Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/14/17 in all areas

  1. No więc Abra ma dom w Sulejówku po Warszawą. Bardzo sympatyczni ludzie ok czterdziestki. Jedna córka się wyprowadziła na swoje i zabrała suczkę azjatkę. Mieszkanie ( piętro domu) jest wynajmowane. Do towarzystwa Abra będzie miała kilkumiesięczną kotkę. Wyjazd do domu jutro.
    2 points
  2. Wreszcie jestem i już relacjonuję: nie udało mi się odbyć wizyty poadopcyjnej osobiście w listopadzie ze względu na nadmiar pracy. Ale cały czas utrzymuję stały kontakt telefoniczny z domkiem Huzara. Wieści z przedwczoraj - Huzio ma się bardzo dobrze, zero problemów, mimo, że czasami Huzio zostaje sam nawet przez kilka godzin, nic nie niszczy i nawet nie popiskuje. Jest ulubieńcem sąsiadów bo Huzar jest bardzo proludzki i baaardzo lubi dzieci. Sąsiadka Państwa ma wnuczka starszego od Michasia (4-letniego wnuczka Pana Andrzeja) o 5 lat, a i ten chłopiec także bardzo lubi Huzia, więc Państwo mają czasem w domu dwóch chłopców bo oni obaj lubią bawić się z Huzarem. Jak sąsiadka sprząta na klatce, a Pan Andrzej akurat wraca z Huziem ze spaceru to Huzar jest zapraszany do domu sąsiadki, a jakże :D Pan Andrzej podziękował za adopcję tak dobrze ułożonego psa, bo byli przygotowani na jakieś początkowe problemy, co w przypadku Huzara w ogóle nie miało miejsca. Nie jest mi lekko pisać o adopcji Huzara, bo po 15 minutach gadania z Panem Andrzejem o Huzarze mam oczy w mokrym miejscu, co u mnie nie jest często spotykane. Jesteśmy w kontakcie z Panem Andrzejem i będziemy jeszcze rozmawiać przed świętami, mam obiecaną fotkę. Troszkę obawiam się tego wystrzałowego sylwestra, ale umówiłam się z Panem Andrzejem, że będziemy sms'owo na bieżąco. Przygotowaną paczkę dla Huzia prześlę pocztą, ale mam nadzieję, ze po Nowym Roku uda mi się wreszcie Huzara odwiedzić. Nad wyraz jestem zadowolona z tej właśnie adopcji, Huzio, po raz pierwszy od wielu lat spędzi święta we własnym, najlepszym domu :) edit: znalazłam fotkę Huzia z wieczora, gdy ostatnio rozmawiałam z Panem Andrzejem (przepraszam za jakość, ale z komórki)
    2 points
  3. Michaś wygląda na tak szczęśiwego, jak tylko uratowany i bezpieczny zwierzak być może :) Serce się raduje
    2 points
  4. Całą noc spała z łapkami do góry. Ja ciągle w to nie mogę uwierzyć.
    2 points
  5. A może lepiej, zamiast straszyć i tak przerażone stare zwierzę, nie odpinać smyczy i obserwować sukę w domu, aby natychmiast wyprowadzić w chwili, gdy będzie chciała się załatwić? Lub po powrocie do domu od razu wyjść jeszcze raz? Może da się tak zrobić w weekend. Wolniejsze uczenie z matą też chyba lepsze od straszenia.
    2 points
  6. Ogłoszenia dla Michasia z nowym tekstem:) https://www.olx.pl/oferta/michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-szuka-domu-CID103-IDp5DRH.html http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/owczarek/michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-szuka-domu-l209243.html?me=1 http://warszawa.lento.pl/michas-w-typie-owczarka-umieral-w,6108416.html http://adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,160239,Lw==.html http://adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,160240,Lw==.html http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=22766 http://alegratka.pl/ogloszenie/michas-w-typie-owczarka-umieral-w-29116187.html http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/558321-michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-szuka-domu-oferta-mazowieckie/ http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach,-teraz-szuka-domu-id169216.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/94247/michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach--teraz-szuka-domu/ http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=292924 http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-szuka-domu,146320 http://www.warszawa.neeon.pl/2224861-michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-szuka-domu.html http://top-ogloszenia.net/?view=showad&adid=626072&cityid=1 http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie.php?advert_id=312743823 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/9055-Micha%C5%9B+w+typie+owczarka+umiera%C5%82+w+krzakach%2C+teraz+szuka+domu+ http://psy.zooburza.eu/pl/dorosle-psy/michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-id46180/ http://www.morusek.pl/ogloszenie/374770/Michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-szuka-domu/#.WjGmKjciGM8 http://www.ogloszenia.kotypsy.pl/anons,13260,Michas_w_typie_owczarka_umieral_w_krzakach__teraz_szuka_domu___Warszawa__woj__mazowieckie.html https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/srodmiescie/michas-w-typie-owczarka-umieral-w-krzakach-teraz-szuka-domu/1002179217310910497178509
    2 points
  7. Wczoraj jeszcze zadzwonił do mnie Pan Jerzy i troszkę mi poopowiadał o Tonim.Obecnie to już bardziej jest za nim niż za żoną i w domu i na dworze jest jego wiernym kompanem.Takiego psiego przyjaciela właśnie szukał p.Jerzy i takiego odnalazł w Kubie-Tonim.Spacer długi godzinny jest zawsze rano i po południowy ok 14 p.Jerzy urywa się z pracy i zabiera go do lasu.Toni uwielbia wodę, nie zważa nawet na temperaturę na dworze i pędzi do sadzawki aby chociaż łapy zamoczyć.W lesie nie przepuści żadnej kałuży bo to przecież tez woda...:) Jedynie co zauważył,że Toni panicznie boi się śniegu i wtedy nie chce wyjść na dwór.Może jakieś złe skojarzenia z przeszłości...:( Czy to mu przejdzie?Czas pokaże.Po za tym w domu odpoczywa według swojego uznania,najczęściej jednak na kanapie.Wieczorem pakuje się do p.Jerzego i tak sobie razem śpią :) Pan Jerzy mi powiedział,że to jest psiak,który bardzo potrzebuje miłości i kontaktu z człowiekiem.Jest wspaniałym i oddanym przyjacielem,wiec cieszy się,że może mu to dać :)
    2 points
  8. Nie wiadomo, jak sprawy się potoczą za jakiś czas, ale Państwo na pewno kochają Iryska/ Reksia. Od piątku przeprowadziłam z Panią kilka rozmów i Pani za każdym razem była smutna i przygaszona. A jak wczoraj zadzwoniłam, że przyjadę z kolegą po Reksia w czwartek, to Pani głos się łamał. Przy okazji dziękuję Piotrkowi (mimo, że tego nie przeczyta, bo nie wie o istnieniu Dogomanii) za ofertę transportu za zwrot kosztów.
    2 points
  9. Nadziejka złapana:) 6 miesięcy walki....
    2 points
  10. Dwa tygodnie szkolenia w zakresie podstawowego posłuszeństwa u dobrego trenera i obejdzie się bez farmakologii.
    2 points
  11. Szkole młodego w tematach klatki. Już raz wyszedłem na 15 minut zostawiając to w klatce i wydaje się że było oki. Żeby nie niszczył zebrałem od groma śmieci z pudełek foliowek i torby bąbelkowej i zostawiam nimi sofe. Zniszczenia troszkę wylagodnialy odkąd zacząłem robić tak że spacer długi jest rano od piątej do 6... zawsze chociaz godzina wracamy o 6 a wychodzę jakoś godzinę później jak się uspokoi i robię mu jedzonko ma moje wyjście i daje mu penisa wołowego i krótkie coś do rzucia. Na czas nauki klatki przybieram tylko jeden strój na spacery i zostawiam mu to jak wychodzę do pracy żeby miał mój zapach. Nie próbowałem nawet tego prać. Wychodzę z założenia że im silniejszy zapach tym bliżej będzie się trzymał tego xd robię też bardzo dużo treningu poslusznosci i zrobiłem mu matę węchową którą dostaje codziennie rano po spacerze żeby go dobic. Jak widać są postępy ALE był a dwa dni temu sytuacja że zapomniałem zamknąć łazienki to z maty od prysznica zrobił sobie kuwete i dopiero dzisiaj wchodząc do mieszkania nie czułem tego zapachu a jestem tolerancyjny xd
    2 points
  12. Basiu, czapka z głowy, ale to tylko Tobie mogło się udać... pół roku... szacunek wielki *)
    1 point
  13. No właśnie, Eliku. :-) Jesteśmy bardzo dziwni. My psiarze. :-)
    1 point
  14. Dzisiaj pojechały: BARKA, BANDA, WĘGIELEK, NAPOLEON, ENZYM, AZJA, SZEKLA i ELVIS
    1 point
  15. Dziewczyny poleciały po śliwowicę i suszone grzybki, a ja sobie zajrzę do Iguni. :-)
    1 point
  16. Bardzo mi przykro z powodu Wtorka - kurcze nie wiem czemu domek się wycofał, wszystko było przygotowane, kuweta, karma, transporterek echhh .... i zachwyty nad kocurkiem no cóż ... zapraszam do zaglądania i podbijania bazarku dla Dory
    1 point
  17. Boska gromadka!!! A jaka psio-kocia komitywa!! Mój Kazik też z Maurycym w zgodzie żyje. Jedyny problem to wyjadanie kociej karmy, dlatego Maurycy stołówkę ma na parapecie...
    1 point
  18. No kota też mam, z odzysku....Maurycy ma na imię....
    1 point
  19. Super. To jest osoba z fundacji adopcje malamutów. Pomogą. Czekam na dobre info o psiaku A jak roboczo nazwaliście przystojniaka?? W moim awatarku jest mój ukochany malamut, Kazan,
    1 point
  20. Dostałam wiadomość od Hani,że Majeczka jest już w swoim domku :) Tu podajemy łapeczkę na przywitanie....:) Mnóstwo mizianek dla nowej członkini rodziny....:) A to zaraz po wyjściu Hani,czyli pt. lubię kanapę! :)
    1 point
  21. Postępy są w krótkim czasie! jestem pełna optymizmu! z całych sił nadal mocno zaciskam za Ciebie i za piesa
    1 point
  22. Teraz to ja sie poryczałam:) Zuzia zyskała dom i wspaniałego kompana, dzięki któremu została złapana:) Cudownie, że ma w domu drugiego psa, bo na pewno dużo się od niego nauczy. Widząc, że tamten nie boi się Pani, sama też zaufa:) Trwało to strasznie długo, ale szczęśliwszego zakończenia nie można sobie wyobrazić:) Basiu, powiedz Pani, że zyskała wdzięczność wielu takich zakręconych na punkcie psów jak Ty osób:)
    1 point
  23. Nadziejka teraz Zuzia zostaje na zawsze u Pani:):):) Jesteśmy w stałym kontakcie. Rano były na spacerze , sunia w szelkach obroży na podwójnej smyczy. Wcześniej Pani tak "ubraną"prowadzała po mieszkaniu i zamkniętym korytarzu. Zuzia :) zrobiła na dworze co należy i ciągnęła do domu. Ma dosyć świeżego powietrza:)
    1 point
  24. 1 point
  25. Piękne ogłoszenia :). Oby przyniosły Michasiowi najwspanialszy domek :).
    1 point
  26. Na to wygląda,że jutro Majeczka idzie do swojego domku :). Nie jedzie,a idzie piechotką na swoich czterech łapkach do domku,który znajduje się nie opodal Hani! Pani Aneta mieszka wraz z 2 letnim synkiem i narzeczonym w domku szeregowym z ogródkiem.Pani pracuje zawodowo do godz. 14 a Pan pracuje w domu,także zawsze ktoś jest.Chłopczyk przyzwyczajony do towarzystwa psiaków,ponieważ u rodziców p.Anety są dwie sunie zaadoptowane ze schroniska.Cała rodzina bardzo psiolubna i wrażliwa na krzywdę zwierząt. Pani Aneta wypatrzyła Majeczkę w ogłoszeniu i dzisiaj była w hoteliku aby ją zobaczyć.Tak jak mi powiedziała,to na zdjęciach śliczna ale w rzeczywistości,to brak słów :) A jak jej jeszcze na odchodne podała łapkę,to już jej skradła serce na całego! Hania ma jutro umówić się z Panią Anetą na wizytę i przekazanie Majeczki,więc kciuki będą bardzo potrzebne!
    1 point
  27. Nie sądziłam ,że to oko wygląda tak strasznie. Aż się gorąco robi chociaż ja nie jestem taka wrażliwa na widoki. Niestety , niektórzy właściciele kochają swoje psy,ale po prostu nie mają za co pomóc i nie wiedzą gdzie mogą znaleźć ją. Deklaruję 30 zł na operację i jeżeli będzie ona umówiona o możliwej dla mnie porze, to mogę po operacji odwieźć psa z właścicielem do domu.
    1 point
  28. Krew pobrana, wet zaszczepił też Apsika na wirusówki (jeśli krew wyjdzie ok, to po świętach można będzie kastrować). Powiedział, że Apsik wygląda zdecydowanie lepiej (ma porównanie, bo widział go ostatnio miesiąc temu). Ja jakoś patrzę na niego i wciąż widzę chudzielca. Ale fakt, że sierść mu się znacznie poprawiła.
    1 point
  29. Dziś był u nas wet, oglądał pyszczek i powiedział, że pięknie się goi:)
    1 point
  30. Wszystko się zgadza co mówisz. W sumie mamy znalezionych/uratowancyh już kilkanaście psów i kotów. Nigdy nie oddaliśmy zwierzęcia do adopcji do niepewnego domu. Łatwiej jest dostać wymarzoną pracę niż sprostać naszym wymaganiom. Również nigdy nie wydaliśmy psa/kota bez kastracji/sterylizacji. adopcjemalamutów się nie odezwały jeszcze
    1 point
  31. Ale się porobiło :( Oby Jaśminek był zdrowy... DORA, trzymaj się... Tak ku pokrzepieniu... z wątki podopiecznych ala123 kopiuję swój post:
    1 point
  32. Pilnowanie swojej miski to nie to samo co wyjadanie innym z misek, wchodzenie na obce terrytorium nasze2 suczki, moja i rodziców, obie łakome, każda jadła ze swojej miski, a potem każda jeszcze oglądała miskę innej, czy coś nie zostało, ale obie były podobnej postury, przy różnicy wielkości może to mieć znaczenie, (choć raczej ta ciut mniejsza terroryzowała i potrafiła dziabnac większą) Edit: oglądanie misek odbywało się gdy każda odeszła od swojej, nigdy nie było wsadzania pyska gdy inna jeszcze jadla
    1 point
  33. Sądzę, że dla Teo, podobnie jak dla wszystkich psów-pracoholików, każdy spacer musi mieć jak najwięcej elementów szkolenia - intensywnej współpracy z człowiekiem. Taki typ psa musi coś robić pod kierunkiem człowieka, potrzebuje jasnej hierarchii w grupie, kogoś kto kieruje zachowaniem grupy człowiek-pies - a jeśli sam sobie wynajduje zajęcie, to nawet w bardzo kochanym opiekunie nie widzi przewodnika; w najlepszym razie zacznie takiego opiekuna lekceważyć.
    1 point
  34. Przyjechalabym na takie szkolenie z wielka ochota. Tylko musialabym akurat byc w kraju. Te proste rady (i nie tylko) sa bezcenne i na pewno biorac psa na dt, czulabym sie pewniej i nie musiala modlic, by mi sie trafil psiak bezproblemowy. Jak to teraz widze, zdarzalo mi sie robic kardynalne bledy, glupoty i tylko dzieki madrosci psa, nie narobilam sobie biedy... To, ze kocham zwierzeta I mam z nimi kontakt od dziecka, nie oznacza, ze wiem wszystko i poradze sobie z kazdym. A jeszcze do niedawna tak mi sie wydawalo. Czytajac rozne watki na Dogo, kiedy to doswiadczeni "psiarze" musza uciekac sie do fachowych porad szkoleniowcow czy behawiorystow, spuscilam mocno z tonu i nabralam pokory. Bo bylam glupia i mialam wielkie szczescie, ot co.
    1 point
  35. Wczoraj zadzwoniła do mnie pani Małgosia. powiem szczerze, że jak zobaczyłam kto dzwoni, to nogi się pode mną ugięły...Z dusza na ramieniu odebrałam telefon i cóż usłyszałam?? Że Suzi jest cudowna, bardzo kochana, pies marzenie, że dziękują za takie cudo.....Rozmawiałyśmy ponad godzinę....I to była cudowna rozmowa!! Suzi dostała od chłopaków na Mikołaja świecącą obrożę. Wzbudza zachwyt i podziw na nocnych spacerach!!
    1 point
  36. Koniecznie trzeba zrobić bazarek, czy zrobisz ? czy może zdjęcia tych buff ? Ja mogę zrobić wieczorem z wysyłka od Ciebie jeśli uzupełnisz zdjęcia . Kalendarza już są :). Jeśli ja mam zrobić tp czekam na pw z propozycja cen , no zdjęcia buff mogą być też na [email protected]
    1 point
  37. W miejsce Foksika OLX promowane https://www.olx.pl/oferta/iga-bursztynowa-psia-pieknosc-czeka-na-swoja-ukochana-pania-CID103-IDqI3RN.html Gumtree https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/krakow/iga-bursztynowa-psia-pieknosc-czeka-na-swoja-ukochana-pania/1002176426180910489582609 Kraków 24 wyróżnione http://krakow.oglaszamy24.pl/ogloszenie/59940109/krakow-Iga-bursztynowa-psia-pieknosc-czeka-na-swoja-ukochana-pania.html
    1 point
  38. Dzięki! :) Co do żywienia - na razie weterynarz radzi karmić tym RC low fat, potem możemy pomyśleć o włączeniu chudego mięsa. Zresztą ktoś mi tutaj na forum doradzał żeby na razie nie zmieniać karmy z tej RC na inną, bo jeśli coś zaczęłoby się dziać, to nie rozpoznalibyśmy, czy to kwestia zmiany karmy czy czegoś niezwiązanego z karmą. Jedyne co mnie martwi to miękkie odchody. Nie jest to biegunka, ale jak po niej sprzątam, to jest prawidłowo uformowane, ale miękkie. Inna sprawa- jeszcze w tej klinice pytaliśmy, czy może przyjmować tę pankreatynę, ale wyrazili się w ten sposób, że to się stosuje przy niewydolności trzustki, nie przy zapaleniu. Szczerze to nie bardzo to ogarniam. Jeszcze dopytam o to jej weterynarza, ale nic o tym nie wspominał, więc zakładam, że nie jest to potrzebne. Podobno już nie powinno być zapalenia. W poniedziałek badanie lipazy ilościowo, tyle, że na wynik czeka się do 5 dni.
    1 point
  39. Z wielkim opóźnieniem, za co mocno przepraszam, zgłaszam się u rodzinki. Nigdy nie robiłam bazarku, a mam sezonowy "towar", duży /60 x 42 cm/ kalendarz, wprawdzie z Palucha /firma męża dostała parę sztuk za przekazanie darów/. Kalendarz jest uniwersalny 2 w 1: dla psiarzy i kociarzy, zadrukowany dwustronnie, 12 miesięcy z kotami i 12 z psami, taki nietypowy pomysł. Tylko czy ktoś byłby na niego chętny? No i 2 sztuki - buffy, uniwersalne chusty, młodzież i uprawiający sport, wiedzą co to takiego ;-). Oryginalne z dodatkiem srebra, antybakteryjne, antyzapachowe, tyle, że z zimową grafiką /z konkursu Actimel/.
    1 point
  40. Kropeczka i Plameczka - wspólnie w obiektywie, ale jeszcze ze znaczną rezerwą do siebie, bo psie charakterki krańcowo różne. Kropeczka jest z natury cicha, spokojna i wyważona, a Plamka to żywe srebro, wszędzie jej pełno, wszystko musi widzieć i we wszystkim uczestniczyć. Nie ma między nimi awantur i scysji, czasami tylko prychają ostrzegawczo na siebie. Nadal zachowują odległość. Sprytna Kropeczka wykorzystuje przewagę głosową, bo Plamka zupełnie nie szczeka (tylko pomrukuje). W lewym, górnym rogu zdjęcia widać jaka Plamka jest silna - równo podarła wykładzinę w kuchni (co znacznie przyspieszy jej wymianę).
    1 point
  41. Pozdrowienia od Plamki - poranna sesja zdjęciowa: Antybiotyk zadziałał - maleńki kaszel pojawia się jedynie sporadycznie. Oczywiście w poniedziałek idziemy do pani weterynarz na kontrolę.
    1 point
×
×
  • Create New...