Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/03/16 in all areas
-
Za zgodą Pani Ani przekazuję SMSa, jakiego dostałam przedwczoraj. "Pani Elu przepraszam, że tak późno i nie musi Pani odpowiadać :) ale muszę to napisać: Aschita śpi sobie spokojnie na swoim posłaniu, jej brzuszek delikatnie faluje... a ja... ja jestem bezgranicznie szczęśliwa" Rozczulające jest to, jak Pani Ania odbiera Aschitę. Dowiedziałam się, że Aschita ma teraz na imię Endżi :) Dzisiaj po raz pierwszy została sama w domu na całe pół dnia. Pani Ania dzisiaj pierwszy raz odkąd adoptowała sunię, poszła do pacy. Nie było żadnych niepożądanych zdarzeń :) Grzecznie czekała na powrót państwa. Coraz mniej boi się obcych psów. Już tylko przed dużymi czuje respekt.4 points
-
Witam wszystkich, którzy wsparli Bajeczkę w niedoli i pomogli mi ją odszukać, bo wierzę, że od kiedy podjęliśmy z mężem decyzję o powiększeniu naszej rodzinki o psa (a właściwie o suczkę), a było to wiele miesięcy temu, szukaliśmy właśnie jej a ona tak długo czekała właśnie na nas. Jak widać nie wytrzymałam, czytając powyższe wpisy i ja postanowiłam napisać choć jeszcze jej nie widziałam, jeszcze jestem daleko... Już teraz jestem przekonana, że ta bajka będzie miała radosne zakończenie a nowe rozdziały życia suni pozwolą jej zapomnieć o smutnych wspomnieniach. Witam i serdecznie pozdrawiam, Grażyna3 points
-
Usiata, nie wydaje Ci się, że mój pies powinien zmienić nick na "nasz pies"? Różnie między nami bywa, ale już tak długo się znamy i tak nas lubi :)2 points
-
2 points
-
dziekuje serduszkiem sciskam za Snikuniowe zycie za zdrowenko dziekuje ciociu Ingrid za odwiedzinki na bazareczku1 point
-
Dziewczyny, on jest chyba bezpański, a tak bardzo chciałby być czyjś. Okażcie serce, przygarnijcie, przytulcie, podrapcie po główce, może zacznie mruczeć rozkosznie...taki biedaczek1 point
-
A to Ty, ludwa, ni masz dwóch mopów? ja tam się nie certolę, mopami wszystko ogarniam, kurze też :D A mysie bobki to możesz przecież zdmuchnąć...na mopa, oczywiście, na mopa...1 point
-
Kochani wielbiciele Misiulka, u łobuziaka wszystko ok. Dotarło jedzonko (puszki) i żwacze, które Misio ubóstwia Trudno opisać, jaki z Misia agencik. Dzisiaj jak wróciłam z pracy tak szlał na kanapie, turlał się, wyginał, że aż biedak wpadł między kanapę, a ścianę. Jego wycie powitalne jest obłędne. Nadal nie lubi piesków i niektórych ludzi. Wczoraj zagadała do mnie Pani, którą znam z widzenia. Szła z córką i obie chciały się z Misiem przywitać, a Misio zaczął ujadać. Nie mogłam go uspokoić. Z Kajunią wielka miłość. Misio nawet pozwala się tłamsić Kajuni i podgryzać w zabawie. Dzisiaj jak wstałam Misiulek chciał wejść pod kołdrę. Jest słodki!!! Na koncie Misiaka - Słodzika 76,05 z mojego bazarku oraz 20,- od Zarki. Bardzo serdecznie dziękuję!!!1 point
-
No nie , to drugie zdjęcie jest the best !!! Heniu, jesteś niesamowity1 point
-
Wczoraj były ... Psie Zaduszki... dzisiaj zapalam światełko za nasze kochane psiemiłości, których już nie ma przy nas....1 point
-
1 point
-
Masa kolorowych wiatraczków kręcących się na wietrze nadaje ten radosny wygląd. Patrząc na ludzi, którzy przyjechali tego dnia do swoich Przyjaciół, a było ich naprawdę dużo, poczułam, że to jest właściwe miejsce dla Semurka. Przychodzą, krzątają się, zapalają znicze i siadają przy grobie jakby chcieli pobyć ze swoimi ukochanymi czworonogami, porozmawiać może...1 point
-
Wieści z domu Olinki teraz Gajuni są dobre. Wybrała sobie Swojego Człowieka - młodszego syna Państwa (l. 22) i koniec kropka. Śpi z nim, u niego siedzi i ma się wyśmienicie :)1 point
-
Padl mi laptop. Mecze sie z zapasowym, ktory jest strasznie wolny, w dodatku komunikaty sa w jez. szwedzkim. Tablet zas to mordega... Wszystkie zdjecia widze u siebie, nie wiem, czemu tak jest. Bede dalej probowala pokazac wrzesniowa Lonieczke1 point
-
Pięknie uwieczniona pamięć o Semiczku... Mimo bólu, cierpienia, tęsknoty, ten cmentarz jest taki radosny, zupełnie inny niż cmentarze, gdzie pochowani są ludzie. W Krakowie nie ma jeszcze takiego miejsca pochówku naszych czworonożnych przyjaciół, ma dopiero powstać, i oby tak się stało, pomimo protestów okolicznych mieszkańców.1 point
-
1 point
-
Grażka123, witamy bardzo serdecznie !!! Wspaniale, że się zalogowałaś . Gdzieś, tam w górze było tak zapisane, że Bajeczka będzie Wasza i po tylu latach czekania się spotkacie. Już pojutrze sunia Was pozna. Jo37 obiecała zdjęcia. Bardzo na nie czekam. Tak sie cieszę, ze jej sie poszczęściło. Joasiu, byłaś ostatnim ogniwem, które połączyło Bajeczkę z Nową Rodziną ! Dziękuję. Myślę, ze to wspaniały pomysł ! Ale gdyby jeszcze udało się wyciągnąć przy okazji tą szczerbatkę...koleżankę Pesteczki, to byłby jeszcze wspanialszy pomysł !1 point
-
Ewuniu... nie umiem nic napisać... Przytulam ciepło Kochana.... Piękny grobek, przecudny kamień, urocze świeczuszki w wianeczkach.... ... i tylko serce się łamie, że jest też TAM Seminio....1 point
-
Jak to dobrze, że jest takie miejsce gdzie można pójść do swojego członka rodziny, zapalić świeczkę, powspominać i być blisko. Ten cmentarz to był genialny pomysł. Ja na szczęście miałam zawsze albo działkę, albo ogródek przy domku i też mam wszystkich blisko. Bardzo współczuję ludziom, którzy np usypiają zwierzaka i zostawiają w lecznicy.........brrrrr, coś strasznego :( Bardzo ładny ten kamień i pasuje do małych kamyczków. Dobrze to, Ewuś, wymyśliłaś.1 point
-
1 point
-
Tolu,już wszystko przekazałam p.Ewie i jutro z samego rana pójdzie na pocztę. Jutro też Anula prześle uzupełnioną umowę adopcyjną do Państwa. Małe co nie co naszej Czikuni z dzisiejszego Rodzinnego spacerku do lasu :) Kto tu rządzi i mocno na czterech stoi...? :) I zasłużony odpoczynek,wiadomo gdzie....:)1 point
-
Dzisiaj Dzień Zadumy... Psie Zaduszki... Jasieńko((*)) Kajuniu((*)) swoje miejsce w naszych sercach macie na zawsze!!! * * * * * Wierzę, że gdzieś w zaświatach cierpliwie, z nosem przy drzwiach czeka na mnie kudłata dusza mojego psa I słysząc kroki mej duszy uniesie klapnięte uszy i chmury nad nieboskłonem rozpędzi ogonem Potem mnie w progu przewróci gdy już uchylą się wrota i wtedy w proch się obróci nasza tęsknota * * * * * * * * * *1 point
-
1 point
-
Sybil, miałaś rację - Halina szaleje :(. Zdrada doprowadza ją do szału, a najbardziej wkurza ją to, że nie wie, kto to jest... Co jeszcze? Nie wiem, czy wiecie, ale komary bardzo krótko żyją. Halina (jest wieczna, ale to nie znaczy, że nie dotyka jej ząb czasu) ma co najmniej kilka miesięcy i...zaczęła popuszczać :(. Si jest wszędzie :( Usiata, mam nadzieję, że nie będzie Ci to przeszkadzać ;). Romanek, Twój współspacz, już zaciera łapki na myśl o wspólnych nocach, a i Halina cieszy się na babski wieczorek ;)1 point
-
Napiszę suche informacje... trzeba je jakoś ładnie ułożyć do ogłoszenia:) Dasza ma ok. 5 lat, waży ok. 10 kg. Jest grzeczna, cicha, spokojna, łagodna. Troszkę nieśmiała i momentami lękliwa. Lubi dzieci. Nie zwraca uwagi na koty (chyba, że zbliżają się do jej miski, to powarkuje:) ). Najlepiej chyba, żeby była jedynaczką, bo zostawiano sama z psami wszczyna awantury, bardzo się rządzi, przegania z posłań, przywłaszcza miski itd. Może towarzystwo jakiegoś dużego psa by było możliwe, może czułaby respekt? W domu zachowuje czystość i nic nie niszczy. Ładnie chodzi na smyczy. To chyba tyle na razie.1 point
-
Dacie wiarę, że... 1. Foksia ma dom 2. Szara ma dom 3. Hesia ma dom Nie mogę nadal uwierzyć!!!!1 point
-
Zobaczcie ...to jest Fado, dzikie psie dziecko, które znalazłam na polu, kiedy był w zasadzie na granicy życia i śmierci głodowej. Poraniony, zapchlony i konajacy z głodu, no i dziki. To było w lutym tego roku. Aktualnie mieszka w Warszawie ze swoja rodzina, i sami zobaczcie jaki jest teraz. Śpioch łózkowo-kanapowy, miziak i słodziak zapatrzony w swoją Agatę i Alexa, zakochany w nich bez pamięci ....a oni w Nim. Moze i Sonia kiedyś tak sie otworzy jak Fado, albo przynajmniej w połowie i będzie miałą swoich kochających i mądrych ludzi. Oto fb Fado vel Portosa. Kto nie wierzy niech przeczyta. https://www.facebook.com/events/257107374621451/1 point
-
Ale że jak? Że mopem po stole i szafkach...Bo ja wiem? Muszę to przemyśleć1 point
-
1 point
-
A co, może nie mówiłam? Tylko nikt nie chciał mi wierzyć; ostrzegałam, że coś się szykuje .1 point
-
Wieczorkiem napisze o Szarej, ale wszystko jest na dobrej drodze :) A Foksia rano pojechała do swego domku, świadomego i dobrego. To adopcja gminna, ale musiałam pośredniczyć. O rety, dzień cudów dziś, czy co? ........Bo i Hesia może, może....1 point
-
Dzisiaj taki był piękny dzień, słoneczny i ciepły, a lady Misia okopała się w sypialni i wcale nie miała ochoty wyleźć spod kołdry. Jak się potem okazało dziewusia pracowała nad przeróbką pościeli i wyżarła cały róg w kołdrze. I teraz nie wiem, czy flanelowa poszwa dziewusi nie odpowiada, czy muszę już zmienić kołdrę na grubszą, zimową....hm...1 point
-
1 point
-
Dzikie na pół gwizdka. Dziś w nocy widziałam taką scenkę: Koloratka, słysząc kręcącego się Kajtusia, z którym jest zaprzyjaźniona (bo jej nigdy nie gonił), zeszła na dół ze strychu i krążyła wokół śleputka, ocierając się o niego. Wzruszająca scenka. Obserwowała ją Psotka z tapczanu stojącego kilka metrów dalej w dużym pokoju. I po raz pierwszy nie zerwała się jak szalona na widok kota, popatrzyła, popatrzyła i poszła spać. Sukces. Powolutku, powolutku, ale jednak powinniśmy wypracować ten sławny modus vivendi.1 point
-
Bardzo dziękuję w imieniu swoim, Alfreda i Baja. Chcę uszanować Twoją decyzję (w pewnym sensie ostatnią wolę Kluski), ale nie mam sumienia wobec Pandy więc proponuję kompromis - moje symbolicznie dostaną trochę karmy i nic więcej. Tylko tyle i aż tyle. Panda bardzo lubi spacery. Gdy już nie ma Kluski to dołączyła do spacerów z moimi. Wcześniej tak nie było by Kluski samej nie zostawiać więc one dwie wychodziły pojedynczo na smyczy ze względu na to, że Kluska już za daleko nie mogła chodzić. Teraz Panda wyposażona w szelki i amortyzator zamieniła się w prawdziwego północniaka;) Wychodzimy 6 dni w tygodniu na ok godzinę, szybkim krokiem więc liczę, że i brzuch Panda zgubi:) Muszę przyznać, że nie spodziewałem się po niej takiej kondycji. Na filmie niewiele się dzieje, ale tak to wygląda:1 point
-
1 point
-
Cos mi sie dziej z dodawaniem zdjec... Zawitała:) smutno było się rozstać, ale Henio zapałal sympatią od pierwszego wejrzenia a nie jest to regułą:)1 point
-
Dziękuję za ogłoszenia Mary, jeśli ktoś robił!!! Z Marunią się udało..pozostał dług u murki, ale jakoś się go spłaci może.. Niestety Gaja i Pirat nadal na działce..zrobię nowe foty i będę aktualizowała ogłoszenia, aby zdążyć jakoś przed zimą, myślę, że z Piratem będzie najtrudniej, chociaż Gaja też nie ma żadnego zainteresowania w ogłoszeniach. Wiem, że potrzebne lepsze foty i już teraz się tym zajmę. Właśnie do nich pędzę, żeby zdążyć przed pracą.1 point
-
Używałam elastycznych bandaży i takich "przylegających" też. Nie widzę różnicy... Czasem jest parę dni spokoju. Niestety mimo Fluoxetinu Ergo liże łapę przy bandażu lub zsuwa bandaż:( Nie ma siły, trzeba zamówić kołnierz. Tyle dobrego, że humor Ergo dopisuje:)1 point
-
pozdrawiam serdecznie Gusiaczku buziaki dla Ovo Jamnik z jabłkami podobno smaczny ;)1 point
-
puk puk, czy ktoś do Zachara zagląda? u chłopaka wszystko w porządku, ale domu wciąż nie ma... :( zdjęcia Zachara :)1 point