Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/18/17 in all areas
-
Chciałam tez powiadomić Was kochane, ze maluszek z lasu już złapany, bezpieczny - przebywa obecnie w dt u Ewy(tej od Lusi ). To determinacji Ewy zawdzięcza, ze nie został w tym lesie - Ewa jezdziła codziennie do niego (30 km), zostawiała jedzenie, bo wszystkie próby wyłapania psa nie przynosiły rezultatu. Wreszcie udało się - Maluszek gryzł, walczył, ale Ewa nie poddała się. W domu, kiedy strach minął, okazał się przytulakiem; był u weta, ma zrobione badania, wyjęte ponad 30 kleszczy. Jak trochę się podtuczy to umawiamy kastrację i szukamy pilnie domu, bo u Ewy jest 3 psem.... Jeszcze w lesie Juz u Ewy3 points
-
Jaka ona jest śliczna. Miała by piękne futerko gdyby "państwo" zadbali. Cudne ucholki,oczy i ogon. Marzę żeby szybko trafiła na kogoś kto ją gorąco pokocha.2 points
-
2 points
-
No nie - ta będzie dla Lali. Ma się przecież pozbyć najnowszej sukienusi, a już trochę się znudziła. Przecież w końcu - ile można chodzić w tej samej kreacji?2 points
-
Może do tej klatki czy pod blaszak, podrzucić jakieś rzeczy z zapachem Liki, domu a już coś z zapachem Morisa...to byłaby bajka. Znajome zapachy które dobrze kojarzą się Lice, oprócz jedzenia, powinny zatrzymać ją blisko miejsca gdzie ewentualnie natknęłaby się na nie. Tylko gdzie ustawić klatkę, bo na wybuchowym polu kukurydzy, raczej już jej nie ma. Ale w pobliżu, kto wie. Psy raczej nie uciekają daleko. W końcu mają doskonałą pamięć i zmysł orientacji. Kluczą i szukają znajomych zapachów, odgłosów i obrazów, nim znajdą właściwy trop. Trzymam kciuki, żeby Lika odnalazła ten trop jak najszybciej...2 points
-
Wczoraj rozmawiałam z DS Bibi: suńka jeszcze się trochę boi, ale każdego dnia jest lepiej. Pani na razie nie zostawia jej samej na ogrodzie. Bibi śpi w domu na kocyku w korytarzu (tam sobie obrała miejsce), ale coraz chętniej zwiedza resztę domu i podchodzi już do pani sama. Ma apetyt. Zdarzyło się jej raz nasiusiać na dywanik, ale pani z tego nie robi problemu, powiedziała jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie, że wyprała i wywiesiła na ogrodzie. Jeszcze się śmiała, że sunia potem w tym miejscu gdzie był dywanik jeździła nosem po podłodze i śmiesznie wciągała powietrze. Dużym plusem jest to, że dom jest pod lasem, właściwie w lesie, przedostatni dom na końcu ulicy (ostatnie kilkadziesiąt drogi to już leśny dukt), jest tam bardzo spokojnie. Posesja jest niewielka i dobrze ogrodzona.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Powiem Ci tak - Pseudomonas aeruginosa ( pałeczka ropy błękitnej ) jest bakterią bardzo oporną na leczenie. Zakażeni nią bardzo długo zmagają się z leczeniem. Jest to tak - zakażenie jakby wygasa, a za jakiś czas znów nawraca. Jeśli nadal ma wydzielinę z dróg oddechowych, to bym ją kontrolowała pod kątem obecności Pseudomonas lub innych bakterii. Po antybiotykoterapii należy zrobić ok. 7 dni przerwy przed następnym badaniem bakteriologicznym. Dla ludzi jest szczepionka - Pseudovac, jeśli chodzi o psa musiałby wypowiedzieć się weterynarz. Kaszel i duszność może również być przy problemach kardiologicznych. W Warszawie polecanym lekarzem w dziedzinie chorób kardiologicznych jest dr. Niziołek. Przykro mi, że Twój piesio tak cierpi, walcz o niego.1 point
-
1 point
-
zaległa fotka z września :) jakby ktoś jeszcze odwiedzał wątek Kseniulki :)1 point
-
Super bazarek, całą pensję można na nim zostawić1 point
-
Cztery lata temu moja tymczasia Sawana przeszła zespół przedsionkowy.Do tej pory przechyla głowę na prawą stronę.Była leczona encortonem,furosemidum aby zmniejszył się obrzęk.Trwało to ponad miesiąc.Czasami zdarzają się drgawki głowy ale to szybko mija,a także drganie powiek.Bardzo dobrze działa na te dolegliwości magnez.Podaję 1 tabletkę 1 xdz przez 2-3 dni.Ja mam możliwość obserwowania Sawany i zareagowania prawie natychmiast.Gdyby drgawki się utrzymywały przez np.dwie godziny to pędziłam bym do Legnicy ale na razie tak długich drgawek nigdy nie było.Konsultowałam magnez z dwoma wetami,potwierdzili,że z powodzeniem trzeba podać. I jeszcze coś nie zawsze jest głowa przekrzywiona to zależy od samopoczucia Sawany. Zulcia powinna wrócić do zdrowia przy prawidłowym leczeniu.1 point
-
1 point
-
Psy poszukujące ludzi nie mogą być używane do poszukiwania zwierząt. Mają ignorować wszystkie ślady i zapachy zwierząt podczas pracy i tego też są bardzo starannie uczone. Psy ratownicze, poszukujące ludzi, nie mają prawa reagować na zapach innego psa. Każda pracująca na serio organizacja ratownicza odmówi udziału w takiej akcji. Pies tropiący psa? Niezłe jako pomysł, mało realne w praktyce. Zapachu Liki przy klatce już prawdopodobnie nie ma - więc nie ma jak zacząć pracy na śladzie od klatki. Teoretycznie znowu można dać do nawęszenia próbkę zapachową z legowiska Liki - ale kwestia, czy pies został nauczony eliminacji zapachów człowieka, które na tej próbce również są, czy umie podjąć ślad z zabrudzonego startu. Nawet gdyby w cudowny sposób znalazł się pies pracujący na tak starym śladzie i odpowiednia próbka zapachowa, nawet gdyby pies podjął ślad i prowadził za sobą przewodnika, to przypominam, że Lika boi się psów. Nie będzie czekać na psa-ratownika, reszteczką sił ucieknie tak, że nie da się jej dogonić.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ojej, stareńkie te nasze Zulki, Toluś, stareńkie......Ale jeszcze niech pożyją...1 point
-
1 point
-
Zuleczko nie daj się chorobie, dasz radę :) Będzie dobrze. Trzymam kciuki za dobry wynik USG.1 point
-
1 point
-
Prawie. Wątroba w normie, absolutnie. Reszta się zgadza. I jest ok, nie ma zaskoczeń, wszystko zgodnie z oczekiwaniami. Aaaa! Powrót do ulubionej karmy i kilogramek wskoczył na wagę. Ale spalanie poprzez aktywność zostało wdrożone, teraz czekamy na rezultaty:)1 point
-
Dobrze, że jest takie miejsce, gdzie możemy pożegnane psiaki odwiedzić.1 point
-
dzięki za konsultacje i chęć pomocy! po południu czyli po 12;)? bo u mnie to dopiero po 17 mogę jechać;/ ok dziekuje i dziekuję wszystkim za radę, Grześ pojedzie do dr. Garncarze, dogramy terminy1 point
-
Tolu wysłałam Ci PW i tam skopiowałam posty z wątku Ewa_Marta. Jej Rokuś przebył zespół przedsionkowy, Ewa dokładnie opisywała, jest też filmik z oczopląsem. A my mocno trzymamy kciuki za Zuleńkę i ciepło pozdrawiamy <31 point
-
Zuleczko, nie daj się chorobie ! Jeszcze nie teraz ! Trzymam za ciebie kciuki !1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Proponowałabym rękę z czymś jadalnym dużym - bodaj suchą piętką chleba posmarowaną kiełbasą - nasunąć przed pyszczek i naprowadzić smakolem w siad, ZANIM zwierzątko skoczy. Powiedzieć, gdy siada = siad, pochwalić, podać smakol. Z dużym smakolem - nie do połknięcia od razu - najchętniej wraca się na bezpieczne legowisko - tak na wszelki wypadek, jakby pańcia zmieniła zdanie co do poczęstunku. A potem już pierwsze emocje opadają i można przywitać się spokojnie.1 point
-
Elu, jak najbardziej jestem na TAK (psiaki są potrzebujące, a pieniądze leżą "odłogiem"). Niech pomagają pomagać :)1 point
-
Malagosia mnie tu ściągnęła. Spróbuję pomóc z ogłoszeniami. Proszę tylko o garść informacji o Aszy i Rudym, nr tel. do kontaktu na pw i trochę czasu.1 point
-
Braszka tez skacze na mnie i nie reaguje tak bardzo się cieszy.1 point
-
Pozdrawiam serdecznie Ciebie, Wandziu, i stadko. Ile Ty masz tych stworzeń?... Zaproszę tu kilka osób, te ogłoszenia trzeba spróbować zrobić....1 point
-
Chyba chorował na to pies Nutusi - Lesio (oprócz Cushinga), ale Jej teraz praktycznie nie ma na dogo. Kciuki mocno zaciśnięte.1 point
-
Tak Eluś, to prawda :) Mam pozwolenie, żeby zdradzić, że ten tajemniczy ktoś, kto chce adoptować Bubę, to właśnie nasza koleżanka z Dogomanii Monika z Katowic Ogromnie się cieszę, bo podczas telefonicznych rozmów z Moniką, zdążyłam Ją poznać, jako ciepłą, kochającą zwierzaki osobę. Adopcja nastąpiłaby z początkiem grudnia, bo w listopadzie będzie przeprowadzany remont w mieszkaniu Moniki i nie chcemy narażać suni na dodatkowe stresy na samym początku adopcji. Ewu przeprowadzi wizytę PA, coby spełnione były wszelkie formalności.1 point
-
Dzień dobry, bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie w imieniu Reksa i Pana Mariana z wątku : Post z wątku : Bardzo dziękujemy ! Pieniądze zostaną spożytkowane na karmę suchą i mokrą dla Reksa na miesiąc listopad. A reszta pieniędzy zostanie dołożona do skarbonki : opał na zimę 2017 dla chłopaków. Oczywiście po dokonaniu zakupów wstawię dokumenty w tym poście. Bardzo dziękujemy raz jeszcze.1 point
-
Ale słodziaki syskie tsy . Buziale wielkie przesyłam .1 point