Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/03/18 in all areas

  1. Dobrymi chęciami jest całe piekło wybrukowane. Pani może i jest dobra, ale niestety nie do końca odpowiedzialna i rozsądna. Cierpi na tym Frezja i jej opiekunki.
    6 points
  2. Mój Yoru też nerwus, nie może jeść mokrej karmy, tylko suchą i to Joserę, bo po tej ma prawidłowe wypróżnienia. Wcześniej dawałam lepszą i droższą i piesor prawie skrętu kiszek dostał, a pierdział tak żebyśmy wszyscy pomarli.... Przestałam testować wynalazki i daję tą co zawsze, bo widocznie mu służy. Przeczytałam wątek ze zdziwieniem. Pani, która oddała Vanilkę bardzo wygodnicka. Problem zdrowotny pieska jest niewielki. Nie wyobrażam sobie oddać psa z tak błahego powodu!!! Sama mam dwoje dzieci, wiedzą one jak się przy zwierzęciu zachowywać, że gdy pies nie chce, jest zmęczony lub rozdrażniony - to nie należy go dotykać i zostawić w spokoju. Adoptowałam Yora w czerwcu, krótko po adopcji okazało się, że ma mocną padaczkę... Dziennie je 9 tabletek, badam mu co miesiąc krew, leczyłam mu pęcherz, leczyłam siebie gdy mnie pogryzł w szale gdy miał aurę przedpadaczkową... Ale to teraz mój pies i jestem za niego odpowiedzialna. Nie można psa porzucić, to nie przedmiot!
    6 points
  3. Nie ma sie czego obawiać,tylko cieszyc,ze psinka znalazła taki dobry dom wszystko jest pod kontrola Irysek chodzi na spacerki w szelkach,jest podziwiany i glaskany przez osoby zachwycone uroda psiaczka nadal śpi z pancią,jest w nia wpatrzony, pan tolerowany kuli sie przy gwałtowniejszych ruchach,po prostu strach,pancia robi co może ,zeby zapomniał o przeszłości Irysek uwielbia smażone jajka,dostaje ocipinkę,apetyt wrócił na działce wypuszczany jest ze smyczka,jest posłuszny,nie oddala sie,przybiego na zawołanie,zawsze jest blisko swojej pani
    4 points
  4. Mimi spokojnie przespała noc. Niestety obie rude zostały wyeksmitowane z sypialni, z wiadomych powodów, rykoszetem oberwało się Yoshikowi i Jeżynce. Podwoje sypialniane otwierają się dopiero kiedy idziemy spać, rude pod nadzorem. Jeszcze wieczorem, dorwała ręcznik papierowy, wstaję a tu....na całej połaci śnieg... i znów będzie musiała bidula walczyć zaciekle z odkurzaczem, walczyć znaczy - szczekać-uciekać-doskakiwać. A tak poza tym to się zapytowywuję kto mi podrzucił w nocy takie straszne wietrzysko, hę? Przyznać się
    4 points
  5. Osądzić to mógłby sąd cywilny czy się wywiązali z umowy czy nie. Ale ocena ich zachowania to chyba jest dozwolona na psim forum? Bo jak czytam wasze posty to mam wrażenie, ze takie zachowanie, że sie oddaje adoptowanego psa po prostu i już, bez żadnej refleksji co dalej z tym psem, bez zamiaru wsparcia finansowego tego psa, to jest coś dla was całkowicie zrozumiałego i normalnego. A moim zdaniem dopóki do ludzi adoptujących zwierzęta nie dotrze, ze takie zachowanie nie jest normalne i zrozumiałe, to dalej będzie tyle zwrotów z adopcji bo coś tam komuś wypadło/ dziecko sie urodziło/ zmieniło się mieszkanie/ ktoś kupił nowe meble / ktos sie pochorował i to takich bezrefleksyjnych, to znaczy całkiem bez poczucia odpowiedzialności za adoptowanego psa, kota czy chomika. Bo to, że ktoś się pochorował jest zdarzeniem losowym, ale sam ten fakt chyba nie zwalnia z odpowiedzialności za psa? Bo jak czytam wasze posty, to wynika że zwalnia z jakiejkolwiek odpowiedzialności za psa, nawet z tego żeby psa u siebie przetrzymać na czas szukania nowego domu. Więc może zamiast tak się wczuwać w trudną sytuację tych ludzi, i jeszcze dawać im poczucie że ich zachowanie jest całkowicie normalne, to należałoby się jednak wkurzyć trochę i powiedzieć im kilka słów czy zdań na temat braku odpowiedzialności, po prostu dla dobra kolejnych szukających domów psów. I może też warto byłoby przemyśleć treść umów adopcyjnych, i je przerobić, skoro ludzie adoptując psa nie przejmują go w sumie na własność, bo wciąż odpowiedzialność za psa, w rozumieniu obu stron umowy, spoczywa na wydających psa.
    3 points
  6. Kochani trzymajcie mocno kciuki. Azunia jutro jedzie do domku. Zamieszka we Wrocławiu. Państwo byli u Kasi, poznali Azunię. Bardzo fajni ludzie po trzydziestce zakochali się w Azuni z wzajemnaścia. Jeszcze raz bardzo prosimy o trzymanie mocno kciuków !!!
    2 points
  7. Kolejna dobra informacja dotyczy Piszczyka, który jest u jaaga - właśnie trwa wizyta PA elik w Krakowie, mamy nadzieje, że wszystko będzie ok:). Elik - wielkie podziękowania za wizytę, która mogła się odbyć tylko dzisiaj;).; Ela pomimo własnych planów, od razu zgodziła się podjechać do pani
    2 points
  8. Dzisiaj zabieramy małą do siebie; mam tremę, bo 3 suczki w mieszkaniu nie zawsze znaczy zgoda;) Kończę przygotowanie miejsca, legowisko i inne takie tam;). Prosimy o kciuki i ciepłe myśli:) Jak zwykle zbrakło mi lajków, poczekam do jutra;)
    2 points
  9. Czyżby lisiczka powoli pojmowała zasady i dała w końcu pospać? Gdzie dziewczynka spędziła noc jak nie w sypialni? Jeszcze trochę i Mimi doczeka się śniegu, jestem ciekawa jak na niego zareaguje? Od tygodnia koresponduję z pewną Panią, nie wiem czy coś z tego wyniknie, bo jeszcze nie odesłała mi ankiety, jedynie poinformowała dzisiaj, że ją dostała i przejrzała, więc dalej czekam na zwrotny e-mail. Kiedy powiedziałam swojemu o tym, że mam poważnie zainteresowaną Mimi, zapytał mnie żartobliwie (?) czy na pewno chcę komukolwiek innemu oddać Mimiśkę, a nie chcę czekać do naszego ślubu, aby adoptować Mimi. Taki chojrak z niego :)
    2 points
  10. wyróżniłam chłopakowi to ogłoszenie na tydzień
    2 points
  11. Quincy obecnie ma 60 cm wzrostu i 30,7 kg wagi. Za tydzień kończy 6 m-cy. Mierzyłam też Hirka i ma niecałe 63 cm w kłębie, więc Quincy jeszcze troszkę brakuje by go przerosnąć... a co będzie dalej zobaczymy. Aktualnie młoda wygląda tak:
    2 points
  12. U Liki wszystko w porządku. Ja nie dzwoniłam ostatnio ,ale Agusia (MikAga) niedawno rozmawiała ze Zbyszkiem,a Maja przysłała mi zdjęcie.
    2 points
  13. Ja również będę mocno trzymać! Jedynie trochę szkoda,że Vanilka nie będzie miała psiego towarzystwa do szaleństw, bo to uwielbia :) Tak się bawi z naszą Nutką :) Zdjęcia nie wyraźne ale trudno zrobić w takiej kotłowaninie...:)
    1 point
  14. Dopiero wróciliśmy i się wypakowalismy. W skrócie bo padam.. niestety morfologia pokazuje że albo robale dalej są, albo alergia.. reszta ok. Jajec i zabka nie ma, za to jest czipek. Jutro jeszcze kroplówka, bez niej by się obyło, ale jak można kocia odżywić to niech tak będzie. Odebrałam już wybudzonego oczywiście, swojego też zostawiałam żeby paniki nie siać :) czujemy się bardzo dobrze, chociaż tak wygląda. Pierwsze co zaliczone to oba zestawy misek w poszukiwaniu szczęścia i kuweta podwójnie. Oczywiście mruczał mi już kochany stworek
    1 point
  15. 1 point
  16. AnaGD wyslala pw DZIEKUJEMY PIEKNIE ZA BAZAREK:) ,,Dzisiaj na sucho.Jednak do najbardziej ulubionych ćwiczeń należy wchodzenie na kanape i leżenie na niej W piatek rezonans magnetyczny!,, https://zrzutka.pl/ss68cm
    1 point
  17. Co tam 13 kg moja średnia pinczerka waży 18 kg i nie jest gruba.
    1 point
  18. Togusiu, Aguniu z Mikunią ,ogromnie Wam Dziękuję! (Bazarek powinnam dla Stowarzyszenia na kreonik zrobić,ale póki co nie mam czasu,może do grudnia się wyrobię) Dostałam wiadomość od p.Wiolety,że Kreon dotarł, za który bardzo serdecznie dziękują. W sierpniu odeszła Dusiowa koleżanka Mysia [*]. Była już bardzo wiekową psinką z padaczką i na koniec nowotwór się przyczepił. Duszek miewa się dobrze.
    1 point
  19. Ewa znalazla osobę ktora dzis pojedzie w to miejsce, jeśli psy beda to p.Ela moze je przywieźć do Krakowa. tylko co dalej. Ustaliłam z Ewa ze awaryjnie moze wziąć jednego pieska, ja awaryjnie drugiego, jednak potrzebne na pewno beda środki nautrzymanie psiaka u Ewy i diagnostykę brązowego.
    1 point
  20. Bardzo dziękuję za chęć pomocy Gapciowi. Już potwierdzam na bazarku, że pieniążki dotarły
    1 point
  21. Ogonek trochę lepiej, goi się, odpukać. Wrzucam rachunek za Dolfos Arthrofos zakupiony dla Dysi (koszt 33 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/0ed7758215711841
    1 point
  22. Dla mnie też! Łał! Aniu, masz talent tekst, zdjęcia, naprawdę nie potrzebujesz żadnej pomocy ;) Jak mam za mało do roboty to nie umiem pracować. ... dobrze wiedzieć
    1 point
  23. Ja lajki mam, więc dam :)). U mnie u wrażliwej pokarmowo ONki, sprawdziło się niełączenie karmy suchej i mokrej. Rano i na kolację, jest Eucanuba sensitive digestion (granulki są małe), a na obiad zawsze ten sam rodzaj puszki Rinti pur. Jak zmieniam cielęcinę na jagnięcinę, to stopniowo. Kurczaka nie daję.
    1 point
  24. Brakuje w tekście wieku , wagi i wysokości w kłębie.
    1 point
  25. Coś Ty! :) Kobieta wielozadaniową jest, zawsze tak działam. Jak mam za mało do roboty to nie umiem pracować. A zdjęcia ZAWSZE chętnie dodam. Przestań przepraszać i dziękować!
    1 point
  26. Tekst do ogloszenia suni. wszelkie poprawki, uwagi, mile widziane.. :) Oto Usia - najmniejsza w schronisku. Przerażona tym miejscem, drżąca, zawijała się w kocyk , rozpaczliwie wypatrując ratunku. I ten ratunek przyszedł. Została zauważona i zabrana do domu tymczasowego, w którym szybko dochodzi do siebie. Już po kilku dniach okazała się przemiłą, mądrą , grzeczną i wesołą sunią . Jej wielką zaletą jest, że zostawiona sama w domu, nie szczeka i nie niszczy niczego. Buty, książki, gazety są przy niej całkowicie bezpieczne! Zachowuje czystość idealnie, od pierwszego dnia. Jest przymilną pieszczochą. Przytula sie i lubi być jak najbliżej człowieka. Przyjaźnie podchodzi do innych piesków, ale lubi trochę poszczekac, jak na mikruska przystało. Usia dostała od losu życiową szansę i stoi właśnie na progu do lepszego życia. Czeka na swój dom i dobrego, odpowiedzialnego człowieka. Może to wlasnie Ty nim będziesz? Sunia przed adopcja zostanie wysterylizowana, zostanie tez przeprowadzona wizyta przedadopcyjna. Nie zostanie wydana do budy ani do kojca.
    1 point
  27. Prześliczna Usia okiem Figuni :) Uważam, że sesja naprawdę udana, brawo!
    1 point
  28. 1 point
  29. Pysiek to jest bystrzak i troche taki moj ulubieniec. ;-) Pysiek lubi bardzo byc na dworze i jesli nie pada chetnie kladzie się przed domem i ma na wszystko oko ;-) ale rano zawsze siedzi koło mojego łóżka i czeka az otworzę oczy i wtedy wskakuje sie przywitać i daje sie drapac po brzuszku i chce rozdawać całuski (troszke sie uchylam) i zawsze jak wracam z pracy Pysio pierwszy biegnie do bramy.. Lapiś jest taki słodki, pocieszny ale nie jest najbystrzejszy a Pysiek to (jak dla mnie) psiak marzeń, taki mądrala spryciarz, który reaguje i rozumie nawet miny czy ruch glową.
    1 point
  30. Pół godziny temu wróciłem z serwisu. Wyniki są, konsultacja za nami. Biochemia i morfologia w porządku. Jeden z wyników tarczycy jest na granicy normy, najprawdopodobniej nie jest to nic niepokojącego, ale mamy wskazanie powtórzenia badania za miesiąc. Trzeba sprawdzić, czy nie spadnie poniżej normy. Na razie cieszymy się wynikami i pozdrawiamy:)
    1 point
  31. Abi spaceruje na smyczy bez problemu z każdą osobą, także zupełnie obcą. Oczywiście do obcych nie podchodzi. Do Anecik czy p. Arka podchodzi jak pokazują nagródkę ale bez entuzjazmu. Nie okazuje przywiązania. Po wybiegu porusza się swobodnie ale nie bawi się z psami. W boksie zachowuje czystość ale nie śpi na legowisku tylko obok. Nie niszczy chociaż czasem wywleka kocyk z posłania. Raz tylko zdarzyła jej się kuu... Boi się burzy, jest niespokojna ale nie szaleje w kojcu. Czesanie znosi ale nie za długo. Abi się podoba na zdjęciach i znowu był telefon. Państwo na emeryturze, poszukiwali miłego pieska na podwórko do budy z ewentualnymi wizytami psa w domu. Zobaczyli Abi i im się spodobała. Niestety musiałam odmówić, bo ten domek na pewno nie nadawał się dla niej. Dzisiejsze zdjęcie Abi po wyczesywaniu. Nasza ślicznotka wygląda świetnie.
    1 point
  32. To Cię zaskoczę Nesiu, Zen Martyniuk zanieśpiewał aż do siódmej, fajnie się spało, od wieczora do rana była grzeczna że do rany przyłóż, teraz żebraczy u śniadającego Połówka, co nie znaczy że go nie obszczekuje. Dobrego dnia wszystkim, idziemy w nowy dzień
    1 point
  33. Z Grzesia to teraz czarny król a nie książę. Może wreszcie i on przełamie złą passę czarnulków. Już tak długo czeka na własne miejsce u boku osobistego ludzia.
    1 point
  34. Myślę, że Cwaniak ma dobrą nauczycielkę w swojej matce, która go nauczy bezpiecznego życia miejskiego kota.
    1 point
  35. Dzisiaj przelałam na konto Ali 100zł z bazarku dla Gapcia proszę o potwierdzenie na bazarku, ze doszły
    1 point
  36. Dobrego słonecznego wieczorku Wszystkim Misiowym :). Misia będzie miała więc wizytę - konsultację pani Beaty, a potem zobaczymy co będzie dalej, czy będzie jeszcze potrzebne jakiś spotkanie z panią behawiorystką/trenerką, polecaną zresztą przez Sowę :).
    1 point
  37. Z bazarkowych pieniążków zakupiłam dzisiaj worek karmy dla Maxia. Po rozliczeniu bazarku resztę pieniążków wpłacę na konto Maxiowego skarbnika :)
    1 point
  38. Powiedzenie, ze "czarny pies ma gorzej", nie sprawdziło się ! Neska jest śliczna w tym czarnym futerku z czerwonymi szeleczkami, no i miała szczęście do matki chrzestnej, wiec gdzie tu pech? Powodzenia ślicznotko w nowym domu !
    1 point
  39. Zbiórka na Ratujemy Zwierzaki zakończona - udało się zebrać całą kwotę, a nawet więcej - ponad 1755 zł. Do wypłaty jest 1649,70 zł; jak pieniądze będą na koncie fundacji - dam znać.
    1 point
  40. Usia zaprzyjaźnila sie z piłeczką, pluszakiem i szarpakiem. Lubi się bawić, jest coraz bardziej wyluzowana i radosna. Bardzo pozytywnie mnie dziś zaskoczyła, bo pierwszy raz została sama w domu i po ponad godzinnej nieobecnosci, po powrocie zastalam zaspanego psa na tapczanie, a w mieszkaniu idealny porządek. Szczekow żadnych też nie słyszałam :)
    1 point
  41. Dziś odwiedziliśmy Pysię /Korę. Wygląda na to ,że nas poznała. Cieszyła się bardzo. Zastaliśmy ją radosną, czyściutką i na szczęście nie zatuczoną . Pani ma troszkę kłopot z czesaniem jej w niektórych miejscach , bo się denerwuje i próbuje straszyć. Ale pani nie z tych , którzy się łatwo poddają. Sprawdziłam , nic na wardze nie odrasta,. Korcia chodzi na coraz dłuższe spacerki i doszła już do 55 minut z czego jej pańcia jest bardzo dumna. Bardzo dobrze,że chodzą , bo Korze trochę wzmocniły się mięśnie łapek. Jakiś czas temu pani była a Korą w gościach u córki. Córka upiekła ciasto marchewkowe i postawiła na ławie.Wszyscy na chwilę poszli do kuchni. Po powrocie do pokoju mogli się tylko obejść smakiem. Kora nie zostawiła nawet okruszka. Pani śmiała się opowiadając o tym. Jesteśmy szczęśliwi,że sunia ma tak wspaniały DS.
    1 point
  42. Nie za wcześnie bez smyczy? Niby wpatrzony w Panią, ale nigdy nic nie wiadomo...
    1 point
  43. Duszenkowi i Rodzince Przecudnej Najlepsiutkiego Zdrowenkowego Spokojnego cudny ruduniu cudnny haha a na tym zdjeciu 3 cim to wyszedl Dusiunio jak wielkuuuski jakis smoku hihu
    1 point
  44. Z domkiem się kontaktuję, ale masakryczny brak czasu żeby wejść na dogo ,a i neta na działce nie miałam. Już piszę kilka słów co u Likuni. Majeczka mówi,że adopcja Rikusia,to była najlepsza rzecz jaką zrobili! Lika chodzi za nim krok w krok, śpią razem oboje z Państwem na łóżku ,razem szczekają na intruzów, bawią się super wspólnie na podwórku.Naśladuje Rikusia we wszystkim, ale nie będzie przylepką do wszystkich ludzi jak Riko .Do Mai i Zbyszka bez większej obawy Lika podchodzi, daje się głaskać, przytulania nie ma, ale blisko leżą/śpią już we czwórkę. Myślę,że to z powodu Rikusia Lika z posłanka przeniosła się na łóżko,aby być bliżej niego również w nocy. Rozpacz Liki była ogromna jak Zbyszek jakiś czas temu zabrał Rikusia na spacer, a Ona została w domku. Biegała,piszczała, skakała,Maja nie mogła jej uspokoić.Więcej tak nie zrobią mówiła Maja.Psy wszędzie muszą być razem i zaczęli powoli krótkie wspólne wyjścia.
    1 point
×
×
  • Create New...