Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/10/18 in all areas

  1. Zostaje imię Neska. Sunia od kilku godzin w domu. Zjadła, zajęła fotel , obszczekała sąsiedzkie psy i poszła spać.
    4 points
  2. Nutka ruszyła do Bielawy. Wygłaskana, wycałowana, ale w swoim domu będzie tego miała jeszcze więcej :)
    4 points
  3. Niedawno wróciłam, wpadam tylko na chwilkę, to był trudny dla mnie dzień. Neska przekazana, Pani Zosia potwierdziła, że imię zostaje:) Przez cały czas pobytu w Warszawie byłam w kontakcie z Jo37 i p.Zosią - były łzy, ale informacje, że jest wszystko ok i Neska zajęła właśnie fotel pańci trochę mnie uspokoiły. Neska ma nowy dom, taki na zawsze i to jest najważniejsze, z tęsknotą muszę sobie poradzić. Z tych nerwów nie zrobiłam nawet zdjęć, ale Jo37 obiecała to naprawić.
    3 points
  4. Pani Magdalena przesłała mi filmik pt. "Junior,Alis i Karmel podczas psio-szkoleniowej-zabawy" :)
    3 points
  5. Ja dziś też już myślę o moim cudeńku.Oby jakoś szczęśliwie dotarła do swojego już na zawsze domku.Te dwa dni będą ciężkie dla Nutki,jakoś musi przetrwać ale to jest mus i ostatni mus.Chociaż podejrzewam,że znając charakter tych psiaczków to one za bardzo nie przejmują się.Na bank nie lubią być zamykane w jakiś klatkach,kontenerkach,uwielbiają swobodę w samochodzie,jazda samochodem wręcz jest dla nich przyjemnością.Mój Miki tylko patrzy kiedy otworzy się drzwi i już jest w nim i to obojętne czy jego czy też inny.Może jechać długo i nie sprawia żadnych problemów.Sądzę,że Nutka też tak ma.
    3 points
  6. Dziś już późno, ale jutro zerknę na konto i sprawdzę, czy stać mnie na dorzucenie się. Paczka do Szczebrzeszyna dziś powędrowała. Pani na poczcie powiedziała, że paczka powinna być w 3 dni robocze.
    2 points
  7. Wiadomości są bardzo dobre - Vanilka zaliczyła wizytę u weta, była też na godzinnym spacerze. W domu zjadła, próbuje nieśmiało machać ogonkiem. Poznała tez sąsiadów, od których dostała mnóstwo prezentów; w najbliższych dniach pozna ich psy. Pani Kasia i jej maż są dobrej myśli, bardzo ciepło mówią o suni.
    2 points
  8. Fajnie że imię zostaje. Matka Chrzestna będzie zadowolona ;)
    2 points
  9. Dzwoniłam już do weta i dopisał czyszczenie ząbków:) A na naszym koncie znowu prezent. Tym razem 50 zł dla Figi wpłaciła Kami z rodziną. To takie cudowne, kiedy rodzina adoptowanej suni chce pomóc kolejnej:) Bardzo dziękujemy!
    2 points
  10. Mogłabym też napisać - " Proszę czytać ze zrozumieniem. Na tym forum, w tym wątku i nie tylko, jest temat o nauce czystości. Także w podobnych sytuacjach. Także o metodzie pępowiny." Ale ponieważ żal mi psa, karconego i uderzanego tylko za to, że opiekunowie nie dysponują minimum wiedzy o zachowaniach zwierząt, powtórzę jeszcze raz: Metoda pępowiny polega na tym, że właściciel, aby nieustannie obserwować szczeniaka, przywiązuje koniec smyczy do siebie - do paska od spodni na przykład. Przy najmniejszym niepokoju wyprowadza psa i intensywnie bawi się poza domem, co pomaga uaktywnić system wydalniczy. Smycz długa jest konieczna - szczeniak karcony wiele razy może obawiać się załatwiać swoje potrzeby blisko człowieka. Chwali się psa podczas załatwiania potrzeb - nie po fakcie! - powtarzając słowo np dobrze - pod warunkiem, że pies to słowo przedtem prawidłowo skojarzył jako zapowiedź nieregularnej nagrody. Kiedy pies zrozumie, za co jest chwalony, np po kilkunastokrotnym powtarzaniu pochwały w tej sytuacji, czyli po kilkunastokrotnym załatwieniu się na smyczy można dołączyć jakiekolwiek słowo oznaczające fizjologiczną czynność - w ten sposób pies nauczy się załatwiać na hasło w wyznaczonym miejscu. Przy koniecznym pozostawieniu w samotności bodaj na kwadrans, pies powinien zostać w małym domowym kojcu/klatce czy transporterku, tak małym, aby trudniej było psu tam się załatwiać, ale przedtem MUSI być nauczony wchodzić do środka po smakołyk. Na meble, po wyczyszczeniu, trzeba położyć prześcieradło/kocyk, na którym pies przedtem prześpi się w swoim legowisku - o ile w swoim legowisku nie robi pod siebie. Jeśli we własnym legowisku robi pod siebie, to znaczy, że jest chory fizycznie lub na skutek uprzedniego karcenia wręcz umiera ze strachu. W nocy opiekunowie mają smycz uwiązaną do ręki, aby zareagować na niepokój psa. Niezależnie od wychodzenia na każdy sygnał, trzeba wychodzić co dwie godziny (z dłuższą przerwą na noc) i skłaniając do intensywnej zabawy skłonić zwierzę do załatwienia potrzeb fizjologicznych poza domem. Jak długo? Tak długo, aż pies zrozumie o co chodzi, wtedy czas dzielący poszczególne wyjścia można wydłużać. To, co się dzieje, to nie wina psa, ale konsekwencja braku odpowiedniego wychowania, gdy był na to najlepszy czas. I jeszcze jedno. Warto przejść na naturalne żywienie. . .
    2 points
  11. Zupełnie bezproblemowy powrót z adopcji. Frezja jest jeszcze grzeczniejsza, niż była przed wyjazdem. Widać, że bardzo się stara. Posiłki zjada chętnie, noc przespana, potrafi spokojnie zostać sama, reaguje na polecenia. To niezwykle inteligentna suczka i potrafi się szybko przystosować, kiedy tego chce.
    2 points
  12. Zegnaj Piesku kochany. Tak bardzo mi smutno, ze nie mogles sie cieszyc dluzej zyciem ze swoja kochajaca Rodzina.... Ostatnie zdjecie Rubla
    2 points
  13. To prawda Aniu, Zrobiłam Mice ogłoszenie ze zdjęć ze schroniska . Niestety zero odzewu. Nie wiem już co zrobić, jak małą pokazać aby ktoś się w niej zakochał. To śliczna sunia a domku nadal nie widać. Miałam zapytanie o Mikusie. Pan chciał ją do pilnowania posesji z jeszcze jedną sunią jaką już ma. Piesek miałby wspaniale. Ma możliwość wchodzenia do pomieszczenia w którym śpi. Dostaje mięso, które pan gdzieś tam zamawia. Zimą jeśli jest bardzo zimno to zabierał psiaki do domu na noc. No i ...odmówiłam. Dla Mikusi szukamy domku z miejscem na kanapie. Tylko takie :)
    2 points
  14. Nareszcie mogę napisać, że od dzisiaj wieczorem Maks ma dom!!!!! Państwo super fajni, Maks od razu do nich przylgnął. Oni świadomi tego, że tą młodą energię trzeba spożytkować, a w razie czego pójść na szkolenie, żeby sie lepiej dogadywali. Nie było siły, byli przygotowani, mieli szelki, smycz i absolutną pewność, że chcą Maksa. Anetka nie miała wyjścia i musiała jechać na wizytę. Koniec końców Maks został z Państwem w swoim nowym domu. Jutro będziemy dzwonić i dopytywać o pierwszą noc! Jestem przeszczęśliwa, bo w końcu ktoś dostrzegł tego pięknego psa:) Alaskan, nie dzwoniła do mnie Pani Izabella, ale jeśli masz jakiś kontakt do niej, to napisz proszę, że ogłoszenie już nieaktualne:) A może w miejsce wyróżnionego ogłoszenia Maksa można wrzucić inne? Pytam, bo nie wiem. czy to możliwe:) Bardzo serdecznie dziękuję Anecie i Arkowi za opieke nad Maksem. Pan był zaskoczony, kiedy Maks chcial wyrwać do przodu, ale na komendę "stój" wydaną przez Anetę stanął w miejscu. To zrobiło wrażenie:) Zaraz rozliczę się do końca za pobyt Maksa w hoteliku, ale to co zostanie na jego koncie przez kilka dni zatrzymam jeszcze jeśli pozwolicie na jego koncie. Wolę upewnić się, że na pewno zostanie w swoim domu. Jestem o to spokojna, ale na wszelki wypadek...
    2 points
  15. Wracamy z rehabilitacji. Laser i prad. 50 zl. Tobi poznal dzis wlasciciela centrum rehabilitacji i calej lecznicy, Doktora Suwaka :)
    2 points
  16. Większość ludzi nie lubi uczucia wdzięczności i bycia czyimkolwiek dłużnikiem ( nie chodzi tu o pieniądze ). Pan ma poczucie iż źle postępował względem swojego psa a spotkanie z Tobą przypomina mu o tym. W naszym mniemaniu pan powinien być nam wdzięczny za pomoc w uratowaniu psa i zapewne tak jest ale w tym momencie jest naszym dłużnikiem. Zdaje sobie sprawę ile wysiłku i pieniędzy kosztowało uratowanie psa ale nie może niczego Wam zaofiarować w zamian dlatego robi uniki. Tłumaczenie, iż wy niczego nie oczekujecie od pana nie pomoże. Gdyby pan mógł Wam pomóc w jakikolwiek sposób ( nawet najmniejszy ) to przypuszczam, że te spotkania należałyby do znacznie przyjemniejszych. I jeszcze... anica, nie bierz zachowania pana do siebie.
    2 points
  17. Bezpiecznie jest umówić się na spotkanie w kilka osób. Powinnyśmy poznać psy a właścicielka powinna poznać nas.
    2 points
  18. Jutro Vanilka jedzie do swojego kolejnego nowego domu - bądźmy z sunią sercem i myślami
    2 points
  19. Cerowanemu to dobrze zrobiłby kontakt z bojową kotką, króra naprałaby go zdrowo po ryju.To takie gdybanie ..., ale może nauczyłby się kotki szanować.
    2 points
  20. Wiem, że może nie powinnam się wtrącać, ale dla wpłacających byłoby czytelniej, gdyby wiedzieli, ile kosztuje jedna sterylizacja kotki, a ile sterylizacja jednej suńki. I zdjęcia tych zwierzaków. Trzymam kciuki za zbiórkę.
    1 point
  21. popieram całkowicie to,co pisze Sowa. Ale jeszcze ze swojej strony, zaproponowała bym zmianę poprzez wydłużenie czasu wyjścia z psiakiem. Nawet jeśli to jest mały pies, to te pół godziny, to stanowczo za mało. rozumię że ten spacer o 18.45 jest ostatnim spacerem? Spróbuj z nim wyjść jeszcze przed 21 skoro o tej porze już jest nasikane. A jeśli nie kładziesz się zbyt wcześnie, to idź jeszcze na jeden spacer ok 22 - 23. problemem może być również i to, że karmisz psa przed wyjściem na spacer. Pies załatwia się rano "po nocy". To co dostał do zjedzenia zanim wyszedł na spacer, zaczyna dopiero trawić po ok. 2 godz. Więc takie szybkie wyjście (12 wyjście na szybkie siku), skutkuje tym ze psiak nie zdąży się dobrze załatwić. Kolejne wyjście jak piszesz o 14.30 i przed tym wyjściem rozumię że dostał posiłek tu niestety jest potrzebny spacer pomiędzy 17 a 18. Pies musi się załatwić, żeby mógł wydalić to, co zjadł o tej 15. nawet jeśli nie jest to kupa, tylko siku. Dobrym rozwiązaniem jest też nauka przy pomocy klikera, Klikasz i chwalisz (radosnie jak byś wygrała milion w totolotka) jak tylko psiak się załatwi. Jak już "załapie" załatwianie się stopniowo wycofujesz ów kliker zostawiając pochwałę. Możesz również w momencie jak psiak zię załatwia, poprzec tą czynnośc słowem (może to być siku, kupa, albo jakie kolwiek słowo wypowiadane w trakcie) takie żeby pies je zaczoł kojarzyć z czynnością fizjologiczną. Fakt jest to trochę długo trwałe, ale potem jak psiak załapie, i wypowiesz to słowo, psiak skojazy je z czynnością załatwienia się
    1 point
  22. Jestem dzisiaj po długiej rozmowie z P Kasią. Toffiś próbuje P.Kasię ,do próby ataku nie doszło.Ma swój kennel,który zaraz polubił,za chwilę zmiana,żeby nie uznał za swoje.Na spacerach ok,chodzi na długiej lince,nie ma zamiaru uciekać.Psy lubi,nie ma problemów.W planach zrobienie badań lab w kierunku tarczycy,morf,może wątrobowe,co uzna wet za potrzebne.Karmę P Kasia zamówiła Brit light będzie dołączona do rachunku za hotelik.Jak tylko będą wyniki badań P Kasia skonsultuje Toffisia u swojego szefa.Na razie nie było prób czesania. Toffiś się tarza często i drapie,podejrzenie o alergię,dlatego karma też bez kurczaka,może to tylko miejsca po dredach i gojące się ranki tak swędzą,oby.
    1 point
  23. No ja juz dzwoniłam do szpitala i jutro mi powiedzą kiedy będe w dwuch szpitalach bo najpierw mam wrzody cukrzycowe tow zakaźnym mi beda przecinać , one nie są zakaźne dopuki nie pękną lub nie będą przeciete na razie są tylko grube czerwobe nawet nie mają białych czubków a potem do innego internistycznego ale drugiego na razie nie wiem moze nie bedzie to az 2 tygodnie moze po pareę dni no muszą ustawić cukrzycę bo dziś mi znów prawie 300 wywaliło i wtedy sie chodzi na miekkich nogach, zawsze przy takich dużych cukrach to mam też te wrzody , innym sie robią na stopach i obcinaja im nogi po prostu powiem szczerze trochę tym jestem przestraszona bo inaczej nie szłabym do szpitala bo nie lubię więc jak tylko coś mi z tym zrobią to wychodzę jak najszybciej zwłaszcza ze znalazłam pracę na 4 godziny dziennie i wezmą emerytkę może dam rade potem coś zarobić . Zamka nie trzeba zmieniać u mnie nie ma nic wartościowego i też jak ktos kocha pieski i im pomaga to to jest na pewno dobry porzadny człowiek . Pomyślałam ze ja też komuś tak pomogę bo jest jedna pani co mi mówiła ze chce jechać do sanatorium a ma kota i nie moze to ja jej bede tego kota pilnować , też będe do niego chodzic zeby coś dobrego zrobic dla jakiegoś człowieka zwierzak no jak już będe na chodzie, Dzis moja Yorka wlazła gdzieś w parku w rzepy , chyba sie załamię nie da sie ich wyjąć a ma kilka będę musiała ją ostrzyc. Dziewczyny jesteście cudownymi ludżmi zaczynam spowrotem wierzyc w ludzi dzieki wam , Ja uważam ze wystarczy jak jedna czy dwie na zmianę osoby przyjdą po jeden raz dziennie bo one siedzą same czasem nawet je zostawiłam raz na noc jak jechałam na wesele bratanka w Bieszczady i nie było problemu , muszą mieć tylko wodę i jedzenie nałozone , są podkłady wiec one są przyzwyczajone w zimie nie lubia wychodzic wiec czasem w mróz parę dni nie wychodzą bo i tak nie robią na dworze w mróz tylko przynoszą do domu tak ze wiedza ze podkład to ubikacja , myślę ze problemu nie będzie jeśli ktoś zajrzy nawet raz dziennie zeby tylko miały wodę i jedzenie jak nabrudzą to ja posprzątam jak wrócę one nigdy nie robią w tym pokoju w którym śpią . Jutro po połudnu mam zadzwonić kiedy mam iść do tego szpitala. kluc i tak dorobię nie ma problemu . Jesteście kochane ze taka mam nadzieję ze uda mi się iść do tego szpitala i wyzdrowieć choć trochę , chcę zyć dla tych suń , najmłodsza to ma niecałe 3 lata wiec czeka mnie długie zycie conajmniej 10-13-lat wiec muszę podreperować się. Podam telefon jeśli ktoś chce . 536195250 nazywam sie Magda.
    1 point
  24. Najważniejszy jest mądry, konsekwentny, zdecydowany, cierpliwy opiekun, którego Frezja zaakceptuje i będzie szanować. To klucz do powodzenia adopcji. Na pewno najlepszy będzie dom z ogrodem.
    1 point
  25. Zapisuje się i ja, niestety codziennie nie dam rady, raczej jeśli nikt nie będzie w któryś dzień mógł mogę zastąpić tylko:( godziny pracy mi się poprzestawiały na późniejsze i jeśli juz to wieczorami późniejszymi.
    1 point
  26. @dixphp Ja z kolei konsekwentnie dorzucę do opcji Akitę :) Jako pies stróżujący, z własnym ogrodem do pilnowania, będzie szczęśliwa. W ogrodzie może być faktycznie cały rok. Wymaga bardzo dobrej socjalizacji, konsekwencji w wychowaniu, dobrego kontaktu z człowiekiem i, oczywiście, regularnych, długich spacerów. Odnośnie wymagań dla psów ras stróżujących, czytałeś, że to psy dla ludzi z doświadczeniem. Ta porada spowodowana jest niezależnymi i silnymi charakterami tych psów. One nie czekają na swojego człowieka, żeby podjąć akcję. Stróżują z Tobą w domu lub bez Ciebie, i swoje zadanie wykonują zawsze. Są to też zwykle duże psy. Wszystko razem oznacza, że błędy wychowawcze się po prostu mszczą na właścicielu i taki pies potrafi być zagrożeniem dla otoczenia. Nie oznacza to też, że jak nie masz doświadczenia, to powinieneś zapomnieć o takim psie. Mój Akita to mój pierwszy pies i choć nigdy nie będzie przyjacielski i w zawodach obidience też raczej nie wystartujemy, to nie mam z nich problemów wychowawczych. Jak pisałam wcześniej, klucz to konsekwencja i poświęcenie psu odpowiednie dużo czasu. Skoro masz rok czasu na przygotowania, poczytaj o rasie, która Cię zainteresuje, porozmawiaj z hodowcami i/lub właścicielami psów danej rasy i nastaw się psychicznie :) Ze szczeniakiem najlepiej zapisz się do psiego przedszkola (i Ciebie i psa nauczą podstaw współpracy, no i to też już jest jakaś socjalizacja); łaź z młodym gdzie się da i zpoznawaj go, póki jeszcze chce, z jak największą ilością przyjaznych ludzi i zwierząt, wprowadź go w dziwne sytuacje (samochód, windę, tłum ludzi, stację, koncert itp) i koniecznie zapomnij o rozpieszczaniu uroczego szczeniora. Wprowadź zasady i ich przestrzegaj zawsze pamiętając, że za kilka miesięcy Twój uroczy piesek będzie ważył kilkadziesiąt kilo i wtedy będzie za późno, żeby ustalać czy powinien Ci ufać jako swojemu przewodnikowi ;)
    1 point
  27. 1 point
  28. Żeby pies zrozumiał, gdzie i kiedy ma załatwiać potrzeby fizjologiczne, trzeba chwalić nie po powrocie do domu, kiedy jest czysto, tylko wtedy, kiedy pies sika na spacerze. A jak wracasz do domu i karcisz, bo siki na podłodze - pies nie rozumie za co karcisz. Pies jest skrajnie zestresowany, boi się Was, i dlatego załatwia się w domu gdy Was nie ma - ze strachu przed Wami. Psy małych ras dłużej muszą uczyć się czystości - krócej wytrzymują bez oddawania moczu. Nauka czystości to nie jest tresura, tylko wychowanie, jakbyś biła swoje maleńkie dziecko za zasikane pieluchy, sikałoby ze strachu mając nawet osiem lat. Twój pies sikaniem daje Ci sygnał - jestem szczeniakiem, nie bij mnie - a Ty go za to karcisz. Weź co najmniej dwa tygodnie urlopu i spróbuj od początku naprawić błędy wychowawcze cierpliwie i spokojnie. Znajdziesz tu dziesiątki porad jak nauczyć czystości szczeniaka i dorosłego psa także - przeczytaj.. I wybierz się do weta, aby skontrolować, czy pies nie ma chorego pęcherza.
    1 point
  29. Przywitamy się z Czarnulkiem w kolejny poranek. Co prawda jeszcze ciemno, ale czas go zaczynać. Coraz krótszy dzień i jakoś trudno się do tego przyzwyczaić.
    1 point
  30. Moja kochana córunia. Niech jej się wiedzie jak najlepiej. Szczęśliwej drogi wszystkim. Ciekawe czy imię zostanie.
    1 point
  31. Bajeczka kocha spacery, może cały dzień być w ogródku ale na spacerek zawsze gotowa, zaprasza w pląsach. Nie mamy serca jej odmawiać.
    1 point
  32. Dostałam od człowieków nową zabawkę. Duśka Mistrzem Świata! Nawet z nowym kotem Tośkiem chciałam pograć ale młody nie załapał zasad. A ostatnio miałam pod opieką i Tośka... i jego koleżankę papużycę Olkę.
    1 point
  33. Olenka wyratowalla tego maluczkiego starszunkiego sciskajmy trzymajmy ile sil za malenkiego dziadziunia watusiek napewno bedzie
    1 point
  34. Dziewczyny nie spodziewałam się ze aż tyle osób chce pomóc , oczywiście że najlepiej jak będa w domu a nie u kogoś rozdzielone , chodzi o to żeby raz dziennie nałozyć jedzenie do michy czyli puszki ,jedzą z jednej bo jak każda ma swoje to i tak zawsze jedzą z czyjejś a potem obrabiają drugą michę i tak ze nie ma co kilka mich one mają teraz juz jedną, i nalać wodę ,nasypać suche jeśli zjadły . wyprowadzac nie trzeba bo i tak z kimś obcym nie pójdą . Najgorsza rzecz ze trzeba będzie podkłady brudne zwinać do worka na smiecie i wywalić do śmietnika wychodząc i położyć nowe. one raczej nie powinny zrobic poza podkładem ale jak sie obrażaja ze ich zostawiam na za długo same to mogą złośliwie nasikać na podłogę ale mam mopa bielinki wc pickery raczej nie powinno być problemu. Ja napisałam że na 2 tygodnie tak z zapasem bo mam też inne dolegliwości i moze mi się i to uda załatwić za jednym zamachem . Strasznie byc na emeryturze i to malenkiej nie prosiłabym tylko zapłaciła hotel gdybym więcej miała szmalu a mam emerytury 1200 na rękę , aż mi głupio że muszę prosić , Ja mieszkam przy Krochmalnej róg Żelaznej to na wysokości Hali Mirowskiej. Jeśli ktoś da rade raz dziennie to bardzo będę wdzięczna one się nie nudzą same jak są czasem coś pogryzą ale raczej są grzeczne,nie napisałam że jedna sunia biał jest głucha bardzo są szczekliwe jak to chihuahua no i yorki też lubią szczekać. , wiec żeby się ktoś nie przestraszył ze będą dziamać jak ktoś wchodzi nawet jak ja wchodzę też ujadają , nie ugryzą , są zdrowe, nie sterylizowane,. Ale mam jeden klucz wiec chyba jedna osoba, chyba żebym dorobiła drugi. Jestem taka wdzięczna że jest jakaś szansa na ten szpital.Zadzwonię do szpitala ,kiedy bedzie wolne łóżko to bym wiedziała termin jakiś orientacyjnie.
    1 point
  35. Tak! Anulko nawet wczoraj widziałam, żałowałam że nie miałam przy sobie telefonu, widać ,że ma się dobrze! co wnioskuję po wyglądzie i zachowaniu :) zawsze jak mnie widzi to się wyraźnie cieszy!... jakby wiedział :) natomiast pan ,wyraźnie okazuje mi swoją niechęć! czego nie jestem wstanie zrozumieć / kiedyś , niedługo po operacji jak mnie zobaczył na ulicy to się ukrył za wysokiego busa, jakby się mnie bał?! / a teraz jak mnie widzi to robi ...brzydką minę?? kilka razy nie zważając na jego ''mimikę'' podeszłam z Dzień dobry i jak się czuje Maksiu... odburka - dobrze! ... nie rozumiem jego zachowania
    1 point
  36. Wiemy jaki ma Toffiś problem,spróbować mu się tylko przeciwstawić ,czekam na nowe wieści.
    1 point
  37. Niestety tylko na zdjęciu :( Kuleje na prawą przednią łapkę, a w pachwinie lewej tylnej na sporą ranę,. jest brudny i zamiast obróżki ma jakąś mocno sfatygowaną opaskę. Nie mogę od wczoraj spokojnie funkcjonować. Nie mogę go tak tam zostawić. Sąsiedzi wyjadą we czwartek i nie zabiorą go z sobą. Zostawią na ulicy :( Tak nie może być
    1 point
  38. Wyróżniłam i zamówiłam promowanie na górze strony. Poproszę sprawdż czy dobrze, bo ja w ogóle nie umiem poruszać się na olyx. Zapłaciłam 25,01 zł.
    1 point
  39. Z tym panem to też może być problem, Mimi jest u mnie od lutego chyba, a za Połówkiem ciągle chodzi, szczeka i warczy, warczy, chodzi i szczeka. Tylko jak Połówek siedzi, leży lub je, jest spokój, nigdy nie dała mu się prowadzić na smyczy. Miejsce zamieszkania państwa wyjątkowo niesprzyjające Mimisi, ale może, może... Ja na osobę która oddaje psiaka do nowego domu, absolutnie się nie nadaję, nigdy tego nie robiłam i robić nie będę, mam chorą wyobraźnię i na przykład oczami wyobraźni widzę eeeeeeee lepiej nie napiszę co widzę. I na dzieńdoberek, mój jest ten kawałek kanapy.....
    1 point
  40. Rubel był psem, po którym zostaje wyrwa w sercu. Przez te momenty kiedy budził się rano patrząc na nas radośnie swoimi mądrymi oczami, które sporo przeszły, gdy cieszył się każda chwilą gdy miał swojego człowieka obok, tym jak znosił z pokorą swoją niesprawność dziś dom, w którym zostało jeszcze 7 psów wydaje się dziwnie pusty. Brakuje tego 8go, który miał przecież być z nami jeszcze kilka lat... Odszedłeś misiu za wczesnie, zbyt szybko Twój ból zmusił nas do podjęcia najgorszej decyzji, której serce nie chciało i wciąż nie chce zaakceptować. Jeszcze długo ciężko będzie się pogodzić z tym, że nie ma Cię już obok nas... :( To jak Rubi okazywał wdzięczność, jak nas witał wtykając głowę nadstawiając się na pieszczoty, cieszył się najmniejszymi rzeczami, smakołykiem, drapaniem za uchem czy czesaniem futra na zawsze zostanie w naszej pamięci. Zostanie też niedosyt ze wspólnego czasu i poczucie bezsilności w walce z bezlitosną chorobą. To właśnie jest najgorsze w posiadaniu psa - pożegnanie z nim, na które nigdy nie jesteśmy gotowi...
    1 point
  41. Takie życie. Narodziny, śmierć i w kółko. A pośrodku życie , któremu trzeba podołać.
    1 point
×
×
  • Create New...