Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/14/18 in all areas

  1. W sumie przejechałam około 200 km zdobywając nowe umiejętności- jazda w godzinach szczytu po Krakowie po ciemku i przy opadach i słabej widoczności jak również odnajdywanie wjazdu do wąskich uliczek po kilkukrotnym przejechaniu i nawrotce. Przy tym jazda trzypasmówką przez Kraków nocą to mały pikuś :))
    2 points
  2. Karmelka była dzisiaj w lecznicy na szczepieniu. Malutka jest gotowa do adopcji, tylko domu brak
    2 points
  3. Dziadulek pozdrawia, czatuje zawsze przy kocich miskach i pcha sie na łózko;)
    2 points
  4. O tym, że kończy się karma, może informować tylko Murka, bo tylko Ona widzi, ile aktualnie jest karmy i na jak długo może jej starczyć. Prosimy o to :). Obecne zamieszanie, spowodowane jest krótkotrwałym "udziałem" Miłeczki w maksowej karmie(co teraz Max "odjada" ) i szukaniem nowej karmy dla Maxa. Dobrze, że wszystko się wyjaśniło i jak rozumiem, Asia zamówiła dla Maxa dwa worki Eucanuby dermatosis i 10 puszek Hills z/d do podawania leków. Teraz trzymajmy kciuki, żeby ta karma posłużyła Maxowi i oby jak najdłużej była dobrze tolerowana.
    2 points
  5. 2 points
  6. Ajeczka jeszcze z dwa tygodnie musi brac swoje leki, niby lepiej ale ciagle jeszcze nie jest calkiem zdrowa ta skóra. I w tej chwili przydalby sie jak najbardziej lek pobudzajacy układ odpornościowy , nie wiemy dlaczego ale jakis czynnik musiał wpłynąć na to, że uklad odpornosciowy był tak bardzo oslabiony że zaatakowaly ją takie dziwaczne bakterie. Najlepiej z beta glukanem. Czy mam kupić czy ktos może przyśle dziewczynce pod choinkę? Tu fotka Ajeczki z ulubionymi "małymi" kolegami ;-)
    2 points
  7. Tak, błotkanie brakuje ale Gwiazdeczka przesadnie nie biega ostatnio po podwórku, woli grzac pupkę w ciepełku, nawet nie musiałam jej dotad wycierać z błota, ani razu się nie pobrudziła Za to nabrala trochę cialka znowu, w lecie byla smukla jak łania, a teraz zbiera chyba zapasy na zimę jak pańcia. ;-)
    2 points
  8. Też powinno wpłynąć kilka złotych od Sylwia95, której wysłałam leki po teściu
    1 point
  9. Wielką niewiadomą jest czy Abi jest utrzymywana w czystości,czy jest czesana bo jak nie to przy tej pogodzie szybko się skołtuni i będzie brudna,śmierdząca a to przyczyni się do nie wpuszczania jej do domu,jeżeli w ogóle jest wpuszczana?
    1 point
  10. Kamisia i Bibiś... Ten bałagan pod choinką to nie my.Samo się zrobiło.Pięć minut normalnie.... Pierwsze cudowne Święta dla Kamisi już za chwilę...
    1 point
  11. Z dobrych wiadomości: Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "NERO" Nasza maleńka Kula pojechała do nowego domu. Teraz nazywa się RUBI a jej Pan napisał: " Rubi jest cudakiem bardzo szybko łapie jak coś się jej pokaże póki co zachowuje czystość i uwielbia łóżko zamiast swego legowiska cieszę się ze ta pani jej nie wzięła"
    1 point
  12. 1 point
  13. Chwila pogaduszek. Psu (i dziecku) najczęściej nie chce się reagować, jeśli ZA KAŻDE wymagane zachowanie dostaje nagrodę, wtedy albo obojętnieje, albo domaga się większej nagrody. Nagroda musi być nieregularna, odsunięta w czasie i miejscu, inaczej pies MUSI zrozumieć, że reakcja na hasło wymaga obecności nagrody, że tylko wtedy oczekujemy jakiegoś. Biedny pies, on tak się stara a my wtedy mówimy, że jest przekupny, ufff. Tak przy okazji - co nas bardziej ekscytuje - możliwość wygranej w Totka czy ustalona godzinowa stawka za pracę? Jak pies wlazł na kanapę i usłyszy "siad", to usiądzie na kanapie. Jak powiemy - spadaj - i nagrodzimy zejście, to następnym razem wskoczy, aby usłyszeć "spadaj" i dostać nagrodę, Pytanko egzaminacyjne:-))) - jak oduczyć wskakiwania, hę???.
    1 point
  14. Dziś już na pewno do Grzesia - tradycyjnie zdrówka i w końcu własnego domu. Gdzie te ludziska mają oczy?
    1 point
  15. Od naszej mamy-Alfika , przyszła do Irenki zapowiedziana paczka dla Pana Czesława. ;-) W sobotę ją Mu przekażemy, tak jak i dary od Pokerka. :-). Przy okazji , Poker pięknie dziękujemy za listopadową wpłatę 120,00 zł (21.11.2018). :-) na nasze psiaki. Wielkie podziękowanie również dla MikaAgi z Mikusią za mikołajkowy prezent dla stowarzyszeniowych bidulek. Całe 100,00 zł sfrunęło na nasze konto 3.12.2018 i tradycyjnie 50,00 zł dla Duszka na Kreon. Dziękujemy kochana Aguniu.
    1 point
  16. Na koncie Dieselka jest 366,18 - na płytę , napis i zdjęcie na grobie Dieselka. Nadwyżka będzie przekazana dla Ralfa
    1 point
  17. Jest prawdopodobne,że wet nie wyciągnął całego kleszcza,jest też możliwe,że to jakiś odczyn zapalny,ale to troszkę długo.Może idz do drugiego weta i zapytaj co o tym mysli?
    1 point
  18. Cudna malenka krusia przecudna Ciociu stokroc sciskam za malenka i za domcik i niechaj kochaja ponad wszytko na dzis na jutro na zawsze Psia dusza nigdy nie zdradzi nigdy nie zawiedzie jest na zawsze przy nas dzien noc kazdenki los z nami malenka powinna miec domus jak z bajki a ludziska co jeno tolerujea powinni miec jeno pluszaki boc ta tolerancyja moze sie przecie kiedys wziac i skonczyc
    1 point
  19. Aksamitka i Alik tez urosły w swoim wspólnym, warszawskim domciu :)
    1 point
  20. Całkiem nieźle pod warunkiem ,że panience się chce. Ma nowe zachowanie - liże mnie bardzo intensywnie , gdy zakładam jej szelki i obrożę.Gdy zakładam je naszym psom to wpycha się między nas i też liże. Gdy spuszczam nogi z łóżka też je liże. Wygląda to na mały fiś.
    1 point
  21. Rozmawiałam dziś chwile z Kasią:) Bardzo chwaliła Koffi. Sunia jest spokojniutka, w sumie tak jakby nie było psa, baaardzo grzeczna. W nocy sama przyszła do Kasi do sypialni i spała przy łóżku:) tak czuje, że pilnuje tych ludzi, których ma wreszcie. W domu dba o porządek. Jak jedna sunia zaczęła gonić kota, to Koffi wstała, wydała jeden a konkretny szczek i od razu- sunia się wycofała, nastał spokój:) Z innymi zwierzakami żyje w pełnej harmonii. Do ludzi jest łagodna i nieco wycofana, ale bardziej w sensie, że nie jest nachalna. Podejdzie, pomacha ogonkiem, poobserwuje, weźmie smaczka, uwielbia być czesana:) jest troszke za chuda, Kasia jej gotuje. W sumie myśle, że ma naprawde dobry charakter i nie jedna osoba będzie chciała mieć takiego mało absorbującego pieska. Tylko trzeba czasu, żeby Koffi zapozowała chociaż do kilku ładnych zdjęc:)
    1 point
  22. Zjadła dużo dziwnych rzeczy, typu cały słoik wazeliny i całe pudełko pokarmu dla ryb. Zuzia jest świetna, ktos będzie miał dużo radości z psa tak pełnego entuzjazmu. Moja wyrosła z gryzienia i niszczenia, ale wciąż jest psem chętnym na wycieczki i niezmordowanym, doskonała na towarzysza dla aktywnych ludzi.
    1 point
  23. Lucjan dzielnie jezdzi na rehabilitacje, ktore uwielbia. Maszerujac po biezni wodnej rozgryza kolejne piszczace zabawki. Taka ma misje. Szkoda, ze nie potrafie tu wstawic filmiku ale moze ktos pomoze i sie uda. Mam prosbe do Osob odwiedzajacych Lucjana. Jak wiecie u AnaGD jest spore stadko zwierzakow, glownie starszych. Ostatnio jakis pech je przesladuje i chorobska sie przyczepily. Luke i Dragon sa na DT i otrzymuja pomoc na pokrycie czesci kosztow za leczenie. Rozchorowali sie tez stali rezydenci, zwierzaki rowniez przygarniete z nieciekawych warunkow. Chodzi o Here, kolezanke Lucjana. Hera, starsza suczka trafila do domu AnaGD ze schroniska, gdzie miala wykonana operacje usuniecia ogromnego guza z listwy mlecznej i problemy ze skora. Hera w domowych warunkach wyzdrowiala i cieszyla sie zyciem. Niestety ostanio pojawil sie kolejny guz, ktory rosnie i Here czeka operacja usuniecia calej listwy mlecznej. Opercja , badania, antybiotyki po operacji, badanie kontrolne i badanie histo bedzie kosztowalo ok 1000 zl Prosimy o udostepnianie zrzutki dla Hery, jezeli uda sie zebrac potrzebna kwote, bedzie mozliwe wykonanie operacji. https://zrzutka.pl/9x2fhp Ostatnie choroby zwierzakow wygenerowaly ogromne koszty ( Bazyli- choroba Cushinga, Kotka- operacja usuniecia przepukliny i druga adoptowana Kotka ma problemy z nerkami i jezdzi od 10 dni na kroplowki zeby zbic mocznik i kreatynine) i brakuje pieniazkow na wykonanie operacji u Hery. AnaGD organizuje bazarki na leczenie zwierzakow, ale mimo to koszty leczenia w tej chwili ja przerosly. Lucjan na przedzie, z tylu Hera i Dragon w zyrandolu
    1 point
  24. Wygląda na to, że Tigra w krótkim czasie przeszła ogromną metamorfozę. Jest super psem, grzeczna, spokojna, mądra, inteligentna, przyjazna do ludzi i zwierząt. Tak samo zachowuje się wobec wszystkich domowników, nie ma wybranej jednej ulubionej osoby. Podchodzi np. do synów Kasi, bierze coś do jedzenia z ręki, nie boi się. Jak ostatnio byli goście u Kasi Tigra zaglądała do pokoju i merdała ogonem. Aha i już niczego nie niszczy, grzecznie zostaje w domu. Tigrunia + psia ekipa kontra mąż Kasi i smaczki:
    1 point
  25. Tak :). Po pierwszej Pani behawiorystce, pies przeszedł pod opiekę Pani psycholog, dr Jolanty Łapińskiej. Dużo było ćwiczeń i pracy, szkolenie z ogólnego posłuszeństwa na Psorbonie :) . Nie obyło się bez wspomagania farmakologicznego (lęk był duży i pies się bardzo męczył, co było widać i słychać nie tyle po zniszczeniach, ale w kamerce) i wsparcia petsitterki, która przychodziła posiedzieć z psem, nie wychodząc z nim, nie karmiąc, nie zabawiając. Wizyty były codziennie, ale przesuwane w czasie, w miarę, jak Drops coraz dłużej był spokojny, zostając sam. Jestem dumna z Córki, bo dała radę, w dodatku w momencie zmiany pracy, początku roku szkolnego syna i innych trudnych dla Niej sprawach. Trwało to trzy miesiące. Niestety, coraz częściej słyszy się obecnie o lęku separacyjnym. Kiedyś, to były sporadyczne przypadki, a nawet nie wiedziano, że wycie i niszczenie, może (nie musi), być objawem jakiegoś lęku, a nie np nudy.
    1 point
  26. Dziekuje terra za wstawienie zdjęć:) Moje kochane słoneczko:) Pokochał głaskanie,czasami nie chce jeść tylko ,zeby go głaskać nigdy przeciez tego nie doświadczył czy znajdzie domek kochający? Tak bardzo mi go szkoda:(
    1 point
  27. Aktualizacja: SZCZENIĘTA - Trzy suczki- opuściły schronisko (DT)
    1 point
  28. Cóż - dobrze, że chociaż przyznali, że inni mieli podobne wymogi. A oni chyba sami nie wiedzą czego chcą. Chyba już po pierwszych takich wymaganiach powinni wiedzieć, że nikt nie oddaje psa "od ręki" jak leci i komu leci. A poza tym - skoro maja w pobliżu schronisko to co to za problem tam zajrzeć?
    1 point
  29. Domek zadzwonił, żeby urażonym głosem poinformować mnie, że rezygnują z adopcji, bo nie są w stanie przyjąć warunków adopcji, czyli wizyty przedadopcyjej w domu, wypytywania o różne sprawy i w końcu konieczności kontaktu z naszej strony, żeby zapytać co u suni słychać. Nieważne, że Betinka im się spodobała, oni chcieli wziąć psa od razu, a skoro my wymyślamy jakieś wizyty, to oni po przedyskutowaniu tego rezygnują. Pani oznajmiła, że z mężem i mamą doszli do wniosku, że dziecko łatwiej wyadoptować niż psa i że oni dalej będą szukali. Dodam, że Betinka była kolejnym (jak Państwo twierdzili 30 psem), którego nie mogą adoptować z uwagi na idiotyczne wymogi. Powiedziałam, żeby nie dzwonili juz na żadne ogłoszenie na OLX, bo niebawem będą komuś opowiadać, że już czterdziestu psów nie mogli adoptować... Podobno w schronisku blisko ich miejsca zamieszkania psa dostaje się na dowód za 20 zł. Powiedziałam, żeby w takim razie pojechali i adoptowali jakąś bidę.
    1 point
×
×
  • Create New...