Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/08/18 in all areas

  1. A nasz ulubieniec trzyłapek Jaś pozdrawia z Opola
    3 points
  2. Malutka w nocy była niespokojna spalysmy tylko godzinkę bo piszczala i szczekala, gryzla mnie po rękach i nosie.Dzisiaj już nie piszczy, jest spokojna i duuuuzo rozrabia. Zmieniliśmy jej imie i teraz nazywa sie Kora.Pozdrawiamy z malutką.
    3 points
  3. 3 points
  4. Psiaki, które miały wysiąść w Katowicach, już wysiadły. Sara i Maja jadą cierpliwie dalej, są grzeczne i spokojne, pewnie czekają zdezorientowane, co im niesie ta wycieczka, jeszcze nie wiedzą, że lepsze życie, ale za kilka godzin się dowiedzą.
    3 points
  5. Czy Dt zobowiazal się do pokrycia kosztow weta i karmy,bo w razie godziny w znów będzie prośba o pomoc.Faktura Murki zwalila mnie z nóg:( I uprzedzam pytanie nie wezme suni na dt nie dokładalam się na utrzynanie,co nie zmienia faktu ze wątek jest "publiczny"i tez mam prawo się wypowiadać. Wydawnie niekastrowanych suk,wydawanie do budy z zakupem kojca,no ręce opadaja.Dlatego coraz wiecej ludzi odchodzi:( Gdzie się podziała stara dogomania:(?
    3 points
  6. Tipi już u alex260503. Poleci grosik dla SBM W tle nieposkromiony bałagan w mojej nowej szyciowej miejscówce :) Niestety przez te "domowe rewolucje" (malowania, przestawiania i takie tam ...) nie ogarnęłam bazarku świątecznego. Mam nadzieję, że się zrehabilituję na Dzień Babci.
    3 points
  7. Południe, temperatura – 5 C a do miseczki z zamarzniętym jedzeniem przytuptało jeżątko. Było to przy kocich domkach, no to ja jeża w koci kocyk i pod pachę…Myślałam że podrzucę malucha Panu Specjaliście od dzikich zwierząt, a tam okazuje się tłok ; 20 jeży na głowie, nie mają kasy, nie mają mocy przerobowych i w ogóle…Ja to rozumiem. Wpakowałam tuptusia do kartonu ze słomą i siedzi w szopie. Latam do niego 3 razy dziennie z coraz to nowym jedzonkiem i podtykam…Może urośnie i zaśnie?
    3 points
  8. Wiecie,że Morisek jest łasuchem na moje ciasteczka .Zmałpował od Amiczka jak trzeba prosić przy stole.Jakoś pod koniec lata zaczął prosić. Kładzie delikatnie główkę na nodze,lekko poprawia/dotyka tak żebym słyszała, że on ją położył.Moris odważył się któregoś wieczoru również Agusię tak poprosić i w końcu udało mi się to nagrać. Zawsze mnie rozczula ta jego prośba.
    2 points
  9. Pozdrowienia serdeczne z Krakowa. Ta fotka wymiata! Prawda? Ta też fajna!
    2 points
  10. 2 points
  11. 2 points
  12. Siedzę w pracy i nie mogę powstrzymać łez. Zżylam się z nią bardzo....chociaż nigdy jej nie widziałam, była mi bardzo bliska....żegnaj Tyczuniu, biegaj szczęśliwa (*)
    2 points
  13. Widzę,że już dotarła pomoc dla p.Czesława.To może moja pomoc i innych,którzy oferowali pieniężną przeznaczyć na węgiel,drewno?
    2 points
  14. Wydaje mi się, że rzeczywistość może Panią przerosnąć. Cóż, że ma dobre chęci - ale trzeba mierzyć siły na zamiary, jak to się mówi. Mając dwa belgi trzeba zapewnić im aktywność, dać zajęcie, spacery, ale takie, na których się zmęczą, i tu trzeba się nagłówkować, jak pogodzić aktywność zdrowego samca i niepełnosprawnej suni, a tu trzeba jeszcze pilnować i izolować, i leczyć i rehabilitować, i ogarnąć to wszystko, a życie codzienne ma się toczyć na niewielkiej powierzchni. W tej sytuacji trzeba mieć kogoś do realnej pomocy, no chyba, że się jest elastycznym jak guma, ale guma czasami też pęka.
    2 points
  15. Czyli KTO będzie opłacał opiekę weterynaryjną? Osoby z dogo, które łożyły na leczenie Suni są teraz lekceważone i nikt nie liczy się z ich zdaniem. Kto będzie systematycznie dawał pieniądze na dalsze leczenie?
    2 points
  16. A nawet jeżeli nie łożyły - tak jak ja - to mają prawo ( a wg mnie nawet obowiązek) odezwać się, jeżeli widzą, że taka sytuacja może doprowadzić do nieszczęścia. Jeżeli teraz Czesia ponownie połamie się, to grozi jej trwałe kalectwo albo śmierć. Mamy teraz milczeć a potem patrzeć na psie nieszczęście? Jeżeli jest inaczej, to niech nam to ktoś powie.
    2 points
  17. Oczywiście, że poproszę :) w końcu po to jest ta skarpeta, żeby ratować staruszki w potrzebie :)
    2 points
  18. A teraz zobaczcie jak Lala pilnuje swojej zdobyczy! Skutecznie!
    2 points
  19. Mała sunia z zamojskiego schroniska rozpoczyna w sobotę nowy etap życia. Jedzie do PDT u Jaaga. Mamy nadzieję, że nic złego już jej w życiu nie spotka. Nie mogłam pozwolić, żeby została tam sama wśród dużych psiaków. Pozostałe suczki znalazły wcześniej wirtualnych opiekunów i miały zaklepany wyjazd. " Mała czarna" będzie pod moją opieką. Mam nadzieję, że znajdzie na dogo przyjaciół, którzy pomogą jej i mnie. A oto nasza bohaterka: A taki ma śliczny zakręcony ogonek: Osoba odpowiedzialna : Jo37 Skarbnik : Jo37
    1 point
  20. Na pewno było mu lepiej w domciu w znanych kątach. Dla mnie nawet najlepszy hotel to ostateczność.
    1 point
  21. Cudny Morisek i reszta ferajny. niektóre strachy pewnie zostaną w nim do końca życia. Najważniejsze ,że ma swoją " mamusię " przy której czuje się bezpiecznie.
    1 point
  22. Zuzia to maly demon. Wrzeszczy, wszystko glosem wymusza, szaleje bez ustanku. Jak nie wie, co z soba zrobic, to siada na srodku, kreci sie na doopce i piszczy ze zniecierpliwienia. Ma apetyt i energii za 3 psy. Ktos chyba chcial z niej zrobic pinczerka, bo ogon sprawia wrazenie, jakby byl obciety. pewnie kupiona na jakims targu jako "rasowa"" i wywalona z nowego domu powodu nadmiaru energii i ostrych zabkow. To szczeniak zupelnie bezstresowy, dla aktywnych ludzi. Kupki ok, skora w porzádku, zgryz prawidlowy, nie ma przepuklin. Zdrowy szalony szczeniak. jutro zrobié zdjecia w swietle dziennym do ogloszeñ.
    1 point
  23. Ojej, a ja myślałam, że namiocik może się spotkać z zainteresowaniem najwyżej pięciolatka :)
    1 point
  24. Biedna psiaki :( Serce boli, bo nie mogę pomóc :( :(
    1 point
  25. Szkoda, że nie ma żadnych informacji co się aktualnie dzieje. Czy Czesia w drodze, czy już w nowym domu, jak zareagowała na osobę, której została oddana. Bardzo szkoda tego psa, przeszedł wiele, a teraz następny etap - nowy dom, niby dobrze, ale nie do końca - wiele jest zastrzeżeń. Ona zdana jest tylko na nas - dogomaniaków, na mądre decyzje, a teraz, to chyba na to, by nie zniknęła nam z oczów, byśmy mieli pełen wgląd w to , co się z nią dzieje w DT. Nie wiem, czy rozmowy telefoniczne oddadzą prawdziwy obraz jej nowego życia. Czy odbędzie się jakąś wizyta poadopcyjne?
    1 point
  26. Dziś otrzymałyśmy przesyłkę bazarkową. Pełniłam funkcję szefowej komisji kontroli zawartości.
    1 point
  27. Pani doktor nie miała na myśli konkretnego domu. Ale proponowała, że będzie szukać, a właścicielka nie była zainteresowana pomocą. Teraz też niezbyt interesuje się psem. Oczywiście ani na karmę, ani na leczenie nie dostałam od niej ani grosza. Ja w każdym razie jestem przygotowana na rozmowę ostateczną. To są ostatnie wyniki Riki:
    1 point
  28. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale wydaje mi się, że zaczynasz być sarkastyczna w swoich odpowiedziach. Rozumiem, że Murka wyrzuca sunię na bruk i upychamy ją gdziekolwiek? Przecież cały czas dziewczyny argumentują, że wybrany DT nie jest dobrym rozwiązaniem. Szukajmy DOBREGO rozwiązania.
    1 point
  29. Znów deszcz. Mimi - nie daj sobie wmówić, że potrzebny jest jakiś tam spacer! Wystarczy wsadzić nos w drzwi i już wszystko wiadomo. Moje stanęły na progu, zrobiły w tył zwrot i na tym się skończyło. Pewnie myślą. że za godzinę będzie inaczej. Ale to tylko marzenia ściętej głowy - i tak trzeba będzie wyjść. Co najwyżej będę musiała im pomóc.
    1 point
  30. Ta ogromna waliza ‘odzieżowa” i dwie paki art.spożywczo-higien. przyjechały do mnie zeszłej soboty z Wrocławia od kochanej Poker. Czekamy jeszcze na buty od MamyAlfika by wszystkie te dary w najbliższym czasie zawieźć p.Czesławowi. (Żywność od Poker podzielimy na dwa razy.) Natomiast wciąż nie wiadomo co z opałem, czy uda się coś załatwić przez pomoc społ. ? Jak nic się w tej sprawie nie podzieje, będę wtedy prosić o wsparcie finansowe i przypomnę się kochanym deklarowiczom . Jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję, za tak duży odzew i chęć pomocy człowiekowi w biedzie.
    1 point
  31. Dziękuję wszystkim, który wspierali sunieczki, byli tutaj z nami - to dzięki Waszej pomocy zadziało się to wszystko:)
    1 point
  32. 1 point
  33. W grudniu już swoje psie deklaracje przelałem, więc deklarację mógłbym zacząć wpłacać od stycznia. Na razie mogę zadeklarować 10 złotych miesięcznie dla suni.
    1 point
  34. Coś zasiedział się Aleks w hoteliku. Pewnie mu tam dobrze i nie zamierza zmieniać adresu. Może nie będzie mi miał za złe, że i ja zrobiłam mu ogłoszenie. Wiem, ze miał już na Wrocław, ale spróbuję jeszcze raz. Do celów ogłoszeniowych, nazwałam go Kleksik: https://www.olx.pl/oferta/kleksik-mlody-zywiolowy-piesek-czeka-na-nowy-dom-CID103-IDxN9aw.html
    1 point
  35. Dziękuję za dyskusję. Oczywiście wszystkim nam chodzi o dobro suni. Odnosząc się do całej dyskusji, odpowiadam: Nie byłam, nie jestem i nie planuję w przyszłości być osobą decyzyjną w sprawie Czesi. Zobowiązałam się do informacji w sprawach rozliczeń i tych, które przekazuje mi Ala123 i umieszczam je na dogo. Piszę po zakończeniu pracy. Odpowiedzi na większość pytań, które były w dyskusji są w postach Ali, Murki i Ewu, więc nie będę ich powtarzać. Moje zdanie jest takie: popieram decyzję Ali, żeby Czesia pojechała do Katowic. Pani jest świadoma wszystkich ograniczeń Czesi, ma doświadczenie z psami, zgadza się na podpisanie umowy DT z warunkiem sterylki podczas mojej wizyty w Katowicach. Planuje kastrację swojego psa w tym samym terminie lub wcześniej. Jest świadoma konieczności separacji samca i Czesi podczas jej nieobecności w domu. Już nawiązała kontakt z zaprzyjaźnionym gabinetem lekarskim, który zapozna się z dokumentacją Czesi i zaleceniami weta z Lublina. Czesia ma szansę na wyzdrowienie i dom na stałe. Życie pokaże jak będzie. Należy pamiętać, że to Ala123 z koleżanką uratowała życie i wraz z Murką walczą o zdrowie Czesi, dlatego należą im się szacunek i zaufanie, że sunia będzie właściwie zaopiekowana.
    1 point
  36. Kochana Zuzia. Nie przejmuje się zmianami, jakie zachodzą w jej życiu; jest wesoła i cieszy sie dobrymi chwilami. Bardzo szkoda mi tej sunieczki z biegunką ze schronu. Oby szybko wydobrzała.
    1 point
  37. Od stycznia będę wpłacała 20 zł /msc na Carmen, przeniosę na nią moja deklaracje po Tyczce [^]
    1 point
×
×
  • Create New...