Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/16/18 in all areas
-
Przed chwilką rozmawiałam z domkiem. Sunia zdecydowanie zaprzyjażnila się z chłopaczkiem!! Jak wraca ze spacerku od razu wchodzi do jego pokoju i kladzie sie na łóżku, na którym ma polożony kocyk. Doszłyśmy z pania Agnieszką do wnosku, że ona musiała być z dziećmi....Syn pani jest bardzo delikatny, spokojny. głaszcze Dobrusię i cichutko do niej mówi... Martwi się, że nie chce jeść..Wytłumaczyłam, ze tak może być, bo sunia w stresie. Wodę pije. Domek szczęśliwy, zakochany w Dobrusi a najbardziej chyba synek!! Zachwycają się, że ma takie piękne bursztynowe i mądre oczy No chyba tej nocy w końcu zasnę spokojnie...5 points
-
4 points
-
Dobrusia/ Inka już na miejscu!!! Weszła do domku, pozwiedzała całe mieszkanie, nawet łazienkę odwiedziła, po czym usiadła w salonie i obserwuje wszystkich. Była na spacerze z panią i chłopakami, zrobiła co trzeba. Po powrocie miała wytarte łapki, bez żadnego problemu. Polożyła sie na legowisku w pokoju chłopaczka i obserwuje..Sunia ma dwa posłanka, jedno w przedpokoju a drugie w pokoju chłopaczka.. Dobrusia/ Inka u SIEBIE.4 points
-
Biszkopcik kudłatek (teraz Wafel) już poza schroniskiem. Do niedzieli jest w awaryjnym DT, w niedzielę jedzie do hoteliku w Lublinie. W niedzielę też z Warszawy przyjeżdża Pan zainteresowany jego adopcją- jest jeszcze przed wizytą, ale Marzena, która przejęła odpowiedzialność za Wafelka (wypatrzyła go z mojego ogłoszenia na FB) rozmawiała już kilka razy z Panem (bo Pan był zainteresowany już pierwszego dnia jak psiak pojawił się na facebook'u i chciał osobiście podjechać do zamojskiego schroniska - właśnie w niedzielę, a tak odwiedzi Wafelka już w hoteliku w Lublinie), dostała też od niego ankietę adopcyjną i obie mamy cichą nadzieję, że psiak tam trafi. Domek brzmi cudnie. Jeżeli na spotkaniu zaiskrzy, to będę szukała kogoś z Warszawy do wizyty przed/a :) Dziękuję Toli za zarezerwowanie Wafelka w schronisku, i mocno i szczerze przepraszam za zamieszanie z telefonem (nie wiedzieć czemu miałam błędny nr zapisany, zamiast do Toli, to do Toli TŻta - przepraszam, nie chciałam wprowadził w błąd i mi głupio za tę pomyłkę!) i Marzenie, która osobiście przyjechała po Wafelka dzisiaj i w ogóle - baaaardzo zaangażowała się od początku w uratowanie Wafla (to ona pokazała go światkowi retrieverów, skąd wypatrzył go Pan :) ) Psiak podobno na razie zapowiada się psem o złotym charakterze. Baaaardzo proludzki, spokojny, ale ciekawski. Podaje łapkę. Widać, że miał dom. Stan sierści koszmarny, ciężkie kołtuny, zapach, milion pcheł, ale psiak już po pierwszych zabiegach pielęgnacyjnych. Potrzebne kciuki za całokształt: aby psiak w dalszym ciągu był psim aniołkiem, aby na spotkaniu niedzielnym zaiskrzyło i aby wizyta przed/a wypadła pozytywnie. :)3 points
-
Jest domek zainteresowany adopcją Gracji.Państwo mieszkają w Karpaczu w domku dwurodzinnym w mieszkaniu ok 100m.Pani Agnieszka pracuje 8 godz. ale mąż były policjant jest na emeryturze i czasami pracuje 2-3 godz. jak otrzyma zlecenie.W domu jest także 9 letni synek.Mieli Labradorkę,która po 12 latach odeszła na raka.Labcia miała paszport i na urlop wszędzie z nimi jeździła.Cała rodzina zakochana w Gracji i bardzo chcieli by ją adoptować.W głosie słyszy się wiele ciepła i miłości do zwierząt ale również odpowiedzialności,która się wiąże z posiadaniem pieska.Państwo są gotowi pojechać po Grację jeżeli decyzja będzie na tak.Pani.Agnieszka na koniec mi powiedziała,że będzie mocno trzymać kciuki za to, aby mogli dostać Grację :) Potrzebny ktoś do wizyty p/a w Karpaczu.Kojarzę azalię i spróbuję się do niej dodzwonić...3 points
-
Nie wiem. Tak jakoś wyszło. :-) Co gryzie Mika? Zdarzyło się, że wygryzła dziurki w bawełnianym dywaniku i polarowym kocu. Nic wielkiego się nie stało. Jest jej ciężko, wszystko nowe, musi się wielu rzeczy nauczyć i dostosować do życia u boku człowieka. Moim zdaniem radzi sobie bardzo dobrze i zasługuje na wielkie brawa.3 points
-
Maluszki były dzisiaj u weta. Są zdrowe, mają apetyt. Największy chłopaczek waży 3,8 kg, najmniejsza dziewczynka waży 1,8kg. Wet ocenił je na 13 tygodni więc są starsze niż początkowo je oceniono.2 points
-
Dobry wieczór, wizyta umówiona ,z rodzinką spotkam się we wtorek o godz.17-tej.Cała rodzina chce być w komplecie podczas spotkania. Pozdrawiam cieplutko,Agnieszka z Mikusią,pa. Kciuki,kciuki zaciskamy!!!2 points
-
2 points
-
Dzień dobry:), Dewastator zabawek pozdrawia.2 points
-
ale psy tez muszą być oczywiscie dzisiaj będą zdjecia pokazowe jak Sweetie czyli ten ciemniejszy pies , wykonuje fachowy przerzut przez plecy/aikido psie/ i drugi pies od razu ląduje na trawie najpierw Sweetie potem dwa psy przed zabawą ; jest to ulubiona zabawa Sweetie (Caillou niekoniecznie, ale czasem sie bawi) chwyt i Caillou leży2 points
-
Zefirek uratowany ,,wlasicielom,, .... ech ... stokroc tego samiuckiego zycze https://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/pies-odebrany-interwencyjnie-przez-toz,1713589.html?playlist_id=24980 http://toz.wroclaw.pl/konajacy-pies-w-gniechowicach/2 points
-
2 points
-
1 point
-
Elisabetko kochana wielce dziękuję za zaufanie, to wielki dar, który pomimo zabawy, jaką tu uskuteczniamy, przyjmuję bardzo poważnie i z serca dziękuję ! Oczywiście to tylko formalność, gdy powiem, że jest to zaufanie obustronne1 point
-
Dziękuję , Ewuniu :) Bardzo proszę osoby ,które są na FB jeśli możecie, pokazujcie.... ,udostęniajcie...filmik! chociaż tyle możemy zrobić dla Zefirka! Coś niesamowitego! ja znowu nie mogę obejrzeć filmiku, do końca :( ... normalnie pięści się zaciskają a łzy same płyną... jeśli chodzi o mnie, bez skrupułów ,sama przywiązała bym pana z tym uśmieszkiem, na ten sam łańcuch i trzymała tak długo, aż by tak samo mu żebra wystawały ....1 point
-
bardzo dziękuje korzystając z okazji napiszę, że Złota Rybka zwana Ryjkiem szuka Domu kotka ma ok 3/4 lat, jest wysterylizowana., mieszka obecnie z dwoma psami, szuka domu tolerancyjnego, który rozumie, że kot to kot, a nie pluszak chętnie domu z wolierą na podwórku , lub z dużym terenem, bezpiecznym dla kota Ryjek bardzo lubi inne koty, jest dla nich bardzo grzeczna i miła, raczej ustępuje w razie konfliktów Ryjek nie pcha sie na kolana ani do łózka i nie zawraca głowy, nie trzeba się z nią bawić, sama się bawi albo z kotami, dużo śpi i dużo obserwuje Ryjek to kotek domowy, ale o charakterze dzikiej oswojonej pantery, lubi uczestniczyć w życiu domu ale na swoich zasadach, z pozycji obserwatora, blisko, ale z dystansem jest bardzo, bardzo ciekawska i wszystkim zainteresowana. Interesuje ją każda nakrętka i każda pluszowa myszka. Zdobywa plastikowe pająki (po podchodach i długiej walce) - i bardzo zadowolona nosi je w pysku. Nie lubi dotykania i podnoszenia. Bardzo lubi surowe mięsko. Jednocześnie ruchliwa i ciekawska i płochliwa.1 point
-
Nic Tyczuni nie zaszkodziło,biegunka sie powtarza. Nadal myślę,ze trzeba zmienic karmę.Napewno wetka doradzi jaka karmę.1 point
-
Dzień dobry, Beniu. Dobrego piątku dla Was wszystkich. Dziewczyny, może lepiej przed zapisaniem się do Klubu i odebraniem kart, przeczytajmy Regulamin, który Elik napisze...1 point
-
Dobry dzień mała - otwieramy drzwi fanklubu i czekamy na kolejnych gości.1 point
-
1 point
-
Gadanie byłej pseudowłaścicielki wiele wspólnego z prawdą nie miało, jak się okazało. Wspaniale, że potrafi dogadywać się nawet z kotem - dobry, zgodny pies. Teraz tylko, by zdrówko podreperowało się, a będzie najszczęśliwszym psem w swoim nowy stadku. Kciuki trzymam.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
To i ja głośno zawołam,że też taką chcę ;)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pani Agnieszka była wczoraj z Bajką u wetki i mała ma zapalenie krtani.Dostała 2 zastrzyki,a antybiotyk oraz syrop do podawania w domu.Kontrola w sobotę.Przy okazji został wprowadzony czip do bazy danych.Bajeczka była bardzo grzeczna i dała się wetce wyoglądać na wszystkie strony i oczywiście skradła jej serce :) Noc przesypia,nie brudzi,czeka na założenie szeleczek,zatrzymuje się przed przejściem na drugą stronę ulicy.Psi ideał!:) Państwo bardzo zadowoleni i Bajeczka też :)1 point
-
Dziękuję Hop! za wizytę u weta z Dolarkiem. Dobrze, ze zdrówko dopisuje:). A waga piękna że ho! ho! ho! :). Należy się pochwała i chociaż jednodniowa dyspensa od diety jako nagroda :). A że Dolarek humorzasty to się wcale nie dziwię. Żebyście widzieli mój humor jak jestem głodna, hihi. No i musi sobie jakoś radzić, stąd te drobne kradzieże ze stołu. Z drugiej strony wcale nie wiadomo czy to Dolarek, hihi ? Za łapę przecież nie złapany na gorącym uczynku :). Dolarku, jesteś taki cudowny że nie rozumiem jak nikt się nie zakochał w tobie do tej pory. Dla mnie jesteś ideałem. Dziękuję hop! za zdjęcia, podmienię w ogłoszeniach i oczywiście z przyjemnością zmienię w nich też wagę na mniejszą.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dawid, nie mieszaj karm! Nie ważne w jakiej proporcji. Zdecyduj się na jeden rodzaj karmy i bądź konsekwentny. Poza tym miska nie powinna stać pełna. Podajesz jedzenie, czekasz aż pies zje/lub nie zje i zabierasz. Koniec posiłku. Na stale stoi tylko woda. Podanie psu kawałka szynki lub czegokolwiek nie zmieni jego nawyków żywieniowych. Luz. Poza tym 4 m-czny szczeniak gryzie samodzielnie. Nie podawaj mu papki tylko jedzenie. Pies jest mięsożercą i ma zęby. Powinien gryźć, a nie spożywać rozwodnioną paćkę. Gryzienie ma duże znaczenie również dla prawidłowego rozwoju psychicznego, nie odbieraj mu tego. Pomaga przy wymianie zębów i przy ich utrzymaniu w czystości. Przestań moczyć od razu, nie stopniowo. Jak już podajesz suchą możesz dosmaczyć jajkiem, olejem z łososia, smalcem gęsim (wszystko w ilościach minimalnych). Dosmaczasz coraz rzadziej, coraz mniej, aż pies będzie jadł bez dodatków. Teraz robisz mu śmietnik z żołądka. Dajesz suche, ktore wymaga wysokiego ph żołądka do trawienia, dosmaczasz mokrym, które pies trawi inaczej i to wszystko zalewasz wodą, żeby nie gryzł. Ta tak jakbyś poszedł do McDonalda i hamburgery polał gęstym sosem z wołowiny, a potem wszystko rozgniótł, żeby nie używać zębów.1 point
-
Wreszcie i psiaki dostały jeść, każde w innym kątku. Karusek w kuchni. Swoje chrupki zjadł z szybkością błyskawicy, po czym ruszył jak torpeda do misek kolegów. Laska była totalnie skonsternowana, a Pikuś uciekł na swoje posłanie, kiedy dosłownie wydzierałam małemu kolejne miski z kołnierza, bo wciągnąłby wszystko. "Walka" była tak - nomen omen :) -"zażarta", że wyszłam z nim na podwórko, żeby reszta towarzystwa mogła spokojnie się najeść. Były w szoku, więc tylko dziabnęły i po powrocie małemu znów trzeba było łapać miski sprzed pyska. Podwórko mu się spodobało, tylko małe było, więc próbował kołnierzem stratować płoty odgradzające ogródek od części wolnej (Laska i Pikuś to kopary przemysłowe, ich doły sięgają do pasa dorosłemu mężczyźnie, więc musiałam wygrodzić ogród od reszty i niewiele psom zostało). Po podwórku znów było pićku, próba znaczenia, którą od razu skrzyczałam tak, że psiak uciekł na półpiętro (chciał wyżej, tylko chyba bał się ciemnych schodów). Ale zaraz zszedł i poszedł na posłanie obok Pikusia (Karusek jest w kołnierzu, na dalszym planie). Nota bene, było to akurat posłanie Pikusia, ale ten zwyczajowo i po psiemu zamienia się z kolegami legowiskiem i uwalił się w koszyku podróżnym imigranta, żeby mu pokazać, kto tu rządzi. Co w niczym nie przeszkodziło w krótkiej drzemce, po której Karusek z łomotem rzucił ciałkiem o podłogę i rozwalił się - już u siebie! Teraz śpi jeszcze kawałek dalej, pod moim krzesłem. Musiałam zmienić Karusiowi kołnierz na większy, bo ten jego był jednak za krótki i pies bez problemu wylizywał sobie szwy i co tylko chciał. Na razie mu to nie przeszkadza, ale na spacer może będziemy mu zmieniać, żeby nie zaczepiał o wszystko po drodze, bo uwielbia wtykać nos, gdzie tylko się da. Na dziś tyle. Zdjęcia wieczorne u mnie w domu kiepsko wychodzą, bo światła mało i aparat jest, jaki jest. Ale widać chyba wszystko, co trzeba. Dobrej nocy!1 point
-
bakusiowa, ale Ty masz oko :) Dopiero jak napisałaś o kotku, zaczęłam go szukać i ledwo znalazłam :)1 point