Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/08/17 in all areas
-
5 points
-
Erguś ma dom! cudowny, sprawdzony, znany mi, bo wiele lat temu wydałam tam innego psa, który zmarł jako sędziwy staruszek w grudniu dwa lata temu. dziękuję ogromnie wszystkim, którzy przyczynili się do obecnego szczęścia Ergo: zaczynając w kolejności chronologicznej ewkar, terra, które zaczęły alarmowac o jego losie, agat, która jechała ze mną na interwencyjny odbiór psa. Dziękuję PRZEOGROMNIE Murce i jej mężowi za wspaniałą opiekę, za profesjonalizm w tej opiece i za serce :). Ergo - jego obecna kondycja, piękno, zadbanie to najlepsza dla mnie wizytówka hotelu Murków i pies miał ogromne szczęścia, że trafił do ludzi takich właśnie. Został wspaniale przygotowany do adopcji, wyglądał przecudnie dziś: czyściutki, wyczesany, odżywiony, zadowolony, radosny, kontaktowy. :) Przyjechał ze wspaniale prowadzoną książeczkę zdrowia, pełną dokumentacją medyczną, rozpiską leków i torbą tychże leków. TAK powinien postępować każdy hotel dla psów. Będą zdjęcia i filmy, Ale najpwier od Murków, by wydarzenia ostatnich dni uzyskały chronologiczną dokumentację. Dziękuję wszystkim deklarowiczom, darczyńcom i wszystkim prawdziwym przyjaciołom Ergo, którzy życzliwie interesowali się jego losami, doradzali itd. byli na wątku by wesprzeć mnie i innych przyjaciół Ergo dobrym słowem. . Nie podaję nicków, bo tyle ich jest... ale jolantinę i terrę i ewkar mar gajko to jednak muszę wyróznić za ich trudy bazarkowe dla Ergusia i agat i topi i inne osoby za piekne fanty, za obecność, Dziękuję z całego serca, tym bardziej, że mając w domu gromadę chorych psich staruszków nie dałabym rady sama tych bazarków ogarnąć. :). Przepraszam jeśli kogoś pominęłam. Dziś świętujemy w gronie przyjaciół ten wspaniały dzień. Ergo od dziś w domu, :) Ergusiu wiem, że będziesz szczęśliwy. Tego właśnie chciałam dla Ciebie. :)4 points
-
4 points
-
Trzymam kciuki z całych sił:) i już sie nie mogę doczekać tej 16. Żeby tylko sunie się polubiły....pewnie bez warknięć się nie obejdzie, ale skoro obie są łagodne...to może będzie dobrze? OBY.3 points
-
U nas nie widać nawet na odśniezonych. Asfalt jest biały. Taki klimat. Szczerze pisząc, to ja mam nadzieję, ze jednak Halyna zwieje w transporcie, bo oszołomów to my tu mamy dostatek i bez niej a nie wiem, czy Usiata da radę utrzymać Halynę w mieszkaniu. A Halyny jak złe w nią wstąpi, to i mróz nie powstrzyma. A jakby Halynę trzymać w bezwzględnej ciszy? Może wtedy by głosów żadnych nie słyszała i nie czyniła krzywdy już nikomu? Albo dla odmiany może jej muzykę włączać? Odgłosy natury (skąd ona właściwie pochodzi?-może odgłosy dżungli, jako powrót do korzeni?) albo jakąś spokojną klasykę? Wszak muzyka łagodzi obyczaje, może i Halynę uspokoi?3 points
-
2 points
-
Hmm...Ja bym jej kazała słuchać odgłosów silników samochodowych. Toć komary wylęgają się też w bajorach i przydrożnych rowach odwadniających, prawda? Milutkiej zimowej niedzieli, nie wszystkim, rzecz jasna :D A trolle są..wiadomo, beee :D2 points
-
Wczoraj odbyłyśmy bardzo miłe spotkanie z dogomaniaczkami w Warszawie. Najpierw byłyśmy umówione w Multipubie Gruba Kaśka, ale okazało się, że tam można napić się tylko alkoholu, kawy nie mieli i ciastek do niej też nie. No to przeniosłyśmy się do Starbucksu (jak zwykle), było trochę problemów, bo było nas 10, a nawet w południe kawiarnie są pełne, ale w końcu od czego są niskie parapety?! Takie damskie spotkania, kiedy wszystkie panie mają choć jedno wspólne zainteresowanie, są bardzo miłe. Należy je powtarzać, może częściej? A teraz zobaczcie jakie cudo sprawiła sobie moja kanadyjska przyjaciółka. Strasznie długo się wahała, aż w końcu podjęła decyzję - dzieci mają swoje rodziny, mąż swoje zainteresowania nieuwzględniające żony, tak więc ktoś, kto człowieka darzy bezwarunkową miłością, bardzo się przyda. Tylko nie krytykujcie jej za to, że nie wzięła jakiegoś biedaka z przytułku. Całe życie takie miała, a w Kanadzie okazało się to całkiem trudne. Tak więc oto 2- miesięczny bearded collie. Na jej obronę trzeba jeszcze dodać patriotyczny aspekt tej sprawy. Otóż w odtworzeniu rasy, która podobno w XX wieku prawie zniknęła, miał swój udział owczarek polski!2 points
-
Usiata, na wszelki wypadek miej przy sobie DDT. Środek wprawdzie wycofany z użycia, ale na insekty skuteczny, a w obronie własnej chyba można użyć wszystkiego co tylko może być skuteczne.2 points
-
Halina spakowana. Bilet kupiony (ulgowy) na jutrzejsze ranne pendolino. Ma osobny przedział ze względu na zagrożenie, jakie stwarza. Usiata, musisz wyjść po nią na dworzec. Halina sfrustrowana, bo nie może się realizować charytatywnie. Śniegu tyle, że pasów na jezdni nie widać, więc nie ma jak przeprowadzać. Halina sfrustrowana=Halina niebezpieczna. Usiata, uważaj na siebie, a w razie czego odeślij ją tu, gdzie jej dom, czyli do mnie.2 points
-
No tak. Masz rację, nie uwzględniłam tego drobnego, acz bardzo istotnego szczegółu, żeby coś prezentować, to trzeba to posiadać :) Logo mówisz ? No tak, LOGO !2 points
-
Ojejku, chyba coś komuś wypadło? jakby zwieracze puściły? ano nie dziwota... nie dziwota wcale... no chyba, że to czyjś musk może? ludzie to jednak czasem dziwne hobby mają, że tak się babrać lubią...nigdy nie pojmę tego poziomu poniżej gleby... Ale, ale, byłabym zapomniała całkiem, heh... Panno Marple, jestem zdruzgotana... posprzątałam, zakupy porobiłam, nagotowałam psiakom na zapas, ryżu zamroziłam...żeby mieć dużo czasu dla Halynky... Czekam niepocieszona... może zapodaj jej obróżkę feromonową...bo uschnę w oczekiwaniu :D Może zachęć? szepnij jej na uszko, że dziś się ździebko zacięłam w palec... Jutro koniecznie...w pendolino wsadź...nawet wyjadę po Halynkie na dworzec, obiecuję :)2 points
-
ja też bym nie ryzykowała z sedalinem .Znam przypadek psa który zamiast być spokojnym i łagodnym wpadł w agresję i atakował każdego kto się do niego zbliżył. Nawet ukochanego właściciela. Po dołożeniu mu niewielkiej dawki omal się nie przekręcił. Halinie to nie grozi bo jest niezniszczalna, ale wymagała by opieki jak na oiom-ie. Panno Marple, szkoda Twojego czasu i naszych nerwów. Nigdy nie wiadomo jakie mogą być potem konsekwencje.2 points
-
Brawo OTOZ Animals Dzięki. Nareszcie ktoś przyszedł tym biednym psiakom z pomocą. Może wreszcie ten okropny chłop zrozumie, że nie jest bezkarny, że nie może tak okropnie traktować tych zwierząt. Mam nadzieję, że ta organizacja nie odpuści i będzie go cisnęła do skutku, żeby zabezpieczył psiaki przez mrozem. Powinno się także absolutnie zakazać wykonywanie zabiegów sterylizacji, gdy temperatura jest poniżej 15 stopni plus oczywiście. Sterylizując psiaki teraz, skazuje je na niechybną śmierć. Wiem, że sterylizacje są wykonywane !!1 point
-
1 point
-
A ja pozwolę sobie :) zaprosić jeszcze raz na Ergusiowy bazarek - link w moim podpisie :)1 point
-
Tak na szybko, gdyz z telefonu pisze - Halynka dojechala, ale na dworcu powitalam ja w asyscie SOK - zgloszenie bylo od konduktora pendolino i teraz czekam, az formalnosci beda zalatwione. W dodatku smog w stolycy niemozebny i trzeba bylo wzywac karetke do Halynki. Jak wrocimy do domu to wszystko opisze, poki co - trzymajcie kciuki za Halynke.1 point
-
Cieszę się przeogromnie,że Erguś ma wspaniały dom. Nie udzielałam się na wątku,ale podczytywałam po cichutku.1 point
-
1 point
-
Nie wiem Grażynko :( I pewnie jak każdy bezdomny pies ma jakąs swoją krótszą bądź dłuższą historię i niestety jest to zazwyczaj zła przeszłość :( Dziś sprawdzałam gdzie jest cieplej czy w Jędrusiowej kocykowej budce czy w tradycyjnej drewnianej . Dużo przyjemniej i cieplej jest w Jędrusiowej :) Dziś była kolejna noc i dzień bardzo mroźny . Zaglądałam w nocy do Jędrusia ale spał smacznie :) Nawet zaakceptował prawie całkowite przysłonięcie grubym kocem wejścia . Tak że miał wewnątrz jak w termosie :) Całe szczęście Jędruś nie niszczy i nie przestawia nic co mu skonstuuję ;) Jędruś nawet dobrze znosi te temperatury . W ciągu dnia , gdy słoneczko świeci to chętnie bryka po podwórku :) Nie podnosi łapek do góry jak inne psiaki , nie drży Oczywiście ciepły posiłek to obowiązek !1 point
-
płaczę ze szczęścia i świętuję już od kliku godzin :) Cała moja rodzina się cieszy, bo Ergo jest jednym z tych psów, którego ratunek był wyjątkowo niełatwy a adopcja wydawała się właściwie niemożliwa przy jego stanie zdrowia. Pani Ergusia zasługuje na wielki szacunek i ukłony :) I życzę im obojgu wielu lat szczęścia! Aga - jesteś autorką niesamowitego zakończenia historii Ergusia :) <3 <3 <3 Murkowie to czarodzieje przemiany Ergusia :) <3 <3 <31 point
-
ps. nie wytrzymałam i pierwszy filmik wstawiłam na stronę swojego stowarzyszenia. Tu: https://web.facebook.com/Krakowskie-Stowarzyszenie-Obrony-Zwierząt-1660927157457516/1 point
-
Wspaniałe, cudowne wieści! To prawda, łzy szczęścia napływają do oczu!! ^_^ Ergusiu wszystkiego dobrego w twoim nowym pierwszym prawdziwym Domu! :)1 point
-
No i się poryczałam:(1 point
-
Ufff. Trzymaj się Ergusiu. Nie bój windy :) Kochaj Panią. I bądź grzeczny.1 point
-
Ja jak Tyś(ka) podczytywałam, od samego początku, od akcji odebrania, a dziś mnie zatkało , Ergusiu bądź szczęśliwy :)1 point
-
Zdębiałam jak zobaczyłam tytuł wątku. Ja tu zazwyczaj cichaczem, ale zaglądałam. Jak ja się cieszę, że Erguś ma dom! Aż mam ochotę DS wyściskać bardzo mocno :)1 point
-
Aga, wiedziałam już wcześniej co się szykuje a jednak dzisiaj się poryczałam....1 point
-
Poczekaj spokojnie jeszcze kilkanascie dni,u psów zdarzają się takie odczyny po zastrzykach,Nie rusz,nie masuj,co dwa dni sprawdz,czy są mniejsze.Dobrze będzie!1 point
-
1 point
-
Nieee....elik, to nie mózg, bo takowy trzeba posiadać. To jest ichnie nowe LOGO :D Tak :D1 point
-
Panno Marple. Pakuj ja. Moze ktos niebawem znowu bedzie do jakiegos schroniska blizej Wawy psy przewozil. Najlepiej gdyby do Korabiewic, bo tam czesto znajomi bywaja to do Wawy podrzuca a jak nie, to z Usiata podjade odebrac te wybuchowa przesylke. Wiesz, jednak osoby, ktore woza psy, maja wieksze doswiadczenie niz kurierzy, bo rozne znerwicwane czworonogi sie trafialy....1 point
-
Ludwa jestem dokładnie tego samego zdania. Ta Tino - Nie rusz g..na, bo śmierdzi. A ten mój pies szczególnie obrzydliwą woń roztacza, a i widok wstrętny ponad miarę. Fuuuuujjjj !!!.1 point
-
A jeszcze jeśli chodzi o inne psiaki (bo zawsze jak wyprowadzam suńki to jakieś spokojne psiaki chodzą po ogrodzie) to na początku bardzo się ich bały, od razu straszyły ząbkami i nie chciały się spoufalać. Ale już jest dużo lepiej, już pozwalają się im zbliżać i wąchać. Tinka powoli się przekonuje do głaskania Obie niuńki pierwszy raz na wspólnym spacerze (miałam TZa do pomocy): Lika Tinka1 point
-
Na razie jeszcze daję mu kapsułki. Nie widzę, aby teraz interesował się koopami, ale napadało sporo śniegu więc może nie może się dogrzebać;) Dziś w końcu mam Urinomet (jutro wrzucę rachunek); hurtownia chyba na koniec roku miała jakieś braki, zwodziła weta i w końcu nie dostarczyła mu preparatu. Zakupiłam więc w ubiegły piątek na allegro i dziś już mam:)1 point
-
Najpierw szczeniak musi umieć reagować bodaj na polecenie "siad", gdy dookoła chodzą/biegają/krzyczą dzieci. Proponuję wyprawy do parku i trening posłuszeństwa - bez korekt, bez gniewu, z poleceniami wydawanymi szeptem - obok placyku zabaw dla dzieci.1 point