Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/25/18 in all areas
-
Jeśli ten DT wypali, zobowiązuję się dołożyć 400 zl do kosztów transportu.3 points
-
Mam dobrą wiadomość: zgłosiła się osoba, która chce dać Czesi DT :) Pani jest z Katowic, ma 2 letniego malinoisa. Dzisiaj rozmowa była krótka, bo Pani jest za granicą. We wtorek porozmawiamy dłużej.3 points
-
26.11.18 tj.jutro po 18godz. nasze ślicznotki Lemi i Holi wyruszą do swojego domku.Trzymam kciuki aby tam się szybko zaaklimatyzowały.Mam nadzieję,że Holi już nie kaszle,przeziębienie minęło.Hania zadbała aby Holi miała ciepło i chodzi w kubraczku.Sądzę,że przyszły dom też zadba o Holi i Holi będzie wychodziła na dwór w ubranku bo sierść w tej chwili ma jeszcze bardzo skromną.3 points
-
Kanapon, fotelon, parapetowiec moje ulubione rasy :)2 points
-
Na koszty wet. i karmę do mnie, a koszty transportu już nie - chyba do Kulfoniasty albo bezpośrednio do Anecik. Siszarp już całkiem ładnie chodzi na smyczy. W domu jakby go nie było, ale boi się chodzić po gładkich powierzchniach (płytki, linoleum) - rozczapierza pazurki:) Jest bardzo łagodny, pięknie zachowuje czystość. W domu jest spokojniejszy, na ogrodzie bardziej czujny (pewnie przypomina mu się czas tułaczki) - czasami wystrasza się jakiegoś zamieszania. Ale ogólnie ładnie spaceruje, przytula się do człowieka, macha ogonkiem:) Na początku wciskał się do bud stojących na ogrodzie lub ciągnął w krzaki, jakieś zakamarki, a teraz - co nas niezmiernie cieszy - ciągnie do domu:) Jest już wykąpany, bardzo sierść mu wyłazi i ma łupież. Z czasem się to na pewno unormuje. Apetyt nadal ma kosmiczny.1 point
-
elik , nie jest źle z kontaktem z nami. Mieliśmy znacznie gorsze egzemplarze. Tylko serce pęka ,że ona tak się boi różnych sytuacji.1 point
-
Nana jest jest jeszcze bardzo bojaźliwa. Dziś pierwszy raz była z nami na spacerze w parku , w którym właściwie mieszkamy. Chodziła zygzakiem ,ale pozwalałam jej na to. Zrobiła nawet sioo. Na widok ludzi i obcych psów ,nawet z daleka, dygotała. Z jedzeniem kiepsko nadal. Trochę się oczyszcza po poronieniu. Zrobiłam jej dziś zastrzyk, nawet nie drgnęła. Ciągle przywiera do podłogi i czołga się tak jak Żabka. Trafiają się nam ostatnio czołgistki. 9.letniego wnuka też się bała. Pracowaliśmy dziś sporo na ogródku korzystając ze słonecznej pogody i psy trochę były z nami. Nana przybiegała do mnie na każde zawołanie. Widać ,że bardzo się przywiązuje do nas i już jest zazdrosna , gdy nasze psy podchodzą się miziać.1 point
-
1 point
-
Zdrowia Bialasku Ci zycze. Bo milosc, opieke juz masz.1 point
-
1 point
-
U córci Nany na razie wszystko w porządku.Nie brudzi w domu, jest grzeczna, bardzo przymilna. Taki mały kanapon:)1 point
-
Mocno trzymam kciuki za DT. Myślę, że mając Czesię na oku nie musiałaby w ogóle mieć kołnierza, but mógłby być zakładany tylko na spacery, w domu łapka by się pewnie tak nie ocierała (ew. jakaś skarpetka). No i indywidualna opieka, rehabilitacja - to jest to co Czesi jest bardzo potrzebne a u nas nierealne. U nas często na spacery wychodzi bez kołnierza, bo nie interesuje się wówczas butem. Teraz od dwóch dni wydaje się spokojniejsza (może dlatego, że koniec cieczki) i co prawda kołnierz zdejmuje namiętnie, ale but często zostawia, więc w dzień już ją zostawiamy bez kołnierza.1 point
-
Taki DT byłby wybawieniem dla Czesi. Pani zna maliniaki, ich potrzeby i miałaby większy wgląd na sunie i kołnierz mógłby być noszony nie przez cały czas. Oby to było to, co Czesi jest potrzebne.1 point
-
co tam, w te zimowe już dni, słychać u Słodkopsiaków? Edi jak zdrowie? Podziękowania dodane na stronę, wybacz, że dopiero dziś, ale nie miałam za bardzo jak laptopa odpalić. Jak mój Patryk po 12 h w pracy to ciężko ogarnąć coś więcej niż Janka i stado zwierząt...nie narzekam ;) Janek też nie....choć muszę uważać bo ciągle chce "głaskać" psiaki, a z nich wciąż futro leci, które się jakoś do tych małych rączek strasznie klei :D Muszę się w końcu spiąć i je porządnie wyczesać...choć porządne wyczesanie Lalki to wciąż w sferze marzeń - panicznie boi się wszelkich szczotek i grzebieni :( Nie wiem, co to będzie jak mój mały dwunogi "piesek" zacznie się po domu przemieszać sam...chyba nie rozstanę się z odkurzaczem i mopem :D Ale takie obrazki cieszą ;)1 point
-
O to cudowna wiadomość.Oby DT doszło do skutku.Trzymam mocno kciuki.W Katowicach jest więcej Lecznic a może Klinika nawet.Jest większa szansa na wymyślenie czegoś aby Czesia poruszała się bez kołnierza i ta łapka może by mogła być zawijana tylko bo mam wrażenie,że być może but obciera łapę bo ona jej nie podnosi a ciągnie.Może jest realna rehabilitacja?1 point
-
1 point
-
Dopiero tu dotarłam, sporo emocji miałam przy czytaniu, ale teraz ulga, że tak to się skoczyło. Nieustanie podziwiam to co robisz Poker dla swoich tymczasów, a trafiają w złym stanie nie tylko fizycznym, wszyscy pamiętamy zmagania z Gigą. Nana cudna, faktycznie umaszczenie ma niespotykane; też myślę, ze to jej zachowanie to taka tymczasowa zachłanność na wszystko, czego dotychczas nie miała i ze minie, jak sunia poczuje się bezpieczna.1 point
-
1 point
-
Jak był chory mój kocio i nie chciał jeść to mój wet zalecił podawać często przez strzykawkę z małym założonym wężykiem cielęcinę w słoiczkach chyba Gerbery dla dzieci.To karmienie bardzo pomogło a w późniejszym czasie już sam je jadł.1 point
-
Niunia drży o wszystko, co zyskała: człowieki, domek, micha :)1 point
-
Trzymajcie się zdrowo i ciepło chłopaczki - spokojnej niedzieli i całego następnego tygodnia.1 point
-
Ja tam tylko z domu wychodzę z psami na smyczy, ale to już ze względu na ich bezpieczeństwo. Wcześniej Misiek zawsze chodził luźno ale wiek zrobił swoje - nie dosłyszy, nie dowidzi i spaceruje sobie środkiem drogi (a ostatnio zrobiła się ona bardzo ruchliwa). Ale jak tylko dojdziemy do chodnika - na smyczy pozostaje Lala a reszta jest wolna. Muszę uważać jedynie na Neskę, która gania rowerzystów. Boi, ale ja mieszkam na wsi. Życzymy wszystkim spokojnej, relaksowej niedzieli - naładujcie akumulatory na następny tydzień.1 point
-
1 point
-
Więc czekamy na wynik wymazu i antybiogram. Flora bakteryjne może w ranie się zmieniać, przynajmniej będzie wiadomo co mu podać, czym przemywać. Rivanol stosuje się raczej na ziarniaki /paciorkowce, gronkowce.../, Octanisept bije wszystko - wirusy i grzyby również. Pisałam wcześniej o maści Mastijet Fort stosowanej do wymion krów, miałam zapisaną ją dla psa na rolną ranę napletka. Zawiera trzy antybiotyki, m.in neomycynę, która dość dobrze bije pałeczki G (-) i prednizolon. Zapytajcie o nią weta.1 point
-
Mogę tylko powtórzyć...warto spróbować,nie ma NIC do stracenia,a wiele do wygrania..Poza tym wierzę,że chirurg wie co robi/mówi... Zgadzam się z tym,że Dragon powienien mieć choć namiastkę normalności i ziemię pod łapami...Jak najdłużej.1 point
-
Był wymaz na samym początku przed zabiegiem robiony, Dragon dostał antybiotyk zgodny z wymazem ale nie pomogło. Teraz znów pobraliśmy wymaz, wyniki pod koniec przyszłego tygodnia. Niestety lekarze zamiast zrobić jeden konkretny zabieg za pierwszym razem próbowali już dwa razy mniej inwazyjnie ale jak widać bez efektu bo problem nie zniknął... Czekamy na wyniki posiewu, jednak nie skłaniamy się ku 3ciej operacji bo Dragon może tego nie przeżyć. Będziemy walczyć inaczej, może dłużej ale przynajmniej Dragon będzie żyl, a nie wegetował w klatce bez spacerów. On nie ma 2 lat a 10...1 point
-
1 point
-
Mam wolne miejsce na ogłoszenie po Lunie. Czy jakiegoś pieska wstawić? Ogłoszenie jest wyróżnione do 6.12 https://www.olx.pl/oferta/luna-mala-ksiezniczka-do-adopcji-CID103-IDxmNab.html1 point
-
U mnie dobrze przy zapaleniu płuc sprawdza się wziew Flixotide. Hodowczynie go stosują przy zachłystowym zapaleniu płuc u noworodków.Zapytaj wetki, mogła nigdynie stosowac, to ludzki lek, a warto. Wkłada się główkę malucha doworeczka, psika i trzyma na kilka wdechów. Moja córka często unika kolejnych antybiotyków dzięki wziewom.1 point
-
W kraku też chłodno i wilgotno, generalnie niezbyt zachęcająco do wyjścia z domu, ale wiadomo mus ! Psiakom oczywiście to nie przeszkadza. Od czwartku obowiązują podwyższone, nawet do 5 tys. kary za wyprowadzania psa na spacer bez smyczy. A to mnie uziemili :( Jak nie ma męża, a jest tak co drugi dzień, to wychodziłam z dwoma psiakami na smyczy i trzeci biegał luzem. Teraz muszę wychodzić na każdy spacer po dwa razy. Przez to jestem na spacerze 3 godziny dziennie :( Nie mam na tyle ani czasu, ani siły :( Koszmar. Zamiast zabrać się za tych co powodują, że schrony pękają w szwach. to utrudniają życie tym, co dbają o swoje psy. Przecież pies nie może ciągle chodzić na smyczy, musi się wybiegać!1 point
-
1 point
-
Super njus poranny: jelitka pracują, poukładały się tam w środku jak trzeba i rano było koooo.... w życiu jeszcze nie cieszyłam się tak z kociej kupy Wczoraj Połówek poszedł do łazienki i słyszę -dzieeeelny z ciebie kotek, bardzo dzieeeeeelny kotek- Dobrego dnia.1 point
-
Wyslalam 500zl do Murki dla Czesi. Znalazlam jej wydarzenie na fb i podzielilam sie ze znajomymi, trzymaj kciuki! Dzieki, za opieke nad Czesia!1 point
-
1 point
-
Pelikanku - musisz dalej trzymać się domu. Znów wiatr, który przenika wszystko. Nie jest to przyjemne, ale siła wyższa. Trzymaj się ciepło.1 point
-
Dzień dobry wszystkim, a przede wszystkim dostojnemu dżentelmenowi. Jak dalej tak pójdzie to niedługo będzie musiał wietrzyć swój kożuszek. Dzisiejszy wiatr przenika do kości.1 point
-
Witaj modelowy Blondynku - zdrówka życzymy.1 point
-
Dzień dobry :) Na konto Runy przelałam 70 zł Pola53 serdecznie dziękuję za Twoją dobroć - od lat jesteś naszym wsparciem !1 point