Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/01/16 in all areas

  1. Przepraszam, że dopiero teraz piszę. Pesteczka jest cudowna, śliczna, słodka, bardzo mądra i wpatrzona w swoją Panią. Jak weszłam patrzyła na mnie niepewnie i trochę się najeżyła. Nie chciała wziąć ode mnie psiego ciasteczka. Wskoczyła na swój fotel i mnie obserwowała. Namyśliła się i zjadła ciasteczko, a potem ułożyła się na dywanie pod stolikiem i zasnęła. Po jakimś czasie wskoczyła na kanapę i leżała obok Pani Teresy, przytulając się. Wtedy udało mi się ją wygłaskać. Pani Teresa wyszła z Pestusią mnie kawałek odprowadzić i spotkałyśmy Panią Jolę. Radość Pesteczki była ogromna. Pestka pokochała obie Panie całym swoim małym serduszkiem. Na dworze już się nie boi, zaczepia pieski do zabawy. Idzie sobie grzecznie, dumna i radosna jakby chciała wszystkim powiedzieć: "To ja, Pesteczka, mam dom, jestem szczęśliwa i radosna, bo ktoś mnie wreszcie pokochał!!! Oby jak najwięcej psich historii miało taki happy end.
    6 points
  2. Wywiadowcy donoszą o gwałtownych,nerwowych manewrach w otoczeniu Halinki .Coś wisi w powietrzu !Póki co okazało się ze wróg próbował wkraść się w szeregi armii Halinki i teraz wezmą go na tortury (jak każe ich guru) .Sami zobaczcie
    3 points
  3. Hmmm...................jak by to powiedzieć Olinka ma DOM :) Po kolei. Przyjechali Państwo do Zulki. Bardzo im się podobała ale chyba nie do końca nie zrozumieli co mówiłyśmy z Gabi. Że Zulka to Zulka :) Ze wymaga dużo cierpliwości i takie tam. Chyba ich to przerosło. Państwo mieli przez 14,5 roku yorka przytulaka i w zasadzie takiego psiaka szukali. W związku z tym chcieli najpierw adoptować a potem wykraść Tycinkę ale nie dałam :) Wytłumaczyłam że jeszcze długa droga do adopcji Tyci - jeśli w ogóle :) Więc Państwo skupili się na Olince - Pani też Ola - która to przyłaziła, dawała całuski, wskakiwała na kolana ...jak to Olinka. Państwo mieli sobie wszystko przemyśleć i zadzwonić dzisiaj. Ale wczoraj już zadzwonili do Gabi że jednak nie wezmą Zulki. Dziś dzwonili i jednak chcą Olinkę. Mieszkają w Żorach więc jutro jadę na wizytę PA. Zobaczymy co i jak.
    2 points
  4. Oj ludwa, Ty sobie grabisz! jak to "ze trzy trzepnę sobie"? dywanów nie masz? chodniczków? do trzepania...? Ty się znecasz nad zwierzętami! w dodatku, umyślnie!! A chałupę masz posprzątaną? bo wiesz, jakby nie patrzeć...to jutro sobota...
    2 points
  5. Nie pozostaje nic innego jak podpisać się pod tymi słowami. Gorzej by było, gdyby ktoś zachwycił się Zulki urodą, a później powrót, bo nie można się miziać.
    1 point
  6. Jedziemy jutro. Podeślę Kochana, obiecuję i dziękuję. Dzisiaj zbierałam na spacerze mniejsze kamyki, żeby uzupełnić dziury pomiędzy większymi. Kupiliśmy też włókninę, którą podłożymy pod kamienie, żeby się nie zapadały i żeby nie rosły chwasty. Kamień jest przepiękny i mam nadzieję że będzie pasował do "naszych" kamieni. Dzisiejszy dzień był bardzo trudny. Zawsze w weekend masowałam Semurka dłużej niż w tygodniu. Kładliśmy się potem na posłanko i Semik mruczał, a ja mówiłam mu jaki jest wspaniały. Bardzo mi tego brak... Barsiczka ucieka na widok szczotki w moich rękach. Peruszka stoi, ale co chwilę mnie całuje i prosi, żeby już nie czesać. Na szczęście Rokuś uwielbia czesanie i masowanie, ale inaczej niż Semik. On stoi cały czas i podkłada szyję, żeby tam czesać najbardziej. Brakuje mi tych codziennych czynności wykonywanych z Semikiem. Niektóre były tylko nasze:(
    1 point
  7. Hendro, bardzo nie lubię grozić, ale nie chciałabym być w skórze tego, który dopuścił się zdrady :(
    1 point
  8. Jak wyślę pocztą, to nie będziesz miała powodu, żeby przyjechać :P A tak wiesz, że poczęstuję Cię wódką i miodem :D
    1 point
  9. Zmian ciąg dalszy :-) Iskierka dzisiaj sama przeniosła się z ganku do legowiska w salonie. Pierwszy raz też sama wskoczyła na kanapę (ale nie potrafi z niej zejść ), od razu przytuliła się do mojego męża i wsunęła łepek pod rękę do głaskania :-) chyba nadrabia zaległości bo lgnie do nas bardzo i domaga się uwagi. Oczywiście jak przystało na takiego malucha jest zaczepno-obronna. Ujada jak zwariowana na obcych - dzisiaj oberwało się mojej mamie :-)
    1 point
  10. Już chyba pisałam, ze Stokrotka ma super domek w Warszawie, ale nadal nie mam transportu :( Bardzo dziękuję Jo37 za wizytę :) A tutaj jeszcze mail od Rodzinki Baldo: Baldo ma się dobrze, jest zdrowy (wyniki ma wzorcowe), radosny, uwielbia bawić się z goldenką Leą i nowofunlandem naszych znajomych (obydwoje nie dają mu rady podczas biegania, Baldo potrafi ich kilkakrotnie obiec dookoła, a one nawet nie zorientują się o co chodzi :) ). Uwielbia być tam gdzie my jesteśmy, nie jest typem samotnika. Układa się zawsze w naszym towarzystwie. Obserwuje mnie rano jak szykuję się do pracy, pilnuje jak robię makijaż czy myję włosy. Chociaż on sam specjalnie nie lubi wody. W te gorące dni nie chciał nawet zbytnio wchodzić do jeziora, a jak go kąpaliśmy w domu to nam zrobił potop szwedzki ;), jak on wyskoczył z tej wanny, jak on się otrzepał w przedpokoju ;P, nie mieliśmy z nim żadnych szans :), ale na szczęście mamy farbę satynową i nie było żadnego problemu, ale było wesoło :)
    1 point
  11. Dobrze ze jest zainteresowanie Snikersem. Jesli panstwo sa po 60 tce to jeszcze mlodzi ludzie. Poradza sobie napewno. Snikers juz nie szczeniak I dostosuje sie do rytmu nowego domku.
    1 point
  12. Witaj Iskiereczko Kochana :) Patrzę na Twoją mordeczkę uśmiechniętą, błyszczysz cała w słoneczku - serce i dusza śpiewają pieśń radości :)
    1 point
  13. Ludwa, jestem przekonana że po tak stanowczej i zdecydowanej wypowiedzi powtórzonej 4 krotnie :), nikt nie odważy się Ciebie niepokoić. Nasze Guru -" Usiata"chciała pomóc w trosce o Twój spokojny sen. Ona troszczy się o nas wszystkie i stąd jej zapobiegliwość. Jeżeli ty nie reflektujesz na Jej pomoc, to może u mnie, że tak nieśmiało zapytam?. Często o 6 rano już nie śpię, bo czekam.Nawet drzwi na klucz nie zamykam, szkoda mi zamków.
    1 point
  14. Wspaniałe zakończenie :) Niesamowite, że niewiele potrzeba było, by Pestka dostała szansę na normalne życie - wystarczyło się nią zainteresować, wyciągnąć ze schroniska i... fru! do domku. Oby więcej takich zakończeń
    1 point
  15. Już jestem po rozmowie. Wszystko w porządku. Pani wyjeżdżała i nie wzięła telefonu. Pufi jest kochany, grzeczny, na pańcia już nie warczy. Gdy zostaje sam w domku, nie szczeka , nie niszczy. Pani jest z niego bardzo zadowolona.
    1 point
  16. Mają swój ulubiony lasek, Pani Ania mówiła, że często tam bywają żeby Lucky mógł się wyszaleć :)
    1 point
  17. A co myślicie ,żeby wyciągnąć jako następcę Halinki psiaka collie , który przewija się na zdjęciach ze schroniska. On też ma dredy i jak zacznie być mokro i zimno to będzie mu strasznie cieżko . Myślę, że po doprowadzeniu do porządku szybko znajdzie dom bo jest młody.
    1 point
  18. poradzą sobie:) o ile nie chodzą o lasce to dadzą rade na pewno:) Tak samo sie martwiłam o Karolcie a okazało się, że Państwo w eiku sporo 60+ doskonale sobie z nią radzą:) MOgę poszukać kogoś przez fb, na grupie wizyt na pewno ktoś będzie z Lublina.
    1 point
  19. Bardzo dziękuję w imieniu swoim, Alfreda i Baja. Chcę uszanować Twoją decyzję (w pewnym sensie ostatnią wolę Kluski), ale nie mam sumienia wobec Pandy więc proponuję kompromis - moje symbolicznie dostaną trochę karmy i nic więcej. Tylko tyle i aż tyle. Panda bardzo lubi spacery. Gdy już nie ma Kluski to dołączyła do spacerów z moimi. Wcześniej tak nie było by Kluski samej nie zostawiać więc one dwie wychodziły pojedynczo na smyczy ze względu na to, że Kluska już za daleko nie mogła chodzić. Teraz Panda wyposażona w szelki i amortyzator zamieniła się w prawdziwego północniaka;) Wychodzimy 6 dni w tygodniu na ok godzinę, szybkim krokiem więc liczę, że i brzuch Panda zgubi:) Muszę przyznać, że nie spodziewałem się po niej takiej kondycji. Na filmie niewiele się dzieje, ale tak to wygląda:
    1 point
  20. Bardzo dziękuję za zmianę tytułu - ten jest taki "sokojniejszy" bo poprzedni powodował szybsze bicie serca :-)
    1 point
  21. Nasza śliczna pozdrawia i dziękuje ciociom za opieke i pomoc w utrzymaniu w hotelu. jesli chodzi o uszy to Sonia tak może....raz jedno w górze raz drugie albo oba na dół albo na górę. Zalezy od sytuacji. jeszcze sie boje nie ufam.....ale jest lepiej bo bardzo sie staram.
    1 point
  22. Dziuniek nie używa. Psich pampersów, znaczy się. Grażynko, one są niemal identyczne jak te dziecięce, tyle że mają dziurę na ogon. A oto Juka Wywiniętoucha.
    1 point
  23. Jak możesz zdradzać publicznie moje miejsce pracy?!? Aż się prosisz o kuntrol :D idę paczać...
    1 point
  24. A to zależy, co kto uznaje za wartościowe...czasem zwykłe informacje są bezcenne, ha! A i zwykłe słowa w określonych okolicznościach bywają na wagę złota, ha! Tak, tak...i nie inaczej...
    1 point
  25. Wiesz co, wydaje mi się, że nie możesz tak natarczywie, bo się spłoszy. Ludwa jest bardzo wrażliwa.
    1 point
  26. Nosz kurna... to nie fajnie...z tą chałupą... tu ni ma żartów... ludwa!!! nie wiem co robisz jutro o 6-tej rano, ale ja wpadam do Ciebie i sprzątamy! sprzą-ta-my!! Damy radę we dwie na pewno :)
    1 point
  27. Nie ma posprzątanej na bank. Dziękuję pięknie za Keruska.
    1 point
  28. Panno Marple, powiem szczerze, że jestem w lekkim szoku, co się rzadko u mnię zdarza :P Ale generalnie nie dziwię się reakcji Halinki - zdrada to okropność! ojej! ojej! jak można zdradzić HALINKĘ!?! Halinkę!?! taką wolontariuszkę?!? co za podłe te komary wstrętne! A czy czasem to nie były te...no...te...jakim im tam... no te... takie co w drzwiach są... no te...o! czy to aby nie byli judasze?!? Na szafot ze zdrajcamy! bez litości! Też oczy wytrzeszczyłam! no jak mogli... zero honoru normalnie! (a czy to jest pewne? ta zdrada? bo moze Halinka coś sobie uroiła znowu??)
    1 point
  29. Nawet jeżeli Grażyna nie zaloguje się na dogo ze względu na nadmiar obowiązków to ja będę przekazywała wiadomości.
    1 point
  30. Ja mogę, ale pytanie czy czekamy na to aż troszkę się otworzy i będzie można powiedzieć coś wiecej niż to, że delikatna i nieśmiała?
    1 point
  31. Ewuniu, jak będziesz u Seminiątka poślij Mu ode mnie, tak z bliska, ciepłą myśl.... Ja wysyłam do Niego promyczki, do samego nieba....
    1 point
  32. Noc była burzliwa ;( Halinka dostała ataku wściekłości: pluła, bulgotała, machała skrzydełkami i wytrzeszczała oczy. Dlaczego? Otóż, Halinka dowiedziała się, że niektórzy z jej (nielicznych) zwolenników opuścili ją! Co gorsza, niektórzy powiedzieli o tym wprost, ale są też tacy, którzy cichutko, w tajemnicy, szepczą za pleckami ;( Zdrajcy! A wobec zdrajców Halinka jest bezlitosna :( Hendro, do apelu! Nie tylko bojówki mają być w gotowości, ale komórka wywiadowcza też musi wziąć się do roboty! Niech agenci zaczną przesłuchania! Jak wiesz, Halinki nie obowiązują prawa człowieka (komarów nie dotyczą), więc ZEZWALA NA TORTURY...
    1 point
  33. Tolu, pięknie to napisałaś. Ja jeszcze tylko dodam, ze w gruncie rzeczy, to przez te 6 lat, Halinka czekała na P. Grażynę. My tylko pomogliśmy losowi. Jeszcze kilka dni i nasza kochana sunia pojedzie do swojej nowej Rodziny ! Pani Grażyno, zachęcamy do zalogowania się na dogo. Bardzo cieszyłybyśmy się z Pani obecności, bo wiele z nas będzie czekac na wieści z nowego domu, przynajmniej na początku. Jesteśmy ciekawe, jak Halinka będzie przystosowywać się do nowych warunków, jakie będą jej relacje z Rodziną i kotkiem i w ogóle wszystko ! Bardzo ją kochamy ! Jest naszym oczkiem w głowie !
    1 point
  34. Wczoraj zostały adoptowane pozostałe szczeniaki z tego drugiego miotu oraz OTTO, NIKE, UFO i RINGO
    1 point
  35. Khm... wg mnie, to zostałaś pogryziona za ujawnianie tajemnicy działalności wolontariackiej Halinki :P Wiesz, te kupy zbierane przez Halinkę do pampersa i potem rzucane losowo przez okno, to jednak nie budują pozytywnego wizerunku... Na szkolenie to ja zgłaszam akces! bo ostatnio to mam do czynienia z byłymi wrogami...
    1 point
  36. Ogromnie cieszę się, ze historia Halinki będzie miała tak cudowne zakończenie i tak jak chyba wszyscy tutaj jestem równie mocno zaskoczona, ze to stało się tak szybko :) Jak zakładałam wątek nawet nie myslałam, ze Halinka tak szybko znajdzie swoje miejsce na ziemi, w ogole jakoś inaczej to wszystko sobie poukladałam, nastawiałam się na spore problemy, a tu same niespodzianki :) Halinka ma cudowny, własny dom i niech ta bajka trwa i trwa :)
    1 point
  37. Aschita to też zamojski psiak więc i tu wkleję jej zdjęcia z DS :) Na działce, gdzie powstaje dom państwa I w mieszkaniu
    1 point
  38. Dzięki za na pewno bezcenne rady:) Ja też uważam,że na puszczanie Mati samej jest o wiele,wiele za wcześnie. Manewr z długą linką przerabialiśmy wcześniej (na szukaniu śladów u Sznaucerki) ale u Mati na razie nie zdaje egzaminu bo jak tylko Sunia wyczuje,że mimo wszystko jest przywiązana - to staje jak wryta. Ponieważ zdaję relację z dzisiejszego popołudniowego spaceru usłyszaną jedynie telefonicznie od żony (samemu będąc od rana w pracy), moja lepsiejsza połówka dostała już kategoryczny zakaz puszczania suni na wieczornym spacerze a jeszcze z nią porozmawiam. Z nowości: ponieważ sunie musiały zostać na godzinę same, żona powiedziała że po powrocie Balbinka była bardzo wystraszona i od razu wskoczyła jej na ręce. Co się działo - nie wiemy,musiały się ganiać po mieszkaniu i Madzia mogła ją niechcący za bardzo przytłoczyć. Nie powinienem zmienić tej rubryki z poszukuję na adoptowałem????:) Dzięki za wszystkie odpowiedzi i słowa otuchy!:)
    1 point
  39. oooo tu się schowałście! witam wszystkich :) Ja zeskargą. Na Halinke (dobrze jędzę po czerwonych podwiazkach poznałam ) Jako,że do Wrocławia i z powrotem miała po drodze,to wpadła w odwiedziny,a jakże! I to dwa razy. Za każdym razem z innymi amantami. Bajzel zrobili,wszystko wypili i jeszcze szkło w awanturze dzikiej w drzazgi poszło! Chciałam ubić towarzystwo, a Halinka w płacz "nie bij! pani mnie znasz ( chlip chlip-a oczyska suchuteńkie!) Kazałam wynosić się w czorty z samego rana (toż potworem nie jestem i w ciemną noc nikogo z domu nie wyrzuce na strach i poniewierke) I wyniosła się ona sama,adoratorow dwie tury zostawiła. A że oni wszyscy wrażliwi jacyś, to piją z rozpaczy...znaczy sie-za szynkownię robię... Nie wiedzieli gdzie tej swojej ukochanej szukać. ..To teraz im drogę pokażę :-D się szykujcie na dwie setki zawodzacych komarzych Romeòw :-) W przerwie pomiędzy ario-serenadami leją się po gebach aż wióry lecą. Powody dwa: 1 kogo kocha ta ź.....a (z szacunku dla delikatnych oczek nie zacytuję doslownie) 2 kto bzyknął najladniej (znaczy serenade najlepiej zaśpiewał? ??)
    1 point
  40. PIĘKNY OWCZAREK DŁUGOWŁOSY CZARNY SZUKA NOWEGO DOMU, NIESTETY JEGO WŁAŚCICIEL JUŻ WE WTOREK WYJEŻDZA ZA GRANICĘ I NIE MA Z KIM PSA ZOSTAWIĆ PIES MA 5 LAT -NAZYWA SIĘ KRET JEST BAAARDZO ZADBANY, WYCZESANY. WYGLĄDA NA MŁODSZEGO NIŻ JEST PIĘKNIE UTRZYMANY. Z OPISU WŁAŚCICIELA PIES SPOKOJNY DLA LUDZI, DZIECI I INNYCH ZWIERZĄT, NIEAGRESYWNY DO KOTÓW MIESZKAŁ W BUDZIE ALE BIEGAŁ SWOBODNIE (NIE BYŁ NA ŁAŃCUCHU) NIEWYKASTROWANY, NIEZACZIPOWANY, ZASZCZEPIONY PRZECIWKO WŚCIEKLIŹNIE OBECNIE PRZEBYWA W TARNAWIE DUŻEJ TELEFON DO BRATA WŁAŚCICIELA 660614762 ZDJECIA [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/775/a143978f69918701.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/766/65653919c6b3cee2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/768/d21e19d463aae8ba.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/735/81cb3ea4d935eab3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/590/1497c1ceae65b610.jpg[/IMG][/URL]
    1 point
×
×
  • Create New...