Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/14/18 in all areas
-
W sumie przejechałam około 200 km zdobywając nowe umiejętności- jazda w godzinach szczytu po Krakowie po ciemku i przy opadach i słabej widoczności jak również odnajdywanie wjazdu do wąskich uliczek po kilkukrotnym przejechaniu i nawrotce. Przy tym jazda trzypasmówką przez Kraków nocą to mały pikuś :))2 points
-
2 points
-
2 points
-
O tym, że kończy się karma, może informować tylko Murka, bo tylko Ona widzi, ile aktualnie jest karmy i na jak długo może jej starczyć. Prosimy o to :). Obecne zamieszanie, spowodowane jest krótkotrwałym "udziałem" Miłeczki w maksowej karmie(co teraz Max "odjada" ) i szukaniem nowej karmy dla Maxa. Dobrze, że wszystko się wyjaśniło i jak rozumiem, Asia zamówiła dla Maxa dwa worki Eucanuby dermatosis i 10 puszek Hills z/d do podawania leków. Teraz trzymajmy kciuki, żeby ta karma posłużyła Maxowi i oby jak najdłużej była dobrze tolerowana.2 points
-
Ajeczka jeszcze z dwa tygodnie musi brac swoje leki, niby lepiej ale ciagle jeszcze nie jest calkiem zdrowa ta skóra. I w tej chwili przydalby sie jak najbardziej lek pobudzajacy układ odpornościowy , nie wiemy dlaczego ale jakis czynnik musiał wpłynąć na to, że uklad odpornosciowy był tak bardzo oslabiony że zaatakowaly ją takie dziwaczne bakterie. Najlepiej z beta glukanem. Czy mam kupić czy ktos może przyśle dziewczynce pod choinkę? Tu fotka Ajeczki z ulubionymi "małymi" kolegami ;-)2 points
-
Tak, błotkanie brakuje ale Gwiazdeczka przesadnie nie biega ostatnio po podwórku, woli grzac pupkę w ciepełku, nawet nie musiałam jej dotad wycierać z błota, ani razu się nie pobrudziła Za to nabrala trochę cialka znowu, w lecie byla smukla jak łania, a teraz zbiera chyba zapasy na zimę jak pańcia. ;-)2 points
-
Też powinno wpłynąć kilka złotych od Sylwia95, której wysłałam leki po teściu1 point
-
1 point
-
Wielką niewiadomą jest czy Abi jest utrzymywana w czystości,czy jest czesana bo jak nie to przy tej pogodzie szybko się skołtuni i będzie brudna,śmierdząca a to przyczyni się do nie wpuszczania jej do domu,jeżeli w ogóle jest wpuszczana?1 point
-
Z dobrych wiadomości: Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "NERO" Nasza maleńka Kula pojechała do nowego domu. Teraz nazywa się RUBI a jej Pan napisał: " Rubi jest cudakiem bardzo szybko łapie jak coś się jej pokaże póki co zachowuje czystość i uwielbia łóżko zamiast swego legowiska cieszę się ze ta pani jej nie wzięła"1 point
-
Chwila pogaduszek. Psu (i dziecku) najczęściej nie chce się reagować, jeśli ZA KAŻDE wymagane zachowanie dostaje nagrodę, wtedy albo obojętnieje, albo domaga się większej nagrody. Nagroda musi być nieregularna, odsunięta w czasie i miejscu, inaczej pies MUSI zrozumieć, że reakcja na hasło wymaga obecności nagrody, że tylko wtedy oczekujemy jakiegoś. Biedny pies, on tak się stara a my wtedy mówimy, że jest przekupny, ufff. Tak przy okazji - co nas bardziej ekscytuje - możliwość wygranej w Totka czy ustalona godzinowa stawka za pracę? Jak pies wlazł na kanapę i usłyszy "siad", to usiądzie na kanapie. Jak powiemy - spadaj - i nagrodzimy zejście, to następnym razem wskoczy, aby usłyszeć "spadaj" i dostać nagrodę, Pytanko egzaminacyjne:-))) - jak oduczyć wskakiwania, hę???.1 point
-
Trzymaj się ciepło psi dżentelmenie.1 point
-
Dziś już na pewno do Grzesia - tradycyjnie zdrówka i w końcu własnego domu. Gdzie te ludziska mają oczy?1 point
-
Od naszej mamy-Alfika , przyszła do Irenki zapowiedziana paczka dla Pana Czesława. ;-) W sobotę ją Mu przekażemy, tak jak i dary od Pokerka. :-). Przy okazji , Poker pięknie dziękujemy za listopadową wpłatę 120,00 zł (21.11.2018). :-) na nasze psiaki. Wielkie podziękowanie również dla MikaAgi z Mikusią za mikołajkowy prezent dla stowarzyszeniowych bidulek. Całe 100,00 zł sfrunęło na nasze konto 3.12.2018 i tradycyjnie 50,00 zł dla Duszka na Kreon. Dziękujemy kochana Aguniu.1 point
-
Na koncie Dieselka jest 366,18 - na płytę , napis i zdjęcie na grobie Dieselka. Nadwyżka będzie przekazana dla Ralfa1 point
-
Jest prawdopodobne,że wet nie wyciągnął całego kleszcza,jest też możliwe,że to jakiś odczyn zapalny,ale to troszkę długo.Może idz do drugiego weta i zapytaj co o tym mysli?1 point
-
Cudna malenka krusia przecudna Ciociu stokroc sciskam za malenka i za domcik i niechaj kochaja ponad wszytko na dzis na jutro na zawsze Psia dusza nigdy nie zdradzi nigdy nie zawiedzie jest na zawsze przy nas dzien noc kazdenki los z nami malenka powinna miec domus jak z bajki a ludziska co jeno tolerujea powinni miec jeno pluszaki boc ta tolerancyja moze sie przecie kiedys wziac i skonczyc1 point
-
1 point
-
1 point
-
Całkiem nieźle pod warunkiem ,że panience się chce. Ma nowe zachowanie - liże mnie bardzo intensywnie , gdy zakładam jej szelki i obrożę.Gdy zakładam je naszym psom to wpycha się między nas i też liże. Gdy spuszczam nogi z łóżka też je liże. Wygląda to na mały fiś.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Nieee. Bazarki i dodatkowe wpłaty pokonały dług.1 point
-
Rozmawiałam dziś chwile z Kasią:) Bardzo chwaliła Koffi. Sunia jest spokojniutka, w sumie tak jakby nie było psa, baaardzo grzeczna. W nocy sama przyszła do Kasi do sypialni i spała przy łóżku:) tak czuje, że pilnuje tych ludzi, których ma wreszcie. W domu dba o porządek. Jak jedna sunia zaczęła gonić kota, to Koffi wstała, wydała jeden a konkretny szczek i od razu- sunia się wycofała, nastał spokój:) Z innymi zwierzakami żyje w pełnej harmonii. Do ludzi jest łagodna i nieco wycofana, ale bardziej w sensie, że nie jest nachalna. Podejdzie, pomacha ogonkiem, poobserwuje, weźmie smaczka, uwielbia być czesana:) jest troszke za chuda, Kasia jej gotuje. W sumie myśle, że ma naprawde dobry charakter i nie jedna osoba będzie chciała mieć takiego mało absorbującego pieska. Tylko trzeba czasu, żeby Koffi zapozowała chociaż do kilku ładnych zdjęc:)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zjadła dużo dziwnych rzeczy, typu cały słoik wazeliny i całe pudełko pokarmu dla ryb. Zuzia jest świetna, ktos będzie miał dużo radości z psa tak pełnego entuzjazmu. Moja wyrosła z gryzienia i niszczenia, ale wciąż jest psem chętnym na wycieczki i niezmordowanym, doskonała na towarzysza dla aktywnych ludzi.1 point
-
Lucjan dzielnie jezdzi na rehabilitacje, ktore uwielbia. Maszerujac po biezni wodnej rozgryza kolejne piszczace zabawki. Taka ma misje. Szkoda, ze nie potrafie tu wstawic filmiku ale moze ktos pomoze i sie uda. Mam prosbe do Osob odwiedzajacych Lucjana. Jak wiecie u AnaGD jest spore stadko zwierzakow, glownie starszych. Ostatnio jakis pech je przesladuje i chorobska sie przyczepily. Luke i Dragon sa na DT i otrzymuja pomoc na pokrycie czesci kosztow za leczenie. Rozchorowali sie tez stali rezydenci, zwierzaki rowniez przygarniete z nieciekawych warunkow. Chodzi o Here, kolezanke Lucjana. Hera, starsza suczka trafila do domu AnaGD ze schroniska, gdzie miala wykonana operacje usuniecia ogromnego guza z listwy mlecznej i problemy ze skora. Hera w domowych warunkach wyzdrowiala i cieszyla sie zyciem. Niestety ostanio pojawil sie kolejny guz, ktory rosnie i Here czeka operacja usuniecia calej listwy mlecznej. Opercja , badania, antybiotyki po operacji, badanie kontrolne i badanie histo bedzie kosztowalo ok 1000 zl Prosimy o udostepnianie zrzutki dla Hery, jezeli uda sie zebrac potrzebna kwote, bedzie mozliwe wykonanie operacji. https://zrzutka.pl/9x2fhp Ostatnie choroby zwierzakow wygenerowaly ogromne koszty ( Bazyli- choroba Cushinga, Kotka- operacja usuniecia przepukliny i druga adoptowana Kotka ma problemy z nerkami i jezdzi od 10 dni na kroplowki zeby zbic mocznik i kreatynine) i brakuje pieniazkow na wykonanie operacji u Hery. AnaGD organizuje bazarki na leczenie zwierzakow, ale mimo to koszty leczenia w tej chwili ja przerosly. Lucjan na przedzie, z tylu Hera i Dragon w zyrandolu1 point
-
Wygląda na to, że Tigra w krótkim czasie przeszła ogromną metamorfozę. Jest super psem, grzeczna, spokojna, mądra, inteligentna, przyjazna do ludzi i zwierząt. Tak samo zachowuje się wobec wszystkich domowników, nie ma wybranej jednej ulubionej osoby. Podchodzi np. do synów Kasi, bierze coś do jedzenia z ręki, nie boi się. Jak ostatnio byli goście u Kasi Tigra zaglądała do pokoju i merdała ogonem. Aha i już niczego nie niszczy, grzecznie zostaje w domu. Tigrunia + psia ekipa kontra mąż Kasi i smaczki:1 point
-
Tak :). Po pierwszej Pani behawiorystce, pies przeszedł pod opiekę Pani psycholog, dr Jolanty Łapińskiej. Dużo było ćwiczeń i pracy, szkolenie z ogólnego posłuszeństwa na Psorbonie :) . Nie obyło się bez wspomagania farmakologicznego (lęk był duży i pies się bardzo męczył, co było widać i słychać nie tyle po zniszczeniach, ale w kamerce) i wsparcia petsitterki, która przychodziła posiedzieć z psem, nie wychodząc z nim, nie karmiąc, nie zabawiając. Wizyty były codziennie, ale przesuwane w czasie, w miarę, jak Drops coraz dłużej był spokojny, zostając sam. Jestem dumna z Córki, bo dała radę, w dodatku w momencie zmiany pracy, początku roku szkolnego syna i innych trudnych dla Niej sprawach. Trwało to trzy miesiące. Niestety, coraz częściej słyszy się obecnie o lęku separacyjnym. Kiedyś, to były sporadyczne przypadki, a nawet nie wiedziano, że wycie i niszczenie, może (nie musi), być objawem jakiegoś lęku, a nie np nudy.1 point
-
1 point
-
Cóż - dobrze, że chociaż przyznali, że inni mieli podobne wymogi. A oni chyba sami nie wiedzą czego chcą. Chyba już po pierwszych takich wymaganiach powinni wiedzieć, że nikt nie oddaje psa "od ręki" jak leci i komu leci. A poza tym - skoro maja w pobliżu schronisko to co to za problem tam zajrzeć?1 point
-
Domek zadzwonił, żeby urażonym głosem poinformować mnie, że rezygnują z adopcji, bo nie są w stanie przyjąć warunków adopcji, czyli wizyty przedadopcyjej w domu, wypytywania o różne sprawy i w końcu konieczności kontaktu z naszej strony, żeby zapytać co u suni słychać. Nieważne, że Betinka im się spodobała, oni chcieli wziąć psa od razu, a skoro my wymyślamy jakieś wizyty, to oni po przedyskutowaniu tego rezygnują. Pani oznajmiła, że z mężem i mamą doszli do wniosku, że dziecko łatwiej wyadoptować niż psa i że oni dalej będą szukali. Dodam, że Betinka była kolejnym (jak Państwo twierdzili 30 psem), którego nie mogą adoptować z uwagi na idiotyczne wymogi. Powiedziałam, żeby nie dzwonili juz na żadne ogłoszenie na OLX, bo niebawem będą komuś opowiadać, że już czterdziestu psów nie mogli adoptować... Podobno w schronisku blisko ich miejsca zamieszkania psa dostaje się na dowód za 20 zł. Powiedziałam, żeby w takim razie pojechali i adoptowali jakąś bidę.1 point