Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/12/18 in all areas

  1. Hop!, spędziłam z Abi ładnych parę godzin w Krakowie - byłam u p. Joli trzykrotnie razem z drugą panią, każdorazowo co najmniej przez dwie godziny. Wszystkie trzy razem mamy za sobą 85 lat pracy z psami:-) I wszystkie trzy byłyśmy zdania, że dla Abi najlepsze miejsce to dom z ogrodem plus towarzystwo drugiego psa. Jednego - nie całej grupy I żeby mogła z tym psem swobodnie biegać cały dzień po ogrodzie. Oczywiście mogłyśmy się mylić - ale kiedyś też odebrałam ze złych warunków 2-letnią sukę. Rehabilitowałam, przekazałam do stałego domu. Mimo że suka była wychowana jako szczeniak w mieszkaniu, to po dwóch złych latach najlepiej czuła się biegając w ogrodzie, w którym mogła, jeśli coś ją wystraszyło, chować się do budy. Do domu, chociaż zapraszana, wchodziła niechętnie i na krótko - dom był czymś groźnym. Abi i tamta sunia bardzo były podobne w reakcjach na człowieka - ogromna rezerwa, wycofanie, blokada możliwości nawiązania dobrego kontaktu, chociaż bez cienia agresji. Najżyczliwszy człowiek samą swoją obecnością przytłaczał te zwierzęta. Być może Abi za dwa lata poczuje się lepiej także w domu. I tak bardzo dobrze świadczy o jej psychice, że nie trzeba jej do domu wnosić ani wciągać.
    4 points
  2. Praca od postaw przynosi efekty. Ludzie reagują :) Dzisiaj od 9 rano ciągle dostawaliśmy sygnały, gdzie Maja jest... ktoś przetrzymał, ale uciekła, ktoś próbował łapać, ale uciekła... W łapankę zaangażowane było może z pół miasta, fachowcy okoliczni w łapaniu, no i nasze dzielne dziewczyny... którym obrywa się już w pracy że ciągle się tak zrywają z pracy... łapanka zakończyła się koło 17. Skubana Maja nie chciała dać się złapać :( Ale się udało i suczka pojechała do pobliskiego (nooo 60km dalej) hotelu. Koszt to 8zł/doba + karma. Na razie jest zestresowana i zmęczona. W sobotę dziewczyny jadą do niej z karmą (ileż one zjeżdżą się ostatnio to nikt nie zliczy). Porobią zdjęcia, zobaczą też jak pierwsza wizyta u weterynarza. Nutka może zostać w tym domu do piątku, tyle dobrze... Jest do sprawdzenia dom pod Przeworskiem (dla niej) oraz w Lublinie. Tzn ten w Lublinie jeszcze się namyśla... Z Przeworska nikogo nie znam... :( na grupie wizytującej jest jedna osoba, która zrobić wizyty nie może. Ale... nie samymi tragediami żyje człowiek... kto może... to zapraszamy w niedzielę do Tomaszowa :) BĘDZIE SIĘ DZIAŁO. W ub. roku zainteresowanie Akcją Świąteczna Łapka przerosło oczekiwanie Dziewczyn, w tym roku liczymy na jeszcze większy efekt.
    3 points
  3. Wygląda na to, że Tigra w krótkim czasie przeszła ogromną metamorfozę. Jest super psem, grzeczna, spokojna, mądra, inteligentna, przyjazna do ludzi i zwierząt. Tak samo zachowuje się wobec wszystkich domowników, nie ma wybranej jednej ulubionej osoby. Podchodzi np. do synów Kasi, bierze coś do jedzenia z ręki, nie boi się. Jak ostatnio byli goście u Kasi Tigra zaglądała do pokoju i merdała ogonem. Aha i już niczego nie niszczy, grzecznie zostaje w domu. Tigrunia + psia ekipa kontra mąż Kasi i smaczki:
    3 points
  4. Jeszcze jedno - ratunkowe siad. Że siad jest taką deską ratunkową, ochroną przed wszystkim złem. Niech się nauczy, że siad przynosi korzyści - smaczek, wyjście na spacer, przyniesiona miska, cokolwiek dobrego - najpierw siad. U weta - przed wyjściem - najpierw siad, potem wyjście. A potem pies, który boi się podejść, słyszy siad, siada, człowiek podchodzi, nagradza, zapina smycz patrząc w bok, nagradza, sadza przed drzwiami - i nagrodą jest spacer.
    2 points
  5. Cieszę się,że zdrówko Roxi wróciło do normy. Narobiła nam "stracha" babulka....pewnie celowo...hehe...Wiem,że ma super u Moli i pewnie wyczuła tę zagranicę i przeprowadzki na starość..
    2 points
  6. Ja też się wzruszyłam. Gdy przeczytałam,że Misia jest niepełnosprawna a jeszcze nie widziałam zdjęć, pomyślałam,że ja chyba nie byłabym w stanie adoptować takiego pieska. I co ujrzałam na zdjęciach - nie cierpienie, tylko radosną psinę wpatrzoną w swoją panią jak w obrazek :)
    2 points
  7. Witam Cię Bogusiu :) Ja też czekam na wiadomość. Bardzo jestem ciekawa opinii Pani prezes. Nie ukrywam, że bardzo chciałabym, żeby Teoś trafił do domu, ale musi to być dom szczególny, z wielką empatią i zrozumieniem potrzeb i wymogów starszego, niewidomego psiaczka.
    2 points
  8. Chyba UlaFeta napisała wszystko.Zostałam bardzo miło przyjęta.Psiaki zadbane, radosne.Przepraszam za jakość zdjęć,ale robiłam komórką,a Miśka taka ruchliwa,że trudno uchwycić.P. Daria zapraszała na następne odwiedziny.
    2 points
  9. Alez cudna Misia i cudna Pancia Stokroc Zyczymy Najpiekniejszeo Najlepsiytkiego
    2 points
  10. Matka, serio? Mam łóżko, kurzą łapke i piszczałke, ciepło w ogon i miękko pod pupą... A ty mnie pytasz czy idziemy na spacer? Na ten śniegideszcz?! No chyba żartujesz. Sama se tam idz.
    2 points
  11. Dziś Gajulka prawie zupełnie nie kulała:) I niech tak zostanie.
    1 point
  12. 1 point
  13. Bardzo pięknie dziękujemy!!! Potwierdzę jak tylko dolecą ;)
    1 point
  14. Na konto Lisia poleciało właśnie 125,60 z bazarku
    1 point
  15. Tysiu o matuniu a to zimnica straszna wszedzie i gorzej ... bedzie a bydlatka ...cierpia wszytkie hodowlane zwierzeta cierpia meki niewyobrazalne dla nas dla ludzi dla potworow ludzikich wlasnie .... niewyobrazalne aby mogly zagoscic na wszelkich stolach ... hanba hanba dla ludzkosci !
    1 point
  16. Mika jest w DS od około 10 dni. Z tego, co mi dzisiaj jej opiekun napisał wynika, że radzi sobie bardzo dobrze. Podkreśliłam, żeby zachowywali ostrożność przy wychodzeniu, wchodzeniu do domu i na spacerach. Nie wiem, czy został zarejestrowany chip. To ważna sprawa. Podobnie jak porządna adresówka (nie wisząca, lecz np. przynitowana do obroży). Ja zrobiłam Mice roboczą adresówkę, ale to nie to samo.
    1 point
  17. Sowo, zrozumiałam, że Nana sika nie tylko w reakcji powitalnej, ale i jako reakcja na zbliżenie/kontakt z człowiekiem. Chyba jednak Poker musi z nią posiedzieć na podłodze, ( potem w otoczeniu rozsypanych smaków ;)) i zobojętniać sunię na obecność ludzia. Podaję moją ulubioną psią lekturę ;) Wszystkie książki p Zofii Mrzewińskiej Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów P. Dennison Klikier, skuteczne szkolenie psów K . Pryor (Klikiera nie używam, kląskam, chociaż na szkoleniach oczywiście był klikier) Oczami psa A. Horowitz Stanley Corey wszystkie książki Turid Rugaas Sygnały uspakajające I.... to, od czego bardzo dawno zaczynałam swoją przygodę z psami - Amatorskie szkolenie psów Brzezichy i Lisieckiego. Nie wszystko w tej książce jest niesłuszne i nie każde zastosowanie metody awersyjnej, jest złe. Wszystko zależy od psychiki psa. Czytam sporo w necie - Co w sierści piszczy, Dog Line, Biały Jack różne fora itp i wybieram, co mi i psom pasuje.
    1 point
  18. Wyczekałeś się Chłopaku ....i w końcu wspaniałe wiadomości! Cudnie! Ciesz się życiem Kapselku! Powodzenia!
    1 point
  19. Henio mądry chłopak. Ja tez bym nie poszła. :)
    1 point
  20. Jak Poker się zgodzi na dalsze zaśmiecanie wątku ;), to tu. Albo Ci wyślę pw.
    1 point
  21. Proponuję Carmen od Dora1020 która jest u Murki i prawie nie ma deklaracji.
    1 point
  22. cześć cioteczki, na wypadek gdyby ktoś zajrzał, wklejam zdjęcia chomika z weekendowego spacerku po łąkach :) o, nie mogę wkleić; jakiś błąd mi znowu wyskakuje :(
    1 point
  23. No to witaj w klubie osób po przejściach. Kto ich nie miał? W tym wieku chyba każdy, ale są te najtrudniejsze do zniesienia, najtrudniejsze do udźwignięcia. Ja też mam ich na karku sporo :( I choć czas leczy rany, to blizny też mocno bolą. Czasem wydaje się, że już jest dobrze, że człek już się pogodził ze stratą, a tu nagle jak walnie, jak łupnie, to boli, jakby to było wczoraj :( Ja nie szukam stresów i staram się ich unikać, ale czasem stres szuka mnie i już nie mam wyjścia :) Tak jak np z tym biednym gołąbkiem Wczoraj całe popołudnie szukałam dla niego ratunku. Dzwoniłam po kilka razy, zanim się dodzwoniłam, ale niestety nie znalazłam dla niego ratunku takiego, jaki chciałam znaleźć. Oddać w ręce osób, którym mogłabym zaufać, że nie potraktują go jak gołębia. W Krakowie gołębi jest dużo, może nawet za dużo, ale to wcale nie znaczy, że mogą umierać w bólu, byle gdzie, byle jak :( Echchch.... Dbamy o psiaki, kociaki, leczymy, szukamy im domów, a o tyle innych zwierząt nikt nie dba :( Na co dzień się o tym nie myśli, ale o takich chwilach jak ta wczorajsza, nie da się szybko zapomnieć. Kolejny stres, że nie udało się pomóc stworzeniu tak, jak na to zasługuje, tak jak być powinno.
    1 point
  24. Dokładnie! z moją Jasią ,było podobnie, jak tylko ją adoptowałam, tak ją karmiłam jak chciała, nie potrafiłam jej odmawiać, wiem, wiem! to głupie! trochę później dałam "odbój" jak kolega powiedział... co to za miłość co krzywdę robi?! faktycznie była za gruba! ale teraz często myślę... jak dobrze ,że tak ją karmiłam , dłużej była z nami miała z czego tracić wagę /choroba nowotworowa/ ostatnio natknęłam się na jej zdjęcie z ostatnich dni.... szkilecik :( wyłam jak bóbr bo wtedy jak walczyłam o nią, tego nie widziałam.... nawet nie zdawałam sobie sprawy ,że tak źle wyglądała... dramat :(
    1 point
  25. Przywitam się z rana z dostojnym Blondynkiem i resztą jego towarzystwa. Trzymajcie się zdrowo i ciepło - coraz bliżej do kolejnej wizyty siwobrodego.
    1 point
  26. Elu wysłałam 50 zł dla dziadzia jak obiecałam. Przepraszam ,że z opóźnieniem, ale mam w domu 8 psów , w tym 3 szczeniaki , więc sama rozumiesz.Również trzymak kciuki za domek.
    1 point
  27. Zaglądam z nadzieją, że jest zainteresowanie Rikunią, że jakiś dom jej się szykuje.. A tu nic :( Szkoda. Czy z okazji świąt nie może być tradycji robienia dobrych uczynków, przygraniania bezdomnych zwierząt, zamiast durnego szału prezentowego i napychania sobie brzuchów - najczęściej niestety właśnie zwierzętami? :(
    1 point
  28. Poczciwą twarz ma Hera i taki życzliwy uśmiech. :) trzeba być dobrej myśli.
    1 point
  29. Jejciu, psa, zakupy, ciekawe czy Askę też targasz czasami : )
    1 point
  30. . . Ala ma pod opieką kilkanaście zwierząt a przypadek Czesi należy do tych najtrudniejszych. Czy sami nie znajdowaliśmy się w sytuacji , która nas przerosła. I co wtedy może dać zmasowana krytyka, pretensje itp.? Odechciewa się wszystkiego. Ala pomaga zwierzętom z wielkim poświęceniem i oddaniem. Moglibyśmy krytykować , gdyby wtedy nie pojechała i nie zabrała konającej Czesi z rowu. Teraz potrzeba wsparcia i pomocy= z korzyścią dla Czesi.
    1 point
  31. U mnie takie są notowania OLX na Wrocław: Od: 28 lis Do: 31 gru Toffi - śliczny,mały piesek szuka domu. Za darmo Odśwież za 1zł Wyróżnij Statystyki Wyświetleń: 3765 Tel: 54 Obserwuje: 40
    1 point
  32. Nie, ze skórą. Na szczęście na diecie lecznicej na jelita problem z biegunkami ustał. Wszystkie dostają, bo przez wszystkie schroniskowe jedzenie przelatywało. Mam wystarczająco swoich szczeniaków, dopiero jedna pojechała do domu, więc na niedobór maluchów nie narzekam i ucieszyłam się że Karmelka mogła zostać w swoim wcześniejszym DT ;) Pewnie o niej myślałaś, bo początkowo też była o niej mowa.
    1 point
  33. ja czterema kończynami bym się podpisała...... ale w moim przypadku rozum nie zadziałał... ;)
    1 point
  34. Kora przespala cała noc spokojnie, ze starsza sunia Lili już się bawią, gonią po całym mieszkaniu.Uwielbia się przytulać i dużo czasu spędza z moimi córkami.
    1 point
  35. GONIEC, LOGIKA, SZILA, REKINEK, MIGDAŁ, MGIEŁKA, MONTY i BULION - mają domy :)
    1 point
  36. 08.12.2018 obie suczki pojechały do PDT do Jaaga:) Koszt pobytu: szczeniak - 5 zł/doba + karma dorosła sunia: 10 zł/doba + karma Tak o nich pisze Jaaga po pierwszych dniu pobytu: Mysia - wg książeczki ma 3 lata, jest wrażliwa, delikatna. Nie potrafi chodzić na smyczy, ale puszczona luzem załatwiła się na spacerze i nawiązuje kontakt. To maleńka ok.5 kg sunieczka. Miała szczęście, że zobaczyła ją Tola. Cola - ma ok. 3 mies., niesamowicie puchate futerko, ma ogromny apetyt, jest wesoła, ciekawa wszystkiego. Na wczorajszym zdjęciu widać, jak z zainteresowaniem obserwowała w klatce przepiórki, kota też obwąchała i toleruje. Jeżynce Monice wyjadła całą karmę i również zero oszczekiwania, pozytywnie nastawiona. Lubię takie szczeniaki. Dobrze prowadzona na pewno wyrośnie na mądrego, otwartego na świat psiaka.  22.12.2018 Cola zamieszkała w Mysłowicach:) 31.05.2019 Mysia zamieszkała w Czeladzi:)
    1 point
×
×
  • Create New...