Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/21/17 in all areas
-
Dziękujemy Ciociom za ciepłe myśli :) We wtorek Jędrzejek będzie szczepiony na zakaźne. Nie wiem czy nie będzie musiał mieć powtórzonych szczepień z racji że młodziak z niego . Porozmawiam o tym z lekarzem Dziś pięknie prezentuje się pędzący Jędruś ;)5 points
-
4 points
-
3 points
-
Nie przejmujemy się pierwszymi kontaktami. Wiemy, że potrzebują czasu nawet jeśli będzie miało to trwać tygodniami. Pokochałam Astrę od pierwszego wejrzenia tak w cztery oczy. Wiedziałam, że na zawsze będzie juz nasza. Damy Jej tyle czasu ile będzie potrzebować. Poniżej widok jak zasypia głaskania po noska.3 points
-
3 points
-
Elik dzwoniła "na szybko" JEST OK!!! Pani bierze na piątek dzień urlopu i w czwartek po południu Dafi już będzie krakowianką :D3 points
-
Kochani Pan zgodnie z obietnicą dzwonił:):) Wszystko jest super:) Zacznę od podróży, Obiś całą drogę spokojnie jechał, pozwalał się miziać synowi. Pan stanął na stacji żeby przegryźć hot-doga i podobno zjedli razem. Nie pokazał ani raz zębów ani na syna ani na Pana. Wczoraj wieczorem odwiedził Pana znajomy, Obiś go obszczekał, ale jak usiedli to sam za jakiś czas przyszedł i dopominał się o głaski. Byli na spacerze i wczoraj i dzisiaj, Obiś już wie, która jego brama. Na spacerze rano zrobił wszystko co do psa należy. Zjedli śniadanko. Pan mu ugotował rosołek z indykiem i wymieszał z suchym. Obiś wywala brzuch i domaga się głasków. Pan jest zachwycony Obisiem, prosił o szczególne podziękowania dla Anecik. Czego chcieć więcej i niech tak trwa.3 points
-
3 points
-
Astra jest juz w domu. Odbył się wspólny zapoznawczy spacer i wspólne wejście do domu. Nie obyło się bez awantur. Było trochę szczerzenia zębów i warczenia. Najbardziej obrywa się Bodziowi. Astra chce dominować. Chłopaki juz to zauważyli. Wszyscy zaciekle walczą o swoich czlowieków. Astra nie życzy sobie, aby jakieś inne psy do nas podchodziły. Poza tym suńka jest zmęczona emocjami i trochę przysypia. Grawer jak zwykle był rewelacyjny i doskonale rozładował stres swój i Astry. W kilka minut byli prawie ustawieni. Bodziek trochę wolniej czai, ale podwójne targanie futra dało mu do myślenia i po prostu nie podchodzi do Astry. Damy im ze 2 dni względnej separacji i kontrolowanego kontaktu. Jednak u Grawera i Astry widać, że to mądre bestie i szybko się dogadają.2 points
-
2 points
-
Dzięki Tysiu :) Przekazałam mężowi bo poprawa zachowania to w dużej mierze jego zasługa - biorąc pod uwagę że Obiś nieszczególnie lubił mężczyzn.2 points
-
Widać tu wspaniałą robotę anecik i Jej Męża - wielkie ukłony dla Was :) Podziękuj w moim imieniu Swojemu Mężowi! Brawo Obiś, brawo Pan Obisia. Widać, że trafił "swój na swego". :)2 points
-
2 points
-
Jeżeli nikt nie wniesie sprzeciwu to proponuję w głosowaniu tajno-jawnym powołać Nadziejke na sekretarza partii, (oczywiście nie partii a fundacji) ze stosownym wynagrodzeniem coby na wszystko jej starczyło.2 points
-
Błąd, błąd logiczny Mortes! Ty nie musisz wypatrywać, żeby na psa trafić. To ja Cię wypatrzyłam i się podstawiłam. Może nie wiesz ale wszystkie psy w Twojej okolicy szczekają: Ratunek? Mortes! Ratunek? Mortes! Ratunek? Mortes! Tylko się wsłuchaj. No przecież rozumiesz po naszemu.2 points
-
Lisia bardzo szczęśliwa, że znów jest w domu:) Właśnie schnie w łazience po kąpieli: Sierść zrobiła się jej bardzo gęsta i pierwszy raz miałam co wyczesywać:) Poniżej to oczko, o którym pisałam. Mówiłam o tym wetowi dzisiaj, radził posmarować neomycyną dookoła co też zrobiłam. Na pewno trzeba to będzie obserwować i ew. pokazać wetowi.2 points
-
Dziękuje:-) Troszkę Nutki :-)2 points
-
No nie,nie nadaję się.Mogę być dalej łącznikiem ze sztabem Halyny,a nawet rzecznikiem prasowym . Na prezesa proponuję Usiatą - prawnik było nie było z Mekki naszej palestry - Koziej Wólki2 points
-
1 point
-
Młodość, Irenasie, młodość!... Jakby mogła poprosić Los, jeśli ma mi coś zesłać i postawić na drodze, to nich to będzie starsza śliczna mała sunieczka, nieszczekliwa, nie gryząca, posłuszna, czyściutka, mądra. Niech to nie będzie: szczeniak ani pies samiec (dziś jeszcze zapierałam rogi wersalki po znaczeniu przez Fafika...)1 point
-
1 point
-
Kochana, a wyobraź sobie dwa duże i jednego średniego rozbrykane do granic przyzwoitości! Dziunia i ja chodzimy pod płotem, żeby nas nie ścięły z nóg. Najlepsza zabawa polega na urywaniu Juce ogona lub tylnej nogi. Co zdumiewające obiekt tych zabiegów jest zachwycony i sam prowokuje te brewerie!1 point
-
No mogę odetchnąć :) Wykończę się chyba ...a tu jeszcze kilka wyjazdów w tym tygodniu się szykuje :D1 point
-
1 point
-
Nie. Zamiast ACTH można zrobić test hamowania dexametazonem ale nie daje to 100% gwarancji jaki rodzaj cushinga. Dodatkowo USG i opis nadnerczy. Jeśli oba nadnercza są powiększone to może być przysadkowy. Robi się też MRI - ale nie wiem czy ktoś w Polsce robił.1 point
-
Warto się starać, to prawda.Papież Franciszek mówił o tym, aby wstać z kanapy i pomagać tak, jak się może.I to są święte słowa.Najwygodniej jest nie robić nic, ale czy to ma sens? Znam wielu takich ludzi, wcale nie są szczęśliwi.Nie mam na myśli tylko pomocy zwierzętom.Dumna jestem do tej pory z chłopców ( tak!) z mojej klasy dawno temu, byłam ich wychowawczynią.Chodzili w odwiedziny do dzieciaków ze stalowowolskiego Domu Dziecka.Nie tylko z okazji św.Mikołaja, ale w zwykłe dni.Umawiali się z panią kierowniczką, dostali od niej pozwolenie i byli fajnymi "wujkami".To była ich inicjatywa, dowiedziałam się o tym przypadkiem.Gdybym nie zajmowała się kotami z pewnością byłabym wolontariuszką w hospicjum, na przykład.Lubię starszych ludzi, czasem komuś też zdarzało mi się pomagać.Jaki to problem zrobić zakupy chorej, samotnej osobie? I jeszcze napiszę tak, nauczyłam się również korzystać z pomocy innych.To trudne, łatwiej jest dawać, naprawdę.1 point
-
to ja będę sprzątać jak już będziecie mieć siedzibę w wielkim gmachu w centrum miasta:) Albo psy będę Wam podrzucać (to mi dobrze wychodzi całkiem;)) Myślę, że można by kogoś zlicytować, tak by było chyba konkretnie. Pytanie kogo? A może Halyna podrzuci jakiś pomysł? Ona ma główkę pełną pomysłów a jak akurat nie ma, to trzepnie główką w prawo-lewo, lewo-prawo i na pewno jakaś genialna myśl wleci1 point
-
Rozumiem, że ZARZĄD nam się ukonstytuował. Cel działania mamy jasno określony, pozostaje nam tylko działać. Mam jeszcze tylko jedno malutkie, ale dla mnie istotne pytanko jako żem skarbnik. Skąd będziemy pozyskiwać środki na naszą działalność? Czy ktoś będzie robił np. bazarki, czy jakaś zbiórka publiczna, a może coś komuś zlicytujemy?1 point
-
1 point
-
Wybaczcie, że nie ma uaktualnienia deklaracji Borysa. Bank BGŻ gdzie jest konto Borysa zrobił kilka zmian. Wprowadził opłatę 10,00 zł za prowadzenia konta Ostatnio połączył się z drugim bankiem i od czasu tego połączenia nie mogę się na konto zalogować. Zadzwoniłam do nich licząc na pomoc. Pomocy jednak nie uzyskałam za to zjadło mi 30 zł doładowania na telefonie i musiałam doładować następną kwotą 30 zł. W wyniku tego miesiąc korzystania z telefonu kosztował mnie nie 30,00 a 60,00 zł Teraz już muszę się wybrać do Banku osobiście i na miejscu rozwiązać problem logowania. Sęk w tym, że ciągle nie mam jak się tam wybrać. Wybaczcie więc i proszę o cierpliwość. Co słychać u Boryska Borys łyka tabletki, ładnie wygląda. Apetyt mu dopisuje. Minimalnie słyszy. Czasami się zastanawiam co jest lepsze stracić wzrok, czy słuch? Nie chcę go trzymać w boksie zamkniętego więc Borys sobie spaceruje. Jak się gdzieś zaszyje to trzeba nałazić się , żeby go znaleźć, bo wołać sobie można bez skutku. Bardzo lubi spacery na zewnątrz. Jednak jak się go spuści ze smyczy to maszeruje gdzie ma ochotę i nawet na tyle dziarsko, że ja wysiadam. Spacerki ze mną są więc tylko na smyczy. Dobrze, że smycz ma 5 m to trochę luzu ma. Były bowiem przygody, kiedy to Borys spuszczony ze smyczy nagle ruszył dziarsko do przodu i złapaliśmy go dopiero w lesie za chałupą sąsiada. Drugim razem ja pewnie źle zamknęłam tylną bramę na noc i Borysa sąsiedzi znaleźli u siebie rano w oborze. W zimie jestem w Siedlcach a więc czekamy na wiosnę i wiosenne spacerki. Szukam na Dogo wątku (kiedyś go znalazłam) poświęconego chorobie stawów u psów . Było tam wiele informacji Dogomaniaków jak sobie z tym radzą i co robią w tej sytuacji i jakie mają efekty. Pozdrawiam1 point
-
Przyjdzie dzień, kiedy okaże się, że Miłka jest dla kogoś bardzo ważna. Musimy jeszcze chwilę poczekać. Wstawię tu fragment tekstu znalezionego gdzieś 'w odmętach Internetu' "...Najpierw wchodzi do Twojego domu. Brudne i śmierdzące. Zbuntowane. Dziwne. Zaczynacie się uczyć siebie. Krok po kroku, dzień po dniu. Nagle okazuje się, że to „coś" jest „kimś". Jest Twoim Psem. Kimś, z kim musisz się liczyć. Kogo bierzesz pod uwagę w swoich planach. Członkiem rodziny. Razem przeżywacie życie, miłe i złe chwile. W lodówce masz tylko światło, ale puszka z karmą jest pełna. Zeszłoroczne, znoszone buty ale Pies jest zaszczepiony i odrobaczony. Dajesz i dostajesz. Razem łatwiej." Lubię ten tekst - taki prawdziwy życiowo. Gorące uściski dla Miłeczki w te znów mroźne dni.1 point
-
Wczoraj poszły zaległe wpłaty dla chłopaków - 200 zł A jak stoimy z finansami Marysiu? To ostatnie wpłaty dla chłopaków: Listopad 2016: ranias 40,00 zł (03.11.) za XI 2016 Marek M. z Szydłowca 40,00 zł (03.11.) za XI 2016 Aimez_Moi 50,00 zł (03.11.) za XI 2016 Razem XI: 130,00 zł1 point
-
1 point
-
1 point