bawiła się piłeczką. Staram się pokazywać ja , właściwie jej różne osoby. Jeszcze ciągle dygocze na ich widok ,ale jest zainteresowana , podchodzi, wącha, nawet daj się czasem posmyrać. Do nas jest cudowna. Bardzo dużo rozumie i wykonuje polecenia , których właściwie jej nie uczyłam. Z kotą i psami żyje w pełnej zgodzie. Na prawie 2 miesiące pobytu u nas szczeknęła może z 4 razy. Ktoś będzie miał z niej wielką pociechę. W przyszłym tygodniu będę umawiać sterylkę. Balbinka ma sterylkę w poniedziałek. Koleżanka mówi ,że nie ma z nią żadnych problemów. Jest wspaniała. Zdjęcia na dowód jak Nana żyje z naszymi futrzakami.4 points
-
Jestem, jestem i zaraz będą zdjęcia, a na początek kilka słów od Pani Kasi. Teoś po przyjeździe do domku, a było to około godz.16-tej, był jak to Pani Kasia określiła "jak zbity pies". Bał się poruszać, ale po chwili zaczął zwiedzać mieszkanie i nawet merdał ogonkiem. "Siostrzyczka" Kucia spokojnie siedziała na kanapie i obserwowała Teosia z góry. Nie wykazywała za bardzo ochoty na bliższy kontakt. Ale lody zostały przełamane na wspólnym spacerku, z którego zdjęcie już wcześniej wkleiłam. Teo biedaczek boi się schodów i windy :( Potem był jeszcze wspólny wieczorny spacer, po którym Teo już był spokojny. Położył się koło Pani Kasi na dywanie i drzemał. Po dniu pełnym wrażeń, Teoś około godz. 20-tej padł i usnął spokojnie w posłanku.... Kuci :) Pierwsze chwile w domu i powitalna micha :) Padnięty Teoś w posłaniu Kuci :)3 points
-
Chodziło o następny czwartek:) ew. niedziela... Mam wielką nadzieję, że pani się odezwie i przyjedzie. Czas najwyższy, aby Forest miał swój domek...3 points
-
2 points
-
Napłakałam w słuchawkę Pani Kasi, aż mi było wstyd, ale mam nadzieję, że Pani Kasia będzie od czasu do czasu podsyłać wiadomości o Teosiu. Hania dała znać, że wyprawiła Teosia tak jak się umawiałyśmy. Przez ostatnie dwa dni Teoś paradował w kubraczku od Ciebie Anulko, żeby zapachaniał też hotelikiem, żeby w DS Teoś miał znajomy zapach. Pożegnanie Hani z Teosiem i przywitanie z Państwem Pierwszy zapoznawczy spacer z Kucią2 points
-
2 points
-
https://www.facebook.com/AdopcjeZwierzatZamosc/videos/1011014842422791/2 points
-
Przykre. Ludzka znieczulica jest porażająca. Choć może Ci kierowcy myśleli, że to już tylko zwłoki kotka. A co do wzięcia pieska, na razie chcę trochę odczekać. Nie chcę, aby kolejny piesek był lekarstwem na ból. Jak go wezmę, to będzie to świadoma i przemyślana decyzja. I na pewno będzie to psina że schroniska.2 points
-
Dziękuję kochana, plan dopiero powstaje. Chcę najpierw go zabrać ze schronu, dlatego pytam o miejsce w hotelu. Jak będzie miejsce, Fejsik opuszcza od razu schron! :) Będę prosić o pomoc na pewno w formalnościach i kontakcie z Patrycją, która zapewne go będzie wieźć z Radys.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Minioną noc sunia przespała całą spokojnie i dała Kasi odespać wczorajsze trudne chwile. Nie miała zbytnio ochoty wyjść na spacer, ale ostatecznie, na zaproszenie poparte małą presją, dała się namówić :) Ale tylko postała chwilkę i wróciła do domu. Nie zrobiła nic. Może dlatego, że wczoraj niewiele, albo i nic, nie zjadła? Kasia ma dzisiaj sporo zajęć, ale jak znajdzie wolną chwilkę, to zrobi zdjęcia panienki. Acha i Kasia dopatrzyła się w papierach z kliniki, że sunia została oceniona na 4-5 lat. Czyli mamy całkiem młodą panienkę.2 points
-
2 points
-
Ja znam parę psów z hodowli, które są śmieciożercami :)) po prostu mają takigo fisia, że jak wyczują śmietnik to świat dla nich nie istnieje. Chociaż częstowanie się śmieciami u Aleksa, aby przetrwać może być prawdziwe. Nigdy się nie dowiemy. Dobrze, że teraz ma raj na Ziemi :) Dziękuję Wam, Anula i Bogusik.2 points
-
1 point
-
Jak dobrze, że dzisiaj lepsze wieści. A za miano agresorki powinny ciocie dostać pstryczka w nos. Obolały człowiek nie jest sobą, a co dopiero pies, który nie może ponarzekać, że go boli. Mój delikatniś przy zapaleniu ucha na każdego, nawet na nas kłapał zębami ;). To dopiero był agresor. A ktoś, kto go poznał (np. elficzkowa) wie jaki to jest cudowny, zrównoważony (chociaż delikatny) pies :) Po prostu go BOLAŁO.1 point
-
1 point
-
Kora to taki mały diabełek, gryzie wszystko i wszystkich.Dopiero od kilku dni wychodzimy z nią na podwórko na początku bardzo się bala różnych odgłosów co gdzieś strzeliło to już była spowrotem w domu ale teraz jest problem żeby szła do domku tak się jej spodobało, uwielbia zabawy na śniegu. Dalej boi się obcych ludzi, ktokolwiek nowy nas odwiedzi to ucieka i chowa się za pufami. W przyszłym tygodniu ma przyjść adresatka która zamowilismy że Szwecji.Czasami się śmiejemy ze nasze psiaki mają się lepiej od nas: śpią, jeść dostają.Psinka jest zdrowa, rośnie i bardzo się zmienia, jasnieje jej sierść. Kora i jej rodzinka pozdrawiają Sarunie i jej domek. Jeśli miałaby Pani kiedyś ochotę odwiedzić z Sarą Korę to chętnie zapraszamy.Jestem ciekawa jakby siostry na siebie zareagowały.1 point
-
I znów zwinęli mi lajki! Trzymaj się Filipku!1 point
-
Faktycznie pieskow chorych pod opieka AnaGD jest kilka i moze sie pokielbasic :) Hera miala zabieg wyciecia guza na listwie we wtorek 8 grudnia i dochodzi do siebie. Luke- odstapiono od operacji zgodnie z sugestia chirurga poniewaz zmian w kregoslupie jest zbyt wiele i efekt operacji moglby nie trwac dlugo. Kolejne zmiany w kregoslupie na pewno sie ujawnia. Zastosowano: rehabilitacja dozywotnia, elektrostymulacja, podawanie HMB, zastrzyków z wit B12 i kw.hialuronowego. Luke jest teraz w bardzo dobrej kondycji, znacznie lepszej niz wczesniej, samodzielnie chodzi i nie zarzuca zadkiem. Zeby trwalo to dlugo i zeby mogl sie cieszyc zyciem trzeba to kontynuowac. Dragon bedzie mial zabieg w srode. Kciuki i dobre mysli sa bardzo potrzebne, wiadomo dlaczego, zbyt wiele juz wycierpial przez ta lapke. Bazyl- choroba Cushinga1 point
-
i chyba dlatego my żyjemy dłużej, by móc pomóc i pożegnać kilku Przyjaciół. Zaopiekuj się kolejnym psiakiem, on nie zastąpi Twojego zmarłego przyjaciela, ale zapełni pustkę i oderwie myśli, co by było, gdyby... Właśnie na moich rękach umarł kotek, którego w czwartek wieczorem zgarnęłam ze środka ulicy - samochody przejeżdżały nad nim! i nikt się nie zatrzymał. Mała biedna kocina, z rozwalana głową, ale zrobiliśmy wszystko, co się dało,a właściwie od początku był to stan krytyczny :(1 point
-
1 point
-
Na tym forum spotykają się miłośnicy psów, ludzie dla których pies jest członkiem rodziny! czasem jak trzeba, odmawiamy sobie pewnych 'uciech' życia doczesnego, żeby ratować swojego psa! a czasem dla innego ,który potrzebuje po prostu pomocy! czasem poświęcamy dla niego więcej czasu ,niż dla siebie samego :) nie wiem jak tu trafiłam, ale czytając Twój pierwszy wpis, zrobiło mi się strasznie smutno! oczywiście współczuję z powodu zawodu jakiego doznałaś, uważam , że oszustwo - każde! powinno się piętnować i karać! .... ale czytając,... nie widzę tutaj, żadnej miłości! biedny piesio... rzeczowa relacja, możliwość zwrotu :( zamiana :( zwrot pieniędzy :( tak jak by to chodziło o rzecz :( Nie dziw się proszę takiej reakcji moich przedmówców, tutaj ludzie ratują psy! przecież są to istoty ,które czują! kochają! cierpią! tęsknią! cieszą się! przeżywają lęk! itd dokładnie tak samo jak ludzie!... czy nie widzisz tego ???1 point
-
Nie niestety tylko bardzo dobrze. Państwo po prostu chcieli psa ,a nie Imkę. Znajda się ludzie , którzy będą chcieli właśnie ją.1 point
-
I ja przywitam się z Pelisiem ,mizianko przesyłam i zapytam o zdrowie Filipka, miłej i spokojnej soboty1 point
-
Spokojnej, udanej soboty Blondynku. A jak Twój kumpel?1 point
-
1 point
-
Twoj post jest bardzo zrozumiały,tak jak wynikająca z niego bezduszność...tak,napisałaś,że będziesz leczyć psa,ale to nie wszystko...napisałas znacznie więcej,ale to juz podsumował mój przedmówca.1 point
-
Aleks po prostu na początku bardzo ciągną w stronę śmietnika,teraz już mniej się nim interesuje.To właśnie wskazuje na to,że one nie są mu obce i z nich kiedyś korzystał.Wychodzi najedzony ale to jest silniejsze od niego...Jeszcze pozostał mu ten instynkt walki o przeżycie.To z czasem powinno się zatrzeć ale obecnie jeszcze w nim tkwi1 point
-
1 point
-
Mariola, zaraz przeleje 60 zł z bazarku dla Frezyjki naszej, proszę potwierdź tam jak wpłyną https://www.dogomania.com/forum/topic/349017-koniec-rozliczony/?page=51 point
-
Jakieś światełko w tunelu pojawiło się dla Foresta. Zadzwoniła dziś bardzo sympatyczna pani z Biłgoraja. Ma przyjechać do nas w niedzielę lub w czwartek i zobaczyć chłopaka na żywo.1 point
-
To konto nie jest mi obce :) Mój bank po wpisaniu adresata wypełnił resztę. Wpłacałam kiedyś grosik na Bellę. Poszły obiecane 3 dyszki.1 point
-
1 point
-
Przyszłam tu na apel kochanej uxmal. Udostępniłam zrzutkę i chciałam wpłacić 25,00 zł, ale odpuściłam, jak mi zaproponowano pokrycie kosztów transakcji - 5,00 zł. Wolę całe 30 przelać dla psiaka. Czy ktoś może zbiera na konto bez pobierania prowizji :)1 point
-
Za to Tobie przyszłemu potencjalnemu chodofcy przeszło przez myśl zwrócenie psa tylko dlatego, że jest chory. Te kilka tysięcy euro i dużo, duzo więcej wydałam na leczenie mojego psa, który ma chorobę genetyczną i nigdy nie pomyślałam o tym by go z tego powodu komuś oddać. Jak się bierze psa to trzeba się liczyć z wysokimi wydatkami. Posiadanie psa to nie tylko przyjemności, ale przede wszystkim obowiązki.1 point
-
Podając Ci namiar na okulistę nie skomentowałam niczego,ale skoro twierdzisz,że kwestia podejścia do malucha "nie jest tematem rozmowy",to może przyjmij do wiadomości,że - TO powinno byc tematem rozmowy,bo zdajesz sie traktować psa bardzo przedmiotowo,nie widać współczucia etc. Ciebie wydaje się interesować tylko konflikt z hodowcą... Poza tym - ponosisz konsekwencje wyboru sposobu zakupu szczeniaka - wszystko zaocznie,bez poznania warunków,rodziców,szczeniąt etc.Maluch przybył do Ciebie przesyłką kurierską...zresztą...szkoda mi słow...1 point