Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/28/18 in all areas

  1. Witamy wszystkich w chłodny poranek. Przyszłam "popitolić" - używając określenia, którym mnie wczoraj obdarowano. Właściwie to miałam więcej nie pisać bo nie mam ochoty na jeszcze jedną dyskusję, ale co tam. Poprzednio byłam pierwszą naiwną i od tamtej pory, chociaż czytam wszystkie wątki (uzależnienie?) nie pisałam na tych, gdzie Rozi się odzywała. Ale zostałam sprowokowana i nie chcę aby sobie na mnie "używała". A ponieważ nie jestem na jej poziomie więc i dyskutowanie mija się z celem. No, już sobie ponarzekałam, od razu mi lżej. Życzę Wam spokojnego dnia, bez przykrych niespodzianek. I idę przywitać się z kolejnymi psiakami.
    4 points
  2. Olinka na początku jak Gucio przybył obraziła się na nas i cały świat,Teraz to ból jak kumpla nie ma.Chodzi niespokojna,popiskuje.A ten guz był mniejszy ale twardy.Teraz większy jest miękki.Najważniejsze,że psiak dalej ma apetyt,nie ma niepokojących zmian w zachowaniu.Dla nas Gucio z guzem mniejszym czy większym jest najkochańszym i najpiękniejszym.
    3 points
  3. Dysia czuje się dobrze. Usunęli tylko jeden guz, ponieważ, nie dało się naciągnąć skóry (Dysia jest jeszcze szczupła). Usunięto całą listwę i dobrze się stało, bo w trakcie zabiegu okazało się, że są już na niej zmiany. Fragment listwy został wysłany na badanie histopatologiczne. Cała operacja wraz z kosztami badania histo, ubranka pooperacyjnego i leków kosztowała 830 zł. Problemów z oddychaniem Dysia nie miała, wybudziła się szybko, było lepiej niż się spodziewano. Nie spodziewano się natomiast innego problemu: Dysia straciła sporo krwi, mieli problem, żeby zahamować krwawienie. Prawdopodobnie sunia ma zmniejszoną krzepliwość krwi spowodowaną przez pasożyty. Udało się na szczęście sytuację opanować i obecnie stan Dysi jest stabilny, była już na spacerze. Pod koniec tygodnia sunia będzie miała ponowne badanie kału i jeśli wynik będzie zadowalający to będziemy mogli ją zabrać. Wszystkie koszty (pobyt, badania, leki, operacja) od ostatniego rachunku na dzień dzisiejszy wynosi ponad 2600 zł. Mogą nam tę kwotę rozbić na raty, na kilka rachunków itd. Jesteśmy tam stałym i solidnym klientem, więc mamy pewne przywileje:) Dr wspomniał także, że Dysia jest traktowana ulgowo i wiele drobnych rzeczy nie jest liczona.
    3 points
  4. Joy została zaczipowana i paszport będzie wyrobiony tak, jak ma być, więc jedno zmartwienie mniej :) Jest małą rozrabiaką, lubi wskakiwać na stół, albo na krzesło i kraść to, co jej się spodoba, ale jest to jej wybaczane, na stole jest od jakiegoś czasu porządek hihi Semi do wczoraj miał swojego kolegę Bulleta, są w tym samym wieku i świetnie razem się bawili. Teraz Semi już jest tylko wśród dorosłych, ale świetnie rozkręca towarzystwo, nawet Misia czasami się zapomni i pobawi z nim chwilkę :) Wczoraj nasz chłopczyk miał gości, przywitał ich ostrożnie, trzymał się mnie, potem wywalił brzuszek i leżał, a nowi właściciele głaskali go długo. Pan się nawet zmartwił, że Semiego trzeba oswajać, ale poprosiłam o chwilę cierpliwości. Po 5 minutach Semi już szalał. Maluch dostał w prezencie powitalnym zabawkę gryzaka. Umowa podpisana, przyzwyczajamy Semiego do nowego imienia. Państwo młodzi, bardzo sympatyczni, zauroczeni Mailo.
    3 points
  5. Dzień dobry, kochana Nesiowata. Pitu, pitu. Dobrze, ze jesteś. A tym poziomem to się nie przejmujemy. W sumie to nawet nie wiadomo, o jaki poziom chodziło. Poziom czego, jak mierzony, gdzie i w jakich jednostkach... Forum to forum i taka jego uroda, że jesteśmy różniste i różnokolorowe. A na forum świat się nie kończy. Na szczęście. Ale przyznać muszę, że dziś bladym świtem energii mam tu mniej... Przepraszam, Beniu. Spokojnego dnia dla wszystkich Fanek.
    3 points
  6. Czekamy w kolejce; Gutek chciał zaprzyjażnić się z innymi pacjentami w lecznicy, był bardzo nimi zainteresowany, jak wychodziliśmy na spacerek - również.
    3 points
  7. Poszło na jedzonko dla Maxa :). Ciesz się życiem Maksidełko, jak długo możesz. Niewiele masz wielbicielek, a w dodatku, są niezbyt bogate, za to wierne i kochające. No i masz cudowne miejsce i opiekę u Murków :). Bądź szczęśliwy i zdrowy.
    2 points
  8. 2 points
  9. Tak, wreszcie przyjemniejsza pogoda :). A oto Lapiś :D. Czyż on jest cudny i słodki :D ? A ranka już niewielka została, ładnie się zabliźnia, porosło futerko a przecież była taka wielka rana, a później martwa tkanka, a wszystko ładnie się goi :).
    2 points
  10. Współczuję ale skoro masz jeszcze trzy pieski pokochaj je tak jak Batona, one też zasługują na miłość, dbaj o nie, baw się z nimi.
    2 points
  11. Jaka ona ładna <3. Na zdjęciach wyglądała taka myszowata a tu całkiem inne barwy.
    2 points
  12. Miś, jak mówi na Misię moja córka, ma się dobrze żyjąc OBOK człowieka. Położy się koło moich nóg, je przy mnie, otrze się o mnie przechodząc, je już bez zastanowienia z ręki, ale jak ją głaszcze, to jest zdrętwiała, nastroszona, czeka na moment, kiedy będzie mogła sobie pójść. Staram się ją "smyrać" przy okazji, ale to też podnosi jej ciśnienie. Przy misce nadal jest najważniejsza, ostatnio pogoniła Joy, która jadła niedaleko niej. Dobrze, że podczas rozdawania smaczków grzecznie czeka na swoją kolej i nie odgania reszty. Upały jej nie służyły, na dwór wychodziła niechętnie i to od razu kładła się pod żywopłotem i czekała na porót do domu, teraz już odżyła, czasami pogania nawet chwilę ze szczeniakiem Semim. Zmieniła jej się trochę sierść, stała się gładka, bardziej błyszcząca. Wygląda na smuklejszą, ale nie wiem, czy to kwestia sierść, czy mniejszej ilości kilogramów, nie ważyłam jej. Misia wita nas rano, albo jak przychodzimy do domu merdającym ogonkiem, więc może będzie jeszcze lepiej?
    2 points
  13. Szczęściarz z Gucia,tyle przyjaznych ludzi wokół niego.Wczoraj po powrocie Olina mało mi ręki nie wyrwała chociaż mała.Tak witała Gucia..
    2 points
  14. Uwielbiam tutaj zaglądać. Bije tutaj ciepło i widać faktycznie mądrą pomoc, nie emocjonalną, ale mądrą. Kami trafiła do raju. Jest cudowna, z radością oglądam jej zdjęcia, zwłaszcza te z kociusiem - ależ do siebie pasują :) Sierść faktycznie ma delikatną, na zdjęciach wygląda na taką, jaką ma mój kocurek, miks syberyjskiego... trochę kręcąca się, bardzo miękka, niemal puch.
    2 points
  15. Kochane Dziewczyny, co z Wami? Jak tak można? Czym Wy się przejmujecie? Jeśli ktoś, komu brak taktu mówi o poziomie, to chyba na poziomie parteru, a ja i zapewne nie tylko ja, cenię Was znacznie wyżej. Gdzieś tak na wysokości szpicy PEKiNU. Kocham Was m.in. za Waszą delikatność, takt i wrażliwość, a do tego super posty :) Proszę więc nie przejmować się tym, kto tego nie rozumie i nie docenia. Jego strata! Jak widzicie jest odosobniona w swoim zdaniu.
    2 points
  16. Kiedy Sylwia powiedziała, że chcieliby dać Kami dom serce zabiło mi radośnie bo o takim domu dla zwierząt można tylko marzyć. To jest wyjątkowy dom, wyjątkowa Rodzina. Kochają ludzi, zwierzęta, przyrodę. Kochają mądrze. Są pełni empatii i jednocześnie rozumieją jak ważne jest dobre wychowanie i konsekwencja w działaniu. Rozumieją potrzebny innych osób i zwierząt. Jestem Im bardzo wdzięczna za to co robią, jak pracują z Kami i z Bibim , za codzienne pełne humoru i miłości relacje z tego co u Nich słychać. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za miłe słowa bo ta Rodzinka na to w pełni zasługuje. Dobrego dnia.
    2 points
  17. Pewnie bez wiekszych zmian. Ostatnio Samanta miala troche wiecej czasu, ja akurat odwrotnie, wiec chwile go nie widzialam. Jutro dzwonie do dr Olkowskiego i pewnie umawiamy iniekcje dostawowa. A w weekend misio jest spacerkowo caly moj, bo DT tez nalezy sie troszke odpoczynku.
    1 point
  18. Pieniążki już na koncie misieńkowym , bardzo dziękujemy :). Poker, ślicznie dziękuję za pomoc dla Misi . Dziękuję Szafirko za wieści o Misi. Ona chyba tak po swojemu się cieszy na Wasz widok :). Mam nadzieję, że Misia będzie w niedługim czasie do adopcji, chociaż chyba zawsze będzie takim pieskiem ostrożnym w kontaktach z człowiekiem, psim odludkiem i ktoś kto ją pokocha i zechce dać dom musi to zaakceptować. I jeszcze dwie fotki Misi :D. Ona faktycznie jakby smuklejsza.
    1 point
  19. Biedna Zorka... U Kasi szybko dojdzie do siebie... Sarunia, wyślę dla suni 50 zł jednorazowo. Konto mam.
    1 point
  20. Bajzon, dobrze, ze masz jeszcze trzy psiaki. Kochaj je i dbaj o nie. I ciesz się czasem z nimi. Z tego, co piszesz, one nie uciekają na wędrówki po okolicy, ale może jednak warto tak zadbać o ogrodzenie, żeby nie miały takiej możliwości, gdyby nagle nabrały na to ochoty. Na pewno pomyślałbyś o tym, gdybyś mógł przewidzieć, co spotka Twojego Batona. Pozdrawiam Cię.
    1 point
  21. Znajomi poszukują kociaka na dokocenie do dorosłego rezydenta. CChcieli kupić kota ale znajomy im to wybił z głowy i tak trafili do mnie. dom majętny, okna i balkon zabezpieczone. Podesłałam im Nusię i kocięta
    1 point
  22. Dzisiaj jest mi troche lepiej, lecz nadal troche smutno i chyba już się pogodziłem z jego stratą ale nadal mi go brakuje.. Podjąłem również decyzje, będę się starać tak samo przyjaźnić z pozostałymi trzema moimi psami, i jeśli one się zestarzeją, to dopiero wtedy będzie nowy pies którego wychowam jak należy. A Baton nadal w mym sercu pozostanie.
    1 point
  23. Ano, właśnie - wszystkim się nie dogodzi :) i nawet nie warto próbować. Forum jest na pogaduchy różne różniaste... pitolcie śmiało :)
    1 point
  24. Ale pluszak, Dziwną ma tę sierść, delikatną, rzadką, ale ja kudlaczy nie miałam, to się nie znam, może to włos, kt rośnie, mniej wypada (Kot pewnie nadrabia linieniem)
    1 point
  25. To podobnie jak ja! serdeczności zostawiam i lecę dalej
    1 point
  26. Witaj śliczny ,cały czas trzymam za ciebie kciuki i wiesz malutki , do tego stopnia absorbujesz moje myśli że śnisz mi się po nocach. Przytulam mocno
    1 point
  27. a jakże by inaczej :) podczytuję watek często i serdecznie pozdrawiam Stadko :)
    1 point
  28. Zrobiłam ogłoszenia na Będzin i Katowice na Gumtree. Obraz na Będzin na Olx. Będą jeszcze na psich portalach. Kilka jest w grupach na FB.
    1 point
  29. Dr mi wysłał SMSa przed chwilą, że Dysia już po zabiegu i że zadzwoni jutro.
    1 point
  30. 26.08. do swojego nowego domu w Warszawie pojechała mała Fionka. Bardzo dziękuję Jo37 za transport koteczki do stolicy:)
    1 point
  31. Gucio jak zwykle cały czas w czasie pobytu w lecznicy machał ogonkiem; poznał też "swojego" dr Kubę i miejsce w szpitaliku, które przez 2 tygodnie było jego domem. Do gabinetu przyszedł chyba cały personel, wszyscy chcieli zobaczyć Gucia, wszyscy go pamiętają.
    1 point
  32. Bajzon, znalazłam wątek Twojego Batona... Bardzo Ci współczuję... Psie Niebo istnieje. Spotkamy się tam kiedyś z naszymi kochanymi Psiakami. I tu pozdrawiam i siły Ci życzę. Będę zaglądać na ten wątek...
    1 point
  33. Witamy.Dzisiaj mija miesiąc od kiedy Mia jest u nas. Psinka robi postępy ,nadal boi się ludzi ,ale już pozwala dotknąć się gościom. Co prawda przylega wtedy do podłoża, ale nie ucieka jak na początku. Wczoraj Boksi bolała łapka i nie była skłonna do zabawy. Mia dała radę poszerzając obszar wykopaliskowy no i przecież są jabłka i drewno i..trawa do wykopania, zabawki do przefastrygowania ząbkami. Ha ha. Kreatywność bezgraniczna. Kocha wkradać się wieczorem do łóżka , gdzie Boksi przywołuje ją do porządku ! Miejsce koło pana jest jej!!! Broń Boże nie wolno chrapać z panem .To jest jej przywilej i nie odpuści. Mia potulnie wciska się pomiędzy nas i pełza ku poduszkom.Jak jest za blisko ...wark i od razu się cofa.Hmm .Dobrze,że Mia nie chrapie :) Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.
    1 point
  34. Dziękuję, Tysiu! Właśnie po to mam te zagadkowe banerki - fotki... Gdybym miała więcej czasu, to odzywałabym się w wielu miejscach na Dogo. Nie tylko w dziale "Psy w potrzebie". Może rzeczywiście ktoś czytający w ogóle o psach w różnych działach trafiłby na swoją Lisię... A tę fotkę wybrałam, bo jest śliczna, a Mimisia pozuje na niej jak do banerka. Wpadłam tu na chwilkę, żeby tylko napisać, że z rana poleciały na konto Mimisi moje stałe za IX i X, czyli 40 zł. Spokojnego poniedziałku Mimisiowym.
    1 point
  35. Połówkę kombuchy którą mam zamiar odciąć mogę podzielić na pół, bo jest naprawdę duża. Jedna ćwiartka dla Eli, komu druga? Jutro podzielę i wyślę. Elu podaj adres na pw. Moje psiaki też obszczekują ludzi i psy za płotem, biegają, szczekają, ale merdają ogonem, Mimisia natomiast szczeka na serio i zamienia się w jaszczura, czyli staje jej pas sierści od głowy do ogona, ale niech tylko ktoś przekroczy furtkę, to ze strachu chce się zabić uciekając na oślep, natomiast Psotka i Jeżynka są w stanie zalizać na śmierć, natomiast Yoshi, mój synuś jedyny, zaczyna wtedy zachodzić delikwenta od tylca i próbuje skubnąć za nogawkę. Strach Mimisiowy jest nie do wyobrażenia, tyle czasu minęło, a jeśli się jakieś energiczne ruchy wykona, np.śpiesząc się do wyjścia, Mimisia uciekając kropi siuśkami ze strachu. Ja naprawdę sobie jej nie wyobrażam w takim standardowym polskim domu, dlatego marzy mi się dogomaniacki domek. Teraz napiszę jak ostatnia świnia, Mimi jest młoda, a dużo dogomaniaków ma staruszki, schorowane, może Mimi mogłaby pocieszyć kogoś po stracie pupila. Może, może, może, ktoś taki ją tu wypatrzy i się zakocha, bo ona jest do zakochania, mała absorbująca szalejka. Co do gości, to albo akceptują psy, koty, szczekanie i kłaki na spodniach, albo odwiedzają mnie latem, kiedy można spędzać czas na tarasie i w ogrodzie. Na spotkania ze znajomymi najczęściej umawiam się w kawiarniach/cukierniach, oni mają komfort że nic po nich nie skacze i nie drapie, i możemy spokojnie porozmawiać, bez psiego akompaniamentu ;). Generalnie więc, w domu odwiedzają mnie w zasadzie tylko zwierzoluby a mi to pasuje ;)))
    1 point
  36. Aż sprawdziłam u wuja Googla... Już wiem, co to jest kombucha. Grzybek herbaciany, inaczej japoński. . Hmm... Jagusko, to będziesz piła sfermentowaną, słodzoną herbatę? Kocham herbatę, ale chyba nie taką. Chociaż na pewno ta z kombuchą jest baaardzo zdrowa. Napisałaś placki kombuchy... Placki? A Mimisiowe obszczekiwanie... Miałam taką sunię... Psa mojego życia. Moja Lisia - Zojka była nawet bardzo podobna do Mimisi z urody. Ze straszną przeszłością.Też obszczekiwała i była tylko moja z własnego wyboru. Wtedy tata był jedynym facetem w domu i też był tolerowany tylko przy jedzeniu. Przez siedem wspólnych lat tak było, ale z latami złagodniało. Dało się żyć razem. A ja już nigdy nie miałam tak głębokiej więzi z psem. Czasem trochę męczącej, ale pięknej. Najpiękniejszej. Spokojnej niedzieli kochanym Mimisiowym.
    1 point
  37. A Gapcio dzisiaj dostał po znajomosci od Babeczek wroclawskich 18 puszeczek Renala z Animondy.❤❤❤
    1 point
×
×
  • Create New...