Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/30/18 in all areas

  1. A jakże pomaga, przeszkadza, psuje, podlizuje się, wszystko na raz. Teraz coś ukradła i niszczy, ale nie zaglądam jej do paszczy bo jest spokój i cisza, niech se niszczy. A tak btw zostawiam Wam schemat konfiguracji nocnej po mojej stronie łóżka, ja to to w środku, kto by dał radę tak spać? Kto się zamieni? Miłego dnia kochane, dzisiaj zbieramy dynie.
    4 points
  2. Dziękuję wszystkim serdecznie za wsparcie! Oto kolejne wpłaty: +50,40 zł terra (bazarek) +10 zł anica +400 zł helli +40 zł RIVER +86,84 zł Olena84 (bazarek) +10 zł Sara2011 z bazarku Nadziejki +300 zł dobra wróżka (kokolidek z forum oaza) +300 zł Madie Stan konta na 30 sierpnia wynosi +1679,74 zł.
    3 points
  3. Dzis była pierwsza kupa w kuwecie, jesli dalej pójdzie tak dobrze, to chciałabym prosić pomocna duszę o ogłoszenia. Na zdjeciu wczoraj wieczorem przyłapani.
    3 points
  4. Bardzo się cieszę z Domków dla Nero i złotego Karacika. Wszystkiego dobrego, Chłopaki!
    3 points
  5. Zuzia i Mufeczka - Przyjaciółki :D. Zuzia jest bardzo za Mufcią :). Jak wstaje to pierwsze to idzie do Mufci, tylko ona może jej dawać jedzonko bo inaczej jest awantura ;).
    2 points
  6. Dixi to taki mały wulkan energii. Zachęca wszystkie psiaki do zabawy - wczoraj szalała z Romą, dzisiaj z Zorką :-) Potrafi być przy tym upierdliwa i dość szybko wybucha jak zabawa nie idzie po jej myśli:-) Rewelacyjna do dzieci, super dogaduje się z kotami - też zaczepia do zabawy. Bardzo proludzka - popiskuje za mną jak nie jestem w zasięgu. Wczoraj z 10 minut płakała pod drzwiami sypialni :-) Wczoraj przeżyła kąpiel - nie było najgorzej :-) Dzisiaj ją odrobaczę i podjadę po coś na pchły.
    2 points
  7. Figuniu kochana zrobiłaś to co musiałaś. Dzięki Tobie Karat wyszedł z piekła, dałaś mu miłość i najlepszą opiekę a kiedy przyszedł czas przekazałaś we właściwe ręce. Karat Tobie to wszystko zawdzięcza.
    2 points
  8. Tak tylko zaglądam do naszego Apsika, żeby sam tu nie siedział... Spokojnego dnia wszystkim Apsikowym.
    2 points
  9. Bardzo się cieszę ,że Karacik ma domek szyty na jego miarę. A może tak klin klinem?
    2 points
  10. Caly dzien bylam jak w amoku. Dopiero teraz dociera do mnie, co zrobilam. A w domu tak pusto i smutno. Ileż on dawał radości i szczęścia, ten Złoty Promyczek. Dziękuję Tysiu.
    2 points
  11. To dobrych wiadomości ciąg dalszy, bo i Karacik już w swoim domku szłyśmy z Anią do Państwa pełne niepewności i obaw, do tego jeszcze Karacik był bardzo niespokojny, nawet popiskiwał, jeszcze nie widziałam u niego takiego zachowania jakby wiedział?!... one po prostu ,wiedzą! rozumieją!... telepatia? nie sposób tutaj nie wspomnieć o wspaniałym młodym człowieku, którego Ania poznała na wspólnych spacerkach z Karacikiem, ponieważ mój transport odpadł z uwagi na zmianę godziny /wszyscy domownicy ,wracają dopiero po 17 a chciałyśmy ,żeby wszyscy byli obecni w domciu/ Pan Dominik zaoferował swoją pomoc w podwiezieniu nas do nowego domku ,Karacika, bo tak już teraz ,można powiedzieć , pomimo że pierwsze chwile po wejściu do domku, były pełne niespokojnego popiskiwania Karacika, to już po chwili zaczął z zainteresowaniem obwąchiwać 'teren' i o dziwo podchodził do każdego z domowników, obwąchując , jednak nie spuszczał oczu z Ani, pilnując Jej wzrokiem :) w dość krótkim czasie, jednak przestał nerwowo dyszeć, wyraźnie się uspokajał jakby... docierało do niego ,że zostaje ... że to 'jego miejsce na ziemi' ... ufnie patrzy Pani w oczy... pokochaj mnie! ... to już chyba 'ostatnie' spojrzenie na ukochaną Anię! na nas czas! Karacik zostaje u siebie
    2 points
  12. Ostatnie uzgodnienia co do przeprowadzki Abi. Po rozpatrzeniu wielu za i przeciw Jola i Anecik uzgodniły, że Anecik z p.Arkiem przyjadą po Abi. Zapoznają się, Jola pokaże jak Abi zachowuje się u niej na terenie, razem pójdą na spacer,. Potem p. Arek będzie kierował a Anecik weźmie Abi na kolana i pojadą. Jola da jakiś ręcznik lub coś innego przesiąkniętego zapachem jej i psów, żeby Abi miała coś znajomego przy sobie w w podróży i w kojcu. W ten sposób podróż będzie mniejszym stresem niż gdyby Abi pojechała tylko z Jolą, bo wtedy musiałaby być przypięta w bagażniku. Poza tym lepiej będzie jeżeli pierwszy kontakt z Anecik będzie dłuższy, bo droga będzie trwała z 1,5 godz. i Abi będzie miała czas się przyzwyczaić. P. Arek odbył posiada szkolenia i ma doświadczenie w zakresie postępowania z psami wycofanymi więc praca z Abi będzie prowadzona w dalszym ciągu bez zakłóceń. Ponieważ praktycznie cały czas Anecik lub p. Arek są w domu, psy spędzają dni głównie na wybiegu lub w ogrodzie. Abi jest przyjaźnie nastawiona do psów, z psami Joli nie było konfliktów. Dlatego mamy nadzieję, że także u Anecik będzie mogła biegać z wszystkimi psami, co wpłynie korzystnie na dalszą socjalizację.
    2 points
  13. Masz spore wymagania, ale co w zamian dasz psu? Będziesz go szkolił, będziesz poświęcał mu czas, socjalizował, karmił dobrą karmą, a nie resztkami że stołu, dbał o jego zdrowie? Z psem trzeba pracować, bo chcieć sobie można, ale nic samo nie przychodzi.
    1 point
  14. Witamy. Na szczęście Boksi ma się lepiej. Było podejrzenie rozwarstwienia chrząstki w łokciu. Ale mamy dobrego weterynarza i nie szaleje od razu ze zdjęciami itd. Dostała lek przeciwbólowy i przeciwzapalny na 8 dni. Jakby nie przestała kuleć po trzeciej dawce to mieliśmy wrócić na dalszą diagnostykę, ale jest dobrze i mamy nadzieje ,że tak zostanie. Jej postura i wiek 10 lat (ale wiecie jak jest,wiek psa schroniskowego rzadko jest dokładny)robią swoje. Dużo z nami dreptała po górach ( ze Strzelińca, w czerwcu , musieliśmy ją połowę drogi znosić na rękach, bo przystawała i dawała nam do zrozumienia,że ciężko jej ze schodków różnej wysokości schodzić) ,żyła intensywnie i ...niestety. Teraz musimy ją mniej forsować. Mia dostarcza jej sporą dawkę fitnessu , judo ,joggingu i innych rodzajów aktywności. tak więc dziewczyny mają się dobrze. Mia nauczyła się od Boksi wtórowania syrenie ochotniczej straży pożarnej ,czyli siada na werandzie i wyje z siostrą, ale tak jej to wychodzi,że mamy ubaw po pachy:) Szelki to nadal niekochana część garderoby,ale na spacerach w lesie jest coraz śmielsza. Najszczęśliwsza jest jak pan biegnie .Pędzi obok cała zadowolona...a Boksi za nimi z wyrzutem ... może bez takich prędkości! Pozdrawiamy serdecznie:)
    1 point
  15. Cudne zdjęcie Misiaka! Pyszczek zadowolony jak widać ;) Tylko aby zdrowie dopisywało!
    1 point
  16. Tę około 3 miesieczną koteczkę dzieci znalazły wczoraj porzuconą pod przejazdem kolejowym i przyniosły ja do p.Krystyny. Bardzo zapchlona i straszliwy świerzbowiec :( Bardzo miła i przyjacielska Nazwałam ją roboczo Jagoda
    1 point
  17. To jest około 4 miesięczna koteczka przyniesiona Dorze przez dzieci. Koteczka na razie wylądowała w łazience ale Dora jest bardzo chora, gorączka, antybiotyk :( Już ponad tydzień :( Koteczkę roboczo nazwałam Maciejka .picasa.ini
    1 point
  18. Od srody probuje sie dodzwonic do dr Olkowskiego ale od rana do poznego wieczora ma pacjentow :/ Zaklepalam termin wizyty na przyszly piatek, bo akurat mamy urlop. Jutro dobijam sie od rana. A tymczasem Tobis pracowal dzis w koniczynie. Tzn. Samanta przytargala do parku laptopa i pracowala, a misio (przytargany na drugim ramieniu) radosnie sie w tej koniczynie rolowal :) (zdjecia kradzione od Samanty) Przepraszam ale kwestia transportera na kolkach na razie zaparkowana - mam troche klopotow z wlasnymi zwierzakami i musze ogarniac to, co wazniejsze.
    1 point
  19. Pepsi dzisiaj pojechała do domu. Zakochałam się w jej Rodzinie. Zamieszka w domu z ogrodem wraz z trzema uratowanymi kotkami. Kotki znajdowane w strasznym stanie( widziałam zdjęcia), odratowane , teraz piękne i szczęśliwe. Państwo pożegnali niedawno ukochanego psa i teraz chcą otoczyć miłością i opieką Pepsi. Oby tylko koty nie były przeciwne.
    1 point
  20. Zadzwoniłam i Pani była akurat z Karacikiem w parku. Jeszcze nadal mnie szuka. Wczoraj nawet siusiu nie zrobił, tylko węszył, szukał śladów. Mają kilka drzwi wejściowych ale korzysta tylko z tych, przez które wchodzilismy. Spał na swoim kocyku, (z którym Go oddalam), zjadł "moje" jedzonko. Asystuje Im w kuchni, macha ogonkiem, jak na pierwsze godziny, chyba jest niezle... Zwiedził juz ogródek, sam. Jak Pani mówi, chodzi sobie tam, gdzie chce. Pani zaprasza w odwiedziny ale chyba nie skorzystam, bo nie wiem, czy wypuscilabym juz Go z objęć . Chyba, zeby Sam sie wyrwal...a na to jeszcze za wcześnie.
    1 point
  21. Zdjęcie z serii : O Pani, dasz nam jeść w końcu ? ( i to spojrzenie z wyrzutem, chociaż nie widać )
    1 point
  22. Taki on półplaskaty ;) Ode mnie za sprzedane hojki, poleciało dla Toficzka, na zrzutkę pomagam - 30zł z Forum Ogrodniczego, podpisane Mirka FO.
    1 point
  23. Znowu grozi bezrobocie, bo kciuki będą zajęte. Emocji będzie moc. A może Abi włączy wersje eksportową i zaskoczy nas pozytywnie?
    1 point
  24. Przywitam się z Guciątkiem i Olinką także, udanego dnia dla wszszystkich
    1 point
  25. Witamy wszystkich.Gucio nadal w dobrej formie,je,chodzi na spacerki,pilnuje co się w domu dzieje.Takie spokojne psie życie.
    1 point
  26. Bardzo się cieszę Renatko z adopcji Tobisia. To taka psia poczciwina i dobry dom z kochającymi opiekunami należał mu się od dawna :) Bądź już zawsze domny i szczęśliwy Tobisiu!
    1 point
  27. Eliczku, ja to już dawno się pogodziłam, że kochana Nesiowata jest najczęściej pierwsza. Ale w sumie jest bardzo miło właśnie, jak już ktoś jest rano na wątku. Jakoś raźniej zaczyna się dzień. A świeże ogórki też kocham najbardziej ze wszystkich warzyw na świecie. Kiedyś dostałam masę ogórków od teściowej mojego brata i trzy dni żywiłam się praktycznie tylko nimi. Ogórki zrobiły się na Dogo bardzo popularne dzięki Tobie, Nesiowata. Już na kilku wątkach są gwiazdami w różnej postaci. I bardzo dobrze. I oczywiście... Dzień dobry, nasza Gwiazdeczko. Spokojnego dnia Gwiazdkowym.
    1 point
  28. Jakoś tak bez potrzeby obudziłam się za wcześnie i nie chciało mi się kłaść na godzinę, po wypuszczeniu psów. One śpią, a ja na razie poczekam żeby nakarmić towarzystwo. Może wtedy poleżę sobie. Za kilka godzin będę miała trochę ogórków do włożenia w słoiki. Wczoraj pokrojona sałatka nabiera "urzędowej mocy".
    1 point
  29. Cieszę się, że Misia jest zaopiekowana i powolutku, swoim tempem poznaje dobroci z rąk człowieka :)
    1 point
  30. Będzie dobrze.....sunia miała duzo szczęscia ze na Was trafiła to pierwsze zdanie w 1 poscie jest tak bardzo prawdziwe...nie dopisałas tylko...gdzie Miłosierdzie? W polskim kosciele na próżno go szukac Ono jest tutaj....na dogomanii
    1 point
  31. Eliczku, za to co napisałaś, jeden lajk to stanowczo za mało... Piękne wieści o kociątku. Jesteś zabiegana, ale o Emi to chyba musisz jeszcze raz napisać na jej wątku... Anico kochana, trzymam kciuki za Twoją wizytą PA i za Dom dla Karacika! Może już po...
    1 point
  32. Dziękuję Wam,że jesteście :) mam nową ulubienicę,Milenkę,kociaczek słodki :) zdjęcia duże,bo Bgra sobie na tel nie radzi :(
    1 point
  33. 1 point
  34. Kilka zdjęć i poranne zabawy na filmiku :) Boksik dzień wcześniej zaliczyła interwencję weterynarza- problem z łapką, dostała tabletki. Jednak jak widać Mia na filmiku, dba dzielnie o jej rehabilitację :) http://uploadfile.pl/pokaz/1505453---tbtx.html
    1 point
  35. Otrzymałam od Kasi raniutko SMS. Zorka na razie okupuje ganek ale już sama zaczyna wchodzić do domu (w nocy trzeba było ją wnosić):). Apetyt dopisuje. Zorka jest bardzo miłą sunią, na razie jeszcze przestraszoną ale już merda radośnie ogonkiem jak się do niej podchodzi i cieszy się z kontaktu z człowiekiem. Ma przekrwione prawie całe prawe oko, podobno pracownicy schronu prawie ją udusili jak ją prowadzili :(. Zorkę paraliżuje strach jak jest na smyczy. Takie oto są pierwsze wieści.
    1 point
  36. Ewuniu Kochana, bardzo Ci dziekuję za twe ogromne serduszko. Zorka otrzymała trochę deklaracji z FB, również z Dogo więc myślę ze na tę chwilę damy radę. Zrób kochana może bazareczek dla Dysi zamiast dla Zoreczki , ona teraz w dużej potrzebie finansowej, ogromnej potrzebie . Może Zorka w późniejszym czasie będzie potrzebowała pomocy to wtedy bardzo chętnie przyjmiemy pomoc a teraz z całego serca dziękuję za dotychczasową pomoc, pamięć, serce <3.
    1 point
  37. Tym razem to zagubienie, psiak wrócił do właścicielki.
    1 point
  38. oj,bardzo przykre..przez burze..pewnie chore serduszko :( Aresku [*]
    1 point
  39. Gdyby udało się nazbierać na sterylkę dla mamy i jedzonko oraz szczepienia dla małych, to ta zgłoszona rodzinka mogłaby też przyjechać.
    1 point
×
×
  • Create New...