Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/22/18 in all areas
-
6 points
-
....się rano wzruszyłam, podglądając przez szparę w drzwiach, zobaczyłam śpiącego Duszka, wyciągniętego, na boczku, jak prawdziwy kot. Piękny widok, wzruszający. Duszek do tej pory spał na siedząco lub pół-siedząco. Dobrego dnia wszystkim6 points
-
4 points
-
3 points
-
Już wszystko wiemy, jak by zaszło coś czego nie umiemy przewidzieć zadzwonimy, ale przecież nic nie powinno się stać. Dobrze, że piszesz gdzie ewentualnie ich szukać, ale myślę, że i tak wszystkie oprócz najmniejszej (zapomniałam jak się nazywa) przywitają nas szczekaniem z progu swojego pokoju. Już dla nich zrobiłaś wszystko co mogłaś i myśl o sobie, na spokojnie leczenie przyniesie lepszy skutek. Gdybyś sama czegoś w tym szpitalu potrzebowała to też zadzwoń. Do zobaczenia .3 points
-
Na to wygląda Chyba już mamy imię. dzięki za propozycję. A może to wcale nie mama z córką. Skąd to wiadomo? Zakładając ,że facet mówił prawdę ,że się przybłąkały , to skąd ta wiedza ? Sunia robi postępy. Nawet sama weszła po schodach za nami. Trochę pojadła, najpierw w legowisku na leżąco ,a potem na stojąco. Niestety nadal siusia pod siebie jak się do niej zbliżam. Jest to o tyle dziwne ,że za chwilę wykłada się brzuszkiem do góry i mogę ją smyrać wszędzie. Wejście do stada odbyło się bez jakichkolwiek zgrzytów. Dolar właściwie to jej nie zauważył , Loczka niuchnęła sunię , ona Loczkę i po wszystkim. Kota jak zwykle obserwuje nowego psa z wysokości i zachowuje ostrożność.Ona jest taka mądra w kontaktach z nowym psem . Nie boi się ,ale zachowuje ostrożność i doskonale wyczuwa na co z którym może sobie pozwolić. Nie dziwię się jej ,w końcu "przerobiła " ok 40. spów w domu. A teraz relacja o czarnulce. Koleżanka mówi ,że miała rajd po osiedlu .Co chwilę uskuteczniała bieg na 60 albo 100 m. Sunia pędzi ,a nie chodzi. jest niesamowicie przyjazna. Wczoraj po kąpieli oczywiście wpakowała się na kanapę. Moim gotowanym pogardziła , wolała chrupki. Czarnulka będzie miała przypuszczalnie na imię Mamba. A my podkradliśmy jedną z propozycji imion dla niej i nazwaliśmy naszą dropiatkę NANA. Nana ma piękne oczy z permanentnym makijażem. obserwatorka wreszcie je co się dzieje za drzwiami ? chyba trochę się rozluźniła, bo leży na boczku Teraz cała trójka psów śpi obok mnie na dywanie. Właśnie przyszła kotka.2 points
-
Troszkę to trwało ale się w końcu stało. Zorza pojechała do swojego domku. Zamieszkała w Katowicach Ligocie. Zorza spisuje się wspaniale, jest grzeczna, mądra, całkowicie bezproblemowa i bardzo lubi bawić się z córeczką Wiki. Oby miłości nie zabrakło Zorzy w tym domku. Dziękuję Mysza2 i AgusiaP za przeprowadzenie wizyty PA. Dziękuję wszystkim osobom wspierającym i kibicującym <3. Przepraszam za nie najlepszej jakości zdjęcia ale DS mistrzem fotografii raczej nie jest :).2 points
-
Wróciliśmy od wetki, na razie wszystko ok. Zastrzyki podane, następny antybiotyk w sobotę, a ja mam jutro podać przciwbólowe Lox-coś do pysia, nie wiem czy dam radę. Nadal nie wiemy ile za tą operację, wetka obiecała dzisiaj capnąć gościa, zobaczymy. Karmicielka zrobiła zrzutkę wśród znajomych, jeszcze nie wiem ile zebrała, ale każdy grosik na wagę złota, to z pewnością pomoże w opłaceniu zabiegu, już się nie martwię :) Łańcuch dobrych serc zadziałał :) A Dusiaczek znowu mnie rozczulił, pierwszy raz przefyrtnął się z boczku na boczek przez plecki, niesamowite, a jaka ciekawość świata w oczach. Powrót Ducha ;)2 points
-
Sądziłam,że Mika jest u szafirki i dlatego zaoferowałam ten domek.I to,że sporo czasu już szuka domku.Pani nie pojedzie raczej do Łodzi a chce zobaczyć psa.Nie chciałam też aby fajny,odpowiedzialny dom nam umknął.Myślę,że jednak Lala będzie bardziej odpowiedniejsza pod względem adopcji.W przypadku pani musi to być udana adopcja bezproblemowego psiaka.Najważniejsze w tym wszystkim jest to aby psiak znalazł dom a w to miejsce następny otrzymał pomoc.2 points
-
Wyslalam 500zl do Murki dla Czesi. Znalazlam jej wydarzenie na fb i podzielilam sie ze znajomymi, trzymaj kciuki! Dzieki, za opieke nad Czesia!2 points
-
2 points
-
2 points
-
Sunie dojechał ok.14,30. Czarnulka malutka jak kot, waży 5,2 kg. Przesłodka przylepka, ogonek cały czas w ruchu. Koleżanka wybrała właśnie ją. Dopasowałyśmy obróżkę ,zapakowałam gotowane jedzonko i pojechały do sklepu po szeleczki. Mam w domu ich sporo, ale wszystkie były na tę mikruskę za małe. "Mamuśka" jest przerażona, mam wrażenie ,że dzikawa. Ogonkiem macha, ale cały czas na przykurczonych łapciach i wbija się się w ścianę. Wzięła z ręki chrząstki z kurczaka i zjadła trochę gotowanego. Musze dopasować jej szelki i mną razie będę z nią wychodzić na ogródek. Miałam wrażenie ,że na widok męża zjeżyła sierść na grzbiecie. Na początek więc ja będę się nią zajmowała. Zobaczymy jak się uda wprowadzić ją do stada. Dałam koleżance 100 zł za karmę , którą kupiła dla małej i na szelki. Muszę tłuc bazarki na sterylki i inne potrzeby suniek. Na razie nie mam pomysłu na imię dla Mamuśki. Dla czarnulki wymyślą koleżanka i jej córka.2 points
-
1 point
-
Ja Was bardzo przepraszam, że takie skąpe informacje o suni, że tak rzadko bywam na watkach moich psiaczków. Jest tak z powodu moich rozlicznych obowiązków i tych na dogo i tych domowych i nie tylko. Dzisiaj prawie cały dzień byliśmy na działce, żeby dokończyć przygotowanie domu i roślin do zimowania. Na szczęście to już ostatni taki długi tam pobyt. Tinusia to mała ciałkiem, a wielka duchem trzpiotka. Wszędzie jej pełno, wszystko musi sprawdzić, zobaczyć, powąchać. Na spacerach ciągnie do przodu i mimo, że taka malutka, podejrzewam, że gdyby przypiąć ją do sanek, to dziecko pociągnęłaby :) Jutro idziemy na test parwowirozy i od razu poproszę o zaczipowanie suni.1 point
-
Basiu, jutro będę wiedziała. Michał jutro wraca z delegacji, ostatnio odświeżał garderobę, może będzie chciał się pozbyć ubrań. Kurczę, wiosną tyle męskich ciuchów wydałam :(. Czy jakaś żywność jest potrzebna ?1 point
-
To wiedziałam co robię, wygrzebując trochę swoich łaszków i prosząc innych, jeszcze trochę mi zostało, ale na szybko zrobiłam byle już szło :)1 point
-
Trzeba będzie chyba jeszcze pomyśleć o jakichś pieniążkach, ten miesiąc tak szybko mija ....1 point
-
Kitkat, może dzięki temu znajdzie się ktoś kto kocha maliny i jednocześnie ma warunki, aby dać Czesi własny dom na stałe. Trzymamy kciuki wszyscy, dzięki za pomoc.1 point
-
ciekawe, jak minęła nocka? Rzeczywiscie, wyzwanie przed Pokerkiem, ale.... jestem pewna, ze to pierwsze zdjęcie niedługo porównamy z innym - roześmianą ufną psią mordką :)1 point
-
Jestem u maluszków.Fajnie,że czarna malizna ma super charakter.Aby zachowywała czystość i może iść do domku.Czy nie ma kleszczy? Sądzę,że Dropka jest bardziej delikatniejsza,bardziej strachliwa ale da się to też zniwelować.Pozna co to normalny dom,normalne warunki i ciepło człowieka i będzie dobrze.Za tydzień będziemy czytać o dużych postępach Dropki,wierzę w to tym bardziej,że nie jest agresywna i nie rzuca się na ludzi.Jak przebiegła kąpiel? Jest bardzo ładna o nietypowym umaszczeniu.1 point
-
Wielkie dzięki Dziewczynki Anula pisała na wątku Mikuni, że może Mikunia by się załapała. Jeśli byłaby taka szansa dla Mikuni, to lepiej żeby Mikunia skorzystała z tego domku. Ona już dość długo czeka na dom. Ale jeśliby nie mogła skorzystać, to oczywiście Lalunia będzie szczęśliwa, gdy będzie miała swoich Ludzi i swój Dom.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zaglądam do cudownego Duszka. Jak dobrze, że już po operacji. Niech Dusio teraz szybciutko dochodzi do siebie!!!1 point
-
Dobry wieczór, moi kochani Opiekunowie! Dziś - i ja, i Filipek - mamy grubsze ubranka, bo zimno, zimno! I szczerze mówiąc - wolimy teraz siedzieć w domku. Wychodzenie na spacery w listopadzie jest zdecydowanie przereklamowane.1 point
-
Trzymam kciuki za szybkie ucywilizowanie Dropci u Pokerostwa. Podziwiam Was nieustannie. Pozdrowienia i podziękowania dla Koleżanki od czarnulki :).1 point
-
Mamusia i czarnulka jadą do Wrocławia. Jedna do mnie , a druga do koleżanki, która miała pod opieką Dropsa. Załatwiłam dziś rano, po g.8. Dam koleżance pierwszeństwo wyboru suni. Już szykuję spanka, szeleczki, ręczniki do kąpieli i gotuję jedzonko.1 point
-
1 point
-
Bardzo się cieszę,że tyle futrzaków pojechało do swoich domów :) Powodzenia maluchy!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Aniu, dziękuję Ci pięknie za pokzanie Vikuni. Na szczęście Vikulka zamieszkała już w nowym CUDOWNYM DOMKU!!! Jest Jedynaczką, ma swoich Ludzi i domek tylko dla siebie, na dodatek jest blisko mnie u moich Przyjaciół... 31 lipca 2018, po 14 wspólnych latach odeszła Ich Jamnisia Fifi... Oni długo (Vikula była u mnie 4 tygodnie) nie mogli podjąć decyzji, aż wreszcie, jak pojawi się potencjalny Dom z drugiego końca Polski wiedzieli, że albo teraz, albo nigdy już, ani Oni, ani ja nie zobaczymy Vikusi... nie mogliśmy Jej tego zrobić... została u nich, mamy kontakt, jeździmy z Nią na grób Jej Krzysia (*) ....1 point
-
Po ogólnym przeanalizowaniu sytuacji mieszkaniowej, doszłam do wniosku że jednak zostać z nami nie może.. Teraz się śmieję, ale jak ściągnęłam ręcznik żeby zobaczyć co to, do śmiechu mi nie było.. Ale poważnie to chyba bardziej bał się mnie niż ja jego... To naprawdę spora fundacja, dużo robią, ale jak zadzwoniłam z wiadomością co się złapało akurat u mnie i pytaniem jak to to obsłużyć, dowiedziałam się że jako pierwsza takie szczęście miałam.. oczywiście kij od miotły za krótki był żeby nim klatkę obsłużyć.. ogólnie zwierz wyglądał na całego, nic mu nie dolegalo, klatki nie rozniósł, a w Rzeszowie po prostu lisy są, ale dorosłych kotów nie atakują tylko kocięta, więc moja stołówka nie jest bardziej zagrożona niż inne miejsce - tyle się dowiedziałam.. Po prostu jeśli jest jakieśkolwiek prawdopodobieństwo że coś się wydarzy, to u mnie się wydarzy.. nie wiem skąd takie szczęście mam koślawe (bo zasada ta nie nie dotyczy lotka - taki wyjątek potwierdzający regułę :))1 point
-
1 point